Torebka czy monitor LCD ?
2030-09-20 04:00:00

Reklama:


Torebka czy monitor LCD ?Amerykańska Krajowa Administracja Telekomunikacji i Informacji ( publiczne konsultacje na temat możliwości stosowania protokołu bezpieczeństwa DNSSEC (DNS Security Extensions) do podpisywania strefy głównej systemu DNS (Domain Name System). Korzystając z zestawu sygnatur PKI, protokół DNSSEC miałby pomóc w wykrywaniu przypadków spoofingu rekordów DNS. Sygnatury takie są już wprawdzie używane w pojedynczych strefach adresowych (szwedzkie domeny Niedawno amerykański ekspert do spraw zabezpieczeń Dan Kaminsky opisał nowe metody ataków na system nazw domenowych. Po jego publikacji coraz częściej słyszymy głosy poparcia dla protokołu DNSSEC, nad którym od 1990 roku pracuje zespół IETF (Internet Engineering Task Force). Przy okazji odbywającej się w tym tygodniu w Nicei unijnej konferencji poświęconej przyszłości Internetu szefowa NTIA Meredith Attwell Baker powiedziała, że "w świetle obecnych zagrożeń najwyższy czas na wdrożenie długofalowych rozwiązań typu DNSSEC". Do wzięcia udziału w konsultacji Baker zachęca przede wszystkim rządy krajów. Pisemne uwagi w tej sprawie podlegli jej urzędnicy będą przyjmować do 24 listopada. Baker podkreśliła, że obszerne wdrożenie protokołu DNSSEC stanowiłoby największą modyfikację architektury DNS w ostatnich dziesięciu latach. Niemniej są już prowadzone testy z podpisywaniem strefy root Z politycznego punktu widzenia wyjątkowo drażliwym tematem konsultacji będzie zapewne próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, kto miałby sprawować pieczę nad kluczem generalnym (Key Signing Key, KSK) dla strefy root, a więc stać na szczycie swego rodzaju łańcucha zaufania sięgającego każdej domeny podpisanej przy użyciu klucza DNSSEC. NTIA jedną z firmy VeriSign i drugą opisaną we wniosku, który organizacja ICANN złożyła na początku września w urzędzie NTIA. Każda z sześciu koncepcji różni się pod względem rozłożenia odpowiedzialności za klucze ZSK (Zone Signing Key) i KSK Nieco sensacyjna jest natomiast zdecydowanie odrzuciła propozycję takiego przeniesienia odpowiedzialności za rdzeń systemu DNS. Przedstawiciele ICANN poszli jeszcze dalej, proponując pewne rozwiązania mające na celu "ułatwienie" amerykańskiemu Departamentowi Handlu (DoC) i podlegającej mu organizacji NTIA pełnienie roli nadzorcy. Zamiast konsultować z urzędnikami każdą modyfikację centralnej strefy ICANN proponuje wprowadzenie generalnego audytu, dzięki któremu niepodpisane dane przestałyby krążyć tam i z powrotem. Z kolei wymienione przez NTIA propozycje instytutu NIST wyglądają zupełnie inaczej: każda z sześciu koncepcji zakłada autoryzację składanych podpisów przez urząd NTIA. Biorąc pod uwagę ostrą krytykę, z jaką latem tego roku spotkały się propozycje organizacji ICANN ze strony przedstawicieli NTIA, można powiedzieć, że ten pomysł jest śmiałym przedsięwzięciem. System nazw domenowych, mimo że zagrożony atakami polegającymi na manipulowaniu rekordami, działa dobrze. Czy nie istnieje możliwość wprowadzenia takich zabezpieczeń, które nie wymagałyby centralnego sterowania uprawnieniami? Już sam fakt, że jest to możliwe, sprawia, że tworzą się spory między tymi, którzy bardzo chcą kontrolować jeden z głównych filarów Internetu. Gdyby dało się wprowadzić skuteczne i Poza zagrożeniami ze strony sieciowych intruzów coraz częściej mamy bowiem do czynienia z "prawnymi atakami" właścicieli nazw, których stać na zarejestrowanie światowego znaku handlowego. Złamana zostaje w tym momencie zasada "kto pierwszy ten lepszy", a miejsca ustępuje jej "kto ma więcej". Proponowany system spływających uprawnień i powiązań między urzędami a instytucjami kontrolującymi DNS może okazać się próbą skutecznego faworyzowania instytucji, których celem jest pobieranie opłat za gwarancje ochrony znaków towarowych i nazw. W praktyce oznaczać to może realny wzrost cen nazw domenowych po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach, gdy wysyci się zbiór dostępnych słów języka naturalnego rejestrowanych w DNS. Na domenę o zrozumiałej nazwie będą mogli pozwolić sobie tylko ci, którzy wcześniej zapłacą odpowiednim urzędom za "wynajem szyldu" składającego się z liter ułożonych w odpowiednią sekwencję. Autor pakietu djbdns D.J. Bernstein już od 2001 roku proponuje zamiast scentralizowanego i skomplikowanego systemu DNSSEC wprowadzenie zabezpieczania z użyciem pseudonimu (nym-based security). Polega ono na tym, że każdemu serwerowi przypisuje się nazwę, Torebka czy monitor LCD ? 27 września 2004, podczas Mediolańskiego Tygodnia Mody, odbył się niezwykły pokaz: na wybiegu, wśród kreacji słynnego włoskiego projektanta Roberto Cavalli, swoją premierę miał również najnowszy, 17-calowy monitor LCD BenQ FP 785. Superpłaski monitor FP 785, niesiony przez modelkę bardziej przypominał ekskluzywną torebkę niż urządzenie elektroniczne. Mediolański Tydzień Mody to jedno z największych wydarzeń świata mody. Od 25 września do 3 października w światowej stolicy mody swoje kolekcje na sezon wiosna/lato 2005, prezentują najlepsi włoscy projektanci, wśród nich takie sławy jak: Dolce & Gabbana, Gucci, Armanii, Prada czy nazywany "nowym Versace" ekscentryczny guru włoskiej mody: Roberto Cavalli. Cavalli zasłynął oryginalnymi, egzotycznymi motywami na projektowanych kreacjach, a dziś swoim nazwiskiem firmuje zarówno kolekcje męskie i damskie "Just Cavalli", jak i okulary, zegarki, a nawet motocykle. Właśnie podczas mediolańskiego pokazu najnowszej kolekcji "Just Cavalli", koncern BenQ po raz pierwszy zaprezentował swój najnowszy, 17-calowy monitor LCD FP 785. Elegancki, super płaski monitor BenQ FP 785 został oficjalnie zaprezentowany w Moët & Chandon VIP Lounge i stanowił wyszukany dodatek do kolekcji słynnego włoskiego projektanta Roberto Cavalli. Podczas pokazu piękna modelka spacerowała po wybiegu, niosąc nowy monitor niczym stylową torebkę, demonstrując tym samym intrygującą kombinację zaawansowanej technologii BenQ i nieco ekscentrycznego, sexownego stylu Cavalliego. Dzięki składanej podstawie BenQ FP785 można łatwo obrócić, co nadaje monitorowi wygląd modnej, damskiej torebki. Tył monitora pozbawiony jest uciążliwych zwojów kabli, co pozwala na łatwiejsze użytkowanie i znacząco zwiększa przestronność miejsca pracy. Najnowszy monitor BenQ jest superpłaski - ma mniej niż 3,5 cm grubości. Zaprojektowany został tak, aby mógł obracać się wokół własnej osi o 180 stopni, co umożliwia ustawienie go w dowolnej pozycji, bez względu na to, czy monitor stoi, czy wisi na ścianie. Monitor wykorzystuje technologię TFT, jest energooszczędny i zapewnia doskonałą jakość obrazu, dzięki takim parametrom, jak: kontrast 600:1 i wysoka jasność 250cd/m2. Aby zwiększyć komfort oglądania, użytkownik ma do wyboru cztery opcje ustawień: standardowe, zdjęcie, jasny film oraz ciemny film.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »