Rating funduszy inwestycyjnych - grudzień 2008
2011-01-20 09:00:00

Reklama:


Rating funduszy inwestycyjnych - grudzień 2008 Po przeciwnej stronie zestawienia dominują fundusze akcji rynków wschodzących (zwłaszcza europejskich) i inwestujących w akcje firm operujących na rynku nieruchomości. Czarnym koniem jest UniSektor Nieruchomości: Nowa Europa, którego jednostka uczestnictwa straciła na wartości ponad 76 proc. Z pozoru mogłoby się wydawać, że to początek nowej hossy. Należy jednak podchodzić do tego z odpowiednią rezerwą. Kryzys finansowy, który teraz odciska piętno na realnej sferze gospodarki, jest poważny i trudno w pełni przewidzieć wszystkie jego następstwa. Dlatego ten wzrost z ostatnich dwóch miesięcy ubiegłego roku należy rozważać bardziej w kategorii korekty silnego ruchu spadkowego, aniżeli odwrócenia trendu. Rok 2009 będzie kluczowy i wiele powinno się wyjaśnić, może jednak obfitować w wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Dlatego generalnie w 2009 roku lepiej bardziej skupić się na ochronie kapitału i jeżeli inwestować w fundusze akcji, to należy robić to systematycznie, rozkładając zakupy na co najmniej kilka miesięcy. Pośpiech nie jest wskazany. Wśród wszystkich funduszy otwartych oferowanych przez krajowe towarzystwa funduszy inwestycyjnych, lepiej od funduszy obligacji w ubiegłym roku wypadły tylko fundusze hedgingowe z rodziny Superfund. Najlepszy z nich – Superfund subfundusz C (strategia agresywna) – osiągnął stopę zwrotu w wysokości 62 proc. Na naszym rynku są to jedyne tego typu fundusze. Inwestują w standaryzowane instrumenty pochodne, oparte m.in. na kursach walut, indeksów giełdowych, stopach procentowych, cenach metali szlachetnych, towarów, produktów rolnych, itd.). Dzięki temu nie są one uzależnione wyłącznie od sytuacji panującej na rynkach akcji, bo inwestują w różne klasy aktywów. Dodatkowo instrumenty pochodne pozwalają zarabiać (tracić też, oczywiście) zarówno na spadkach, jak i na wzrostach, kluczem do sukcesu jest poprawne obstawienie kierunku, w którym podąży cena danego aktywa. Grudzień był także kolejnym bardzo udanym miesiącem dla posiadaczy funduszy polskich obligacji. W ogóle, dla większości z nich cały rok 2008 był wyjątkowo udany. Kto przed rokiem powierzył pieniądze jednemu z tych funduszy, dziś może się cieszyć z zysków, które średnio wyniosły ponad 8 proc. Oprocentowanie najlepszych lokat bankowych wówczas oferowanych nie przekraczało 6 proc. Rating funduszy inwestycyjnych - grudzień 2008 Fundusze mieszane Należy jednak zauważyć, że nie cały rok był stracony. Ostatnie dwa miesiące przyniosły pewne odreagowanie na giełdach i od dołka 27 października do końca roku WIG zyskał 7,7 proc., a WIG20 14 proc. Przełożyło się to na zbliżone wielkością zyski funduszy akcji, które przeciętnie w tym czasie zyskały 7,5 proc. Najlepszy z nich zarobił blisko 18 proc. Większości z nas grudzień kojarzy się z dawaniem i otrzymywaniem prezentów. Pod tym względem klienci funduszy inwestycyjnych mogą czuć się nieco rozczarowani. WIG zakończył bowiem miesiąc na niewielkim plusie, nieco lepiej wypadł indeks dużych spółek – WIG20. Na minusie były wskaźniki mierzące koniunkturę w segmencie małych i średnich spółek. Rating funduszy inwestycyjnych - grudzień 2008 Dla funduszy akcji ubiegły rok był najgorszym w ich kilkunastoletniej historii. Odrobienie strat przekraczających nierzadko 50 proc. zajmie im sporo czasu. Tymczasem w najlepsze trwa hossa na rynku obligacji i wiele wskazuje na to, że najbliższe pół roku będzie należeć do inwestujących w nie funduszy. Rating funduszy inwestycyjnych - grudzień 2008 Fundusze stabilnego wzrostu Rating funduszy inwestycyjnych - grudzień 2008 Fundusze obligacji Fundusze akcji Początek roku nie był jednak zbyt obiecujący i zgodnie z naszymi prognozami sprzed roku, dobra passa funduszy obligacji rozpoczęła się na dobre dopiero w połowie roku. To od tamtego czasu – pomimo trudnych momentów – wypracowały one większość swoich rocznych zysków. Wytrwali inwestorzy mają więc powody do zadowolenia. A szczególnie mogą cieszyć się ci, którzy wybrali fundusz, który przyniósł dwucyfrową stopę zwrotu, bo i takich nie zabrakło. Rekordzista dał zarobić blisko 21,5 proc. Ubiegły rok generalnie należał do funduszy obligacji, bowiem także fundusze papierów nominowanych w walutach obcych – głównie dolarze i euro – przyniosły znaczne zyski. Trzeba podkreślić, że mowa wyłącznie o tych produktach, które przyjmują wpłaty w złotych. Ich posiadacze zyskali dzięki osłabieniu naszej waluty, które na przestrzeni całego roku sięgnęło 21,6 proc. wobec dolara i 16,5 proc. wobec euro. W przypadku tych funduszy wydaje się jednak, że najlepszy czas mają już za sobą. Nie ma co liczyć na jakiś znaczący pozytywny wpływ obniżek stóp procentowych w strefie euro czy w USA, bowiem za bardzo nie ma tam co obniżać. Trudno też liczyć na dalsze znaczące osłabienie się naszej waluty, bo należy przecież mieć na uwadze, że od końca lipca do końca ubiegłego roku dolar podrożał o ponad 46 proc., a euro ponad 25 proc. W najbliższym czasie można by raczej oczekiwać korekcyjnego ruchu w przeciwnym kierunku.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »