Gras czego JKaczynski zazdrosci komus przystojnemu
2009-03-24 11:21:00

Reklama:


Gras czego JKaczynski zazdrosci komus przystojnemuPiotr Targiński dba o kondycję fizyczną i dobrze się prezentuje. Jest też dobrze wykształcony i dobrze przygotowany do zawodu. Nie wiem czego prezes PiS Jarosław Kaczyński zazdrości komuś kto jest przystojny i dobrze wygląda - powiedział Gość Radia Zet, rzecznik rządu Paweł Graś. Jarosław Kaczyński zarzucił szefowi MSW Grzegorzowi Schetynie, że zatrudnia w swoim gabinecie politycznym modela, Piotra Targińskiego. Paweł Graś: : Dzień dobry, witam serdecznie. Monika Olejnik: : Panie ministrze, premier zdumiał polityków Platformy Obywatelskiej tym, że nakazuje im, żeby sprzedali swoje akcje. Pani Kidawa-Błońska powiedziała, że nie ma zamiaru, pan poseł Mirosław Koźlakiewicz w Dzienniku” mówi, mogę od jutra zrzec się mandatu poselskiego, to jest jakaś paranoja i czuję się, jak sparaliżowany, bo teraz co bym mówił, albo robił, to będzie podawane w taki sposób, że jestem złodziejem, albo lobbystą”. Paweł Graś: : To, że pan premier z takimi oczekiwaniami wyjdzie to nie może być dla nikogo zaskoczenie, dlatego że już na początku tej kadencji pan premier bardzo wyraźnie sformułował oczekiwanie wobec parlamentarzystów PO żeby z udziałami w zarządach, w radach nadzorczych po prostu uważać, czyli żeby działalność biznesowa posłów nie rodziła dwuznacznych podejrzeń co do tego, że łączenie przez nich funkcji parlamentarzysty i aktywności biznesowej może rodzić jakieś niebezpieczne związki. Monika Olejnik: : Ale co innego panie ministrze uważać, a co innego sprzedać. Pan premier powiedział w zeszłym tygodniu, że muszą się pozbyć udziałów. Jaki termin pan premier daje parlamentarzystom? Paweł Graś: : Pan premier nie wyznacza żadnego terminu. Mamy, wszyscy mieliśmy i obserwowaliśmy bardzo konkretną sytuację i to z analizy tej konkretnej sytuacji się ta potrzeba zrodziła, czyli sytuacji pana senatora Misiaka i chodzi o to żebyśmy doprowadzili i znaleźli, wypracowali wspólnie takie rozwiązanie, które na przyszłość pozwoli uniknąć tego typu dwuznaczności. Nie ma tu ani terminów, ani ortodoksji, ani jakiś żelaznych granic. Monika Olejnik: : Czyli parlamentarzyści nie muszą pozbywać się akcji, udziałów i słusznie mówi premier Pawlak, że to jakaś paranoja. Paweł Graś: : Nie, to nie jest paranoja, dlatego, że jeśli zdarzają się takie sytuacje, jakie obserwowaliśmy, to cierpi na tym wiarygodność sejmu, wiarygodność parlamentarzystów i wiarygodność państwa i o tą wiarygodność trzeba walczyć. Monika Olejnik: : A jaka będzie, przepraszam, wiarygodność premiera, skoro premier mówi, że parlamentarzyści mają się pozbyć akcji, oni się nie pozbędą? Paweł Graś: : Znajdziemy sposób na to żeby tą sytuację uregulować. Wiadomo, że są sytuacje takie, kiedy działalność biznesowa w żaden sposób nie koliduje z pełnieniem funkcji posła czy senatora, ale zdarzają się sytuacje dwuznaczne i te dwuznaczne sytuacje chcemy wyeliminować. Dobrze, że ta... Monika Olejnik: : A jakie są jeszcze sytuacje? Paweł Graś: : Dobrze, że rozpoczęła się dyskusja, dobrze że zaczęli się wypowiadać fachowcy, że zaczęli się wypowiadać eksperci, że zaczęli się wypowiadać posłowie. Będziemy analizować na spokojnie wszystkie przypadki i znajdziemy takie rozwiązanie, które będzie rozwiązaniem racjonalnym. Monika Olejnik: : Czyli, rozumiem, czyli premier odwoła swoje słowa? Paweł Graś: : Nie, pan premier nie odwoła żadnych swoich słów, będzie oczekiwał, że tam, gdzie jest sytuacja, tam... Monika Olejnik: : No dobrze, to ja jestem parlamentarzystką i co mam zrobić, mam udziały w firmie, mam sprzedać? Paweł Graś: : No to wszystko zależy, jaka to jest firma, jakiego rodzaju działalność prowadzi. Monika Olejnik: : Ale kto będzie analizował działalność tych firm, będzie Zbigniew Chlebowski analizował i mówił tak, poseł taki ma sprzedać, posłanka może nie sprzedawać, kto będzie analizował, kto będzie decydował? Paweł Graś: : Pani redaktor do czasu, jak zostanie w tej sprawie wprowadzone precyzyjne prawo, czyli albo fundusze powiernicze, albo jakieś inne rozwiązanie, analizujemy w tej chwili, jak to wygląda również w innych państwach zachodu i w Stanach. Będziemy oczekiwać, że zwłaszcza w tych sytuacjach, a takich sytuacji raczej już chyba nie ma, z tego, co obserwujemy i widzimy i z tych analiz, oświadczeń majątkowych, które przecież są jawne i dostępne w Internecie, wygląda, że chyba takich niepokojących sytuacji nie ma, ale wszędzie tam, gdzie nie rodzi to problemów, będziemy oczekiwać, że posłowie pozytywnie odpowiedzą na apel premiera, zwłaszcza, że to nie jest tak naprawdę żadne bohaterstwo. Bo jest cała... Monika Olejnik: : Nie, no to jest stygmat a nie bohaterstwo, bo to jest lista Chlebowskiego, teraz będzie lista Kaczyńskiego... Paweł Graś: : Jest cała masa posłów Platformy Obywatelskiej w parlamencie, którzy z tym problemem sobie poradzili zanim jeszcze objęli mandat. A więc można sobie z tym problemem poradzić, nie ma co tutaj tak naprawdę rozdzierać szat. Monika Olejnik: : Czy Polska zawetuje Rasmussena, premiera duńskiego, tak jak pisze Rzeczpospolita”? Paweł Graś: : Nic mi na ten temat, szczerze mówiąc, nie wiadomo. Nie ma oficjalnego stanowiska rządu w tej sprawie, wszystko rozstrzygnie się na szczycie 3 i 4 kwietnia i tam naprawdę, na szczycie NATO i tam naprawdę zapadną ostateczne decyzje. Monika Olejnik: : A pan premier rozmawiał z premierem duńskim, czy premier duński tak naprawdę chce być szefem NATO, czy woli być następcą Javiera Solany? Paweł Graś: : Pan premier rozmawiał, ale to była rozmowa w cztery oczy, więc nie znam ustaleń rozmowy między panem premierem, a panem premierem Rasmussenem. Monika Olejnik: : Ale nie, pytanie jest takie tylko, czy premier Rasmussen tak naprawdę chce być szefem. Paweł Graś: : Wiadomo, że w tej chwili jest trzech kandydatów, trzech poważnych kandydatów na to stanowisko i do de facto 3 i 4 kwietnia te wszystkie trzy kandydatury będą w grze i ostatecznie szczyt NATO przesądzi o tym, kto szefem zostanie. Monika Olejnik: : Ja wiem, ale czy będziemy się trzymać z Turcją, która prawdopodobnie będzie blokowała tę kandydaturę, w związku z tym, że premier duński nie reagował na karykatury Mahometa, które ukazały się w prasie duńskiej. Paweł Graś: : Powiedziałbym tak, do samego końca będziemy prowadzić zabiegi dyplomatyczne, żeby Polska odniosła jak największe korzyści. Monika Olejnik: : Czy rząd polski będzie zabiegał o to żeby parlament ratyfikował tarczę antyrakietową? Paweł Graś: : Piłka w tej sytuacji jest po stronie administracji amerykańskiej. Jak wiadomo nie ma żadnego problemu z ratyfikacją jeśli chodzi o Polskę. Monika Olejnik: : To dlaczego sejm nie ratyfikuje? Paweł Graś: : Dlatego, że dlatego, że jest zdecydowana większość i koalicja rządząca i Prawo i Sprawiedliwość są za tym. Monika Olejnik: : Ale czemu to nie jest przeprowadzone przez sejm? Paweł Graś: : Dlatego, że nie ma w tej chwili takiej potrzeby. Po pierwsze nie mamy jasnego stanowiska administracji amerykańskiej. Po drugie żeby projekt mógł się w ogóle rozpocząć musi nastąpić ratyfikacja w Polsce i w Czechach, a jak wiadomo Czechy ratyfikację z porządku obrad parlamentu zdjęły. Więc bez ratyfikacji w Czechach, gdzie w tej chwili nie ma większości dla takiej ratyfikacji ten projekt się nie rozpocznie. Monika Olejnik: : No dobrze, ale dlaczego mamy czekać na Czechy, jak możemy to zrobić w naszym parlamencie. Paweł Graś: : Ale to nam niczego nie daje, o niczym nie przesądza i niczego nie posuwa do przodu. Monika Olejnik: : Ale domagają się tego parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Paweł Graś: : No to niech się jeszcze trochę podomagają, to nic złego się nie dzieje, przede wszystkim musi być jasne stanowisko administracji amerykańskiej. Monika Olejnik: : Szefowa podkomisji Izby Reprezentantów USA wczoraj powiedziała, że bardziej radar w Czechach niż... Paweł Graś: : Dokładnie miesiąc temu miałem okazję spędzić tydzień w Stanach Zjednoczonych, również z panią kongresman się spotkałem wtedy i w tej chwili sytuację w Stanach mamy taką – nikt tak naprawdę, ani z ministerstwa obrony, ani z Agencji Obrony Przeciwrakietowej nie wie, jakie w tej sprawie jest stanowisko najbliższego otoczenia i samego prezydenta Obamy. I bez tego, tak naprawdę, nie wiemy i nie będziemy wiedzieć, w którym kierunku projekt tarczy antyrakietowej idzie. Najważniejsze, jeszcze jedno zdanie pani redaktor, najważniejsze dla nas jest to, że udało się ustalić, że wszystkie umowy te, które towarzyszą ewentualnemu powstaniu tarczy w Polsce, czyli inwestycje w modernizację polskiej armii i stacjonowanie rakiet Patriot na polskim terenie, niezależnie od tego, czy tarcza powstanie, czy nie, te umowy będą zrealizowane. Monika Olejnik: : A jeszcze chciałam pana zapytać o modela, bo Jarosław Kaczyński nie przepada za modelami. To do moich kolegów, jakby miała być kobieta to byłaby rzeczniczką, a nie rzecznikiem, zgodnie z poprawnością polityczną i nie tylko. Jarosław Kaczyński zarzucił wczoraj ministrowi Schetynie, że zatrudnia w swoim gabinecie politycznym modela, Piotra Targińskiego. Paweł Graś: : Tak, miał na myśli Piotra Targińskiego, bardzo sprawny organizator, bardzo pomocny panu premierowi, pracował wcześniej w strukturach Platformy Obywatelskiej, w biurze krajowym, naprawdę w porządku gość. Monika Olejnik: : Skończył politologię, SGH. Paweł Graś: : Tak, jest dobrze wykształcony i dobrze przygotowany do tego zawodu, no nie wiem dlaczego zazdrości pan prezes Kaczyński. Monika Olejnik: : Może wzrostu 183, talia 80, biodra 93 Paweł Graś: : komuś kto jest przystojny i dobrze wygląda Monika Olejnik: : buty 43, oczy zielone, włosy ciemno blond. Paweł Graś: : Dba o kondycję, dba o kondycję fizyczną, dobrze się prezentuje i nie wiem co wywołuje taką zazdrość u pana prezesa Kaczyńskiego. Monika Olejnik: : Zrozumiałam tę wypowiedź, że chodzi o to, że poza tym, że był modelem to nic nie potrafi, o. Paweł Graś: : Nie, to jest absolutnie błędne założenie. Wszyscy, którzy znają Piotra Targińskiego wiedzą, że jest świetnie przygotowany do swojej roli. Monika Olejnik: : A chodzi o to żeby zlikwidować gabinety polityczne i je uszczuplić, zmniejszyć, taki jest projekt, wpłynie do sejmu Prawa i Sprawiedliwości, zresztą za tym też się opowiada Polskie Stronnictwo Ludowe żeby zlikwidować gabinety polityczne, albo je zmniejszyć. Paweł Graś: : Możemy o tym rozmawiać. No szkoda, że Prawo i Sprawiedliwość nie zrobiło tego w czasie, jak sprawowało władzę. Myśmy sprawdzili, że wtedy gabinety polityczne były znacznie większe niż teraz. W kancelarii premiera Kaczyńskiego, w gabinetach politycznych pracowało około 50 osób, w tej chwili u pana premiera Tuska i u wszystkich sekretarzy i podsekretarzy stanu to jest około 30 osób. Wzbudza takie wielkie emocje w PiS kwestia gabinetów politycznych... Monika Olejnik: : samorządowców. Paweł Graś: : W samorządach. Możemy o tym rozmawiać, ale też bez jakiejś histerii. Tak sobie wyobrażam, że gdybym zostawał prezydentem jakiegoś dużego miasta, albo mniejszego również no to chciałbym przy sobie mieć jedną, dwie osoby, które są z mojego zaufanego kręgu, nie wiem – asystenta, czy kogoś jeszcze, czy doradcę. Patrzyłbym na to bez emocji. No istnienie gabinetów politycznych, które w projekcie ustawy jest znacznie ograniczone, największy gabinet polityczny, w największym mieście, czyli Warszawie mógłby liczyć maksymalnie siedem osób. Mógłby jeżeli zostałby powołany, bo nie prezydenci i burmistrzowie nie mieliby takiego obowiązku, więc gdyby chcieli mogliby powoływać, jeśli nie to nie. To jest chyba usankcjonowanie jakiejś takiej normalności, bo przed tą regulacją mieliśmy do czynienia praktycznie z fikcją. To znaczy, odbywały się konkursy, gdzie de facto tylko po to żeby ludzie i tak wskazani przez prezydentów i burmistrzów w takich gabinetach się znaleźli. Monika Olejnik: : No tak, czyli Platforma zgodzi się na to żeby odchudzić trochę te gabinety polityczne. Paweł Graś: : Bardzo jesteśmy otwarci na dyskusje i na rozmowy na ten temat, jeśli pojawi się jakiś konkretny projekt, bo na radzie jest to tylko zapowiedź, a konkretnego projektu nie widzieliśmy. Monika Olejnik: : A czy zgodzi się Platforma na ograniczenie finansowania partii, bo jak widać projekt zawieszenia na dwa lata, nie ma szans na to żeby przeszedł. Paweł Graś: : Będziemy rozmawiać o tym, głównie z Polskim Stronnictwem Ludowym. Uważamy, że jesteśmy winni opinii publicznej i społeczeństwu taki bardzo wyraźny sygnał. Skoro tłumaczymy, że konieczne są cięcia budżetowe, że trzeba odchudzać administrację, że trzeba oszczędzać to dobrze zacząć oszczędzać od siebie. Monika Olejnik: : Chyba byśmy byli prekursorem w Europie, prawda, bo chyba nie ma nigdzie takiej praktyki? Paweł Graś: : Nie, Platforma Obywatelska przez całe lata funkcjonowała bez... Monika Olejnik: : Nie, nie, ale mówię, ja wiem, mówię, że teraz, no teraz funkcjonuje z pieniędzy, to może Platforma da przykład i sama zrezygnuje. Paweł Graś: : Dobry przykład. Monika Olejnik: : Właśnie i pokaże, jak można oszczędzać. Paweł Graś: : Już to kiedyś robiliśmy. Monika Olejnik: : Ale teraz, to wtedy nie było kryzysu, teraz, skoro inni nie chcą, to my pokażmy, że my jesteśmy oszczędni. Paweł Graś: : Teraz będziemy przekonywać naszych partnerów koalicyjnych. Monika Olejnik: : Ale nie przekonacie ich. Paweł Graś: : Zobaczymy, będziemy przekonywać, że żeby przynajmniej wydatki na cele partyjne odchudzić, a przynajmniej no spowodować to żeby nie wydawać bez sensu milionów na billboardy i reklamówki telewizyjne. Monika Olejnik: : No tak, no ale to można zrobić mniejszy, żeby zawiesić, ograniczyć wydawanie pieniędzy dla partii, to wtedy byłoby sensownie i by się inne ugrupowania zgodziły na to. Paweł Graś: : Dlatego będziemy rozmawiać, dlatego pan premier wnioskował również o to żeby to finalne głosowanie przełożyć, które miało się odbyć w ostatnim tygodniu, żeby jeszcze... Monika Olejnik: : Bo byłby obciach, bo byłaby klęska. Paweł Graś: : Nie, żeby jeszcze mieć dwa tygodnie na rozmowy o możliwościach. Monika Olejnik: : A jak nie przekonacie, to nie będzie tego głosowania, tak? Paweł Graś: : Znaczy jeśli, znaczy głosowanie musi się odbyć, tak, tak. Monika Olejnik: : No tak, ale jak nie przekonacie to co? Paweł Graś: : Mamy nadzieję, że nie przegramy. Monika Olejnik: : No, jak nie przegracie, skoro PSL się nie zgodził. Paweł Graś: : Pani redaktor, dopóki piłka w grze, oj coś nowego podrzucił pan redaktor, już się boję. Monika Olejnik: : Nie, nie, nie. Paweł Graś: : Nic strasznego. Monika Olejnik: : Dopóki piłka w grze to jeszcze... Paweł Graś: : To wszystko jest możliwe. To już nieraz się okazywało. Monika Olejnik: : Czy Paweł Graś doprowadzi do tego, że premier nie będzie grał już w piłkę? Paweł Graś: : Nie, absolutnie nie, broń Boże, dlaczego miałbym do tego doprowadzać. Monika Olejnik: : No nie wiem, bo tak niektórzy nie są zadowoleni z premiera grającego w piłkę, więc pytam. Paweł Graś: : Nie, pan premier jeśli tylko pozwala mu na to czas i pozwalają obowiązki dba o kondycję fizyczną, więc dwa razy w tygodni piłka, jeśli to tylko możliwe i weekendowe biegi, to jest to minimum, które pan premier... Monika Olejnik: : A ile biega. Paweł Graś: : No sporo. Monika Olejnik: : No sporo to ile, ile kilometrów. Paweł Graś: : No, około 10. Monika Olejnik: : W ile minut? Paweł Graś: : Nie wiem naprawdę, nie znam takich szczegółów. Nie biegałem z panem premierem jeszcze. Monika Olejnik: : Proszę powiedzieć dlaczego z ustawy o mediach, z projektu ustawy wypadł zapis o wartościach chrześcijańskich, co oburza bp Pieronka. Paweł Graś: : Szczerze mówiąc nie znam tego tematu. Nad ustawą pracuje prezydia, pracowały prezydia klubów i szczerze mówiąc nie bardzo śledziłem zapisy tej ustawy. Monika Olejnik: : No tak, ale według pana, bo jest pan posłem, powinny być wartości chrześcijańskie, czy wystarczy, jak będzie zapis o tym, że nie powinno być dyskryminacji. Paweł Graś: : No to jest bardzo dobry zapis, o tym, żeby nie było dyskryminacji, żadnej wiary i religii. Monika Olejnik: : I na koniec Rzeczpospolita” pisze, kampanię Palikota do sejmu finansowały podstawione osoby”. Paweł Graś: : No z tego, co wiem sprawę badała przez wiele, wiele miesięcy, czy nawet lat i prokuratura i sądy i chyba niczego się nie dopatrzyły, skoro sąd sprawę umorzył. Monika Olejnik: : Ale 12 września 2007 roku jeden pan zeznał, że właśnie dostał pieniądze i te pieniądze przelał na konto należące do komitetu wyborczego Platformy. Paweł Graś: : Przepraszam bardzo, ale widocznie to się nie potwierdziło, no to sąd, my nie ingerujemy w wyroki sądu, więc skoro sąd niczego się w tej sprawie nie dopatrzył, to znaczy, że nic złego się tam nie działo. Monika Olejnik: : Jest pan za tym żeby Marian Krzaklewski był na listach do Europarlamentu? Paweł Graś: : Ciekawy, ciekawy interesujący projekt. Ja myślę, że to jest dobra okazja żeby zobaczyć i poznać nowego Mariana Krzaklewskiego, bo dla mnie szczerze mówiąc to również było odkrycie i ja nie wiedziałem o jego aktywności europejskiej, o tym, jak sprawnie porusza się teraz w Brukseli, zwłaszcza w tym obszarze spraw pracowniczych i związkowych. Ciekawy projekt, muszę powiedzieć. Monika Olejnik: : Ale chyba bulwersujący. Paweł Graś: : Ale ostateczne decyzje Monika Olejnik: : Podkarpacia, dla Platformy z Podkarpacia. Paweł Graś: : Ostateczne decyzje co do kształtu list zapadną 4 kwietnia i wtedy będziemy znali wszystkich kandydatów. Monika Olejnik: : A zapytają pana Mariana Krzaklewskiego czy zmienił zdanie na temat konstytucji, czy dalej uważa, że to targowica. Paweł Graś: : Jeśli chodzi o pana Mariana Krzaklewskiego to chciałbym żeby przy tej okazji naprawdę zobaczyć jego dokonania i jego dorobek właśnie na tym polu Unii Europejskiej. Monika Olejnik: : No ja wiem, ale wie pan Paweł Graś: : Bo to jest zupełnie, to jest zupełnie inny Marian Krzaklewski, którego znamy i którego pamiętamy. Monika Olejnik: : Wie pan, mnie się Marian Krzaklewski kojarzy z bolszewią, targowicą itd., stąd moje pytanie. Paweł Graś: : Wszyscy się zmieniamy, wszyscy przechodzimy trudne drogi i czasem zmieniamy poglądy. Monika Olejnik: : Józef Oleksy też ma szanse? Paweł Graś: : Jeśli z naszych szeregów i z naszych list na pewno nie. Monika Olejnik: : Ale dlaczego nie, wszyscy się zmieniają. Paweł Graś: : Nie, ale jeśli chodzi o Józefa Oleksego to jest granica, za którą na pewno Platforma się nie posunie. My chcemy budować listę, pani redaktor, czysto ściśle partyjną, ale chcieliśmy żeby znaleźli się na niej ludzie, którzy mają w Europie dorobek, którzy są cenieni i szanowanie, tak jak pani Hubner. I z tego punktu widzenia Marian Krzaklewski bardzo sprawny i dobrze poruszający się w temacie trudnym, czyli sprawy pracownicze, związkowe może być ciekawym projektem na listy. Monika Olejnik: : A Andrzej Olechowski dostał propozycję? Paweł Graś: : Nie mam pani redaktor żadnych uprawnień o tym żeby mówić kto i z kim rozmawiał na temat ewentualnego startu z list Platformy. Monika Olejnik: : A miałby szanse, już pan powiedział, że Oleksy nie, a Olechowski tak czy nie. Paweł Graś: : A Andrzej Olechowski jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Monika Olejnik: : To tak dla Andrzeja Olechowskiego, a Jan Rokita na przykład? Paweł Graś: : Jan Rokita również jest członkiem Platformy Obywatelskiej, ale teraz jest pogrążony w dialogu z Lufthansą zdaje się, więc nie będziemy mu przeszkadzać. Monika Olejnik: : A Andrzej Olechowski w czym jest pogrążony? Paweł Graś: : Nie, ja nie wiem czy jakieś rozmowy z Andrzejem Olechowskim się odbywały na temat jego ewentualnego udziału czy startu do Europarlamentu. Monika Olejnik: : Czy to jest możliwe, z kogoś trzeba zrezygnować, bo jest tak Buzek, Lewandowski, Cimoszewicz i Sikorski, nie da się wszystkiego ugrać. Paweł Graś: : Ale walczymy. Dobrze, że Polska pokazała się przez ten ostatni rok w świecie, jako naprawdę poważny gracz. Dobrze, że mamy ludzi, których możemy zgłaszać na najwyższe stanowiska. Myśmy, jeśli chodzi o pana Cimoszewicza, myśmy najpierw bardzo dokładnie sprawdzili parametry, jakie są oczekiwane, czy jakich oczekuje się od kandydata. Monika Olejnik: : Ja wiem, ale w sprawie Buzka na przykład, podobno pan premier za mało lobbuje w Parlamencie Europejskim. Paweł Graś: : Nie, każda rozmowa, każde spotkanie, które odbywa pan premier z kimkolwiek z Unii Europejskiej zawsze dotyczy również kwestii personalnych, w tym pana profesora, pana premiera Buzka. Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo gościem Radia ZET był Paweł Graś, rzecznik rządu. TAGI: platforma, graś, po

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »