Zamień kredyt na tańszy
2005-03-20 06:00:00

Reklama:


Zamień kredyt na tańszy (3) w dwóch pierwszych latach marża 0,5 pkt proc. O co chodzi? Przeanalizujmy to na przykładzie. Masz 50 tys. CHF do spłaty w banku X. Kurs spłaty wynosi 2,47 zł więc musisz w nowym banku pożyczyć równowartość 123 500 zł, by pozbyć się długu. Tę kwotę pożyczasz na kursie kupna w nowym banku (np. 2,36 zł za CHF) więc Twój dług po takim przeliczeniu rośnie do ok. 52 330 franków. Rata wyniesie 685 zł. Gdybyś przeniósł pierwotną kwotę w CHF do nowego banku (bez przejścia przez złotówki) wówczas rata wyniosłaby 654 zł. Obie raty zostały wyliczone dla oprocentowania 2,5 proc. przy 20 letnim okresie spłaty. Santander Consumer Bank. Zamień kredyt na tańszy Zamień kredyt na tańszy Zaciągnięcie nowego kredytu na spłatę starego ma sens wówczas, gdy oznacza to znaczną redukcję oprocentowania. Spadek kosztów obsługi kredytu powinien być na tyle znaczący, by oszczędności na miesięcznych ratach w rozsądnym czasie (np. 12 miesięcy) zrekompensowały koszty całej operacji.   Waluta Kurs ( PLN ) Koszty ostatnio topnieją w oczach. Nie chodzi wyłącznie o wspomniany spadek opłat sądowych. Okazuje się, że same banki często rezygnują z prowizji za udzielenie kredytu jeśli klient chce nim spłacić swoje zadłużenie, a nawet obniżają oprocentowanie i zwracają koszty ubezpieczeń. W takiej sytuacji warto czasem zmienić bank dla oprocentowania niższego np. o 0,5 pkt proc. Oczywiście po uprzednim sprawdzeniu czy nasz dotychczasowy bank, w obawie przed utratą klienta, nie zdecyduje się na ustępstwa. Prowizji za udzielenie kredytu walutowego nie pobierają: BGŻ, BZ WBK, Lukas Bank, mBank, MultiBank, Millennium, PKO BP (w przypadku kredytów powyżej 100 tys. zł, od niższych 0,5 proc. prowizji) oraz ING Bank Śląski w ramach aktualnej promocji nie pobiera prowizji od wszystkich kredytów mieszkaniowych w tym refinansowych. mBank dodatkowo biorą na siebie koszty ubezpieczenia niskiego wkładu oraz ubezpieczenia pomostowego. Jeśli refinansujemy kredyt walutowy bardzo istotne jest, by możliwe było przeniesienie zadłużenia wyrażonego w walucie obcej bez przechodzenia przez złotówki. Wypłata kredytu w walucie obcej możliwa jest w Nykredit (ale brak CHF w ofercie), Deutsche Banku PBC i BZ WBK. Banki, które skłonne są przyjąć spłatę w walucie obcej to poza wymienionymi powyżej także: BGŻ, BPH (o ile przewiduje to umowa kredytowa), Millennium (o ile wybraliśmy taką opcję) oraz Refinansowanie kredytu mieszkaniowego to dodatkowe formalności, a biurokracji nikt przecież nie lubi. Nieliczne banki starają się ułatwić życie klientom. Zdecydowanie wyróżniają się MultiBank, które nie wymagają przedstawiania dokumentów potwierdzających wysokość dochodów, a decyzja podejmowana jest nawet w ciągu godziny na podstawie dokumentów przysłanych faksem. Na wypłatę środków czeka się tylko 4 dni. Dokumentowania dochodów nie wymaga także Santander Consumer Bank w ramach tzw. procedury uproszczonej. Jest ona dostępna również dla osób zaciągających kredyt na zakup mieszkania jednak tylko wówczas, gdy kwota kredytu nie przekracza 300 tys. zł a wkład własny wynosi min. 30 proc. GE Money Bank załatwia za kredytobiorcę formalności związane z wpisaniem nowej hipoteki (opłata sądowa doliczana jest do pierwszej raty). Millennium skłonny jest zrezygnować z zaświadczenia o stanie zadłużenia w starym banku (takie zaświadczenie kosztuje z reguły ok 50 zł). Istotnym kosztem dla osoby, która spłaca stary kredyt będzie prowizja za wcześniejszą spłatę pobrana przez bank, który opuszcza. Czy nowy kredytodawca może jakoś pomóc? Owszem. Część banków zastrzega sobie wysoką prowizją za całkowitą wcześniejszą spłatę kredytu. Spłata częściowa jest znacznie tańsza. Można więc spłacić np. 99 proc. kredytu na warunkach spłaty częściowej, a potem oddać resztą i zapłacić prowizję od spłaty całkowitej. Niezbędna jest do tego jednak współpraca banku w którym zaciągamy kredyt refinansowy.   Waluta Kurs ( PLN ) Taka operacja, po indywidualnych ustaleniach z klientem, możliwa jest w mBanku, MultiBanku, Fortis Banku, Deutsche Banku PBC, GE Money Banku, Lukas Banku, Invest-Banku, Santander Consumer Banku oraz Nykredit Realkredit. Oczywiście najważniejszym parametrem kredytu refinansowego jest oprocentowanie. Wszystkie banki, z wyjątkiem mBanku, pobierają w przypadku kredytów refinansowych takie same odsetki jak przy standardowych kredytach na zakup nieruchomości. W wyborze oferty pomocna więc będzie poniższa tabela. mBank natomiast kusi oprocentowaniem 1,6 proc. we frankach i 4,8 proc. w złotówkach w pierwszym roku spłaty (później odpowiednio 2,5 proc. i 5,8 proc.) i są to stawki niezależne od wskaźnika LTV i znacznie niższe niż standardowe oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w tym banku. (1) w pierwszym roku marża 0,5 pkt proc. (2) dla kredytów udzielanych we współpracy z deweloperami i pośrednikami marża niższa o 0,4 lub 0,5 pkt proc. (4) marża zostanie obniżona o 0,5 pkt proc. po spłacie przez klienta kwoty kredytu stanowiącej różnicę pomiędzy wymaganym wkładem własnym (20 proc.) a wniesionym (5) w pierwszym roku marża 0,5 pkt proc. (6) do 30 września 2006 roku marża dla PLN i EUR 0,673 pkt proc. (połowa standardowej marży) (7) marża 0,5 pkt proc. przez pierwszy rok spłaty lub pierwsze dwa lata spłaty (pierwsza opcja w przypadku kredytów zaciąganych na okres do 15 lat. (8) marża 0,25 pkt proc. przez pierwszy rok spłaty Legenda: D - oprocentowanie ustalane decyzją zarządu; M: 1 - marża 1 pkt proc.; W - zmienność oprocentowanie ograniczona wskaźnikiem zmienności "W tabeli podajemy nie tylko wysokość oprocentowania, lecz także poziom marży banku. Ma to w tej chwili kluczowe znacznie. Może się okazać, że bank który ma wyższą marżę ma niższe oprocentowanie. Wynika to stąd, że banki w różny sposób i z różną częstotliwością dostosowują swoje ceny do zmian stóp procentowych na rynku. Jeden może to robić raz na kwartał, inny raz na miesiąc a jeszcze inny oprze oprocentowanie nowego kredytu na aktualnej stawce WIBOR czy LIBOR. Do tego dochodzą tzw. wskaźniki zmienności, które - w przypadku niektórych ofert - ograniczają zmiany oprocentowania z miesiąca na miesiąc czy z kwartału na kwartał. W obecnej sytuacji rynkowej jest to ograniczenia jego spadku. Warto dokładnie poznać system ustalania oprocentowania po to, by móc rzetelnie porównać ceny." - mówi Anna Kuźmiak, doradca finansowy w firmie Expander.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »