Karpiniuk jak czasem dostane lomot nabiore wiecej pokory
2009-07-03 11:02:00
Reklama:
- Przepraszam, że powiedziałem o pani Marzenie Wróbel, że zachowuje się jak pociąg pancerny. Jak czasem dostanę łomot w mediach, to nabiorę więcej pokory. Jednak przyznam, bez bicia, że wiele osób powiedziało, że jeśli chodzi o zachowanie pani Wróbel, to miałem rację - powiedział szef komisji śledczej ds. nacisków Sebastian Karpiniuk, który był Gościem Radia Zet.
Monika Olejnik: : A gościem Radia Zet jest Sebastian Karpiniuk sekretarz klubu Platformy Obywatelskiej, wita Monika Olejnik, dzień dobry.
Sebastian Karpiniuk: : Dzień dobry, witam serdecznie.
Monika Olejnik: : Jest pan szefem sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków, czy wstydzi się pan za wczorajszą komisję, za to, w jaki sposób pan prowadził tę komisję?
Sebastian Karpiniuk: : Nie, nie ma powodu do wstydu. Jest pewnego rodzaju problem z procedurą, przykro mi z tego powodu, że pan Jerzy Engelking od czterech miesięcy nie podpisał dotychczas protokołu, jest to jeden z czterdziestu świadków, który stawał do tej pory przed komisją, a zaledwie jeden z dwóch, który unika podpisania swoich protokołów.
Monika Olejnik: : Ale powinien wiedzieć pan, panie pośle, że nie powinno dojść do konfrontacji jeżeli są protokoły nie podpisane, bo konfrontacja polega na tym, że się czyta protokoły i się konfrontuje to, co mówili świadkowie.
Sebastian Karpiniuk: : Wcale nie musi tak być, pani redaktor. Konfrontacja polega na konfrontowaniu zeznań, a niekoniecznie musi dotyczyć konfrontowania protokołu, zapisów z protokołu.
Monika Olejnik: : Wie pan, kolega z pana klubu, członek komisji pan Węgrzyn powiedział, że bardziej wiarygodny jest dla niego pan Kaczmarek niż pan Engelking, to go powinno wykluczyć z działania komisji.
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, to wynika z komentarza do tego jednego, jedynego artykułu w kodeksie postępowania karnego, który przewiduje konfrontację i z tego komentarza wynika, że jako pierwszemu powinno zadać się pytanie osobie, którą uważa się za bardziej wiarygodną.
Monika Olejnik: : Ale członek komisji nie ma prawa mówić, to tak jak sędzia by powiedział, że dla niego bardziej wiarygodna jest ta osoba niż inna.
Sebastian Karpiniuk: : Więc to zdanie nie było jakoś szczególnie szczęśliwe i to jest prawda, natomiast rzeczywiście wynika z komentarzy, z interpretacji tego przepisu, że powinno się skierować pytanie do takiej osoby. Z tym, że można było skierować pytanie nie mówiąc z jakiego powodu to pytanie się kieruje. Ale jedno ważne zastrzeżenie pani redaktor, do tej pory tylko dwie osoby na bieżąco nie podpisują protokołów, jedną osobą jest Zbigniew Ziobro, drugą osobą jest Jerzy Engelking. Zbigniew Ziobro od ośmiu miesięcy nie podpisał protokołu.
Monika Olejnik: : I nie ma pan możliwości takiej, żeby zmusić pana Engelkinga do tego, żeby podpisał?
Sebastian Karpiniuk: : Skierowałem w stosunku co do pana Zbigniewa Ziobro wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie, dlatego że nadmiernie przekroczył procedury. Ja staram się nie dopychać świadków kolanem w tej komisji, również nie uczyniłem tego wobec pana Engelkinga. Kiedy zapraszałem go po raz pierwszy na przesłuchanie, zmieniał dwa razy terminy…
Monika Olejnik: : Ale wie pan, proszę sobie przypomnieć komisję, którą kierował Tomasz Nałęcz, jakoś mu się udawało zapraszać świadków do pokoju, gdzie podpisywali protokoły, nie było problemu, jeżeli mieli zastrzeżenia to wysłuchiwali, może pan po prostu nie ma autorytetu, panie przewodniczący?
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, do tej pory mamy czterdziestu świadków i wszyscy podpisali protokół. Jest dwóch, którzy nie podpisali. Ja panu Engelkingowi po pierwsze dałem protokół, ja chcę powiedzieć jeszcze jedną rzecz, 120 stronicowy protokół pan Engelking podpisał na 119 stronach, jednej 120 nie podpisał, jako ostatecznego wniosku i wziął ode mnie płytkę, żeby sprawdzić, skonfrontować swoje zeznania jeśli chodzi o protokół w formie pisemnej.
Monika Olejnik: : To niech pan mu nie daje płytki, tylko każe mu siedzieć w pokoju i niech wysłucha i podpisze, panie przewodniczący.
Sebastian Karpiniuk: : I przyznam się szczerze, pani redaktor, że to uczyniłem, we wtorek nakazałem panu Engelkingowi, żeby przyszedł podpisać protokół, bo ta nadmierna procedura ze strony pana Engelkinga się zakończyła na tym i zakończyło się również bawienie w kotka i myszkę.
Monika Olejnik: : Czyli pan sobie nie ma nic do zarzucenia.
Sebastian Karpiniuk: : Wie pani, ja mam sobie do zarzucenia to, że dałem pretekst do tego żeby rozmawiać w ten sposób dzisiaj o komisji śledczej.
Monika Olejnik: : Bo nie doszło do konfrontacji, bo nie mogło dojść do konfrontacji, wszystkie gazety są pełne komentarzy, że wczoraj była kompromitacja komisji śledczej.
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, ja się nie zgadzam z tym, że mogło wczoraj nie dojść do konfrontacji. Wczoraj konfrontacja mogła się odbyć, wystarczy, jeśli jesteśmy dzisiaj w Warszawie, zadzwonić do prof. Kruszyńskiego i on również wytłumaczy, że konfrontacja mogła w zupełności się odbyć. Nie było powodów. żeby się nie odbywała. Natomiast jeśli pan Engelking dwa tygodnie…
Monika Olejnik: : Pomimo, że protokoły są nie podpisane, to mogła się odbyć?
Sebastian Karpiniuk: : Oczywiście, że tak.
Monika Olejnik: : Eksperci uznali, że nie - wczoraj.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, eksperci uznali, że skoro składa zastrzeżenia człowiek, który dwa tygodnie temu został wezwany przed komisję śledczą i nie miał żadnych wątpliwości, że może być konfrontowany i trzy tygodnie wcześniej dostał ode mnie te rozbieżności, żeby sprawdził, podpisał, zastosowałem wobec niego bardzo przyzwoitą procedurę, no to nie zgłaszał nikt tych zarzutów.
Monika Olejnik: : No to, wie pan, zgłosiła zastrzeżenia pani posłanka Marzena Wróbel, powiedziała, że nie ma na czym pracować.
Sebastian Karpiniuk: : Pan Engelking zgłosił zastrzeżenie, ja byłem zdumiony tym zastrzeżeniem.
Monika Olejnik: : Ale najpierw pani Marzena Wróbel.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, właśnie najpierw pan Engelking, a później pani Wróbel stwierdziła, no to wobec powyższego, skoro pan Engelking nie uważa tego, co powiedział za zgodne z prawdą, ma wątpliwości co do tego, co powiedział, no to mamy kłopot.
Monika Olejnik: : Nie, pani Marzena Wróbel powtarzała: ja nie mam na czym pracować, ja nie mam – przecież słyszałam, oglądałam całą tę komisję.
Sebastian Karpiniuk: : Tak, ma pani rację, później pani Marzena Wróbel tak stwierdziła.
Monika Olejnik: : Potem, najpierw zaczęła Marzena Wróbel, a potem pan Engelking, naprawdę.
Sebastian Karpiniuk: : Dobrze pani redaktor, założymy się o tym po programie.
Monika Olejnik: : No możemy się zakładać.
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, prośba jest taka – rzeczywiście ja, jako przewodniczący, ponoszę odpowiedzialność za to, że wczoraj nie doszło do konfrontacji. Przeprosiłem za to obu świadków, przepraszam również za pani pośrednictwem opinię publiczną, do tej konfrontacji dojdzie za dwa, trzy tygodnie i będziemy mogli skonfrontować zeznania, dając szanse pani Wróbel żeby mogła literalnie brać przepisy, brać zeznania i cytować. Wczoraj posłowie byli przygotowani do tego, żeby cytować z poprzedniego protokołu.
Monika Olejnik: : Ale jakie pytania zadawał członek komisji, czy pan…
Sebastian Karpiniuk: : Tak naprawdę jedno zadał i nie zdążył.
Monika Olejnik: : Ale jakie? Czy pan był źródłem przecieku.
Sebastian Karpiniuk: : No, być może rozpoczęcie było nieroztropne.
Monika Olejnik: : To trzeba było powiedzieć, że takich pytań się nie zadaje, no przecież pan od tego jest, jest pan przewodniczącym.
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, jakby chciała pani zaobserwować praktykę w komisji to kłopot polega na tym, że każdy włącza się do dyskusji wtedy, kiedy jemu się to rzewnie podoba. Ja będę dzisiaj…
Monika Olejnik: : No, ale to akurat był twój, nie twój, przepraszam nie jesteśmy na ty, ale to był pana kolega, z pana klubu, to mógł pan mu powiedzieć, no. Ja rozumiem, że pan nie panuje nad panią Marzeną Wróbel, ale zapanować nad swoim kolegą pan potrafi.
Sebastian Karpiniuk: : Tak, pani redaktor, tak, potrafię, będę się starał to czynić, będę też rozmawiał z marszałkiem żeby, że tak powiem, dał trochę większe możliwości techniczne.
Monika Olejnik: : Może pan potrzebuje pomocy jakiejś?
Sebastian Karpiniuk: : Nie, radzę sobie świetnie.
Monika Olejnik: : Radzi sobie pan. A jak sobie poradzi Platforma Obywatelska bez Andrzeja Olechowskiego?
Sebastian Karpiniuk: : Andrzej Olechowski to zacna postać życia publicznego, ja bardzo cenię Andrzeja Olechowskiego.
Monika Olejnik: : Ale to cios dla Platformy Obywatelskiej, odejście?
Sebastian Karpiniuk: : Nie tyle cios, bo Andrzej Olechowski nie był w ciągu ostatnich dwóch lat aktywną postacią życia publicznego.
Monika Olejnik: : Ale teraz się uaktywni, w innym ugrupowaniu.
Sebastian Karpiniuk: : Znaczy nie wiem, Andrzej Olechowski jest bardzo ostrożnym człowiekiem też, ja nie sądzę żeby podjął decyzję o wejściu w struktury ugrupowania, które nie będzie rokować szansy na sukces.
Monika Olejnik: : Ale Andrzej Olechowski chce podjąć decyzję żeby kandydować w wyborach prezydenckich.
Sebastian Karpiniuk: : A założy się pani, po raz drugi dzisiaj, że tylko wtedy podejmie tą decyzję kiedy będzie widział realne szanse, że struktury są solidne, a do tej pory nie podejmie takiej decyzji?
Monika Olejnik: : No dobrze, podejmie taką decyzję po wyborach, to możemy się zakładać, ale czy to jest zagrożenie dla Donalda Tuska, czy nie.
Sebastian Karpiniuk: : Wydaje mi się, że jeśli Stronnictwo Demokratyczne będzie realną siłą polityczną, to dużo większe zagrożenie jest to dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej, bo to raczej byłby kandydat, który zbierałby głosy w środowisku liberalno-lewicowym. Po części oczywiście byłby to elektorat Platformy, ale SD w dużej mierze zagrozi lewicy, nie PO.Sebastian Karpiniukw dużej mierze zagrozi bytowi lewicy w Polsce.
Monika Olejnik: : A co pan sądzi o liście Andrzeja Olechowskiego, który wypunktował Platformę Obywatelską i premiera Tuska.
Sebastian Karpiniuk: : Widzę rozgoryczenie przyzwoitego człowieka, który ma swoje miejsce w polskiej polityce, który jest postacią niewątpliwie medialną z bardzo fajnym głosem medialnym, z dobrym dorobkiem, z dobrym doświadczeniem, był dobrym ministrem, przyzwoitym człowiekiem.
Monika Olejnik: : A Donald Tusk ma słaby głos?
Sebastian Karpiniuk: : Donald Tusk ma rewelacyjny głos.
Monika Olejnik: : Dlaczego pan tak tępi panią Wróbel, jesteśmy w Internecie.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, ja nie tępię pani Wróbel, ja czasami tylko
Monika Olejnik: : Wyzywa pan ją od pancerników
Sebastian Karpiniuk: : Nie, nie, przepraszam, ja nigdy nie odważyłbym się do stwierdzenia, że pani Wróbel jest pancernikiem czy jakimś innym określeniem, ja tylko stwierdziłem raz…
Monika Olejnik: : Ale czołgiem.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, też nie czołgiem, przepraszam, raz jeden powiedziałem, że pani Marzena Wróbel zachowuje się jak pociąg pancerny. I przyznam pani, bez bicia, że wiele osób powiedziało, że jeśli chodzi o zachowanie pani Marzeny Wróbel, to miałem rację.
Monika Olejnik: : Tak się zachowuje?
Sebastian Karpiniuk: : No, pani redaktor, no to moja subiektywna ocena, mogę się mylić w swojej ocenie.
Monika Olejnik: : Ale wczoraj miała rację, jak powiedziała, że nie mam materiałów, nie mam na czym pracować.
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, ja dzisiaj z całą stanowczością i ze względu na swoją wiedzę, którą oczywiście można kwestionować, ale to proszę sięgnąć do doświadczonych ludzi, szefa katedry, mówię chociażby o panu prof. Kruszyńskim, oczywiście można było konfrontować wczoraj.
Monika Olejnik: : Ale co pan chciał konfrontować, jeżeli, ale jak konfrontować, a jakie pan miał pytania, no proszę powiedzieć.
Sebastian Karpiniuk: : A, to pani pozwoli, że ja zadam podczas konfrontacji, ja sobie stworzyłem około 20 kilku rozbieżności pomiędzy oboma panami.
Monika Olejnik: : Ale przecież konfrontacja polega na tym, że konfrontuje się zeznania.
Sebastian Karpiniuk: : Zeznania, ale ja mam jakąś taką zdolność percepcji zapamiętywania tego, co panowie mówili przed komisją śledczą, ja nie muszę bezpośrednio cytować. Ja mówię o wątku, znaczy – pan mówił to i pan mówił tamto i to wystarczy, ja nie potrzebuję konkretnie, chyba że są jakieś nie wiem, szczególnie, że tak powiem, cytaty, które zasługują.
Monika Olejnik: : No, ale może pani Marzena Wróbel nie ma takiej zdolności jak pan i dlatego potrzebuje…
Sebastian Karpiniuk: : I dlatego też, dlatego też ze względu między innymi na, że tak powiem, chęć i ochotę pani Wróbel i wątpliwości formalno-prawne uznałem, że dostosuję się do tego, przeprosiłem grzecznie, a też dla zdrowia psychicznego od czasu do czasu, jak poseł Rzeczypospolitej dostanie łomot w mediach to też trochę większej pokory nabierze.
Monika Olejnik: : Już nabrał pan pokory?
Sebastian Karpiniuk: : Pokory nabieram intensywnie po wczorajszej komisji.Sebastian KarpiniukNabieram intensywnie po wczorajszej komisji.
Monika Olejnik: : A pana kolega, który powiedział do pani Wróbel żeby sobie poszła do klubu potańczyć na rurce.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, to była przesada, tak, to była przesada. Ja rozmawiałem z panem Robertem Węgrzynem, pan Robert Węgrzyn przeprosił panią posłankę Wróbel, nawet piękne kwiaty, róże czerwone kupił pani Wróbel, pani Wróbel przyjęła te kwiaty.
Monika Olejnik: : A nie potrafi pan zdyscyplinować pana Mularczyka żeby nie mówił do posła Węgrzyna, student Węgrzyn, albo inżynier jakiś.
Sebastian Karpiniuk: : Pani redaktor, kłopot polega na technice włączania się do głosu.
Monika Olejnik: : A nie może pan powiedzieć – wie pan, jeżeli pan jeszcze raz powie student Węgrzyn to zostanie pan panie pośle wykluczony ze składu komisji.
Sebastian Karpiniuk: : To wówczas pan poseł Mularczyk twierdzi, że zachowuję się, jak na Rakowieckiej w latach 50., a ja nie mam takich chęci, ani zdolności żeby codziennie spotykać się z panem posłem Mularczykiem…
Monika Olejnik: : To trzeba powiedzieć, na Rakowieckiej nie wykluczano, tylko bito.
Sebastian Karpiniuk: : No tak, ale to nie dociera do pana posła, myślę że to nawet by mógł nie zrozumieć o co mi chodzi.
Monika Olejnik: : Ale to może niech pan zgłosi jego sprawę do komisji regulaminowej, etyki.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, nie zgłaszam takich, bo ja nie mam w ogóle, chyba żeby po prostu przegiął w sposób skandaliczny, wówczas. Ja w ogóle nie mam zwyczaju zgłaszać ani do prokuratury, ani do komisji etyki.
Monika Olejnik: : Ale był bardziej zdyscyplinowany, kiedy szefem komisji był pan Czuma.
Sebastian Karpiniuk: : Oj, pani redaktor, jeśli uda się jeszcze kiedyś mieć ten zaszczyt rozmawiać z panią w tym studio, czy w jakiejkolwiek innej okoliczności to naprawdę, pan minister Czuma był odwoływany przez posła Mularczyka z tego co pamiętam trzykrotnie, ja do tej pory dwukrotnie.
Monika Olejnik: : Ale w relacjach takich w komisji.
Sebastian Karpiniuk: : U, bardzo, to było, zachęcam panią, jeśli znalazłaby pani troszeczkę czasu do lektury naszych protokołów, to było równie mocne.
Monika Olejnik: : A myśli pan, że ktoś wyszkolił panią Wróbel, żeby przerywała cały czas, że to jest specjalne?
Sebastian Karpiniuk: : Nie, nie, myślę, że to jest natura ludzka pani posłanki Wróbel. To jest taka, zresztą to jest fascynująca osoba, polonistka, ale tembr głosu taki nieznoszący sprzeciwu.
Monika Olejnik: : No dyrektorka szkoły kiedyś, tak.
Sebastian Karpiniuk: : Dyrektorka? Nie.
Monika Olejnik: : Dyrektorka, tak, szkoły, była dyrektorką szkoły chyba w Radomiu.
Sebastian Karpiniuk: : No, to jakaś szkoła miała ogromny zaszczyt.
Monika Olejnik: : No tak, no tak.
Sebastian Karpiniuk: : Niewątpliwie.
Monika Olejnik: : Ale boi się jej pan trochę?
Sebastian Karpiniuk: : Nie, nie, to nie jest kwestia bojaźni, ja mam kłopot z panią poseł Wróbel w tym sensie, że jest to niewątpliwie porywająca kobieta, natomiast w sensie…
Monika Olejnik: : Jak to porywająca?
Sebastian Karpiniuk: : No w takim sensie, że ma coś w sobie takiego, co człowieka inspiruje, natomiast z drugiej strony ten tembr głosu…
Monika Olejnik: : Ale do czego pana inspiruje?
Sebastian Karpiniuk: : Do dalszej wytężonej pracy z panią poseł Wróbel.
Monika Olejnik: : A tembr głosu co?
Sebastian Karpiniuk: : Tembr głosu jest taki, że ani żaden świadek, ani żaden stały ekspert, ani żaden z pozostałych członków komisji, jeśli zabiera głos pani poseł Wróbel, nie jest w stanie przebić się.
Monika Olejnik: : No to silna kobieta, to dobrze.
Sebastian Karpiniuk: : Głosem tak.
Monika Olejnik: : Jest lepsza od Jacka Kurskiego?
Sebastian Karpiniuk: : Głosem niewątpliwie najsilniejsza.
Monika Olejnik: : Ale lepsza jest od Jacka Kurskiego w tych potyczkach?
Sebastian Karpiniuk: : Muszę przyznać, że ten poziom jak gdyby debaty raczej mi bardziej odpowiadał pana Jacka Kurskiego i też muszę przyznać, już to przyznałem też chyba przedwczoraj publicznie, posłowie Prawa i Sprawiedliwości, jak Jacek Kurski został eurodeputowanym, odchodził informowali mnie: panie pośle za trzy miesiące zatęskni pan za Jackiem Kurskim. Ja dzisiaj po dwóch miesiącach mogę publicznie stwierdzić – tęsknię za Jackiem Kurskim.
Monika Olejnik: : Tęskni pan za Jackiem Kurskim, do czego to doszło. Ale naprawdę sądzi pan, że Andrzej Olechowski nie będzie zagrożeniem?
Sebastian Karpiniuk: : W wyborach prezydenckich moim zdaniem będę się liczyć tylko i wyłącznie ci kandydaci, którzy będą za sobą mieli poważne struktury, w każdej gminie. Jeśli Stronnictwo Demokratyczne w ciągu roku czasu jest w stanie stworzyć taką strukturę, to Andrzej Olechowski może mieć szanse liczyć się.
Monika Olejnik: : Roku, rok czasu to pleonazm, roku.
Sebastian Karpiniuk: : Tak, przepraszam serdecznie, ma pani redaktor rację, czasami zdarza się popełnić tego rodzaju gafę.
Monika Olejnik: : No zdarza się, nikt nie jest nieomylny. Ale SD ma bardzo dobre struktury w całej Polsce, dlatego pan Piskorski został szefem.
Sebastian Karpiniuk: : Nie, nie, znaczy na razie struktury marniutkie, na razie w miarę przyzwoity majątek, od tego można rozpocząć.
Monika Olejnik: : A, majątek dobry.
Sebastian Karpiniuk: : Od tego można rozpocząć, niewątpliwie po spadku, jako jedna z przystawek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, natomiast majątek przyzwoity, od tego można porządnie rozpocząć, czy są w stanie w ciągu roku zbudować strukturę, szczerze wątpię i mam nadzieję, mam nadzieję, że Andrzej Olechowski nigdy nie stanie się taką osobą, która, której nie uda się powielić tego ogromnego sukcesu, bodajże z 2000 roku i mam nadzieję, że to drugie, jeśli podejmie decyzję o wejściu do tej samej rzeki, nie okaże się kompletną klapą, bo tego nie życzę panu Olechowskiemu, bo to przyzwoity człowiek generalnie jest.
Monika Olejnik: : No to życzy pan mu, żeby został prezydentem?
Sebastian Karpiniuk: : Życzę panu Olechowskiemu, żeby podejmował decyzje racjonalnie, wtedy, kiedy Stronnictwo Demokratyczne, z którego zamierza kandydować, rokowało jakiekolwiek nadzieje na to, bo jeśli tak się nie stanie, to pewnie będzie gwiazdą, która mocno zabłyśnie i bardzo szybko spadnie.
Monika Olejnik: : A jeszcze wracając do komisji to ja mam dla pana propozycję, niech pan zadzwoni do Tomasza Nałęcza, niech on panu powie, ale naprawdę życzliwie panu powie, co zrobić w takich przypadkach, naprawdę.
Sebastian Karpiniuk: : Ale pani redaktor, ja mam ogromny szacunek dla pana profesora Nałęcza i tylko i wyłącznie ze względu na mój ogromny szacunek nie będę wspominał, jak wyglądała praca tamtej komisji, to po pierwsze. A po drugie…
Monika Olejnik: : Dobrze wyglądała, dobrze, na początku był wyzywany od matołów przez prof. Marcina Króla, a potem dobrze wyglądała.
Sebastian Karpiniuk: : Ale jeszcze ważniejsza rzecz, oprócz tej formalno-prawnej, nie będę też przypominał, jak marne efekty, że tak powiem, końcowe były tej komisji.
Monika Olejnik: : No, a jakie będą efekty tej komisji?
Sebastian Karpiniuk: : A to porozmawia pani ze mną, jeśli zechce mnie pani zaprosić po zakończeniu pracy, a przyznam pani, że raport, który przynajmniej ja przygotowuję będzie przyzwoity, nie będę miał się czego wstydzić.
Monika Olejnik: : No dobrze, dziękuję bardzo, Sebastian Karpiniuk, był gościem Radia Zet.
Sebastian Karpiniuk: : Dziękuję serdecznie
Monika Olejnik: : Dziękuję.
TAGI: sebastian karpiniuk, komisja, naciski
2009-07-03 11:02:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń