Nic nieznacząca korekta nie zmienia obrazu rynku
2012-07-20 06:00:00
Reklama:
Nic nieznacząca korekta nie zmienia obrazu rynku
Wtorek rozpoczęliśmy znacznym umocnieniem złotego do obu walut. Dokładnie w tym samym czasie, w podobnym stylu, wzmacniał się też forint, co sygnalizowało, że do gry włączyły się fundusze zagraniczne być może skuszone dobrym zachowaniem rynku akcji.
Waluta
Kurs ( PLN )
Nie przeszkodził nawet w tym umacnianiu spadek kursu EUR/USD w pierwszej części dnia, ale za to późniejszy zwrot kursu euro do dolara dodatkowo naszą walutę wzmocnił. Nie widziałem reakcji na rynkach po wizycie premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra Stanisława Kluzy na giełdzie, ale ten symboliczny gest i zapowiedź przeprowadzenia reformy finansów z pewnością złotemu nie zaszkodził.
Dzisiejsza aukcja obligacji 10 - letnich będzie mocno obserwowana przez nasz rynek walutowy. Co prawda nie są to obligacje najbardziej pożądane przez inwestorów, ale gdyby stosunek popytu do podaży był bardzo mały to złoty i obligacje ucierpiałyby. Jeśli aukcja zakończy się powodzeniem to notowania walut i tym bardziej ceny akcji nie zmienią się ani na jotę.
WGPW we wtorek na początku sesji nadal lekceważyła całkowicie to, co działo się na innych rynkach. Nie miała wpływu ani taniejąca ropa (po południu zdrożała), ani spadki cen obligacji (też w końcu lekko zdrożały). Dosłownie nic negatywnego na rynek zdawało się nie działać. WIG20 bez żadnych problemów został poprowadzony na północ i co prawda bardzo szybko nastąpił zwrot, ale byki pokazały, że w dowolnej chwili mogą zrobić z rynkiem co chcą. Coraz bardziej przychylam się do koncepcji tych analityków, którzy mówią, że to nasze fundusze sprzedające produkty oparte na indeksie WIG20 tak ciągną rynek do góry. Jeśli zachęcą zagranicę to tak strategia wyjdzie im na dobre, ale jeśli to się nie uda to zostaną z tymi akcjami.
Po tej chwili szarpaniny na rynku zapanowała dramatyczna nuda. Koniec sesji też był nudny - nie było nawet kończącego fajerwerku na fixingu. WIG20 spadł o jeden procent, co zupełnie niczego nie zmieniło w byczym obrazie rynku. Wyglądało to tak, jakby rozgrywający tę partię doszli do wniosku, że rynkowi po prostu należy się już korekta. Dzisiaj wszystko przemawia za wzrostem indeksów, bo przecież wczoraj wzrosła cena ropy i miedzi, a rynek amerykański się wybronił. Tylko niechęć GPW do zbyt oczywistych rozwiązań i naprawdę wysokie kursy akcji każą zachować ostrożność. Dla dobra hossy byłoby lepiej, gdyby indeksy poszły w bok, bo zbytnia pewność zazwyczaj zwyżkę zabija. W każdym razie nadal obowiązuje sygnał kupna i o tym trzeba pamiętać.
Inwestorzy w USA nadal liczą na dobre wyniki spółek
We wtorek nie były publikowane żadne istotne dane makroekonomiczne, wiec na rynku walutowym królowała spekulacja. Niedźwiedzie usiłowały rano zepchnąć kurs EUR/USD poniżej poziomu 1,27 USD, ale ta sztuka się nie udała, więc kurs zawrócił. Rynek akcji w Eurolandzie niespecjalnie się przejął słabą sesją w USA i kiepskimi wynikami Alcoa i zapowiedziami Lucent. Indeksy osuwały się bardzo delikatnie, ale z czasem sytuacja pogarszała się, bo rynek bał się otwarcia sesji w USA. Zamknięcie sesji było bardzo negatywne.
Nic nieznacząca korekta nie zmienia obrazu rynku
Waluta
Kurs ( PLN )
W USA straszakiem dla wszystkich rynków była atak terrorystyczny w Bombaju. Piszę, że to był straszak, bo nie widziałem nigdy poważnej reakcji rynków finansowych na tego typu wydarzenie, jeśli miało miejsce poza obszarem zachodniej cywilizacji. Nawet ostatnie ataki w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii wywoływały tylko chwilową i bardzo umiarkowaną reakcję. Ten pretekst jednak wystarczył, żeby podnieść ceny metali (szczególnie złota) i lekko osłabić dolara. Zresztą słabszy dolar i bez ataku terrorystów podniósłby ceny surowców. Drożała też ropa. Oprócz standardowego powodu (słabszy dolar) doszło jeszcze niepowodzenie rozmów z Iranem (do ich końca jest jednak jeszcze bardzo daleko). Drożały też obligacje (spadała rentowność), co też usiłowano tłumaczyć ucieczką pieniędzy w bezpieczne miejsce po ataku w Bombaju. Tak naprawdę jednak powód był inny - administracja prezydenta Busha obniżyła prognozę tegorocznego deficytu o 127 mld USD, a z tego wniosek, że będzie mniej pożyczała (mniejsza emisja obligacji).
Na giełdach akcji w USA wtorek zapowiadał się bardzo dla byków niekorzystnie, bo po poniedziałkowej sesji raport kwartalny ze słabszymi od prognoz przychodami opublikowała Alcoa, a Lucent poinformował, że zyski kwartalne będą mniejsze od prognoz. To musiało graczy zaniepokoić, bo były to już kolejne, duże spółki, które zawodzą inwestorów. Indeksy spadały, ale NASDAQ dwukrotnie zbliżał się do wsparcia w okolicach 2.090 pkt. i dwukrotnie się od niego odbijał prowadząc za sobą inne indeksy. Dzięki temu utworzona została sesyjna formacja podwójnego dna, która zachęciła do kupna akcji. W tym samym czasie KLA - Tencor oświadczył, że zamówienia rosną bardziej niż oczekiwał, co pomogło sektorowi półprzewodników i losy sesji były już przesądzone. Zaczęło się zamykanie krótkich pozycji, co zwiększyło normalny popyt, a wynikiem tego procesu był wzrost indeksów, co z pewnością poprawi nastroje obozu byków. Można nawet zrozumieć motywację popytu - przecież do 10 sierpnia, kiedy to wszystkie spółki maja opublikować raporty kwartalne dużo się jeszcze może wydarzyć. Sesja niczego nie wyjaśniła i nadal czekamy na nowe impulsy.
Po sesji zawiódł Genentech, cena akcji spadła o 2,8 proc, ale kontrakty na amerykańskie indeksy zachowały spokój, mimo że japoński indeks Nikkei rano mocno spadał (z powodu dużego wzrostu inflacji PPI).
Dzisiejsze dane makroekonomiczne mogą wpłynąć na notowania walut i być może na rynek ropy. Wątpliwe, żeby odbiły się echem na rynku akcji. Majowy bilans handlu zagranicznego w USA często powoduje zawirowania na rynku walutowym, więc w niejasnej sytuacji technicznej ta publikacja może mocno wpłynąć na kurs EUR/USD. Im większy będzie deficyt tym gorzej dla dolara, a tym samym zazwyczaj lepiej dla surowców. Cotygodniowa publikacja amerykańskiego stanu zapasów ropy i paliw teoretycznie ma istotne znaczenie dla ceny baryłki ropy, ale tylko teoretycznie, bo zazwyczaj służy uzasadnieniu przyjętego wcześniej kierunku. W sytuacji, kiedy wiele sprzyja wzrostowi ceny ropy dane musiałyby naprawdę być znakomite, żeby ropa wyraźnie staniała.
2012-07-20 06:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń