Co stalo sie z dowodami ws smierci K Olewnika
2009-01-31 12:00:00

Reklama:


Co stalo sie z dowodami ws smierci K OlewnikaAwaria sieci kanalizacyjnej, do której doszło w magazynie dowodów rzeczowych olsztyńskiej policji, gdzie przechowywano dowody m.in. ze sprawy Krzysztofa Olewnika nie zniszczyła ich, a jedynie doprowadziła do zawilgocenia 46 pudełek i kopert, w których były przechowywane - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Mieczysław Orzechowski. Orzechowski odniósł się w ten sposób do tekstu Rzeczpospolitej, która w sobotnim wydaniu napisała, że podczas pęknięcia rury kanalizacyjnej w magazynie dowodów rzeczowych zniszczone zostało 231 dowodów ze sprawy porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. - Owszem, w tym magazynie było przechowywanych w sumie 231 dowodów rzeczowych ze sprawy Olewnika, ale każdy z tych dowodów był opakowany bądź w kopertę, bądź w małe kartonowe pudełko. Poza tym dowody te nie stały bezpośrednio na ziemi, a dodatkowo były trzymane w dwóch foliowych workach i dużym kartonie -powiedział Orzechowski. } Prokurator dodał, że podczas zalania porozklejały się koperty i pudełka, ale nie zniszczyło to, ani nie uszkodziło samych dowodów rzeczowych. Podkreślił, że Prokurator Orzechowski nie chciał szczegółowo podać, jakie dowody rzeczowe ze sprawy Olewnika zostały zawilgocone, bo - jak twierdził - w wykazie, który widział, wyszczególniono jedynie dwa koła samochodowe i telewizor. - W przypadku reszty rzeczy podano tylko numery inwentarzowe - zaznaczył. - Warto podkreślić, że do zalania w magazynie policyjnym doszło 12 czerwca 2008 r., gdy sprawa Olewnika od dawna była w sądzie, a każdy z tych dowodów na potrzeby procesu został zanalizowany - powiedział rzecznik prokuratury. Do awarii kanalizacyjnej w magazynie dowodów rzeczowych olsztyńskiego CBŚ doszło 12 czerwca 2008 r. Prokurator Orzechowski podał, że w pomieszczeniu wybiła studzienka kanalizacyjna, ponieważ jej wylot na zewnątrz został zapchany. Śledczy, którzy prowadzili w tej sprawie postępowanie pod kątem niewłaściwego przechowywania dowodów rzeczowych, umorzyli je w sierpniu uznając, że awaria była zdarzeniem losowym. W zalanym pomieszczeniu, w którym dowody rzeczowe przechowywało olsztyńskie CBŚ, oprócz dowodów ze sprawy Olewnika przechowywane były dowody z dwóch innych spraw. Prokuratura ustaliła, że dowody trzymane były na regałach, a na ziemi ustawiono tylko te wielkogabarytowe, które nie mieściły się na półkach. - Podczas awarii studzienki zalanych zostało m.in. dziewięć monitorów zabezpieczonych do innej sprawy, ale wszystkie z nich działają, zostały nawet zwrócone poszkodowanym - zaznaczył Orzechowski. Rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej policji Anna Siwek dodała, że policjanci z CBŚ o zalaniu natychmiast poinformowali prokuraturę i ta wyjaśniała wszystkie okoliczności awarii. Pełnomocnik Olewników: to zaskoczenie. Wystąpimy o zbadanie dowodów } Pełnomocnik rodziny Olewników, mecenas Ireneusz Wilk, zapowiedział, że wystąpi do Prokuratury Krajowej o zbadanie sprawy zalania dowodów rzeczowych ze śledztwa, dotyczącego uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Wilk podkreślił, iż ani Włodzimierz Olewnik, ani nikt z członków jego rodziny, ani także pełnomocnicy, nie zostali poinformowani o tym zdarzeniu. - To nie tylko zaskoczenie, ale również pewna przykrość - dodał Wilk. Pełnomocnik rodziny Olewników podkreślił, iż w ocenie bliskich Krzysztofa Olewnika, istnieje przekonanie, że w sprawie jego uprowadzenia i zabójstwa są pewne wątki, które wymagają wyjaśnienia i budzą wątpliwości. - Mamy jednak nie tylko nieodparte wrażenie, że w tej sprawie dzieją się dziwne rzeczy, ale mówimy wręcz, że ktoś nam utrudnia, uniemożliwia i blokuje pewne działania, zmierzające do ustalenia prawdy - oświadczył Wilk. Dodał, iż zalanie dowodów rzeczowych można łączyć z innym niewyjaśnionym dotąd zdarzeniem - kradzieżą samochodu z aktami sprawy uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. W czerwcu 2004 r. 16 tomów akt śledztwa skradziono w Warszawie wraz z samochodem funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego radomskiej komendy wojewódzkiej policji. Policjantom postawiono zarzuty, ale później postępowanie umorzono. Wilk ocenił, iż zgromadzone dowody rzeczowe w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika byłyby przydatne w wyjaśnieniu niektórych nierozwikłanych dotąd wątków. Np. Sławomir Kościuk twierdził, że nie był obecny na miejscu uprowadzenia, ale to właśnie jego włos został tam znaleziony i zabezpieczony. I takich spraw jest jeszcze bardzo wiele - dodał Wilk. Krzysztof Olewnik został porwany w 2000 roku, a zamordowany dwa lata później, mimo, iż rodzina zapłaciła za niego okup. Zdaniem poszkodowanej rodziny sprawie od początku towarzyszą dziwne okoliczności m.in. w czasie śledztwa skradziono akta sprawy, a trzech mężczyzn zamieszanych w porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika zostało znalezionych martwych w celach aresztów w Olsztynie i Płocku. Sprawa porwania i zabójstwa Olewnika ma się zająć sejmowa komisja śledcza, za powołaniem której opowiedział się m.in. premier Donald Tusk. TAGI: dowody, krzysztof olewnik, zabójstwo, olewnik, akta, policja, śledztwo

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »