Strach w oczach mieszkancow Meksyku relacje dla WP
2009-04-27 18:49:00
Reklama:
Na ulicach miasta Meksyk widać strach. Świńskiej grypie udało się sparaliżować jedno z największych miast świata. Opustoszały parki, place i lokale rozrywkowe.
Charakterystyczną cechą tego wirusa jest łatwość z jaką się przenosi - wystarczy znaleźć się w pobliżu osoby zarażonej, by samemu złapać bakcyla. Dlatego właśnie rząd za wszelką cenę nie chce dopuścić do rozprzestrzeniania się wirusa. Jednak polityka informacyjna rządu Calderona pozostawia wiele do życzenia. Z dnia na dzień podejmowane są chaotyczne działania, gdy nie można już zapobiec skutkom epidemii. O epidemii nie poinformowano dopóki liczba zarażonych nie przekroczyła tysiąca i skali zagrożenia nie dało się dalej ukrywać.
Od 23 kwietnia zamknięto do odwołania szkoły w całym mieście Meksyk. 26 kwietnia rząd na kolejnej konferencji prasowej ogłosił zawieszenie działania wszystkich instytucji oświatowych do 6 maja nie tylko w Dystrykcie Federalnym, ale także i w San Luis Potosí, gdzie zarejestrowano kolejne przypadki choroby. Nie zamknięto jednak zakładów pracy, apelując jedynie, by pracodawcy wykazali wyrozumiałość, jeśli ich pracownicy nie pojawią się w pracy.
}
Rząd nie informuje ludności o prawdziwym stanie sanitarnym kraju. Ludzie to widzą, nie ufają rządowi i są wściekli. Głównymi ofiarami pandemii są starcy, dzieci i biedota. Ich organizmy są słabe i nie są w stanie przetrzymać nawet pierwszego uderzenia wirusa. Ludzie ci nie mają pieniędzy na lekarzy i preparaty medyczne (w Meksyku miliony ludzi pozostają bez ubezpieczenia zdrowotnego). Stan służby zdrowia jest fatalny. Rząd będzie kupował leki u zagranicznych firm. Nie ma laboratoriów i specjalistów, a wydatki na opiekę medyczną w przeciągu ostatnich ośmiu lat spadły ponad dwukrotnie.
Tymczasem siedem kolejnych osób zmarło w niedzielę najpewniej właśnie z powodu zarażenia wirusem świńskiej grypy - to informacje przedstawicieli stołecznych władz ds. zdrowia. W Meksyku jest już ponad 100 ofiar śmiertelnych świńskiej grypy. Według ocen resortu zdrowia zarażonych jest 1614 ludzi, w tym około 400 hospitalizowano.
Ubaldo Oropeza dla Wirtualnej Polski
Hiszpania: to tylko grypa
27 kwietnia do godziny 18.00 potwierdzono jeden przypadek świńskiej grypy w Hiszpanii, a 26 osób znajduje się pod obserwacją w hiszpańskich klinikach. Najwięcej, bo 10 przypadków, odnotowano w Katalonii: 6 mężczyzn i 4 kobiety w wieku od 25 do 32 lat. Pozostałe, podejrzane przypadki są hospitalizowane w prowincjach: Kastylia La Mancha, Aragonia, Kraj Basków, Madryt, Kraj Walencki, Navarra i Andaluzja.
Od rana wszystkie programy telewizyjne i radiowe nadają informacje dotyczące tej choroby, przedstawiają stanowisko Rządu, Ministerstwa Zdrowia, plan przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się grypy oraz prowadzą kampanię uświadamiającą stopień zagrożenia. Ministerstwo Zdrowia uruchomiło także całodobową informację pod numerem telefonu 901 400 100.
Jak reaguje ulica na zapewnienia ze strony minister Zdrowia i Polityki Socjalnej Trinidad Jimenez, że sytuacja w Hiszpanii nie jest alarmująca i znajduje się pod kontrolą?
Z pewnością można stwierdzić, że nie obserwuje się oznak paniki wśród ludności.
Świńska grypa jest tematem wielu rozmów w domach, barach czy sklepach, ale ludzie nie nie odczuwają zagrożenia. Po chorobie wściekłych krów i ptasiej grypie, do sprawy świńskiej grypy podchodzi się nad wyraz spokojnie.
Araceli, która jest lekarzem pierwszego kontaktu w Blanes (prowincja Girona), stwierdziła nawet, iż zaskoczył ją brak jakichkolwiek obaw czy nawet pytań dotyczących grypy wśród pacjentów, których dzisiaj przyjmowała.
Właścicielka jednego z Tabacos (sklep tytoniowy) w Lloret de Mar chętnie rozprawia z klientami na temat ewentualnych zagrożeń epidemią. Zdaje się jednak, iż jej klientela stoi przed zgoła poważniejszymi zagrożeniami.
Juan Antonio, właściciel baru w Lloret de Mar, na pytania o zagrożenie epidemiologiczne odpowiada poirytowaniem. Według niego alarm jest niepotrzebny i absurdalny. -To po prostu grypa i tyle! Rokrocznie tysiące ludzi w Hiszpanii umiera z powodu narkotyków, alkoholu czy papierosów i to jest ciągle alarmujące! A wypadki drogowe?! Jestem pewny, że istnieją jakieś grupy interesów, które widzą w tym kolejną szansę na zyski! - mówi.
Właściciel jednego z hoteli w nadmorskiej miejscowości obawia się natomiast, aby strach przed wirusem nie wpłynął na zmianę planów wakacyjnych dotyczących Hiszpanii, która już i tak odnotowała spadek w tej gałęzi gospodarki związany z recesją.
Świńska grypa zrobiła za to sporo zamieszanie na giełdzie hiszpańskiej i doprowadziła do spadków w sektorach turystycznym, hotelowym i linii lotniczych. Nagłe zwyżki odnotowały natomiast firmy farmaceutyczne oraz zajmujące się przetwórstwem rybnym, jak Pescanova czy Campofrio.
Kinga Jankowska dla Wirtualnej Polski z Lloret de Mar
Niemcy: bez paniki
Epidemia świńskiej grypy nie wzbudza w Niemczech paniki, choć informacje na ten temat goszczą na pierwszych miejscach tutejszej prasy i serwisów informacyjnych.
Mieszkańcy niemieckich miast i miasteczek wydają się być nie bardzo poruszeni wieściami zza oceanu, czemu sprzyjają uspokajające zapewnienia niemieckich służb medycznych i służb ochrony pogranicza. Nikt tu nie myśli o noszeniu masek ochronnych czy nawet niepodawaniu sobie ręki, choć w ciągu dnia nadeszła wiadomość o rodzeństwie; kobiecie i mężczyźnie w Bielefeld, którzy z objawami charakterystycznymi dla świńskiej grypy zostali przyjęci do tamtejszej kliniki. Mężczyzna niedawno wrócił z podróży do Meksyku. Badania nie potwierdziły wprawdzie najgorszego, ale świadomość że choroba i tu zbierze swoje żniwo, jest powszechna w społeczeństwie.
Młodzież niemiecka, w tym studenci, stwierdzają że w ich domach panuje nieco większa niż do tej pory dbałość o czystość.
- Moja mama bardzo ostro goni mnie i siostrę do dokładnego mycia rąk po powrocie ze szkoły. Nakłania nas też do wychodzenia z domu tylko w ważnych sprawach - mówi Julianne, studentka Drezdeńskiej Politechniki. W większości przypadków na temat wirusa raczej jednak dowcipkuje się.
- Mam nadzieję że wirus zdąży mnie wykończyć zanim zacznie się sesja - obraca sprawę w żart 30-letni Steffen.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec odradza wyjazdy do Meksyku, a w przypadku podróży w tamte strony prosi i pilne śledzenie doniesień agencyjnych.
Witold Horoch dla Wirtualnej Polski z Drezna
2009-04-27 18:49:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń