Swiadek cele ostrzalu nie pokrywaly sie z Nangar Khel
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
Żaden z oficjalnie wyznaczonych celów
ostrzału, planowanego feralnego dnia, nie pokrywał się z wioską
Nangar Khel ani okolicznymi zabudowaniami - mówił st.
szer. Ryszard K., pierwszy świadek w procesie żołnierzy,
oskarżonych o zabicie cywilów w Afganistanie.
- Celami były punkty obserwacyjne na wzgórzach - powiedział w Wojskowym Sądzie Okręgowym, przed którym toczy się proces. Jak relacjonował K., cele oznaczono na mapie krzyżykami, zaś miejsca zamieszkane przez ludność, na które trzeba uważać, czerwonymi okręgami. Świadek, który był w Afganistanie pomocnikiem oficera odpowiadającym za koordynację strzelań podkreślał, że przy ustalaniu celów korzystano ze zdjęć satelitarnych, żeby
odwzorować rzeczywistość i je doprecyzować.
Także drugi ze świadków, chor. Stanisław B. mówił, że widział na
mapie wioski zaznaczone czerwonymi kółkami, które oznaczają
obszary wolne od ognia. Nie pamiętał, czy znajdowały się obok
nich jakieś napisy. K. opisywał, że słyszał jak dowódca oskarżonych żołnierzy mjr Olgierd C. rozmawiał po zajściu przez telefon satelitarny i
przejęty mówił: powiedzcie, że to nieprawda i pytał jakie
mieliście zadania. Według K., mjr C. wyglądał jak ktoś, komu
kończy się życie. - Nigdy wcześniej go takim nie widziałem - dodał.
}
St. szer. K. przypomniał, że wyjazd na akcję plutonów w ramach
sił szybkiego reagowania tzw. QRF nastąpił
po otrzymaniu informacji, iż jeden z pojazdów został uszkodzony w
wyniku eksplozji ładunku wybuchowego domowej roboty - IED. Jak mówił K., zaraz po otrzymaniu informacji o ofiarach wśród ludności cywilnej wezwano pomoc medyczną tzw. MEDEVAC. - Pamiętam to dokładnie, bo wezwaliśmy ich o 19, a przylecieli o 20.10, po ponad godzinie. Tyle musieliśmy czekać, aż Amerykańce przylecą. To mnie zbulwersowało - mówił.
St. szer. Ryszard K. podał, że będąc w Afganistanie słyszał o
problemach z bronią. - Mówiono o wadliwości amunicji, sytuacjach,
że gdy strzelano, granaty spadały za Hesco - mówił. Obrona żołnierzy twierdzi, że problemy te były jedną z przyczyn tragedii. Zdaniem prokuratury, stan techniczny moździerza i amunicji wykorzystanych do ostrzału wioski - mimo ich częściowej niesprawności - nie miał jednak wpływu na możliwość skutecznego
kierowania ogniem w warunkach pełnej widoczności.
Trzeci ze świadków Marek P., który feralnego dnia od godziny
20.00 do 8.00 dnia następnego miał dyżur w Centrum Operacji
Taktycznych - tzw. TOC-u - oznajmił, że nie sporządzał żadnych meldunków o zajściu w Nangar Khel i nie wysyłał ich do bazy w Szaranie. Takie dokumenty są jednak w aktach sprawy. Sąd okazał mu dwa meldunki podpisane jego nazwiskiem; oba wysłano 17 marca, na jednym widnieje godzina 8.43, na drugim 9.45. - Powiedziano mi, że poszedł jeden meldunek. Zaakceptowałem, że zostałem pod nim podpisany, choć go nie sporządziłem, bo miałem
wtedy służbę - mówił. Jak podkreślał, w czasie pracy w TOC-u po
zajściu w wiosce pomagali mu inni, bardziej doświadczeni
żołnierze, bo sam z pomocnikiem nie mógłby tego ogarnąć.
St. szer. Ryszard K. pytany, czy przekaz medialny mógł mieć wpływ
na jego zeznania - co sugerował jeden z oskarżonych -
zadeklarował, że nie. Jak mówił, informacje w środkach masowego
przekazu często były sprzeczne, a nawet nieprawdziwe. - Telewizja
kłamie - oznajmił, wywołując wesołość na sali. Pytany, czy miał
swobodę wypowiedzi podczas postępowania, st. szeregowy oznajmił,
że aż za dużą, czym także rozbawił uczestników rozprawy. Sędzia
apelował o powagę. Pozostali dwaj świadkowie także oświadczyli, że
nie wywierano na nich żadnych nacisków.
Wskutek ostrzału zabudowań przez polskich żołnierzy 16 sierpnia
2007 roku na miejscu zginęło sześć osób - dwie kobiety i mężczyzna
oraz troje dzieci. Trzy osoby - w tym ciężarna kobieta - zostały
ciężko ranne. Żołnierze - wówczas z 1. plutonu szturmowego Zespołu
Bojowego C PKW - ostrzelali zabudowania w rejonie
wioski Nangar Khel z wielkokalibrowego karabinu maszynowego
(wystrzelono co najmniej 36 pocisków kalibru 12,7 mm), a następnie
obrzucili ją granatami moździerzowymi (kalibru 60 mm).
Prokuratura oskarżyła sześciu wojskowych o zabójstwo ludności
cywilnej, za co grozi kara dożywotniego więzienia; jednego o
ostrzelanie niebronionego obiektu, za co grozi kara od 5 do 15 lat
pozbawienia wolności i - w wyjątkowych przypadkach - kara 25 lat
więzienia.
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń