Sprzedaż detaliczna w USA gorsza od oczekiwań
2014-03-20 07:00:00
Reklama:
Sprzedaż detaliczna w USA gorsza od oczekiwań
We wtorek na giełdach Eurolandu panował nadal umiarkowany pesymizm. Nie pomagał bykom nawet spadający kurs EUR/USD (do czasu publikacji indeksu instytutu ZEW). Jak widać, na razie rynek walutowy nie może znaleźć wyraźnego kierunku.
Waluta
Kurs ( PLN )
Być może szkodziło rynkowi akcji to, że jen nadal się (jednak bardzo delikatnie) umacniał. Jak tylko rozpoczęła się tam korekta, to i indeksy przestały się osuwać. Trochę pomogła rynkowi publikacja indeksu koniunktury niemieckiego instytutu ZEW. Wzrósł zdecydowanie mocniej, niż oczekiwano. Analitycy i zarządzający w zeszłym roku byli przez cały czas bardzo dużymi pesymistami, co nie sprawdziło się w realnej gospodarce. Teraz są optymistami czyżby ich opinie należałoby interpretować odwrotnie? Często kontrariańskie podejście do rynku bardzo się opłaca.
Wystarczył jednak mocniejszy spadek kursu USD/JPY, żeby nastroje się błyskawicznie pogorszyły. Indeksy zaczęły tracić, a kurs EUR/USD ruszył na północ. Euro wzmacniało się też dlatego, że Axel Weber, prezes Bundesbanku i członek rady EBC, powiedział, że nie uważa obecnego poziomu stóp w strefie euro za właściwy (czytaj: uważa, że stopy są za niskie). Sytuacja po publikacji danych makro w USA dodatkowo pogorszyła nastroje na giełdach europejskich i doprowadziła do ponad jednoprocentowego spadku indeksów.
W USA sesja na rynku akcji rozpoczęła się bardzo spokojnie, mimo że opublikowane dane makro były bardzo słabe. Raport o lutowej sprzedaży detalicznej nie mógł się nikomu spodobać. Mało, że wzrosła ona tylko o 0,1 procenta, to bez samochodów spadła o 0,1 procenta. W obu przypadkach oczekiwano wzrostu o 0,3 procenta. Oczekiwano według mnie bezpodstawnie, bo przecież sieci sprzedaży meldowały już wcześniej o bardzo słabej sprzedaży.
Słabe nastroje konsumentów potwierdziły dane o styczniowych zapasach w firmach. Okazało się, że wzrosły one o 0,2 procenta, a sprzedaż spadła aż o 0,7 procenta. Współczynnik zapasów do sprzedaży wzrósł do 1,30 (najwyżej od 2 lat). Takie dane wywołały mocniejszy wzrost i tak już wcześniej rosnącego kursu EUR/USD.
Ponieważ nadal wzmacniał się jen, to zaczęła się generalna ucieczka ze wszystkich rynków. Mimo osłabienia dolara, spadły ceny ropy, miedzi i złota. Fundusze wszędzie zwijały żagle. Te raporty nie wywołałyby jednak takich złych nastrojów, gdyby nie raporty z rynku nieruchomości. MBA (stowarzyszenie banków hipotecznych) opublikowało dane, z których wynikało, że sytuacja w segmencie kredytów hipotecznych ze zwiększonym ryzykiem jest coraz gorsza. Opóźnienia ze spłatami są na poziomie czteroletniego maksimum, szybko zwiększa się ilość bankructw i egzekucji mienia. Poza tym Accredited Home Lenders, kolejna firma z tego sektora, poinformowała, że ma duże problemy i będzie chciała układać się z wierzycielami.
Połączenie danych o sprzedaży detalicznej z informacjami o coraz gorszej kondycji kredytodawców, wywołały przecenę na rynku akcji. Tracił przede wszystkim sektor budowy domów i finansowy. Temu ostatniemu nie pomógł nawet bardzo dobry raport kwartalny Goldman Sachs. Spadał też kurs Google, bo Viacom pozwał YouTube, spółkę z jego stajni, żądając 1 mld USD odszkodowania za naruszenie praw autorskich.
Sprzedaż detaliczna w USA gorsza od oczekiwań
Waluta
Kurs ( PLN )
Spadki cen ropy wymusiły też przecenę w sektorze surowcowym. Gracze nie chcieli już nawet czekać na to, co pokażą raporty makroekonomiczne w kolejnych dniach tygodnia i generalnie pozbywali się akcji. Sesja zakończyła się bardzo dużym spadkiem indeksów, który albo przeistoczy się w spadkową falę C korekty, albo poziom 1.374 pkt. (na S&P 500) zatrzyma spadki i da szansę na utworzenie, zapowiadającej wzrosty, formacji podwójnego dna. Wszystko zależy od kolejnych (czwartek i piątek) danych makro.
Po sesji w USA nic się nie wydarzyło. W Azji indeksy w nocy jednak spadały, a straty bliskie były 3 procentom. Kontrakty na amerykańskie indeksy też się osuwały, ale to nic dziwnego, bo ściągało je w dół zachowanie giełd azjatyckich. Wczorajsza sesja w USA była fatalna, ale nie wykluczam dzisiaj słabego odbicia. Czwartkowo – piątkowy zestaw danych może być dla byków korzystny, więc, po co w środę nadal sprzedawać akcje?
Dzisiaj rano Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) opublikuje miesięczny raport o popycie i podaży na rynku ropy. Można by oczekiwać, że będzie on miał istotny wpływ na zachowanie rynku, ale obserwuję tę publikację od dawna i stwierdzam, że reakcji prawie nie widać. Większe znaczenie dla graczy mają tygodniowe wahanie zapasów w USA (publikowany też dzisiaj, tylko o 5,5 godziny później). Może to i dziwne, ale z rynkami się nie dyskutuje, więc pewnie i dzisiaj wpływ tego raportu będzie pomijalny. Piszę o tym jednak dlatego, że warto się z nim zapoznać – pokazuje, jaki panuje na tym rynku globalny trend.
Po południu dowiemy się, jaki był w USA w pierwszym kwartale deficyt obrotów bieżących. Dane mogą wyraźnie wpłynąć na rynek walutowy (im wyższy deficyt, tym gorzej dla dolara), ale dla rynków akcji powinny to być dane neutralne. Rzadko kiedy wpływają na zachowanie graczy również raporty o cenach płaconych w imporcie i eksporcie, ale gdyby import znacznie podrożał (bez ropy), to pomogłoby trochę dolarowi i równie nieznacznie zaszkodziło akcjom (impuls do wzrostu inflacji).
Kolejna sesja o dużej zmienności
Wtorek na naszym rynku walutowym rozpoczął się od osłabienia złotego. Nie było w tym jednak niczego dziwnego – po prostu rynek reagował na spadek kursu EUR/USD. Po południu jednak, kiedy kurs EUR/USD szybko ruszył na północ, nasza waluta nadal traciła. Tym razem wpływ na rynek miało wzmacniania się jena – zwiększyło obawy o wycofywania się kapitału z rynków wschodzących. Po publikacji danych o sprzedaży detalicznej w USA, sytuacja się nieco zmieniła. Szybko rosnący kurs EUR/USD doprowadził do zahamowania osłabienia naszej waluty, ale koniec dnia był bardzo słaby. Złoty stracił zarówno do dolara, jak i do euro.
Sprzedaż detaliczna w USA gorsza od oczekiwań
Waluta
Kurs ( PLN )
Dzisiaj odbędzie się przetarg obligacji dwudziestoletnich, ale nie przypuszczam, żeby wpłynął on na zachowanie złotego. Wiadomo, że obligacjami o tak długim okresie zapadalności interesują się praktycznie tylko banki polskie, więc popyt nic nam nie powie o zaangażowaniu zagranicy. Większy wpływ będzie miał raport o styczniowym bilansie płatniczym i weryfikacja danych o inflacji za styczeń i luty. Generalnie, im lepszy bilans i niższa inflacja, tym lepiej dla złotego. Dla akcji powinny to być (krótkoterminowo) dane neutralne. Wydaje się jednak, że wszyscy będą znowu patrzyli na jena i dolara, a dane zostaną po prostu zlekceważone.
Popatrzmy, co działo się na rynku akcji. GPW rozpoczęła wtorkową sesję neutralnie. Rósł kurs KGHM, reagując na wzrost cen miedzi (po południu cena spadła), ale generalnie rynek trwał w marazmie. Indeksy jednak powoli zaczęły rosnąć, sygnalizując, że poniedziałkowy optymizm nie umarł. Pomagało niewątpliwie to, że rósł węgierski indeks BUX.
Ewidentnie podciągany na siłę był kurs BPH. Wczorajszy „Parkiet” przypomniał, że w czwartek zmienia się skład wiedeńskiego indeksu CECE, który stanowi instrument bazowy dla wielu funduszy. Wypada z niego BPH, więc dzisiaj może to zaszkodzić kursowi tego banku, a co za tym idzie i całemu WIG20. Zyskać powinien TVN – jego udział w indeksie wzrośnie. Najwyraźniej, wczoraj fundusze podciągały kurs, żeby ewentualny dzisiejszy spadek mniej zaszkodził indeksowi WIG20. Nie udało się. Sytuacja na świecie nie pozwoliła na utrzymanie kursu. Fatalnie zachowywał się kurs PKN (mimo wzrostu ceny ropy).
Tak czy inaczej, wystarczyło wzmocnienie jena, żeby indeksy wróciły do poziomu poniedziałkowego zamknięcia, a potem ruszyły na południe. Dane z USA bykom też pomóc nie mogły. Indeksy w Eurolandzie zaczęły spadać, kontrakty na amerykańskie indeksy również, a jen nadal się wzmacniał. To wszystko doprowadziło do przeceny, która jeszcze na pół godziny przed końcem sesji była całkiem spora. Początek sesji w USA, kiedy to wydawało się, że byki kontrolują sytuację, umożliwił jednak znaczne zredukowanie skali spadku.
Dzisiaj posiadacze akcji są w bardzo trudnej sytuacji. Wczorajsze spadki indeksów w USA, w połączeniu z trzyprocentową przeceną w Argentynie i Brazylii, oraz z bardzo słabym zachowaniem giełd azjatyckich, nie dają im wręcz żadnej szansy.
Początek sesji powinien być bardzo słaby. Potem być może nastroje się uspokoją, ale wszystko zależy od tego, co będzie się działo na rynku jena. Jeśli będzie się wzmacniał, to nie należy liczyć na zwrot na rynku. Osłabienie jena pomogłoby rynkowi, szczególnie, że gracze mogą liczyć na odbicie w USA. Jest ono bardzo prawdopodobne, bo przecież czwartkowo – piątkowy zestaw danych może być dla byków korzystny, więc, po co w środę nadal sprzedawać akcje?
Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji.
[
2014-03-20 07:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Ciekawy temat
- Warto wiedziec
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń