Steinbach Polska szantazuje Niemcy
2009-02-19 09:55:00

Reklama:


Steinbach Polska szantazuje NiemcyPrzewodnicząca niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach ostro skrytykowała stanowisko Polski, która sprzeciwia się wejściu szefowej BdV do rady fundacji poświęconej wysiedleniom. - To, co robi w tej sprawie strona polska jest niczym innym jak szantażem - powiedziała Steinbach w wywiadzie dla Passauer Neue Presse. Jej zdaniem, działania podejmowane przez rząd w Warszawie nie służą dobrym relacjom polsko-niemieckim i niestety nie widać w tym ducha pojednania. } Według szefowej BdV Polska powinna zbliżyć się do niemieckich wypędzonych, tak jak uczyniły to inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej. - Przesłanie polskich biskupów Wybaczamy i prosimy o wybaczenie popadło w zapomnienie w polskiej polityceErika SteinbachPrzesłanie polskich biskupów z 1966 roku: Wybaczamy i prosimy o wybaczenie całkowicie popadło w zapomnienie w polskiej polityce. To tragiczne - oceniła Steinbach. Steinbach jest jedną z trojga kandydatów BdV do rady przyszłej fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Minister w kancelarii polskiego premiera Władysław Bartoszewski, który w poniedziałek rozmawiał w Berlinie z kanclerz Angelą Merkel, ostrzegł, że nominacja Steinbach może wpłynąć na ograniczenie zaplanowanych na ten rok około 20 wspólnych inicjatyw polsko-niemieckich. W środę rzecznik niemieckiej kanclerz Thomas Steg powiedział, że rząd w Berlinie poczeka z powołaniem rady fundacji na odpowiedni moment. Steinbach uważa jednak, że fundacja, która zbudować ma w Berlinie centrum dokumentacji i informacji o wysiedleniach, powinna rozpocząć prace możliwie szybko. - Zakładam, że działania zostaną podjęte jeszcze przed wyborami do Bundestagu (we wrześniu br.) i projekt zrealizowany zostanie możliwie szybko - powiedziała. - Istnieje podstawa w postaci ustawy. Rząd ma teraz obowiązek ją zastosować. Jak uważa Steinbach, rok, w którym przypada 60. rocznica powstania Republiki Federalnej Niemiec wydaje się odpowiednią datą by pokazać, że wypędzeni uczestniczyli w odbudowie tego kraju. - Potrzebujemy wreszcie uzupełnienia naszej kultury pamięci - oceniła szefowa BdV. Steinbach dodała, że stosunek do jej osoby ze strony Polski oraz koalicyjnej partii SPD jest tak agresywny, że BdV w ogóle nie zaakceptuje rezygnacji z powołania Steinbach do rady przyszłej fundacji. - Związek Wypędzonych nie da sobie narzucić, kogo ma nominować - powiedziała Steinbach. Jej organizacja oczekuje, że będzie traktowana na równi z pozostałymi instytucjami uprawnionymi do mianowania swych przedstawicieli we władzach placówki. - To znaczy: nasze nominacje zostaną zaakceptowane. I przede wszystkim nie będzie to obchodzić żadnego z naszych sąsiadów - dodała. Głos w tej sprawie zabrał też przewodniczący niemieckiego Bundestagu Norbert Lammert. Powiedział on gazecie Rheinische Post, że obecnie nie ma potrzeby podejmowania decyzji w sprawie fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. - Obecny spór o obsadę władz centrum przeciwko wypędzeniom jest niefortunny i niepotrzebny - ocenił. Rządy Niemiec i Polski od miesięcy starają się traktować tę sprawę ze wskazaną wrażliwością oraz unikać wzajemnych irytacji - dodał Lammert.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »