Reforma bez przeksztalcenia szpitali nie ma sensu
2008-05-20 09:41:00

Reklama:


Reforma bez przeksztalcenia szpitali nie ma sensuMonika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski, witam Monika Olejnik, dzień dobry. Jarosław Kalinowski: : Dzień dobry, witam. Monika Olejnik: : Krystyna Naszkowska z „Gazety Wyborczej” tropi i wytropiła, jak to Polskie Stronnictwo Ludowe obsadza swoimi ludźmi posadki, posadki na przykład w „Elewarze” jest to właściciel największych w kraju zakładów zbożowych, gdzie zasiadają Adam Kalinowski, brat pana marszałka, Andrzej Kłopotek, brat posła PSL Eugeniusza Kłopotka, w centrali zasiada Dariusz Żelichowski, syn Stanisława Żelichowskiego, rodzinna spółka? Jarosław Kalinowski: : No rzeczywiście nie da się ukryć, że są to osoby w jakimś stopniu, większym, mniejszym, powiązane z PSL. Monika Olejnik: : No bracia i dzieci. Jarosław Kalinowski: : Albo nazwiskami, czyli rodzinnie, albo rzeczywiście funkcjonowali oni gdzieś w obszarze PSL i to, ja bym nie mówił, że wyśledziła, bo tu tajemnicy nikt z tego nie robił. Monika Olejnik: : To nie jest i rozumiem, że wszystkie te osoby są... Jarosław Kalinowski: : Z tego co wiem, no może nie w stu procentach jestem w stanie odpowiedzieć na pytania konkretnie, jak to się stało i kto to jest, ale na pewno... Monika Olejnik: : Podobno posadę dla pana brata specjalnie stworzono w centrali. Jarosław Kalinowski: : Nie, nie, to naprawdę nie tak. Natomiast wiem, że – i co do Śmietanki, o którym powielekroć była mowa, był konkurs. Monika Olejnik: : Tak, prezesem jest pan Śmietanko, tak. Jarosław Kalinowski: : Był konkurs wreszcie. Monika Olejnik: : I wygrał Śmietanko. Jarosław Kalinowski: : I ja bym powiedział, że nikt nie jest w stanie... Monika Olejnik: : Najpierw został Śmietanko, potem był konkurs, a potem wygrał znowu Śmietanko. Jarosław Kalinowski: : Nie, to prezes jeszcze z czasów PiS go zatrudniał na tym stanowisku, a potem był konkurs. I ja powiem, że nikt nie jest w stanie zarzucić braku kompetencji Śmietance w tych sprawach, którymi kieruje. Monika Olejnik: : Pierwsza decyzja Śmietanki była – wprowadzenie obowiązku sprzedaży rezerw zbóż na warszawskiej giełdzie towarowej, której głównym akcjonariuszem jest inny ludowiec Zbigniew Komorowski. Jarosław Kalinowski: : Ale naprawdę, no co możemy mieć pretensje do Komorowskiego, że jest dobrym przedsiębiorcą, jednym z największych operatorów na rynku zboża, i że był związany z PSL, to ja mam mieć pretensje do niego. Monika Olejnik: : Ale czy to jest nepotyzm czy nie, panie marszałku. Jarosław Kalinowski: : Nie, nie, ale toteż spójrzmy... Monika Olejnik: : Ale pytam się o tych braci, braci... Jarosław Kalinowski: : Nie, nie, obowiązkiem, ale to wszystko na raz zaczynamy mówić, spróbujmy po kolei. No więc rozpocznijmy od Komorowskiego, skoro już dotknęliśmy i relacji z „Elewarem”. „Elewar” to jest spółka, której właścicielem jest Agencja Rynku Rolnego. Monika Olejnik: : Ja wiem, ale mamy mało czasu. Jarosław Kalinowski: : Ale to jest spółka. Obowiązkiem zarządu spółki jest dbać o wynik finansowy, o wynik finansowy, a jedynym miejscem, gdzie można obracając zbożem, taki wynik uzyskiwać, jedynym miejscem jest Giełda Towarowa, warszawska, bo innego miejsca po prostu takiego nie ma. Monika Olejnik: : Ale szefa Agencji Rynku Rolnego musiał odwołać premier, bo jakoś panom było niespieszno. Jarosław Kalinowski: : A to ja nie będę polemizował z decyzją, jaką podjął pan premier, bo oprócz tego, że ma się kwalifikacje to trzeba jeszcze wiedzieć, że pełniąc funkcję, wysoką funkcję w administracji publicznej no trzeba być, najdelikatniej mówiąc, skromnym. Monika Olejnik: : No dobrze, ale to jest nepotyzm czy nie – bracia. Jarosław Kalinowski: : A teraz kolejne kwestie. Monika Olejnik: : Tak, nepotyzm czy nie. Jarosław Kalinowski: : No więc z tego, co mi wiadomo to w konkursie, w którym startował również mój brat, oprócz niego była jeszcze jedna osoba. Monika Olejnik: : I przegrała. Jarosław Kalinowski: : Uznano, że kwalifikacje miał lepsze. Monika Olejnik: : Hm, a brat pana Kłopotka, Andrzej Kłopotek też, jest specjalistą. Jarosław Kalinowski: : Nie, nie będę się wypowiadał za Kłopotka. Monika Olejnik: : A ma wykształcenie, o, to jest słuszne, jest specjalistą do kontraktacji z wynagrodzeniem 7600, choć ma tylko wykształcenie podstawowe. Jarosław Kalinowski: : Nie będę się wypowiadał na temat tamtego przypadku, bo nie znam, choć z nam Kłopotka, był bardzo dobrym posłem i zna, że tak powiem, zagadnienia branży. Natomiast mogę się wypowiadać na temat konkursu i tego, że kwalifikacje ktoś ma albo nie ma. Monika Olejnik: : No, ale jest wykształcenie podstawowe i jest specjalistą do spraw kontraktacji. Jarosław Kalinowski: : Wie pani, jeżeli zarzutem... Monika Olejnik: : utalentowany Jarosław Kalinowski: : zarzutem jedynym jest to, że ktoś jest zatrudniony, a jest związany z PSL, to ja takiego zarzutu nie przyjmuję, bo to jest niekonstytucyjny zarzut. Monika Olejnik: : Dobrze, a jeżeli jest ktoś głównym księgowym i nie ma uprawnień księgowych to jest to zarzut, czy nie. Jarosław Kalinowski: : Nie, no to już się kłóci. Monika Olejnik: : Kłóci się, a to dobrze. Jarosław Kalinowski: : Jeżeli prawdą jest, że ktoś nie ma uprawnień a taką funkcję pełni, no to nie podobałoby mi się. Monika Olejnik: : No tak, to Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji znowu. Czyli niesłusznie mówi minister Sawicki do pani Naszkowskiej „jeśli pani opublikuje ten tekst to ja zorganizuję konferencję i oskarżę panią o rasizm polityczny”? Jarosław Kalinowski: : No nie, ale ja nie będę komentował tego, co było gdzieś tam między panią redaktor Naszkowską a ministrem Sawickim, między sobą rozmawiali. No ja nie chcę wchodzić w te dywagacje. Monika Olejnik: : Ale w radzie nadzorczej „Elewaru” są tylko ludzie tak, a to szef gabinetu politycznego ministra rolnictwa, no, no, nic tu pan złego nie widzi? Jarosław Kalinowski: : Wie pani, pani redaktor, jeżeli w konkursie do rady nadzorczej takiej czy innej... Monika Olejnik: : a czy to jest konkurs... Jarosław Kalinowski: : nie było chętnych, publicznie ogłoszony był nabór no i to zostali ci, którzy się zgłosili, no to co ja mogę poradzić. Monika Olejnik: : To nic pan nie poradzi, panie marszałku, rzeczywiście. Jarosław Kalinowski: : Nie poradę, a naprawdę liczy się wynik tej firmy. Monika Olejnik: : Ale powinien minister Sawicki grozić dziennikarce!? Jarosław Kalinowski: : Nie, nie, to co w tej chwili, nie, nie, jeszcze raz powiedziałem, że nie będę wnikał w tą kwestię, bo nie znam, bo to jest – rozmowa była w cztery oczy, albo w dwoje uszu, no powiedzmy w ten sposób. Monika Olejnik: : Dobrze, czy Platforma Obywatelska powiedziała Polskiemu Stronnictwu Ludowemu o zamiarze podziału telewizji publicznej na komercyjną i misyjną? Jarosław Kalinowski: : Nie, nie dyskutowaliśmy na tego typu, na temat takich planów. Natomiast cały czas koncentrowaliśmy się na kwestiach dotyczących abonamentu i zastąpienia abonamentu finansowaniem budżetowym. Jutro mamy spotkanie koalicyjne, na którym mamy poruszać wiele kwestii, w których mamy różne zdania i myślę, że będziemy dochodzili do kompromisu. Monika Olejnik: : Ale czy PSL jest za likwidacją abonamentu? Jarosław Kalinowski: : Jeżeli będziemy mieli z drugiej strony jasne reguły, jasne reguły finansowania budżetowego, nie reguły takie, że ministrowi się albo coś podoba, albo nie, to proszę bardzo. Przez 18 lat, przez 19 lat podejmowano różnego rodzaju próby doprowadzenia do tego, że abonament będzie nie fikcją tylko rzeczywistością i to się nie udało. Monika Olejnik: : To po co szef pana klubu mówi, że abonament trzeba powiązać z opłatami na przykład za energię elektryczną, skoro państwo są za likwidacją abonamentu? Jarosław Kalinowski: : Nie, nie, my jesteśmy w koalicji, większy koalicjant przekonuje nas, że to będzie lepsze rozwiązanie. No my nie jesteśmy ugrupowaniem takim, które by wojnę toczyło na każdym kroku. Abonament był częściową fikcją i to wszyscy wiedzą, no był fikcją. Skoro był fikcją i nie udało się i lewicy, i prawicy, i różnym ugrupowaniom, które miały większość w Sejmie powielekroć już od 18 lat doprowadzić tego do normalności, no to spróbujmy innego, może bardziej radykalnego rozwiązania, rozwiązania, które jest stosowane w wielu krajach – finansowanie budżetowe, ale misyjność musi pozostać. Monika Olejnik: : A proszę powiedzieć, czy coś dzieli PO z PSL, czy PSL dobrze się czuje w butach PO. Jarosław Kalinowski: : Ja uważam, że to jest dobra koalicja. Moje osobiste odczucie, osoby, która miała do czynienia z innymi koalicjantami wcześniej, funkcjonowała jako ten partner koalicyjny, czy była liderem ugrupowania koalicyjnego mogę stwierdzić po tych doświadczeniach, że ta koalicji jest najlepszą spośród tych, które znam, w sensie relacji wzajemnych. Monika Olejnik: : Czyli nie przeszkadza panu to, że na przykład o tym, że szpitale mają być oddane obowiązkowo samorządom PSL dowiaduje się z gazet, o tym, że telewizja ma być podzielona na komercyjną i misyjną. Jarosław Kalinowski: : Nie, nie, ale to nieprawda, ale to nieprawda. Monika Olejnik: : Też nie. Jarosław Kalinowski: : W drugiej kwestii, ja wiem, że jest wielu polityków z Platformy, którzy rzucają pewne hasła, lubią, lubią rzucać pewne hasła a potem dopiero dyskutują i wewnątrz nawet Platformy na ten temat. Natomiast co do szpitali, no przecież z góry było wiadomo, że dojdzie i powinno dojść do przekształcenia szpitali publicznych. Monika Olejnik: : Ale obowiązkowo, obowiązkowo? Jarosław Kalinowski: : Bo ja uważam, że tak powinno być. Monika Olejnik: : O jej, a Stanisław Żelichowski mówi, że nie. Jarosław Kalinowski: : No to cóż, tu też czasem dyskutujemy. Natomiast ja uważam i to jest moje zdanie, że nie ma sensu reforma i oddłużanie szpitali, które w wielu kwestiach jest absolutnie konieczne, bez przekształcenia publicznych szpitali. Monika Olejnik: : Obowiązkowo. Jarosław Kalinowski: : Publicznych szpitali w spółki, których właścicielami będą powiaty i tu nie ma mowy o żadnej sprzedaży. Monika Olejnik: : A dlaczego premierowi spada, może coś z komunikacją między społeczeństwem a rządem jest niedobrze. Jarosław Kalinowski: : Ja myślę, że jesteśmy, to jest powtarzająca się sytuacja, że w pierwszym roku, w pierwszych miesiącach po wyborach opcja, która wygrała wybory ma jeszcze więcej. A potem zaczyna już być, społeczeństwo zaczyna weryfikować to, na co liczyło, albo co obiecywano z tym, co się dzieje. Monika Olejnik: : A, co ci panowie robią? Jarosław Kalinowski: : Ja na razie jestem spokojny. Jesteśmy pół roku po wyborach, poparcie dla rządu, choć spada w ostatnich tygodniach jest nadal wyższe niż w dniu wyborów. Prawdziwą weryfikacją będzie reforma służby zdrowia. Po 1 stycznia... Monika Olejnik: : A PSL, a PSL prawie nie ma, jakby były wybory to nawet by się chyba nie dostało. Jarosław Kalinowski: : A, już pani redaktor, nie jest pani jedyną osobą, która mówi, że nas miało nie być, a jesteśmy i podejrzewam, że jeszcze długo będziemy. Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, to był wicemarszałek Sejmu, Jarosław Kalinowski. TAGI: kalinowski, prywatyzacja, szpitale, reforma

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »