Nie boje sie kiedy spie
2009-04-16 06:18:00

Reklama:


Nie boje sie kiedy spiePenélope Cruz , laureatka Oscara za rolę w „Vicky Cristina Barcelona”, opowiada o najkrótszym castingu świata. W „Vicky Cristina Barcelona” Allen przedstawia trzy typy kobiet. Racjonalną, romantyczną i pełną temperamentu. Którym typem jesteś prywatnie? } – Nie można mnie tak łatwo zaszufladkować. Nie lubię generalizowania, zresztą my, kobiety, rzadko jesteśmy jednoznaczne. Pewnie więc mam po trochu każdej z nich. Grasz Marię Elenę, temperamentną hiszpańską malarkę. Co dostała od ciebie? – Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Kiedy buduję postać, nie myślę, ile ona ma ze mnie, tylko jak najlepiej pokazać to, o co chodzi reżyserowi. Nie muszę być jak ona, nie muszę się z nią zgadzać, nie muszę jej nawet lubić, żeby ją dobrze zagrać. Ta rola przyniosła ci Oscara. Pedro Almodóvar nie był zazdrosny? – Coś ty! On jest chyba moim największym fanem. Przysłał mi kilka e-maili, w których szczerze mi gratulował. Gratulował też Woody’emu świetnego filmu, więc chyba między nimi też wszystko jest OK. Ich komedie mają jedną wspólną cechę – są w gruncie rzeczy podszyte tragedią. Obydwaj szukają śmieszności w momentach najtrudniejszych dla bohaterów. Czy to ty byłaś przewodniczką Woody’ego po Hiszpanii? – Nie. Nawet Barcelonę zna lepiej ode mnie – w końcu jestem z Madrytu! Ale zabraliśmy go kiedyś na hip-hopową imprezę. To było coś, bo Woody nie jest rozrywkowym typem. Dostałam od niego na pamiątkę okulary, które uwielbiam i trzymam w honorowym miejscu. Nosisz je czasem? – Myślałam o tym, ale muszę najpierw zmienić szkła. To ty do niego dzwoniłaś w sprawie roli? – Agentka umówiła mnie na spotkanie, mówiąc Woody’emu, że jestem jego wielką fanką. Trwało trzy minuty, byłam załamana. Ale agentka wyjaśniła mi, że to i tak bardzo długo. Jego rozmowy z aktorami trwają czasem zaledwie 10–15 sekund! Tyle mu wystarczy, żeby stwierdzić, czy ktoś nadaje się do roli. Miesiąc później zadzwonił i powiedział, że u niego gram. Był szampan? – Radość trudna do opisania. Dla aktora rola w filmie Allena jest spełnieniem marzeń. Wychowałam się na jego filmach. W jednej ze scen całujesz się z bohaterką graną przez Scarlett Johansson. Jak było? – Mam już dosyć odpowiadania na to pytanie. Wszyscy oszaleli na punkcie tego pocałunku. Jedyne, co pamiętam, to fakt, że był to chyba najbardziej zatłoczony plan filmowy, jaki widziałam. } Myślałam, że takie sceny kręcone są w kameralnym gronie. – Też tak myślałam (śmiech). Jak ci się udaje dzielić życie między Hiszpanię i Stany? – Madryt jest moją bazą, tutaj jest mój dom i moja rodzina, nawet jeśli nie spędzam tu zbyt dużo czasu. I to się nigdy nie zmieni. USA to wyłącznie praca. Ale najszczęśliwsza jestem, kiedy mogę pracować w Hiszpanii, na przykład z Pedro Almodóvarem. Jesteś bardzo krytyczna wobec siebie. Podobno przy każdej propozycji filmowej masz miliony wątpliwości? – Wątpliwości? To eufemizm. Przed rozpoczęciem pracy nad każdym nowym filmem jestem przerażona! Nawet kiedy pracuję z Almodóvarem, którego kocham i z którym tak dobrze się znamy. Bywam histeryczką. Ale wiesz co? Jeśli kiedykolwiek przestanę się bać, będzie to oznaczało, że czas skończyć z tym zawodem. Kiedy strach odchodzi? – Nigdy. Oczywiście pierwsze dni na planie są najgorsze, ale potem też się boję. Czujesz się czasem zrelaksowana? – Może czasem, kiedy śpię (śmiech). Nie męczy cię to? – Męczy, ale jednocześnie bardzo to lubię. Na tym właśnie polega trudność. Ale kto powiedział, że cokolwiek w życiu łatwo przychodzi? Zaczynałaś bardzo wcześnie jako tancerka. Wtedy też tak się bałaś? – Chyba mniej. Byłam ekstrawertycznym dzieckiem, poza tym dzieci są tak cudownie nieświadome... Woody nazywa cię swoją muzą. A ty? Jak o nim mówisz? – To geniusz. Jeśli zaprosiłby mnie jeszcze raz do współpracy, nie musiałabym nawet czytać scenariusza. Co jest w nim takiego niesamowitego? – Zaufanie, którym obdarza aktora. To, że pozwala improwizować na planie, że czeka na to, co zaproponujesz. Że pracuje od 9 do 16. I to, że wystarczy mu 10 sekund rozmowy, żeby się na kimś poznać. Rozmawiała Anna Rączkowska. TAGI: film, kino, wywiad, Vicky Cristina Barcelona, Woody Allen, Penelope Cruz

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »