Nosisz obrączkę, omijaj czaty
2022-07-20 03:00:00

Reklama:


Nosisz obrączkę, omijaj czaty"To mój ostatni wykład" Prezentując humorystyczny wersja z wykładem ) o swoich ostatnich dniach w kampusie Microsoftu, podczas których porządkował biurko i po raz ostatni wyłączał światło klaśnięciem w ręce, Gates Założyciel Microsoftu wykorzystał swoją mowę pożegnalną również do tego, aby wpleść w nią kilka wątków odzwierciedlających jego wyobrażenia odnośnie następców w Redmond. Ponad połowę swojego expose Gates poświęcił Robbiemu Bachowi, szefowi działu mediów cyfrowych w koncernie. Craig Mundie i Ray Ozzie, którzy już wkrótce mają zająć fotele stratega oprogramowania i szefa technologii, dostali krótkie role mówione w humorystycznym filmie wideo. Nie zabrakło akcentów politycznych Gates zapowiadał, że komputery i urządzenia elektroniczne staną się łatwiejsze w obsłudze dzięki naturalnym formom wydawania poleceń takim jak mowa czy gesty wykonywane dłonią. Urządzenia w przyszłości mają także wymieniać się informacjami bez udziału człowieka, przez co np. przesyłanie zdjęć z aparatu do komputera będzie się odbywać w sposób automatyczny. A co nadejdzie po wielkim Billu? Robbie Bach, który niedawno przejął odpowiedzialność za microsoftowy dział IPTV, wydaje się nowym silnym człowiekiem firmy. Podczas własnego wykładu opowiadał o internetowej branży wideo i nadziejach pokładanych przez firmę w letniej olimpiadzie. Wspominał też o społeczno-medialnych funkcjach odtwarzacza Zune. Do nielicznych zaprezentowanych nowinek technicznych można zaliczyć optyczny system rozpoznawania twarzy, który ma znaleźć zastosowanie w telefonach komórkowych. Bill Gates pożegna się z branżą high-tech w Las Vegas , heise Online Nosisz obrączkę, omijaj czaty Internetowe flirty coraz częściej bywają przyczyną rozpadu małżeństw - nawet jeśli uczestnicy rozmów nie spotykają się w świecie realnym. Według amerykańskich poradni małżeńskich, czaty są coraz popularniejszą przyczyną rozpadu związków żaden inny czynnik nie notuje tak dynamicznego wzrostu. Podobna sytuacja ma miejsce w Wielkiej Brytanii, gdzie coraz więcej małżeństw szuka ochrony przed pokusami Internetu. Wirtualnymi zdradami zajęła się Beatriz Mileham z Uniwersytetu Gainesville (Floryda). Wyniki jej badań nie pozostawiają wątpliwości "Internet już wkrótce stanie się najpopularniejszą formą niewierności, o ile już nią nie jest". Wielu Internautów szuka w Internecie dreszczyku emocji, a chętnych do intymnych rozmów nie brakuje. Jednak uczestnicy takich rozmów z reguły nie uważają, by postępowali niewłaściwie. Mileham przeprowadziła pogłębione wywiady z 76 mężczyznami i 10 kobietami w wieku od 25 do 66 lat. Aż 83% z ankietowanych uznało, że internetowe flirty które prowadzą nie mogą być uznawane za zdradę. Pozostałe 17% określiło je jako "małą" zdradę, którą łatwo usprawiedliwić. Niestety, partnerzy osób dopuszczających się takich flirtów są innego zdania. Jak pokazują badania, przypadkom niewierności pośredniczonym przez Internet towarzyszą te same uczucia co w sytuacjach, gdy dochodzi do kontaktu fizycznego. Partnerzy czują się zranieni i oszukani.  

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »