Inflacja w USA wzrosła bardziej niż oczekiwano
2020-02-20 08:00:00

Reklama:


Inflacja w USA wzrosła bardziej niż oczekiwanoInflacja w USA wzrosła bardziej niż oczekiwano Styczniowa inflacja w USA wzrosła o 0,4 proc. (m/m), wobec oczekiwanego wzrostu o 0,3. Z wyłączeniem cen żywności i energii, wzrost wyniósł 0,3 proc. (oczekiwano 0,2 proc.).   Waluta Kurs ( PLN ) Przyczyny szybszego wzrostu cen są na dobrą sprawę takie same na całym świecie - drożeje żywność i energia. Co interesujące, w USA za powód wyższej inflacji uznano także wzrost cen ubrań, podczas gdy w Polsce jest to (nadal?) czynnik wpływający na utrzymanie inflacji pod kontrolą. Nie to jest jednak ważne z punktu widzenia inwestorów, ale raczej co w tej sytuacji zrobi Komitet Otwartego Rynku. Wzrost inflacji w otwarty sposób zagraża strategii obniżek stóp procentowych w Stanach, a zarazem stan gospodarki takich obniżek by wymagał. Dziś poznaliśmy także dane z rynku nieruchomości -liczba nowych budów i wydanych pozwoleń na budowę jest najniższa od 16 lat. SYTUACJA NA GPW Otwarcie wypadło poniżej wczorajszego zamknięcia, ale nie było w tym nic dziwnego. Wszak mieliśmy rano sporą przecenę w Azji, a jeszcze wcześniej nieoczekiwanie nieudane zakończenie notowań w USA. Po pierwszej nieśmiałej i nieudanej próbie odrobienia strat, spadki zostały pogłębione i wyhamowane w okolicach piątkowego dołka. Stąd - zaraz po otrząśnięciu się z niekorzystnych danych z USA - rozpoczęło się odbicie, które doprowadziło indeksy mniej więcej do poziomów otwarcia. Choć opowiadać o sesji można barwnie, to w rzeczywistości żadna ze stron nie osiąga wyraźnej przewagi. Nadal WIG20 trzyma się nieco poniżej szczytów z ubiegłego tygodnia, ale kiedy tylko zdarzy się mocniejszy spadek, jest on traktowany jako okazja do kupowania lub chodzi tylko o wywarcie takiego wrażenia. Obroty były dziś jeszcze niższe niż wczoraj (poniżej 1,3 mld PLN). Podrożały akcje 82. spółek, potaniały 210. GIEŁDY W EUROPIE Inflacja w USA wzrosła bardziej niż oczekiwano   Waluta Kurs ( PLN ) Główne indeksy rynków europejskich przerwały serię dwóch zwyżkowych sesji, tracąc dzisiaj ponad 1 proc. Pogorszenie nastrojów było głównie udziałem silnych spadków w Azji oraz sektora bankowego, który dzisiaj rozczarowywał wynikami za czwarty kwartał (podobnie jak kilka polskich podmiotów z tej branży). Część inwestorów sprzedawała również akcje przed ważnymi danymi ze Stanów - o godz. 14.30 była publikowana styczniowa inflacja oraz raport z rynku nieruchomości. Ponieważ obie dane rozczarowały rynek, Wall Street zaczęła sesję na minusie (ok. 0,5 proc.), a spadki się pogłębiły. O godz. 17.30 niemiecki DAX oraz francuski CAC40 traciły po 1,7 proc., a FTSE zniżkował o 1,4 proc. Wprawdzie styczniowa inflacja była zaledwie o 0,1 proc. wyższa (w ujęciu miesięcznym) od oczekiwanej, ale znajdujące się rekordowo wysoko ceny ropy i złota oraz najdroższa od czterech miesięcy miedź, powinny windować inflację również za miesiąc, stąd silne spadki. Wyższa inflacja w Stanach okazała się powodem do umocnienia dolara. Nie ma się co dziwić - wzrost cen stawia pod znakiem zapytania kolejne obniżki stóp procentowych w USA. Kurs euro spadł do 1,466 USD, a więc jest o centa niższy, niż wczoraj po południu. Nie mniej - co wielokrotnie podkreślaliśmy - samo umocnienie dolara nie jest specjalnie istotne dla średnioterminowego trendu tej pary walut. To nadal konsolidacja w szerokim kanale 1,44-1,49 USD. Jen spadł o 0,2 proc. do dolara (rano zyskiwał) i umocnił się o 0,3 proc. wobec euro. U nas dolar podrożał do 2,441 PLN (w ciągu dnia był nawet o grosz wyżej), euro do 3,579 PLN (był nawet po 3,59 PLN), a frank do 2,221 PLN (w ciągu dnia był blisko 2,23 PLN). Inflacja w USA wzrosła bardziej niż oczekiwano   Waluta Kurs ( PLN ) Ceny surowców odreagowały po wczorajszych wzrostach, czemu służyło umocnienie dolara. Wzrost wartości amerykańskiej waluty sprawia, że surowce w nim wyceniane stają się droższe, więc ich ceny spadają. Ropa potaniała o 1,5 proc. do poziomu 97,15 USD za londyńską baryłkę brent, na co wpływ mają również oczekiwania rynku, dotyczące wzrostu zapasów paliw w Stanach. Raport publikowany jest jutro i jeżeli rynek się nie pomyli, będzie to szósty tydzień z rzędu, podczas którego rezerwy ropy wzrosły. Miedź potaniała o 1,3 proc. po słabych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sektory budowlane USD i Chin są największymi konsumentami miedzi na świecie i rynek jest dosyć wrażliwy na wszelkie informacje z nich płynące. Znacznie mniejsze wahania widzimy w ostatnim czasie na rynku złota, którego cena spadła dzisiaj o 0,5 proc. do poziomu 924 USD za uncję.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »