Dla swietego spokoju Tusk zgodzi sie na postulat PiS
2008-10-28 12:22:00
Reklama:
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest Dariusz Rosati, eurodeputowany, wita Monika Olejnik, dzień dobry.
Dariusz Rosati: : Dzień dobry państwu, dzień dobry pani.
Monika Olejnik: : Czy według pana powinno być referendum w sprawie wejścia do euro, strefy.
Dariusz Rosati: : Nie, nie powinno być referendum w tej sprawie. Po pierwsze materia nie ma natury referendalnej, to jest w dużym stopniu techniczna i po prostu o tym powinni zdecydować specjaliści.
Monika Olejnik: : A nie my, odpowiadając na pytanie kiedy?
Dariusz Rosati: : Natomiast przypomnę, że Polska zobowiązała się już do przyjęcia euro w traktacie akcesyjnym, a traktat akcesyjny Polacy przyjęli w referendum, więc w pewnym sensie mieliśmy referendum również w sprawie przyjęcia euro, także te decyzje zostały podjęte.
Monika Olejnik: : Ale to jest ukłon w stronę Prawa i Sprawiedliwości, bo jak pan wie PiS niechętnie myśli o wejściu do strefy euro, tak samo, jak i pan prezydent.
Dariusz Rosati: : No, ja w stosunkach między PiS a Platformą nie widzę miejsca na ukłony, ale rzeczywiście widocznie to jest taktyka polityczna premiera Tuska, że zgodzić się, dla świętego spokoju, na referendum, które nie ma sensu, powtarzam jeszcze raz, tylko raz żeby uzyskać jakąś w miarę kooperatywną postawę ze strony PiS w ogóle w sprawie wprowadzenia euro.
Monika Olejnik: : Ale sceptyczny wobec wejścia do strefy euro jest też szef NBP, Sławomir Skrzypek, wczoraj w Radiu ZET powiedział, że nie odważyłby się podać w tej chwili daty, która byłaby odpowiednia, żebyśmy, wejścia naszego, Polski do strefy euro.
Dariusz Rosati: : No, stanowisko prezesa Skrzypka jakby jest znane od początku, on zawsze zachowywał dystans do tej sprawy, ja nie wiem z jakich powodów, ale datę trzeba podać, dlatego że to jest proces, który musi zająć kilka lat, dlatego trzeba jakiś plan wreszcie mieć. Rząd proponuje 1 stycznia 2012, to jest termin realny.
Monika Olejnik: : Nie, realny, dla pana realny, mnie się wydawało, że pan kiedyś mówił, że to jest termin nierealny?
Dariusz Rosati: : 2012 jak najbardziej, to jest najwcześniejszy możliwie termin realny. Ja odnosiłem się kiedyś do wypowiedzi premiera Tuska, że to ma być 2011.
Monika Olejnik: : No tak, ale on mówił grudzień, styczeń, także przeskoczył, przeskoczył.
Dariusz Rosati: : Nie, nie, nie to potem już jego urzędnicy na wyścigi mówili, co premier miał na myśli. Premier wtedy pewnie coś palnął, szczerze powiem. Natomiast 2011 jest niemożliwy, ale 2012 jest możliwy, pod warunkiem, że wejdziemy do systemu RM2, systemu kursowego w pierwszej połowie przyszłego roku, ale przypomnę, że to oznacza, że nie wchodzimy do euro ani dziś, ani jutro, ani pojutrze, tylko za dwa i pół roku, więc nawet, no tak za dwa i pół roku.
Monika Olejnik: : Ale chyba i tak nie ma o czym mówić, bo najpierw trzeba zmienić konstytucję, a żeby zmienić konstytucję to trzeba przyzwolenia PiS.
Dariusz Rosati: : Pani redaktor, ale trzeba mówić przepraszam, trzeba mówić właśnie dlatego, że tak jak pani sama zauważyła potrzebne są pewne zmiany i przygotowania do tego. Tego się nie robi w ciągu jednego dnia. Dlatego, aby wejść w 2012 roku to rzeczywiście trzeba podjąć pewne decyzje, przyjąć pewien plan i najlepiej ogłosić go. Ja mam takie marzenie, że właśnie po dzisiejszej radzie gabinetowej pan prezydent z panem premierem wychodzą na wspólną konferencję prasową i ogłaszają, że się porozumieli w sprawie przyjęcia euro. I proszę, zapewniam panią, że rynki finansowe zareagowałyby entuzjastycznie i również polska waluta by się umocniła. To jest naprawdę jedyna sprawa na dobrą sprawę, którą może zrobić rząd żeby uspokoić nastroje na rynkach finansowych.
Monika Olejnik: : A Mirosław Groniecki, były minister finansów, autorytet mówi tak, zgadza się z PiS, dziś przedstawiciele PiS, opowiadam się za tym, co oni mówią, najpierw wyleczyć polską gospodarkę, a dopiero potem myśleć o euro. Tak mówi w dzienniku „Polska”.
Dariusz Rosati: : No, ja jestem, szczerze powiem jestem zaskoczony, bo na ogół pan, znam pana Gronieckiego, zawsze wypowiadał się w bardzo sensowny sposób, natomiast zwracam uwagę na to, że nie mówimy o wejściu do strefy euro w tej chwili, to po pierwsze. Po drugie nie musimy znowu tak bardzo leczyć naszej gospodarki w kwestii tak zwanych kryteriów, konwergencji, które są wymagane do tego żeby wejść. Polska gospodarka jest w bardzo dobrej sytuacji, my te kryteria praktycznie spełniamy.
Monika Olejnik: : Ale Mirosław Groniecki mówi tak: „w tak niepewnych czasach lepiej nie głosić wszem i wobec, że w połowie 2009 roku wchodzimy do strefy RM2, bo to może nam się nie udać. Dziś trudno przewidzieć ile ten kryzys jeszcze potrwa”.
Dariusz Rosati: : Nie, nie zgadzam się. Właśnie uważam, że zarysowanie jasnej perspektywy tego, co się będzie działo z polską walutą i tego, co rząd chciałby w tej sprawie zrobić, będzie miało stabilizujący wpływ na rynek i właśnie te niepewne czasy, o których mówimy będą wtedy trwały krócej. Ja nie sądzę żeby te wszystkie perturbacje, z którymi mamy do czynienia w ostatnich dniach one ciągnęły się miesiącami. To jest przejściowa sytuacja.
Monika Olejnik: : No dobrze, ale jak ustabilizować...
Dariusz Rosati: : I z całą pewnością na początku przyszłego roku będziemy mieli znacznie spokojniejszą sytuację.
Monika Olejnik: : Czyli uważa pan, że w przyszłym roku będzie ustabilizowana waluta, uważa pan, że Narodowy Bank Polski nie powinien interweniować żeby ustabilizować walutę?
Dariusz Rosati: : Nie, interwencje są przede wszystkim świadectwem słabości waluty i sygnalizują, że wtedy można zacząć, rozpocząć grę taką z Narodowym Bankiem Polskim, grę właśnie na przełamanie pewnych kursów, które NBP miałby bronić. Do tej pory NBP wstrzymywał się od interwencji, uważam, że to była słuszna taktyka i tak trzeba zrobić. Zresztą, jak widzimy waluta się ustabilizowała w ciągu ostatnich, no ostatnich dwóch dni.
Monika Olejnik: : Czy myśli pan, że to już jest...
Dariusz Rosati: : Natomiast najlepszą właśnie metodą żeby uspokoić dalej nastroje i natchnąć zaufanie w rynki finansowe jest właśnie ogłoszenie jasnego i wiarygodnego planu wejścia do strefy euro. Popatrzmy na to, co się dzieje na Słowacji. Słowacy wchodzą za dwa miesiące do strefy euro i ich waluta jest bardzo spokojna.
Monika Olejnik: : No, ale przespaliśmy, przespaliśmy najlepszy moment, który był...
Dariusz Rosati: : Nie przespaliśmy, tylko niestety kolejne rządy PiS i prezydent po 2005 roku wyraźnie zmienili zdanie, poprzednio była intencja żeby wchodzić w miarę szybko do strefy euro.
Monika Olejnik: : No była intencja, pamiętam, jak prof. Zyta Gilowska, wicepremier mówiła, że w 2010 roku powinno być referendum.
Dariusz Rosati: : No, pani Zyta Gilowska też jakby przyjęła tutaj pogląd PiS, jak powiedziałem ten pogląd nie jest uzasadniony. W sprawie przyjęcia euro referendum w Polsce już się odbyło w 2003 roku, kiedy Polacy decydowali o tym czy wejść do Unii Europejskiej.
Monika Olejnik: : A czy według pana złoty, dobrze jest, jak złoty jest taki słaby wobec walut innych?
Dariusz Rosati: : Nie, no nas przede wszystkim powinny niepokoić gwałtowne wahania kursu złotego, to jaki jest poziom tego kursu jest w tej chwili, ja bym powiedział, nawet sprawą wtórną, natomiast mieliśmy kilka miesięcy temu, czy pół roku temu bardzo silne umocnienie się złotego, ono było nadmierne, w tej chwili mamy silne osłabienie złotego też nadmierne i właśnie chodzi o to żeby unikać gwałtownych wahań kursu złotego, dlatego że one burzą kalkulację zarówno przedsiębiorstw, jak i przede wszystkim indywidualnych osób biorących kredyty. Ale żeby właśnie ustabilizować kurs złotego to potrzebne są jasne ramy polityki finansowej, potrzebna jest jakaś jasna perspektywa wejścia do strefy euro i to jest właściwie jedyna rzecz, którą rząd może w tej chwili zrobić. Nie interwencje walutowe poprzez NBP, nie jakiekolwiek inne działania, ale przede wszystkim jasna perspektywa związana z wejściem do wspólnej waluty.
Monika Olejnik: : Czy stopy procentowe powinny być obniżone?
Dariusz Rosati: : Nie ma powodu w tej chwili żeby obniżać stopy procentowe. Na rynku międzybankowym i w ogóle na rynku finansowym mamy raczej problem zaufania, a nie braku pieniędzy. Jest dość duża płynność w systemie, także obniżanie stóp czy zwiększanie płynności nie jest w tej chwili celowe. Natomiast celowe byłoby no spowodowanie żeby banki zechciały wzajemnie sobie pożyczać pieniądze oraz żeby zechciały pożyczać pieniądze ludziom i przedsiębiorstwom, tu mamy problem.
Monika Olejnik: : No tak, ale co zrobić, no coś trzeba zrobić żeby zechciały.
Dariusz Rosati: : No właśnie, to zastanówmy się jaki jest powód. Powodem nie jest brak pieniędzy, większość banków ma sporo pieniędzy, sporo płynności, którą to płynność trzyma na rachunku w NBP. Problem jest w braku zaufania. A to, aby ten brak zaufania wyeliminować potrzebne są działania NBP i rządu, na przykład w postaci udzielenia gwarancji na pożyczki międzybankowe, bądź też, w postaci zasilania przez NBP banków, w te najbardziej w tej chwili poszukiwane waluty obce, przede wszystkim frank szwajcarski.
Monika Olejnik: : Czyli frank szwajcarski, to powiedział Dariusz Rosati, a za chwilę będziemy w Internecie.
Dariusz Rosati: : Nie ma potrzeby dlatego że w tej chwili jak powiadam cena pieniądza nie jest barierą. W tej chwili niechęć banków do pożyczania pieniędzy taka generalna jest główną przyczyną tych problemów na rynku finansowym.
Monika Olejnik: : Nienawidzi pan, pan Greenspan nareszcie się przyznał, że błądził.
Dariusz Rosati: : Nie, no z Greenspanem jest tak, jak z polskim złotym, obawiam się, że najpierw wychwalano go pod niebiosa w sposób przesadny, bo wielu ekonomistów widziało, że jego polityka jest rzeczywiście dość ryzykowna, a w tej chwili wszyscy chcą go po prostu pogrzebać, czy ukrzyżować i uważam, że to też jest przesada. No, faktem jest, że nie można już mówić o Greenspanie jako magiku, czarodzieju, guru, bo przecież wszyscy go, rzeczywiście stawiano go na piedestale, jako człowieka, który zapewnił 15 lat koniunktury dobrej w Stanach Zjednoczonych. Okazuje się, że dziś przychodzi płacić cenę za niektóre jego działania.
Monika Olejnik: : Wczoraj, jak panowie rozmawiali, prezydent, przepraszam premier z byłym premierem, to w „Gazecie Wyborczej” czytam, że była mowa również o panu. Zaraz panu przeczytam: „Premier – to zdradził prezes PiS – premier rozważając ideę referendum sugerował, że to pomogłoby podzielić scenę polityczną na dwa bieguny. Prezes odpowiedział na to, że pomogłoby to też ruchowi eurodeputowanego Dariusza Rosatiego. Na co premier miał zażartować, że Rosatiemu to może nie, ale jeśli już to jego córce, aktorce, mówi polityk PiS”.
Dariusz Rosati: : No, jestem pod wrażeniem tego, że dwaj najważniejsi panowie w państwie rozmawiają sobie, podczas pogawędki rządowej rozmawiają sobie o mnie i o mojej córce. Ale myślę, że to świadczy tylko o tym, że napięcia między Tuskiem i Kaczyńskim może troszkę opadły i to dobrze, dlatego że rzeczywiście w sprawie wprowadzenia euro potrzebna jest współpraca z opozycją. Natomiast jestem rozczarowany stanowiskiem prezesa Kaczyńskiego w tej sprawie, który ciągle jakby hołduje zasadzie nie bo nie i wyraźnie próbuje z tej sprawy wejścia do euro zrobić taki polityczny przetarg, zamiast zastanawiać się nad tym, co to jest dobre dla Polski. Ja powiedziałem już, że dla Polski dobre jest w tej chwili zdecydowanie ustabilizowanie sytuacji na rynkach finansowych.
Monika Olejnik: : No, ale mamy obok siebie Mirosława Gronieckiego i Jarosława Kaczyńskiego.
Dariusz Rosati: : Szczerze powiem, nie wiem co się stało Mirosławowi Gronieckiemu, no powiadam nie zgadzam się z tym, co pisze, być może pytania były tak zadane, ale jeżeli rzeczywiście on...
Monika Olejnik: : No nie, na pewno autoryzował, jest dorosłym człowiekiem, więc...
Dariusz Rosati: : No to jest zdumiewające, dlatego że podkreślam jeszcze raz, przecież nikt nie wchodzić do euro dziś czy jutro. Wiadomo, że muszą opaść te emocje, których my w tej chwili jesteśmy świadkami, musi się ustabilizować sytuacja na rynkach finansowych, ale w połowie przyszłego roku trzeba wejść do systemu RM2, po to żeby za dwa lata, czy za dwa lata z kawałkiem wejść do systemu euro.
Monika Olejnik: : No tak, ale tak samo mówi prezes Skrzypek, że będziemy siedzieli w RM2, a waluta będzie niestabilna i to będzie dla nas gorzej.
Dariusz Rosati: : Ale proszę zwrócić uwagę, jak zachowuje się waluta słowacka, która jest w RM2 właśnie, jest wiadomo, że wchodzi, nie ma żadnych prób ataku spekulacyjnego na to. Słabość złotego i wahania złotego wynikają z tego, że Polska jest traktowana jako kraj wyższego ryzyka, razem z Węgrami, Ukrainą, jesteśmy w jednym koszyku. Z takich rynków i z takich walut inwestorzy wychodzą przy pojawieniu się najmniejszych oznak jakiegoś ryzyka czy jakiś perturbacji, jesteśmy właśnie tego świadkami. I doświadczamy tego dość boleśnie na własnej skórze.
Monika Olejnik: : Czy wskaźniki...
Dariusz Rosati: : Gdybyśmy byli krajem, który ma zakotwiczoną walutę w systemie RM2 i ma jasną perspektywę w ciągu roku, dwóch wejście do strefy euro, bylibyśmy traktowani jako kraj o mniejszym ryzyku i nie byłoby tego naporu na złotego.
Monika Olejnik: : A wskaźniki rząd powinien zmienić, wskaźniki PKB, inflacja?
Dariusz Rosati: : No, w tej sprawie akurat chyba zgadzam się z prezesem Kaczyńskim, rząd przygotowywał założenia do budżetu w sytuacji, która była kompletnie inna, w tej chwili wszyscy rewidują gwałtowne wszystkie prognozy na przyszły rok i Fundusz Walutowy i Unia Europejska i OECD i polski rząd będzie musiał zdecydowanie zrewidować założenia makroekonomiczne.
Monika Olejnik: : Czyli nie ma co się zapierać, tylko trzeba już to rewidować?
Dariusz Rosati: : Znaczy nie wiem czy trzeba już, być może jeszcze można poczekać kilka tygodni, ale z całą pewnością w ostatecznej wersji budżetu na przyszły rok trzeba założyć, że tempo wzrostu PKB będziemy mieli zdecydowanie niższe niż obecne zakładane przez rząd 4,8.
Monika Olejnik: : 4,8.
Dariusz Rosati: : Ja myślę, że to będzie...
Monika Olejniki : : Czyli będzie?
Dariusz Rosati: No, ja myślę, że będzie w granicy 3,5, 3,8, ale powiadam można poczekać jeszcze parę tygodni żeby zobaczyć, jaki będzie skutek. Jeżeli rząd będzie zwlekał w udzielaniu, jak powiedziałem, w odblokowaniu rynku pożyczek międzybankowych i generalnie pożyczek bankowych do gospodarki to będziemy mieli osłabienie gospodarcze znacznie silniejsze.
Monika Olejnik: : A rząd mówi tak, że dzisiaj ustalimy instrumenty, proszę powiedzieć technicznie, wystarczy powiedzieć, że ustalamy instrumenty a wprowadzimy, jak to powinno być technicznie?
Dariusz Rosati: : Nie, no to orkiestra Filharmonii mówi ustalamy sobie instrumenty, stroimy sobie te wszystkie instrumenty. Nie. Rząd powinien całościowo oczywiście podchodzić do tej sprawy, to znaczy powinien mieć jasność, jak będzie wyglądało otoczenie międzynarodowe przede wszystkim i warunki realizacji przyszłorocznego budżetu, a następnie zastanowić się, co robić żeby no zrealizować budżet z określonym deficytem.
Monika Olejnik: : Nie, nie, mnie chodzi o te gwarancje międzybankowe, jak rząd powinien to zrobić, mówi, właśnie, bo wczoraj minister Grupiński mi opowiadał, że dzisiaj na posiedzeniu rady ministrów ustalimy instrumenty.
Dariusz Rosati: : No więc, to nie może trwać po prostu, bo tu każdy dzień jest ważny, naprawdę każdy dzień jest ważny. Utrzymywanie tego stanu rzeczy po prostu pogrąża polską gospodarkę. My sobie zafundujemy kryzys na własne życzenie, tak nie można robić. Ja rozumiem, że rada ministra musi się w tej sprawie zebrać, ale ja uważam, że sprawy są tak pilne, że mogłaby się zebrać choćby w niedzielę, tak jak banki centralne reagowały w krajach zachodnich, prawda. Podjęły decyzje w sprawie weekendu.
Monika Olejnik: : Ale czy ten projekt powinien być na poziomie Sejmu, czy w Sejmie już powinna się, no kto może wypracować, bo właściwie rząd daje gwarancje.
Dariusz Rosati: : Rząd daje propozycje, mnie się wydaje, że tak, jeśli chodzi o system prawny, obecny, to on pozwala rządowi udzielać gwarancji na pożyczki międzybankowe. Natomiast chyba nie do końca pozwala Narodowemu Bankowi Polskiemu. W tej sprawie potrzebna byłaby być może zmiana prawa.
Monika Olejnik: : Ale Narodowy Bank Polski mówi, że to nie on, tylko rząd daje gwarancje.
Dariusz Rosati: : Ale, owszem w świetle obecnego prawa tak jest i rząd może na podstawie obecnego prawa.
Monika Olejnik: : Czyli już powinien dziś powiedzieć, że daje gwarancje i to by wystarczające było?
Dariusz Rosati: : Tak, ale oczywiście, że tak i mógłby powiedzieć, że daje gwarancje na przykład – nie wiem – pod zastaw papierów wartościowych, choćby posiadanych przez dany bank, przy czym te papiery powinny obejmować dość szeroki wachlarz instrumentów finansowych i wtedy mógłby właściwie ten instrument, jak pani to nazywa, zastosować choćby od jutra.
Monika Olejnik: : Komu pan kibicuje Olejniczakowi czy Napieralskiemu, kto powinien być szefem klubu?
Dariusz Rosati: : Wydaje mi się, że no Wojtek Olejniczak jest człowiekiem, który ma bardziej nowoczesne spojrzenie na lewicę w przeciwieństwie do Grzegorza Napieralskiego, który jakby chce wracać do tradycyjnej formuły partii lewicowej, takiej...
Monika Olejnik: : Millerowskiej...?
Dariusz Rosati: : No takiej, ja wiem czy millerowskiej, Miller pod wieloma względami był bardzo innowacyjnym liderem lewicy, trzeba powiedzieć. Nie, to jest, według Napieralskiego to jest taka lewica prawda, bardzo agresywna w wojnie z Kościołem, taka bardzo socjalna w sensie tradycyjnym, nie biorąca pod uwagę uwarunkowań współczesnych, globalizacji itd. Olejniczak, mam wrażenie, jest tutaj bardziej otwarty. Jest chyba również, chyba reprezentuje również inny sposób opozycyjności, jest gotów współpracować z Platformą w tej chwili w realizacji spraw, które uważa za słuszne dla Polski. Ja myślę, że to jest lepszy model opozycji dla Polski, właśnie takiej bardziej racjonalnej opozycji, podczas gdy w przypadku Napieralskiego bardziej widzę chęć opozycją taką nie bo nie i w związku z tym Sojusze bardzo egzotyczne z prezydentem Kaczyńskim i z PiS. Ten sposób uprawiania polityki przez SLD mniej mi się podoba.
Monika Olejnik: : A uprawianie polityki w sprawie emerytur pomostowych, czy według pana Sojusz powinien się opowiedzieć po stronie Platformy Obywatelskiej?
Dariusz Rosati: : No, Sojusz tu się sam wmanewrował w trudną sytuację, no bo z jednej strony elektorat i zaplecze, i jakby tradycyjne, lewicowe wartości, ale z drugiej strony trzeba też mieć poczucie realizmu Polski nie stać na taki zakres emerytur pomostowych, jaki w tej chwili istnieje. I ja, ja muszę powiedzieć, w pełni się podpisuję pod projektem Platformy. Być może, być może można jeszcze zrobić jakieś ruchy w stosunku przede wszystkim do grupy nauczycieli, ale nie wiem czy to byłyby wcześniejsze emerytury, czy raczej właśnie generalnie zmiana warunków pracy taka, która by im pozwalała więcej zarabiać przede wszystkim, ale wymagać też większej pracy.
Monika Olejnik: : Chciałby pan stworzyć nową partię?
Dariusz Rosati: : Ja myślę, że jest w Polsce potrzeba na jakąś nową formację centrowo-lewicową, która by spełniła oczekiwania tych, dla których SLD nie jest już atrakcyjną propozycją, a jednocześnie tych, którzy są rozczarowani w coraz większym stopniu polityką Platformy. Jest miejsce, myślę, na taką formację polityczną, jest zapotrzebowanie i uważam, że można podjąć taką próbę.
Monika Olejnik: : Na przykład z Ludwikiem Dornem, z Andrzejem Olechowskim.
Dariusz Rosati: : No nie, z Ludwikiem Dornem to chyba nie bardzo nam jest po drodze, mimo wszystko Ludwik Dorn jest jednak do krwi i kości człowiekiem PiS, nawet będąc poza będzie człowiekiem PiS. Natomiast Andrzej Olechowski jest działaczem propaństwowym, myślę, że dla niego też mogłoby znaleźć się miejsce w takiej formacji.
Monika Olejnik: : Jerzy Szmajdziński patrzy na pana z niechęcią i mówi, że pan jest w poglądach na gospodarkę liberałem, światopogląd konserwatywny.
Dariusz Rosati: : Nie, wie pani, ja myślę, że lewica powinna zrozumieć, że w poglądach na gospodarkę nie można mieć poglądów lewackich, lewicowych czy prawicowych, gospodarka ma swoje prawa. Tu nie można udawać, że są inne prawa dla gospodarki, ja nie wiem, jakiejś socjalistycznej. My, ja jestem zdania, że gospodarka powinna być konkurencyjna i efektywna. Natomiast jestem zdania również, że oprócz gospodarki konkurencyjnej powinno istnieć solidarne, spójne społeczeństwo i tam jest ogromna przestrzeń dla realizacji polityki społecznej właśnie i realizacji tych lewicowych ideałów, ale nie poprzez psucie gospodarki, tak jak to do tej pory na ogół bywało.
Monika Olejnik: : I na koniec, czy czyta pan Pudelka?
Dariusz Rosati: : Nie, nie czytam Pudelka.
Monika Olejnik: : Ale wie pan, co to jest Pudelek?
Dariusz Rosati: : No wiem, dowiaduję się o tym od czasu do czasu, albo od mojej córki, albo od jakiś innych osób, ale staram się nie czytać portali plotkarskich.
Monika Olejnik: : Aha, ale staram się, czyli jednak pan czasami czyta. Dziękuję bardzo Dariusz Rosati był gościem Radia ZET.
TAGI: polska, referendum, waluta, euro
2008-10-28 12:22:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń