MF: inflacja w Polsce wzrosła do 4,3% w V 2008
2002-06-20 08:00:00

Reklama:


MF: inflacja w Polsce wzrosła do 4,3% w V 2008 Cena ropy naftowej w poniedziałek nie szalała tak jak ostatnio nas do tego przyzwyczaiła, a pierwszej części dnia spadła nawet w okolice 125 USD za baryłkę. Amerykański regulator rynku instrumentów pochodnych na surowce rozpoczął 30 maja śledztwo, które ma wyjaśnić, czy cena ropy nie była sztucznie windowana przez spekulantów. SYTUACJA NA GPW MF: inflacja w Polsce wzrosła do 4,3% w V 2008 Drugi poniedziałek z rzędu warszawscy inwestorzy nie specjalnie mieli ochotę na handel akcjami - obroty na szerokim rynku policzono dziś na zaledwie 686 mln PLN. Tak niska aktywność znów służyła spadkom, które najbardziej dotknęły spółki małe i średnie. Indeks mWIG40 straił dziś 0,8 proc., natomiast sWIG80 0,6 proc. i znalazł się na poziomie dołków ze stycznia i kwietnia. WIG oraz WIG20 przeceniono o 0,5 proc. Tradycyjnie, niewielkie zmiany indeksów kryją pod sobą duże zmienności poszczególnych spółek. Wręcz trudno uwierzyć, że WIG20 od ponad tygodnia porusza się w trendzie horyzontalnym blisko poziomu 2.900 pkt. (dziś skończył 8 pkt. niżej), kiedy kilkuprocentowe zmiany nawet Pekao SA, TPSA, KGHM, PKOBP i PKNOrlen są codziennością. Dwie ostatnie zyskały dzisiaj ok. 1 proc. i obroniły rynek przed głębszą przeceną, bowiem przy ponad 1 - proc. spadkach na otwarciu za oceanem, straty u nas nie były dotkliwe. Bliskie oczekiwaniom dane z Europy i Stanów Zjednoczonych przełożyły się na niewielką zmienność eurodolara. Handlowano nim na dzisiejszej sesji w okolicach 1,55 USD. Amerykańska waluta taniała natomiast w relacji do jena i to dosyć silnie. Kurs USD/JPY spadł o 1,1 proc. do poziomu 104,5 JPY, co poza ograniczaniem transakcji carry trade było również związane z realizacją zysków. W ubiegłym tygodniu dolar umocnił się do jena o ponad 2 proc., co wystarczyło części inwestorów aby ograniczyć część portfela ulokowaną w zielone. Taniał również funt, w wyniku obaw o straty brytyjskich banków. Polski złoty osłabił się do głównych walut, co można uznać za odreagowanie po ubiegło-tygodniowym umocnieniu. Najbardziej podrożał frank szwajcarski (+0,8 proc.), za którego płacono 2,09 PLN. Dolar i euro umocniły się o 0,3 proc. do odpowiednio 2,17 PLN i 3,38 PLN. Biorąc pod uwagę, że złotówka jest ciągle bardzo silna, ciężko będzie wyjść w najbliższym czasie na nowe rekordy, zwłaszcza jeśli akcje na giełdzie w Warszawie będą dalej taniały. Szybko pojawiły się też opinie członków Rady Polityki Pieniężnej - Halina Wasilewska Trenkner i Marian Noga uważają, że stopy należy podnieść już na czerwcowym posiedzeniu. Zresztą dokładnie takiej decyzji spodziewa się także rynek pieniężny. Jak zwykle nie ma zgodności co do tego, czy cykl podwyżek powinien być kontynuowany. Marian Noga, sądzi, że należy poczekać co najmniej do października (do danych za wrzesień). W tym kontekście wagi nabiera dzisiejsza analiza BIEC. Biuro uważa, że gospodarkę czeka wyraźne spowolnienie w II części roku, ale jego skutkiem będzie m.in. mniejsza presja inflacyjna na ceny producentów. GIEŁDY W EUROPIE MF: inflacja w Polsce wzrosła do 4,3% w V 2008 Europejskie indeksy giełdowe rozpoczęły sesję od spadków - o godz. 16.30 FTSE tracił 0,9 proc., paryski CAC40 spadał o 1,7 proc., a DAX o 1,0 proc.. Jedynym wyjątkiem był szwajcarski SMI, który tuż przed zakończeniem handlu znajdował się o 0,5 proc. powyżej poziomu z piątku - drożały akcje spółek farmaceutycznych, natomiast dużym ciężarem, podobnie jak na giełdzie w Londynie, był sektor finansowy. Z kolejnych raportów dochodzą niepokojące sygnały, iż przed znaczącą poprawą wyników finansowych upłynie jeszcze przynajmniej kilka miesięcy, a dzisiejsza wypowiedź w podobnym tonie H.Paulsona z amerykańskiego Departamentu Skarbu przesądziła o otwarciu sesji za oceanem na minusach. Nieznacznie lepsze od oczekiwań dane o wzroście indeksu aktywności w sektorze produkcji w USA (indeks ISM wyniósł 49,6) nie poprawił ponurych nastrojów. Cena miedzi spadła w poniedziałek o ok. 100 USD za tonę i osiągnęła najniższy poziom od ponad dwóch miesięcy. Za jedną tonę miedzi płacono ok. 7 850 USD, co jest reakcją na spadający globalny popyt na metale przemysłowe - sektor nieruchomości zwalnia nie tylko w USA, ale też w Europie (zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii), a Chiny już nie zwiększają zamówień w zawrotnym tempie. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2008 r. import miedzi przez Chiny wzrósł jedynie o 1,2 proc., natomiast rok wcześniej było to 39 proc. Za uncję złota płacono w poniedziałek o godz. 16.30 o 2 proc. więcej niż w piątek, tzn. 895 USD.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »