Oficer z Pianisty Sprawiedliwym wsrod Narodow Swiata
2009-02-16 18:10:00

Reklama:


Oficer z Pianisty Sprawiedliwym wsrod Narodow SwiataNiemiecki oficer Wilm Hosenfeld, który w czasie II wojny światowej ukrywał polskiego kompozytora i pianistę Władysława Szpilmana, został pośmiertnie uhonorowany tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - poinformował instytut Jad wa-Szem (Yad Vashem) na swej stronie internetowej. Hosenfeld stał się znany dzięki spisanym przez Szpilmana wspomnieniom wojennym, zekranizowanym przez Romana Polańskiego w filmie Pianista. O uhonorowaniu Hosenfelda tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata informował już pod koniec grudnia 2008 roku były szef pionu śledczego IPN prof. Witold Kulesza, powołując się na jego syna, Helmuta. } Kulesza przypomniał, że gdy w 2007 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Hosenfelda Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, podniosły się głosy krytyczne wobec tej decyzji. Krytykę uzasadniano m.in. tym, że Jad wa-Szem nie nadał mu tytułu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Nasz Dziennik w 2007 roku pisał, że nie ma niezbitych dowodów, by Hosenfeld ratował Polaków i Żydów, wiadomo natomiast, że (...) izraelski Jad wa-Szem odmówił przyznania mu tytułu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W swym komunikacie Jad wa-Szem wyjaśnia, że komisja badająca sprawę niemieckiego oficera nie przyznała mu dotychczas tytułu, ponieważ chciała się upewnić, czy nie brał udziału w walkach podczas Powstania Warszawskiego. W tym czasie jednak uznała już, że Hosenfeld uratował Szpilmana oraz innego Żyda, Leona Wurma, których zeznaniami dysponowała. Wurm zaświadczył, że Hosenfeld zatrudnił go w ośrodku sportowym po ucieczce z transportu do Treblinki. Szpilman sam napisał do Jad wa-Szem, jak w listopadzie 1944 roku Hosenfeld pomógł mu znaleźć schronienie, przynosił koce, żywność i udzielał moralnego wsparcia. Jak zaznaczono w komunikacie instytutu, świadectwem były też pamiętniki Szpilmana, które posłużyły Polańskiemu jako podstawa do filmu. Niedawno komisja pozyskała nowe dokumenty, w tym dzienniki Hosenfelda i listy do żony, które wyjaśniają jego konsekwentne stanowisko przeciwne nazistowskiej polityce w stosunku do Żydów - głosi komunikat. W pismach tych Hosenfeld podkreśla głęboką odrazę wobec ucisku Polaków przez reżim, prześladowania polskich księży, poniewierania Żydów i wraz z początkiem ostatecznego rozwiązania swą zgrozę z powodu eksterminacji ludności żydowskiej. Choć Hosenfeld popierał partię nazistowską na początku, jest jasne, że gdy ujrzał następstwa dojścia nazistów do władzy, jego opór przeciwko nim był głęboki i konsekwentny - napisano na stronie Jad wa-Szem. Po gruntownym zbadaniu dokumentów komisja postanowiła przyznać Wilmowi Hosenfeldowi tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata za ratowanie Żydów podczas Holokaustu - podkreślono w komunikacie. Hosenfeld, urodzony w 1985 r., w międzywojniu był nauczycielem historii oraz członkiem NSDAP i SA. Powołany do wojska po wybuchu II wojny, pełnił służbę tyłową. Od końca września 1939 r. był komendantem oficerskiego obozu jenieckiego w Pabianicach. Od czerwca 1940 r. stacjonował w Warszawie jako oficer Wehrmachtu do spraw sportowych. Jednocześnie pomagał Polakom, dostarczając im fałszywe dokumenty i ratując wiele osób, także Żydów, zatrudniając ich przy obiektach sportowych. Podczas Powstania Warszawskiego służył m.in. w niemieckim kontrwywiadzie, zajmując się przesłuchaniami. Szpilmana spotkał jesienią 1944 r. w jego warszawskiej kryjówce. Przez pewien czas dostarczał mu jedzenie, a potem pozwolił uciec. Hosenfeld dostał się do niewoli radzieckiej w styczniu 1945 r. pod Błoniem. Umieszczono go w obozie przejściowym, potem wywieziono do Mińska na Białorusi. Wytoczono mu proces i skazano na karę śmierci za działalność antyradziecką podczas Powstania, choć ocaleni przez niego ludzie, w tym sam Szpilman, usiłowali świadczyć na jego rzecz. Po amnestii wyrok zmieniono na 25 lat łagru; ciężkie warunki spowodowały wylew i paraliż, a potem śmierć Hosenfelda 13 sierpnia 1952 r. w łagrze pod Stalingradem. W Niemczech żyją synowie i córki Hosenfelda i to oni - jak informuje Jad wa-Szem - odbiorą w jego imieniu medal Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Termin ceremonii nie został jeszcze wyznaczony.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »