Rynek walutowy 1-28.02.2007
2009-03-20 07:00:00
Reklama:
Rynek walutowy 1-28.02.2007
Luty przyniósł zmianę w postrzeganiu bieżącej sytuacji panującej w gospodarce USA i nie była to zmiana pozytywna. O ile styczniowe dane sugerowały, że gospodarkę amerykańską czeka miękkie lądowanie, o tyle informacje, które dotarły na rynek w lutym, każą już zachować szczególną ostrożność, jeśli chodzi o ocenę perspektyw gospodarczych USA.
Waluta
Kurs ( PLN )
Wzrost niepewności, towarzyszący pogorszeniu się koniunktury w największej gospodarce świata, wywarł wpływ na skłonność inwestorów do podejmowania ryzyka, co w końcówce miesiąca odbiło się na rynkach akcyjnych świata. Dodatkowym czynnikiem, który zwiększył ryzyko inwestowania w akcje, a przez to zwiększył skalę redukcji zaangażowania kapitału w ryzykowne aktywa, była podwyżka stóp procentowych w Japonii oraz słowa członków tamtejszego rządu, o zbliżającym się końcu okresu deflacyjnego.
Wszystkie te czynniki skumulowane razem, wraz z faktem, że światowe giełdy rosły już niemal nieprzerwanie od ponad pół roku doprowadziły, do moim zdaniem najważniejszego wydarzenia minionego miesiąca, a mianowicie do gwałtownej przeceny akcji, która miała miejsce w ostatnim tygodniu lutego, i która spowodowała spore perturbacje na rynku walutowym.
Przypomnienie wydarzeń ubiegłego miesiąca zacznijmy od omówienia najważniejszych danych makro, które w tym czasie dotarły na rynek. Jak już zostało zaznaczone we wstępie, obraz gospodarki USA, który wyłania się z lutowych danych, uległ pogorszeniu w stosunku do stycznia. Co więcej, zwiększeniu uległ rozdźwięk pomiędzy, wyłaniającymi się z informacji o charakterze fundamentalnym, perspektywami gospodarczymi Strefy Euro a przyszłą sytuacją w gospodarce Stanów Zjednoczonych. Obecnie mamy do czynienia z rozpędzającą się gospodarką europejską oraz z wchodzącą w okres spowolnienia gospodarką USA. O ile łatwo przychodzi stwierdzenie, że przewagę tempa wzrostu w najbliższym czasie uzyska gospodarka Strefy Euro, o tyle określenie kierunku polityki monetarnej w obu tych obszarach gospodarczych przysparza już o wiele więcej problemów.
Sytuacja w Stanach Zjednoczonych przysparza bólu głowy inwestorów, ponieważ sygnały generowane przez tamtejszą gospodarkę nie kreują spójnej perspektywy co do przyszłych posunięć w polityce monetarnej. Najkrótsza charakterystyka obecnej sytuacji zawarta była w komentarzu Bena Bernanke, po lutowej decyzji o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Z jednej strony słabnący wzrost gospodarczy oraz pojawiające się oznaki spadku presji inflacyjnej zachęcają do obniżania kosztów pieniądza, na drugim biegunie znajdują się natomiast zagrożenia dla stabilności cen, do których prezes FED zalicza podwyższony poziom inflacji bazowej, możliwe żądania płacowe, oraz trudne do przewidzenia zmiany cen ropy.
Rynek walutowy 1-28.02.2007
Waluta
Kurs ( PLN )
Tempo wzrostu gospodarczego w USA spada. Opublikowane z końcem stycznia wstępne dane na temat dynamiki PKB w IV kwartale ubiegłego roku mówiły o 3,5% wzroście, natomiast ich rewizja, opublikowana pod koniec lutego, wyniosła już zaledwie 2,2%. Słabszemu wzrostowi towarzyszy niska inflacja CPI, która w styczniu wyniosła 0,2%. Oprócz tego, pozytywnym sygnałem świadczącym o słabnącej presji inflacyjnej, jest również niska inflacja cen producentów, która w styczniu, za sprawą niższych cen ropy, spadła o 0,6% w porównaniu z grudniem. Oznaki osłabienia gospodarki widać również w wynikach wskaźników koniunktury. Zarówno Chicago PMI, jak i ISM w sektorze wytwórczym, spadły w styczniu poniżej poziomu 50 pkt., który jest wartością graniczną, pomiędzy dekoniunkturą a koniunkturą.
Słabszych wyników gospodarczych Stanów nie widać jednak w odczytach nastrojów konsumentów, co prawdopodobnie zawdzięczamy wciąż niezłej sytuacji na rynku pracy ( ok. 226 tyś. miejsc pracy w sektorze pozarolniczym stworzonych w styczniu, według opublikowanej 9 marca rewizji styczniowych wyników), oraz rosnącym dochodom osobistym (ich dynamika wyniosła w grudniu 0,5%, a w styczniu 1% m/m). W rezultacie lepsze wyniki zanotował wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (96,9 w styczniu wobec 91,7 w grudniu). Podobnie zresztą wygląda sytuacja z innymi wskaźnikami nastrojów konsumentów, które jeśli nawet spadły, to i tak pozostawały na względnie wysokich poziomach. Niestety, opublikowane na koniec lutego dane za ten miesiąc pokazują, że optymizm konsumentów powoli znika, co jest kolejnym, nienajlepszym sygnałem dla amerykańskiej gospodarki.
Głównym ciężarem dla sytuacji w amerykańskiej gospodarce okazuje się wciąż rynek nieruchomości. Chwilowa poprawa sytuacji, jaką można było zaobserwować na przełomie roku, była niestety stanem przejściowym. Opublikowane w lutym dane z rynku nieruchomości pokazują pogarszająca się sytuację w tym jakże ważnym sektorze gospodarki. Pogarsza się koniunktura zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym, a co gorsza spada liczba inwestycji oraz wysokość wydatków budowlanych. Część z tych czynników ma zapewne charakter sezonowy, związany z zaostrzeniem się zimy w styczniu, jednak nawet ten fakt nie może zmienić negatywnego odbioru panującej sytuacji przez inwestorów.
Powyższe powody powinny przemawiać za obniżką stóp procentowych w Stanach, dzięki czemu możliwe byłoby ożywienie koniunktury i przyspieszenie wzrostu. Takie posunięcie byłoby jednak ryzykowne i mogłoby skutkować gwałtownym wzrostem presji inflacyjnej, a to za sprawą podwyższonej inflacji bazowej, która przekracza wysokość inflacji CPI. Wystarczy podkreślić, że bazowa inflacja PCE wyniosła w styczniu 1,9% r/r, a więc była zbliżona do celu inflacyjnego i to w miesiącu, w którym spadły ceny paliw. Powoduje to, że na razie nie ma co liczyć na obniżki stóp procentowych, a przy niekorzystnym rozwoju sytuacji realne stają się nawet podwyżki. Wydaje się jednak, że w najbliższym czasie stopy w USA pozostaną bez zmian.
Całkowicie inaczej rysują się perspektywy Strefy Euro. Gospodarka kwitnie, a tempo wzrostu gospodarczego rośnie, przekraczając wcześniejsze oczekiwania rynku. PKB Strefy Euro wzrosło w IV kwartale o 3,3%, a temu dynamicznemu wzrostowi towarzyszyła umiarkowana inflacja ( HICP wyniosła w styczniu 1,8%, wobec oczekiwanych 1,9%) i spadek bezrobocia z 7,5% w grudniu, do 7,4% w styczniu. Korzystną sytuację obrazują również wskaźniki koniunktury. PMI, zarówno dla sfery produkcyjnej, jak i pozaprodukcyjnej, jest w miarę stabilne i kształtuje się na dość wysokim poziomie. Wskaźnik koniunktury w przemyśle (Business Climate) wzrósł z 1,4 w styczniu do 1,56 w lutym, natomiast indeks ZEW powrócił w lutym powyżej wartości 0 (wyniósł 2,9 wobec -3,6 miesiąc wcześniej), a indeks IFO pozostał na wysokim poziomie 107 punktów.
Rynek walutowy 1-28.02.2007
Waluta
Kurs ( PLN )
Korzystna sytuacja gospodarcza w Eurolandzie zmusiła EBC do podwyższenia 8 marca stóp procentowych o 25 pkt. baz.. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami rynku, jednak wypowiedź Jean Claude Tricheta na konferencji po tej decyzji, przez wielu odebrana jako niewystarczająco jastrzębia, ostudziła nieco oczekiwania części inwestorów na dalsze podwyżki ceny pieniądza w najbliższym czasie.
Przedstawione powyżej czynniki fundamentalne znalazły odbicie również w zachowaniu się kursu EURUSD, który w połowie lutego zdołał wybić się z trwającej od połowy grudnia konsolidacji. Pretekstem do tego okazało się wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke przed senacką komisją ds. bankowości, które według większości uczestników rynku miało wymowę gołębią. Wybicie to, umożliwiło dalsze wzrosty i osiągnięcie pod koniec lutego poziomu 1,3260, po czym na rynek zawitała korekta.
Duże znaczenie dla umocnienia dolara w końcówce lutego, miała podwyżka przez Bank Japonii stóp procentowych w tym kraju z 0,25% do 0,5%, oraz wynikająca z niej międzynarodowa sytuacja na rynkach akcyjnych. Już jakiś czas obserwowaliśmy stopniowy wzrost awersji do ryzyka wśród międzynarodowych inwestorów, jednak zmniejszanie zaangażowania w ryzykowne aktywa przebiegało spokojnie. Sytuacja zmieniła się w kilka dni po wzroście stóp w Kraju Kwitnącej Wiśni, kiedy to inwestorzy przypomnieli sobie, jaki wpływ na światowe rynki finansowe ma były szef FED Alan Greenspan. Otóż wieczorem w poniedziałek 26 lutego Alan Greenspan stwierdził, że jego zdaniem gospodarka USA ociera się o recesję, na co inwestorzy zareagowali wyprzedażą akcji na giełdach w Stanach, która później przeniosła się na rynki azjatyckie.
Skalę wyprzedaży spotęgowały wypowiedzi członków japońskiego rządu o końcu deflacyjnego okresu w gospodarce Japonii, oraz powrotu do „normalnej” polityki monetarnej, które, rozbudziły obawy o kolejne podwyżki stóp procentowych w tym kraju. Wejście Japonii w fazę podwyżek stóp procentowych oznacza spadek opłacalności strategii „carry trade”, tzn. polegającej na pożyczaniu środków w Japonii, oraz inwestowaniu ich na rynkach zapewniających wyższą stopę zwrotu, a więc głównie na rynkach wschodzących.
Słowa Grenspana o nadchodzącej recesji, a także ryzyko podwyżek stóp w Japonii wystraszyły i tak już coraz bardziej ostrożnych inwestorów, w wyniku czego mogliśmy zaobserwować gwałtowną wyprzedaż akcji, która doprowadziła do ponad 8% spadku głównego indeksu giełdy w Szanghaju w nocy z 26 na 27 lutego. Tak gwałtowna przecena odbiła się czkawką na pozostałych rynkach akcyjnych świata, które w tym dniu świeciły na czerwono. Przypomnijmy, że WIG20 w tym dniu stracił ponad 6,5%, podobnie zresztą jak WIG. Zapoczątkowana w ten sposób wyprzedaż akcji trwała do końca tygodnia i przyniosła niemal 10 % przecenę indeksów.
Rynek walutowy 1-28.02.2007
Waluta
Kurs ( PLN )
Na rynkach akcyjnych zrobiło się nerwowo, co dodatkowo odstraszało od inwestowania w ryzykowne aktywa. Nie dziwne więc, że inwestorzy uciekający z rynków akcji, lokowali swe pieniądze w bezpieczne aktywa, w tym w amerykańskie papiery skarbowe. Przepływ tak sporego kapitału musiał znaleźć odzwierciedlenie w zachowaniu kursów walutowych. W końcówce lutego widoczne było osłabienie się walut krajów rozwijających się i towarzyszące mu umocnienie się amerykańskiej waluty. W konsekwencji Eurodolar na początku marca spadł poniżej 1,31, gdzie testował poziom wsparcia w okolicach 1,3080.
Jeśli chodzi o sytuację Polski, to początek roku przyniósł świetne dane makroekonomiczne. Prognozy wzrostu gospodarczego weryfikowane są w górę niemal z miesiąca na miesiąc, a powodem takiego stanu rzeczy są świetne wyniki gospodarki polskiej w ubiegłym roku. Przypomnijmy, że od początku roku poznaliśmy wysokie tempo wzrostu(6,4%) w IV kwartale ubiegłego roku, dzięki czemu ubiegły rok zamknęliśmy z 5,8% wzrostem PKB. Co więcej podstawy tego wzrostu są bardzo solidne, ponieważ zawdzięczamy go zarówno popytowi wewnętrznemu, eksportowi, a przede wszystkim silnemu wzrostowi inwestycji (ok. 17%).
Co więcej, owoce wzrostu gospodarczego sprawiły, ze rzeczywisty deficyt w ubiegłym roku wyniósł 25 mld. złotych i był o ponad 5 mld PLN niższy od zakładanego w ustawie budżetowej. Tak pozytywne wyniki skłoniły Ministerstwo Finansów do podniesienia prognoz wzrostu w I kwartale 2007r. nawet do 7%. Jest to z jednej strony pozytywna informacja, jednak z drugiej trzeba zwrócić uwagę na wynikające z tak szybkiego wzrostu zagrożenia inflacyjne, które będą wymagały reakcji RPP. Zresztą RPP zdaje sobie sprawę z narastającej presji inflacyjnej, ponieważ z przedstawionej projekcji inflacyjnej jasno wynika, że ceny będą rosły coraz szybciej, grożąc osiągnięciem 4% dynamiki w 2009 roku. Podwyżki stóp procentowych w Polsce na pewno okażą się ciosem dla złotówki i spowodują jego osłabienie względem głównych walut.
Złotówka w minionym miesiącu poruszała się pod dyktando wydarzeń na rynku międzynarodowym, jednak w przypadku pary EURPLN pozostała ona stabilna, a jej wartość wahała się wraz ze zmianami względnej siły głównych walut, przez cały czas oscylując w przedziale 3,8550-3,9250. Sytuacja na parze USDPLN była podobna, tzn. że USDPLN wahał się pod dyktando zmian na rynku międzynarodowym, jednak w przypadku tej pary widoczna jest tendencja spadkowa kursu, a więc umocnienia się złotówki względem dolara. Pamiętajmy jednak, że sytuacja może się drastycznie odmienić wraz z powrotem wyprzedaży na światowe rynki akcyjne.
2009-03-20 07:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Punkt widzenia
- Blog znajomego
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń