Sparalizowal miasto i doprowadzil do 100 wypadkow
2008-11-13 12:15:00
Reklama:
Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w
mocy wyrok skazujący b. urzędnika miejskiego Jana T. za
doprowadzenie do zimowego paraliżu Krakowa w styczniu 2005 roku.
W Krakowie po opadach śniegu i gołoledzi praktycznie stanęła komunikacja
autobusowa, a inne pojazdy na wiele godzin utknęły w korkach. Na
śliskich jezdniach doszło do ponad 100 wypadków.
W lutym br. Jan T. został uznany winnym nieumyślnego
doprowadzenia do paraliżu Krakowa i ukarany grzywną w wysokości 10
tys. zł.
Od tego wyroku odwołał się obrońca oskarżonego, domagając się
uniewinnienia, oraz prokurator, który wnioskował o podwyższenie
grzywny do 25 tys. zł i wydanie Janowi T. zakazu zajmowania
stanowisk urzędniczych.
}
Sąd odwoławczy uznał, że wyrok sądu pierwszej instancji był
słuszny, ocena materiału dowodowego prawidłowa, a obie apelacje
nie zasługują na uwzględnienie.
Według zarzutów prokuratury, przyczyną paraliżu było to, że
chociaż Jan T., ówczesny dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w
Krakowie oraz przewodniczący Miejskiego Komitetu Koordynacyjnego
ds. Zimy, zastrzegł do swej wyłącznej kompetencji decyzje w
sprawie używania sprzętu do odśnieżania, to - wiedząc o trudnych
warunkach na drogach - wysłał na ulice za mało tego sprzętu i nie
zezwalał na zwiększenie jego liczby. Tym samym działał na szkodę
interesu publicznego i prywatnego.
Prokuratura powołała się na fakt, że na początku sezonu zimowego
2004/2005 dyrektor Jan T. zmienił zasady zamawiania u wykonawców
sprzętu do odśnieżania oraz podejmowania decyzji o jego
uruchomieniu.
Poprzednio dyżurni ZDiK w Krakowie mogli samodzielnie podejmować
decyzje o uruchomieniu sprzętu do odśnieżania. Po decyzji Jana T.
dyżurny ZDiK był zobowiązany do zweryfikowania napływających
informacji o trudnych warunkach na drogach i wysłania w tym celu
na miejsce inspektora. Następnie ta informacja, przez zastępcę
dyrektora lub koordynatora operacyjnego do spraw utrzymania dróg,
była przekazywana samemu Janowi T., który mógł podjąć decyzję o
wysłaniu sprzętu.
Zdaniem prokuratury, reguły te nie sprawdziły się 19 stycznia w
Krakowie, kiedy Jan T. zbyt późno podjął decyzję o zamówieniu
większej ilości sprzętu. Operatorzy sprzętu nie mogli już wrócić
do pracy z powodu paraliżu komunikacyjnego w mieście.
Przed sądem Jan T. nie przyznał się do winy. Jak wyjaśnił,
jednostki zobowiązane do odśnieżania ulic przysłały wtedy mniej
sprzętu, niż było zamówione i niż o tym informowały, i pracował on
nie tam, gdzie powinien. Powołał się na prognozy, które nie
przewidywały opadów, i wyjaśniał, że nie mógł podejmować akcji
profilaktycznej, ponieważ naraziłby się na zarzut marnotrawienia
publicznych pieniędzy. Według niego działania wykonawców były
celowe i zmierzały do skompromitowania go.
Sąd pierwszej instancji uznał w lutym, że Jan T. jako
funkcjonariusz publiczny w sposób nieumyślny nie dopełnił
ciążących na nim obowiązków w zakresie usuwania skutków zimy na
ulicach Krakowa, doprowadzając do paraliżu miasta. Skazał go za to
na karę grzywny w wysokości 10 tys. zł.
Wyrok ten utrzymał w czwartek w mocy sąd okręgowy. Wina
oskarżonego tkwi w opóźnieniu akcji. W wyniku przeprowadzonej
przez oskarżonego reorganizacji sparaliżowany został proces
decyzyjny - stwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku. Jednocześnie
podkreślił, że wina oskarżonego była nieumyślna. Wyrok jest
prawomocny.
Jan T. od 6 marca przebywa w areszcie w związku z prowadzonym
przeciw niemu śledztwem w sprawie korupcji. Prokuratura postawiła
mu ponad czterdzieści zarzutów, w tym uzyskanie ponad 800 tys. zł
korzyści majątkowej od Budostalu 5 w postaci wyremontowania domu.
Jan T. jest podejrzany także o przekroczenie uprawnień, mobbing i
molestowanie seksualne.
T. nie przyznaje się do zarzucanych mu w tym śledztwie zarzutów,
za które grozi mu kara do 12 lat więzienia. Prokuratura określa
śledztwo mianem rozwojowego i już kilka razy rozszerzała zarzuty
podejrzanym w tej sprawie.
Jan T. był najbardziej krytykowanym krakowskim urzędnikiem.
Lokalne media nadały mu miano niezatapialnego. Po aresztowaniu
urzędnika prezydent Krakowa zawiesił go w wykonywaniu funkcji
dyrektora. Na początku czerwca Janowi T. wygasła umowa o pracę.
2008-11-13 12:15:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń