Krytycy filmowi o Gdyni to byl przelomowy festiwal
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
Przełomowy dla polskiego kina - tak krytycy ocenili 34. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wśród obrazów, które chwalili najczęściej są Rewers Borysa Lankosza, Dom zły Wojciecha Smarzowskiego i Wszystko, co kocham Jacka Borcucha.
Wszystko, co kocham zdobyło już w Gdyni nagrodę Złotego Klakiera dla filmu najdłużej oklaskiwanego, Rewers natomiast Nagrodę Publiczności gdyńskiego Multikina.
- To był bardzo udany festiwal. 24 filmy, w tym aż 11 wyreżyserowanych przez debiutantów - to wysyp wręcz niesamowity. Ponadto filmy debiutanckie były bardzo dobre - powiedział krytyk Andrzej Bukowiecki, współpracujący m.in. z Życiem Warszawy. - Moim faworytem jest Rewers Borysa Lankosza, któremu przyznaliśmy już Nagrodę Dziennikarzy. Temat, który w nim podjęto, jest może nie nowy, bo czasy stalinowskie były pokazywane w polskim kinie wielokrotnie, ale tutaj jest to spojrzenie zupełnie inne: skoncentrowane na tym, jak żyli wtedy zwykli ludzie, jak sobie radzili w tamtej sytuacji. Lankosz pokazał te czasy w konwencji czarnej komedii, filmu noir, kryminału - ocenił Bukowiecki.
}
Jego zdaniem, Rewers to ponadto film bardzo przemyślany od strony plastycznej. - Zdjęcia Marcina Koszałki są znakomite, scenografia zaprojektowana przez Magdalenę Dipont i Roberta Czesaka - wspaniała, Warszawę lat pięćdziesiątych widzimy jak na dłoni. Do tego genialne kreacje aktorskie Anny Polony, Krystyny Jandy, Agaty Buzek i Marcina Dorocińskiego - powiedział Bukowiecki.
Kolejny film, który zrobił na Bukowieckim duże wrażenie to Wszystko, co kocham Jacka Borcucha, z Andrzejem Chyrą w obsadzie. - Borcuch potrafi kręcić filmy mądre i ciepłe, o dobrych ludziach. Po raz kolejny to udowodnił. Wszystko to obraz zrealizowany w lekkim tonie, niegubiący jednocześnie prawdy o kolejnym ważnym okresie w naszej historii - gorącym roku 1981, zakończonym stanem wojennym. W to wszystko wpisana jest historia utrzymana w stylu Romea i Julii - dwoje młodych ludzi, zakochanych, on jest synem działacza partyjnego, ona córką działacza Solidarności - mówił krytyk. - To nie jest jednak film o polityce, choć polityka ma wielki wpływ na życie bohaterów - zaznaczył Bukowiecki. - To film po prostu o ludziach, młodych, którzy musieli w tamtych trudnych czasach podejmować ważne decyzje. Uważam go za świetne kino dla publiczności, które - podobnie jak Rewers - może liczyć na dużą widownię - dodał.
Jak dodał Bukowiecki, trzeci znakomity film to w jego opinii utrzymany w całkiem innym nastroju, niełatwy w odbiorze, ale niewątpliwie wybitny i ważny Dom zły Wojciecha Smarzowskiego. Dom zły to opowieść o prowadzonym w 1982 r. milicyjnym śledztwie w sprawie brutalnego morderstwa popełnionego w chałupie ubogich gospodarzy gdzieś w odległym zakątku Bieszczad. W obsadzie filmu są m.in. Marian Dziędziel, Arkadiusz Jakubik, Bartłomiej Topa i Kinga Preis.
- Smarzowski również pokazał rzeczywistość stanu wojennego - z szokującym naturalizmem. Zobaczyliśmy zapomniany świat PGR-ów, bezrobocia, biedy, pijaństwa, w który wpisana została historia kryminalna. Bohaterowie to zwykli ludzie, szeregowi milicjanci, gospodarz wiejski i jego żona, zootechnik z PGR. Zwykli ludzie wplątani w ten cały system nie są w stanie uciec przed historią - relacjonował Bukowiecki.
Jacek Rakowiecki - redaktor naczelny magazynu Film - uważa, że tegoroczny festiwal w Gdyni jest absolutnie przełomowy. - Spośród 24 filmów walczących o Złote Lwy co najmniej 20 to filmy dobre. Tak dobrze nie było od lat - przyznał. - Nie będę specjalnie oryginalny, zdecydowanie najlepsze są według mnie Rewers Borysa Lankosza i Dom zły Wojciecha Smarzowskiego. Dom zły - krwawy, ponury, mroczny - to bardzo odważna analiza zachowań Polaków w strasznym roku 1982, tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Ten film to także mistrzostwo operowania obrazem i znakomity montaż - uważa Rakowiecki. - Rewers to z kolei perełka. Połączono w nim przeróżne estetyki. Lankosz bawi się konwencjami kina, ten film to i komedia, i thriller, a momentami niemal horror. Do tego kapitalna gra aktorska. Arszenik i stare koronki w czasach socrealizmu - tak powiedziałbym o Rewersie - ocenił Rakowiecki.
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń