AMP Media partnerem Gemius
2020-04-20 04:00:00

Reklama:


AMP Media partnerem GemiusZyskają na tym duże koncerny, które stać na kosztowne procedury patentowe. Stracą mniejsze firmy. O decyzji polskiego rządu poinformował w środę po południu komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i usług Irlandczyk Charlie McCreevy. Potwierdził to Lucien Michels, rzecznik misji Luksemburga, który przewodzi obecnie pracom UE. Ujawnił, że sprawa zostanie wkrótce podjęta przez ministrów państw Unii. I to w tzw. punkcie A obrad, co oznacza, że projekt zostanie po prostu przyjęty bez dyskusji. "Być może zajmie się tym już Rada Ministrów Finansów 17 lutego" - oświadczył Michels. W ten sposób dyrektywa blokowana dotąd przez Polskę zostanie zatwierdzona w pierwszym czytaniu. Jej odrzucenie lub zmiana w drugim czytaniu - przez rządy UE lub Parlament Europejski - stanie się o wiele trudniejsze. Problemy z dyrektywą rozpoczęły się w maju zeszłego roku, gdy głosowano nad nią po raz pierwszy na forum unijnej Rady. Wiele państw, w tym Polska, miało wątpliwości, ale prowadząca obrady przedstawicielka irlandzkiego rządu przycisnęła dyplomatów do ściany. Ostatecznie podczas feralnego głosowania Polska wstrzymała się od głosu. Ale to zostało zinterpretowane jako "brak sprzeciwu". Potem na skutek protestów polskich informatyków Warszawa poniewczasie podjęła próbę zablokowania dyrektywy. Gdy w grudniu ubiegłego roku, Holendrzy chcieli formalnie potwierdzić głosowanie z maja, polski minister poprosił o odroczenie decyzji. Tak też się stało, bo bez polskich głosów w Radzie nie ma tzw. większości kwalifikowanej do przyjęcia nowego prawa UE. Delegacja polska po raz drugi poprosiła o zdjęcie sprawy z porządku obrad Rady UE w styczniu bieżącego roku. Jednak na trzeci raz nie chciała się już zdecydować. Nasi dyplomaci w Brukseli od dawna przekonywali ministerstwa w Warszawie, że polityczne skutki złamania danego słowa - choćby omyłkowo - będą dla Polski katastrofalne w innych ważnych dla nas dziedzinach. Decyzja polskiego rządu o poddaniu patentów mogła wynikać też z tego, że koncerny informatyczne - opowiadające się za jak najszybszym przyjęciem dyrektywy - zaczęły ostro lobbować w tej sprawie także w Polsce. Jak ujawniła tydzień temu Gazeta.pl, najpotężniejsze europejskie firmy elektroniczne - m.in. Siemens - przekazały premierowi Markowi Belce list, w którym domagały się ochrony ich interesów. Rząd zapowiada, że na forum Rady złoży do przyjętej w pierwszym czytaniu dyrektywy specjalny list z polskimi postulatami. Podczas drugiego czytania będziemy się domagali takich zmian w tekście dyrektywy, by jak najmniej ucierpiały małe i średnie firmy komputerowe. Jednak to może się okazać trudne. Z taką inicjatywą wystąpiło kilkudziesięciu eurodeputowanych, w tym wielu polskich. Dotąd ich wysiłki spełzały na niczym. Jednak w środę wreszcie przyszedł sukces - członkowie komisji ds. prawnych Parlamentu zgodzili się, żeby dyrektywa wróciła do pierwszego czytania. Teraz komisja prześle do przewodniczącego Parlamentu oficjalne pismo, w którym zażąda pierwszego czytania dla dyrektyw. Czy tak się faktycznie stanie - okaże się w najbliższych dniach. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Jeżeli Rada pierwsza ogłosi na forum plenarnym Parlamentu, że decyzja została podjęta - to wygrywa. Jeśli jednak to komisja pierwsza ogłosi decyzję - powinno nastąpić pierwsze czytanie. Źródło informacji: Gazeta.pl AMP Media partnerem Gemius Firma Gemius S.A. zajmująca się od 1999 roku badaniami Internetu oraz Grupa AMP Media zawarły w ostatnich dniach partnerską umowę o współpracy. Umowa dotyczy włączenia do oferty AMP Media badania gemiusTraffic dostarczanego przez Gemius S.A. Grupa AMP Media, specjalizująca się w dostarczaniu narzędzi oraz rozwiązań z dziedziny marketingu interaktywnego, wprowadza do swojej oferty narzędzie badawcze gemiusTraffic, które polecane będzie stałym, jak i nowym klientom, jako technologia badawcza pozwalająca definiować zachowanie internautów na serwisie WWW. Badanie gemiusTraffic dostarcza informacji o zachowaniu internautów na witrynach internetowych, użytkownikach odwiedzających witryny internetowe, pomagając w ten sposób optymalizować kanały dystrybucji online. Proces badawczy pozwala na analizowanie poszczególnych wizyt internautów, jak i na przedstawianie ścieżek, po których poruszają się użytkownicy badanych serwisów internetowych. gemiusTraffic pozwala także na analizowanie serwisu pod względem zainteresowania użytkowników konkretnymi treściami oraz działami serwisu. Dodatkowo z badania można dowiedzieć się, które strony i działy serwisu WWW cieszą się największym zainteresowaniem użytkowników, a które mniejszą popularnością. "Informacje uzyskiwane podczas procesu badawczego pozwalają na modyfikację oraz optymalizację serwisu WWW. Dodatkowo wiadomości dostarczane przez gemiusTraffic mogą być przyczynkiem do zmiany nawigacji na serwisie WWW tak, aby treści pożądane przez użytkownika były w zasięgu jednego czy dwóch kliknięć". – objaśnia Rafał Janik z Gemius S.A.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »