Gaz skroplony nadal niedoceniany
2005-01-20 09:00:00

Reklama:


Gaz skroplony nadal niedocenianyGaz skroplony nadal niedoceniany CP Energia to zresztą nie jedyna firma wykorzystująca LNG. Podobne rozwiązania stosuje np. wielkopolski G.EN. Gaz Energia. Jako paliwo do napędu pojazdów mechanicznych (Francja, Niemcy). - W naszej strategii skroplony gaz ziemny odgrywa bardzo ważną rolę. Celem firmy jest zapewnienie dostaw gazu ziemnego do obiektów komunalnych, odbiorców indywidualnych oraz firm i przedsiębiorstw na terenie całej Polski. Czasami jest to możliwe tylko wykorzystując technologię LNG - przyznaje prezes Buczkowski. Gaz skroplony nadal niedoceniany Gaz w postaci skroplonej staje się wówczas atrakcyjnym ekonomicznie źródłem energii dla zakładów produkcyjnych oraz klientów indywidualnych - przekonuje Marcin Buczkowski, prezes CP Energia, wiodącej spółki w branży LNG. - LNG, pomimo iż jest droższy od gazu sieciowego, pozostaje nadal konkurencyjny w stosunku do innych nośników energetycznych, takich jak gaz płynny (LPG) czy też olej opałowy. Spółka, informując o założeniach do strategii, na pierwszym miejscu mówi o działalności handlowej, gdzie stawia na "utrzymanie dominującej pozycji na rynku krajowym poprzez wzrost wolumenu sprzedaży do małych i średnich klientów (do 50 mln metrów sześc. surowca rocznie) o średnio 1,5 proc. rocznie oraz wzrost sprzedaży do dużych odbiorców przemysłowych (w tym o 100 proc. do sektora elektroenergetycznego i ciepłowniczego poprzez m.in. wydłużanie łańcucha wartości oraz alianse)". We wrześniu kierowana przez niego firma przejęła spółkę celową Krioton, której zadaniem jest zbudowanie w okolicach Jarocina, największej w Polsce i jednej z największych w Europie, fabryki skraplania gazu. Instalację zlokalizowano w bezpośrednim sąsiedztwie złóż gazu ziemnego, z których będzie zaopatrywana. Rozruch fabryki przewidywany jest jeszcze w tym roku. Zakładana wydajność instalacji to 100 ton LNG na dobę. CP Energia rozważa budowę jeszcze jednej fabryki skraplania gazu o zdolnościach produkcyjnych około 10 mln m sześc. rocznie. Do transportu używa się specjalnych cystern kriogenicznych, a jedna kosztuje nawet kilkaset tysięcy złotych. Następnie ponownie w specjalnej stacji trzeba LNG przekształcić w stan lotny. Do zasilania ogniw paliwowych wytwarzających energię elektryczną lub/i ciepło (Francja). Gaz skroplony nadal niedoceniany Rynek gazu skroplonego rośnie na świecie w tempie około siedmiu procent rocznie. Jest więc najbardziej dynamiczną częścią branży gazowej. Tymczasem w naszym kraju wzrost wynosi zaledwie dwa procent w skali roku. Historia handlu LNG (Liquefi ed Natural Gas) sięga lat 60. ubiegłego wieku. Wtedy to bowiem Brytyjczycy kupili pierwszą partię surowca w Algierii. Zainteresowanie tym sposobem dostaw surowca przygasło z prozaicznego powodu. Odkryto gigantyczne złoża ropy i gazu ziemnego pod dnem Morza Północnego. Ciekawym i odważnym krokiem była także inwestycja w Rosji o wydajności 10 mln m sześc. Trwa budowa drugiej instalacji. Sposób na białe plamy Do przeprowadzania napraw i remontów w sieciach przesyłowych lub na sieciach średniego ciśnienia bez przerywania dostawy gazu do odbiorców (Francja). Takie rozwiązanie ma także i tę zaletę, że oprócz zajęcia pozycji rynkowej, pozwala na szybszą spłatę inwestycji. Pomimo tych dodatkowych kosztów, biznes jest opłacalny. Do niedawna wydawało się jednak, że może on stanąć w miejscu. Jak często w przypadku naszej branży gazowej, jedną z barier był brak wystarczającej ilości surowca. - To skłoniło nas do podjęcia decyzji o budowie fabryk LNG i to nie tylko w Polsce, ale także na terenie Federacji Rosyjskiej. W maju 2008 r. spółka rozpoczęła rozruch technologiczny pierwszej w Polsce fabryki dedykowanej produkcji LNG o zdolnościach produkcyjnych ok.10 mln metrów sześc. rocznie - mówi Buczkowski. Do pokrywania krótkoterminowych szczytowych zapotrzebowań na gaz w czasie od trzech do czterech tygodni w ciągu roku przy pomocy instalacji skraplających gaz ziemny z rurociągów lub instalacji zaopatrywanych ze źródeł zewnętrznych, np. z instalacji do odazotowania lub z przewoźnych instalacji złożonych. Takie rozwiązania stosują Niemcy, Wielka Brytania, Holandia i Belgia. Jednak stosowanie LNG nie jest pozbawione wad. Nic więc dziwnego, że technologia ta stosowana jest tam, gdzie nie można doprowadzić gazu sieciowego lub wiązałoby się to z nadmiernymi kosztami inwestycji. Jeżeli wszystkie te inwestycje zakończą się sukcesem, CP Energia będzie dysponowała mocami produkcyjnymi LNG pozwalającymi na sprzedaż około 70 mln m sześc. gazu rocznie. Największa wadą gazu skroplonego jest wyższy koszt. Wiąże się to m.in. ze zwiększonymi nakładami inwestycyjnymi i potrzebą wykorzystania nowoczesnych technologii. Po pierwsze gaz musi zostać skroplony w specjalnych stacjach. Aby było to możliwe, zostaje oziębiony do minus 163 stopni Celsjusza. Skraplanie gazu ziemnego wiąże się także z bardzo dokładnym jego oczyszczeniem z dwutlenku węgla, azotu, propanu butanu, wilgoci, helu itp. Objętość redukuje się przy tym 630 razy. Następnie surowiec jest transportowany do stacji regazyfikacji. Do celów chłodniczych i dla rozdzielania powietrza (Francja). Inwestor zamiast czekać, aż Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System wybuduje odpowiednie połączenie z systemem gazowym kraju, zagospodarowuje lokalny rynek. Do czasu zakończenia inwestycji LNG jest niejako pomostem w zapewnieniu dostaw gazu odbiorcom. Sytuacja zmieniła się dopiero w ostatniej dekadzie, rosnące zapotrzebowanie na gaz - zarówno na surowiec, jak i paliwo, spowodowało, że LNG wrócił do łask. Zwłaszcza że transport pod postacią skroploną może być tańszy od tłoczenia gazociągami. Warunkiem są dystanse. Przewóz LNG jest konkurencyjny, o ile alternatywny gazociąg miałby mieć długość ponad 5 tys. kilometrów (lub 3 tys. km, jeśli droga prowadzi pod morzem). Jeśli gaz ma być transportowany do szczególnie odległych regionów świata, LNG jest jedyną możliwością, dlatego m.in. kwitnie od lat transport specjalnymi statkami (metanowcami) gazu z krajów arabskich do Japonii czy Korei. Paradoksalnie pomimo tego, że w przypadku naszego kraju dystanse nie są szczególnie dalekie, to i tak przed LNG są dobre perspektywy. Dlaczego? - W polskim systemie gazociągów istnieją "białe plamy" - rejony, gdzie w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie możliwe podłączenie znajdujących się na ich obszarze obiektów do sieci gazociągów (ze względów technicznych lub ekonomicznych). O tym, że na rynku jest miejsce na gaz w formie LNG, przekonany jest także Mirosław Dobrut, prezes Izby Gospodarczej Gazownictwa. - Nie wszędzie gaz może zostać dostarczany rurami. Istniejąca technologia pozwala jednak na pokonanie braku infrastruktury transportem gazu w postaci skroplonej - przyznaje Dobrut. PGNiG nie chce oficjalnie informować o swoich planach w dziedzinie LNG. Jednak bez inwestycji raczej się nie obejdzie. To, co mniej atrakcyjne dla potentata, może stać się wyjątkowo ciekawe dla mniejszych firm. Mali zajmują niszę Spółka nie ukrywa, że LNG często wykorzystywane jest tylko jako rozwiązanie tymczasowe pozwalające opanować rynek. Zresztą zalet wykorzystania LNG jest więcej. Gaz skroplony wykorzystywany jest również do pokrywania zapotrzebowań szczytowych u odbiorców sieciowych, których działalność wymaga dostawy w krótkim czasie dużych ilości gazu i powoduje przekroczenia "mocy zamówionej" określonej w umowie z dystrybutorem gazu. Jak LNG wykorzystuje się w innych krajach UE Biorąc pod uwagę stopień pokrycia kraju siecią gazociągów, widać, że największego rozwoju LNG można się spodziewać na północy i wschodzie.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »