Apelacje ws linczu we Wlodowie w sadzie w Olsztynie
2009-03-19 12:50:00
Reklama:
Do olsztyńskiego Sądu Okręgowego wpłynęły
apelacje prokuratury i obrońcy głównego oskarżonego w sprawie
linczu we Włodowie. Sąd przekaże je razem z aktami sprawy Sądowi
Apelacyjnemu w Białymstoku - poinformował sędzia
Waldemar Pałka.
Rzecznik sądu dodał, że akta zostaną przesłane do Białegostoku w
przyszłym tygodniu.
Prokuratura w apelacji wniosła o zweryfikowanie kary czterech lat
więzienia wymierzonej głównym oskarżonym tj. braciom Tomaszowi,
Krzysztofowi i Mirosławowi W.
}
- Uważamy taki wymiar kary za niewspółmierny do zarzucanego im
czynu, słowem, chcemy podwyższenia tej kary - powiedział
rzecznik prasowy olsztyńskiej prokuratury Mieczysław Orzechowski.
Obrona poprosiła Sąd Apelacyjny o przesłuchanie nowego świadka
tj. Marleny W., która już po wydaniu nieprawomocnego orzeczenia w
tej sprawie zaczęła w mediach ujawniać nowe okoliczności sprawy.
Marlena W. jest żoną Tomasza W. skazanego w styczniu w sprawie
linczu we Włodowie razem z dwoma braćmi Krzysztofem i Mirosławem
na cztery lata więzienia za zabójstwo. Podczas pierwszego
rozpoznawania sprawy, gdy bracia W. dostali wyroki w zawieszeniu i
w drugim procesie Marlena W. odmawiała zeznań.
Po styczniowym wyroku kobieta przerwała milczenie i w mediach
(TVN i Newsweek Polska) zasugerowała, że C. zabił jej ojciec
Wiesław K. i jego kolega Stanisław M., którzy zostali skazani
jedynie za znieważenie zwłok Józefa C. na sześć miesięcy więzienia
w zawieszeniu.
Marlena W. ujawniła mediom także takie szczegóły, o jakich
dotychczas nikt nie mówił, np. fakt, że jej ojciec i jego znajomy
bili Józefa C. metalowym przedmiotem tzw. łapką do wyciągania
gwoździ. Dotychczas przed sądem ustalono, że Wiesław K. i
Stanisław M. mieli ze sobą jedynie drewniane dębowe kije, których
nigdy nie udało się policji odnaleźć.
Rany, jakie miał na głowie Józef C. biegły lekarz sądowy Zygmunt
Gidzgier opisał przed sądem jako zadane przedmiotem o kształcie
przypominającym ogon jaskółki - taki przedmiot był wśród
zabezpieczonych po zabójstwie, jednak oskarżeni twierdzili, że
posługiwał się nim Rafał W., oskarżony o pobicie Józefa C. Zgodnie
z ustaleniami sądu przedstawionymi w ustnym uzasadnieniu wyroku
Rafał W. tylko kilka razy uderzył C. w nogę.
Do linczu we Włodowie doszło 1 lipca 2005 r. Ofiarą sąsiadów był
recydywista Józef C., który feralnego dnia pijany wszedł w zatarg
z Tomaszem W. i w czasie kłótni skaleczył go nożem. Mimo, iż
mieszkańcy Włodowa telefonicznie informowali policję o zajściu, a
Tomasz W. z żoną Marleną osobiście udał się do komisariatu w
Dobrym Mieście, radiowóz do Włodowa nie dojechał - załatwiał inne
interwencje. Odpowiedzialni za to policjanci zostali prawomocnie
skazani za zaniedbanie obowiązków służbowych.
Z ustaleń sądu w Olsztynie wynika, że kilka godzin po kłótni, gdy
Tomasz W. ponownie zobaczył w pobliżu wsi Józefa C. skrzyknął
pracującego u niego Rafała W. i autem dogonili C. W pobliżu
miejsca pobicia do tej dwójki dołączyli Krzysztof i Mirosław W. -
i razem pobili C. Wszyscy oni w śledztwie twierdzili, że po
pobiciu C. żył i nawet im się odgrażał.
Po pobiciu C. Marlena W. zawiadomiła o zajściu swych rodziców. Ci
przyjechali do Włodowa z pobliskiej wsi Brzydowo razem z sąsiadami
M. Ojciec Marleny W. ze znajomym poszli sprawdzić co dzieje się z
Józefem C. we wskazane przez braci W. krzaki. Przed sądem ci
oskarżeni zapewniali, że gdy doszli w to miejsce ofiara nie żyła,
a oni w złości kilka razy uderzyli go dębowymi kołkami.
Po linczu wszyscy zamieszani w sprawę zostali aresztowani, ale po
kilku miesiącach z aresztu polecił zwolnić ich ówczesny minister
sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
W pierwszym rozpoznaniu sprawy bracia W. zostali uznani za
winnych pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia i skazani na
dwa lata w zawieszeniu. Rafał W. został skazany za pobicie, a dwaj
pozostali oskarżeni za zbezczeszczenie zwłok. Ten wyrok uchylił
jednak Sąd Apelacyjny w Białymstoku, który sprawę nakazał
rozpoznać na nowo.
W drugim procesie, w którym wyrok ogłoszono w styczniu br., sąd
zmienił kwalifikację czynu i uznał braci W. winnych zabójstwa
Józefa C., ale nadzwyczajnie złagodził im karę uznając, że winą za
ich zachowanie należy obarczyć także państwo, a w szczególności
brak reakcji ze strony państwa w osobie funkcjonariuszy z Dobrego
Miasta.
2009-03-19 12:50:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń