Węgiel a potrzeby energetyczne świata
2023-01-20 09:00:00

Reklama:


Węgiel a potrzeby energetyczne świataWęgiel a potrzeby energetyczne świata Dla wielu środowisk węgiel jest paliwem niechcianym. Jego spalanie zanieczyszcza atmosferę, a wydobycie nie dość, że niebezpieczne, to jeszcze niszczy środowisko. Mimo to węgiel nadal będzie się miał dobrze. Bez niego nie da się zaspokoić potrzeb energetycznych świata. Gdy jednego z pionierów himalaizmu zapytano, dlaczego chce wejść na najwyższą górę świata, odpowiedział krótko: "Bo jest". Podobnie z węglem. Dlaczego wciąż będzie wydobywany - bo jest! Co więcej, jest go wciąż bardzo dużo. Na początek kilka danych statystycznych. To prawda - węgiel jest zdecydowanie mniej przyjazny niż gaz ziemny, ale w odróżnieniu od "błękitnego" paliwa zasoby "czarnego" wystarczą na zdecydowanie dłużej. Według najbardziej ostrożnych szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (International Energy Agency), przy obecnym tempie wydobycia potwierdzonych zasobów węgla (to znaczy takich, o których wiemy i które nadają się do eksploatacji) wystarczy go na minimum półtora wieku. Jeżeli dodamy do tego nowe odkrycia, węgla nie powinno braknąć przez najbliższe dwieście, a nawet - jak twierdzą optymiści - trzysta lat. Tymczasem z tych samych szacunków wynika, że ropy wystarczy z górą na pół wieku, a gazu ziemnego najwyżej na 70 lat. Cały świat ma węgiel W XXI wieku posiadanie zasobów surowców jest sprawą zasadniczą. I tu pojawia się jedna z największych zalet węgla kamiennego. Należy do nich i to, że węgiel w sposób przemysłowy może być wydobywany aż w 70. krajach świata. Oznacza to, że aż tak wiele państw dzięki węglowi może się czuć w miarę bezpiecznie pod względem energetycznym. - W przypadku węgla nie ma więc szansy na powtórzenie się sytuacji, że kilku dominujących producentów zbierze się i założy "węglowy OPEC". Węgiel dzięki występowaniu opłacalnych do eksploatacji złóż w kilkudziesięciu krajach nigdy nie stanie się bronią. Nawet jeśli któryś ze znaczących producentów będzie chciał wpłynąć na rynek, to ma na to niewielkie szanse - uważa Mark Hyaes, analityk giełdy surowcowej NYMEX w Nowym Jorku. Dla porównania około 74 proc. zasobów i wydobycia ropy naftowej zlokalizowanych jest w zbliżonych kulturowo i niestabilnych politycznie krajach Środkowego Wschodu i byłych republikach Związku Radzieckiego. Biorąc pod uwagę niepokoje w Nigerii czy rządy Hugo Chaveza w Wenezueli, węgiel jest paliwem zlokalizowanym w bardzo bezpiecznych i stabilnych politycznie krajach. Potwierdzają to dane World Coal Instytute. Wynika z nich, że w ubiegłym roku na świecie wydobyto ponad 5,5 miliarda ton węgla kamiennego. Jednak szczególnie godne podkreślenia jest to, że w dziesiątce największych producentów znalazły się państwa ze wszystkich kontynentów! Kto wydobywa najwięcej węgla? Na pierwszy plan wysuwają się Chiny. Mając elektrownie aż w 78 procentach oparte na węglu, państwo to skazane jest na jego wydobycie. W ubiegłym roku pierwszy raz w historii wydobycie węgla w Chinach przekroczyło 2,6 mld ton! Na drugim miejscu znalazły się USA. Amerykanie wyprodukowali w ubiegłym roku 990 mln ton węgla. Na świecie istnieje prosta zależność - duże zasoby węgla oznaczają oparcie się na energetyce węglowej. A ponieważ jest ona względnie tania i o znanej technologii, to nie ma na świecie krajów, które nie korzystałyby z węgla jako surowca do produkcji energii (nie licząc kilku krajów UE i państw arabskich dysponujących zasobami gazu i ropy). Z danych WCI wynika, że aż 40 proc. światowej produkcji energii pochodzi z elektrowni spalających węgiel. To najdobitniej pokazuje, że przed węglem są dobre perspektywy. Węgiel a potrzeby energetyczne świata Jest raczej pewne, że zmiany nie ominą także branży węglowej. Po pierwsze nadal będzie wzrastała efektywność produkcji. Najlepszym przykładem są chyba Chiny. Obecnie w Chinach pracuje 7066 kopalń węgla kamiennego. Z tego 34 to duże zakłady, z których każdy rocznie wydobywa ponad 10 mln ton surowca. Istnieje kilkaset kopalń wydobywających po kilka milionów ton surowca. Reszta to małe zakłady, których produkcja nie przekracza pół miliona ton, a zwykle wynosi zaledwie kilkadziesiąt tys. ton. I właśnie, jak zapowiada Xianzheng Wang, były minister odpowiedzialny w Chinach za górnictwo, obecnie wpływowa osobistość w chińskim górnictwie - te najmniejsze kopalnie będą likwidowane. - Chcemy poprawić efektywność, a zarazem bezpieczeństwo. W ciągu dekady wydobycie węgla będzie nadal rosło i przekroczy ponad 3 mld ton. Znaczenie węgla będzie wciąż ogromne. Bez niego Chiny miałyby problemy energetyczne - mówi były minister. Według szacunków specjalistów, Chiny zanotują nawet 10-procentowy wzrost wydobycia, jeśli tylko małe kopalnie zostaną zastąpione przez poważne zakłady górnicze. Ciekawym "węglowym" przypadkiem są Stany Zjednoczone. Mimo wielu obostrzeń związanych z ekologią, wydobycie węgla jest tam na stabilnym poziomie z lekką tendencją wzrostową. Co więcej, mimo bardzo dużego zaangażowania się administracji Georga II Busha w kwestie związane z ropą naftową, jego sekretarze zawsze mówili o węglu jako o tym paliwie, które zabezpiecza sytuację energetyczną USA. Wiele państw posiadających węgiel opracowuje projekty mające na celu obniżenie kosztów wydobycia i zmniejszenie jego szkodliwego oddziaływania na środowisko. - W następnych latach przy inwestycjach górniczych największe znaczenie będą miały ochrona środowiska oraz zgoda mieszkańców. Nawet najbardziej uzasadnione ekonomicznie inwestycje będą zastopowane, jeśli natrafi ą na opór społeczeństwa - mówi Tad Szwedzicki z AusWestbPty Ltd w Perth. Ostatnio prowadził badania nad przyczynami fi aska lub powodzenia w lokalizacji nowych kopalń, ewentualnie zamykania starych (nie tylko węglowych). Do czynnika wyeksploatowania złoża i nieopłacalności ekonomicznej doszły inne. - Bardzo częstą przyczyną rezygnacji z planów są przepisy ochrony środowiska. Sprawa wpływu na otoczenie dotyczy już nie tylko krajów wysoko rozwiniętych. Także w krajach cierpiących na brak miejsc pracy zaczyna się zauważać negatywny wpływ zakładów górniczych. Tak stało się np. w Papui Nowej Gwinei i Indonezji. Zakłady przegrały między innymi z obawami o pogorszenie się dostępu do wody czy zasobów leśnych - mówi Szwedzicki. Specjaliści są jednak zgodni, że pomimo tych wszystkich obostrzeń, w krajach mających węgiel górnictwo nadal będzie funkcjonowało - zaznaczają jednak, że większe problemy będą miały zakłady głębinowe niż odkrywkowe.     [

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »