La Repubblica profesor Ratzinger wygrywa wyzwanie
2008-09-13 11:20:00

Reklama:


La Repubblica profesor Ratzinger wygrywa wyzwanieProfesor Ratzinger wygrywa francuskie wyzwanie - pisze w sobotę włoski dziennik La Repubblica w relacji z pierwszego dnia wizyty papieża we Francji. Gazeta zwraca uwagę w komentarzu, że choć Benedykta XVI - uczonego i konserwatystę oraz prezydenta Nicolasa Sarkozyego - miłośnika reflektorów, gorliwego w głoszeniu, że trzeba kochać pieniądz, dzieli wszystko, to łączy ich mocne przekonanie, że korzenie Zachodu są chrześcijańskie. Rzymski dziennik pisze, że motywem przewodnim papieskiej wizyty w Paryżu było wychwalanie tego wspólnego przekonania oraz przypomnienie idei pozytywnej laickości. Jak przypomina, hymn na jej cześć prezydent Sarkozy wygłosił w grudniu zeszłego roku w przemówieniu na Lateranie w Rzymie. } Gazeta z wielkim uznaniem pisze o wystąpieniu Benedykta XVI przed przedstawicielami świata kultury w Kolegium Ojców Bernardynów. Joseph Ratzinger stał się ponownie profesorem mając przed sobą 700 intelektualistów - dodaje. Mówił, podkreśla się w relacji, językiem ścisłym, precyzyjnym, stylem od akademickiego po dyskursywny. Papież erudyta nie rozczarował intelektualistów - ocenia gazeta wyrażając przekonanie, że nawet jeśli swym wystąpieniem nie przekonał wszystkich, to wywołał podziw dla eleganckiej prezentacji chrześcijańskich korzeni. W innym artykule, zamieszczonym na łamach dziennika La Repubblica, watykanista Marco Politi zwraca uwagę na ogromne tłumy młodzieży, witającej entuzjastycznie papieża na ulicach Paryża. Z typową dla siebie swadą włoski watykanista pisze również żartobliwie o sympatycznej według niego scenie w Pałacu Elizejskim, gdzie w papieskim i prezydenckim orszaku zaprezentował się, jak to ujmuje, dream team dla wszystkich pism ilustrowanych. Tak określa żonę prezydenta Francji - Carlę Bruni i idącego obok niej osobistego sekretarza papieża, księdza Georga Gaensweina. Szarmancki monsignore, fascynująca pani prezydentowa. Ona w perłowoszarym kostiumie, sięgającym wstydliwie za kolana, z miedzianymi włosami ściągniętymi w ogon jak w liceum i zbuntowanym kosmykiem opadającym czasem na czoło. On, nienaganny w czarnej sutannie, z fioletowym pasem, włosami blond lekko pokrytymi siwizną - pisze Politi. Zauważa, że wkrótce jednak uwaga wszystkich skoncentrowała się na porywającym przemówieniu prezydenta Sarkozyego. Sylwia Wysocka

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »