Zlecil zabicie cudownego dziecka gieldy teraz odpowie
2009-07-10 12:53:00

Reklama:


Zlecil zabicie cudownego dziecka gieldy   teraz odpowieJanusz G. ps. Graf, jeden z założycieli i finansista mafii pruszkowskiej odpowie za zlecenie zabójstwa inwestora giełdowego Piotra Głowali - dowiedział się serwis tvp.info. Do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. To właśnie Janusz G., boss stołecznego półświatka, miał stworzyć korupcyjny układ w ministerstwie finansów i odgrywał ważną rolę w tzw. układzie warszawskim. - Skierowaliśmy do sądu akt oskarżenia m.in. przeciwko Januszowi G. Został on oskarżony o kierowanie zabójstwem Piotra G. a także o wręczenie korzyści majątkowej w zamian za czynność sprzeczną z prawem - powiedział portalowi tvp.info prok. Szymon Liszewski, naczelnik wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji warszawskiej prokuratury apelacyjnej. Jak ustaliliśmy, zarzut korupcyjny postawiony bossowi dotyczy skorumpowania funkcjonariusza komendy stołecznej policji. W zamian za wysoką łapówkę gangster dostał pozwolenie na broń. Tymczasem od lat figurował w policyjnych kartotekach jako szczególnie niebezpieczny, związany z handlem przerabianym paliwem, narkotykami i wymuszeniami haraczy. Gangster załatwił sobie broń dzięki pomocy emerytowanego oficera z klubu strzeleckiego stołecznej Legii. } Zamordowany samurajskim mieczem Według ustaleń śledczych, Janusz G. uchodzący za biznesmena, w rzeczywistości był kluczową postacią spajającą biznes i mafię. Boss miał rozległe koneksje w stołecznym magistracie, wśród biznesmenów a także wśród funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości i służb specjalnych. Z zeznań świadków wynika, że to Graf nakazał swoim ludziom zlikwidowanie cudownego dziecka polskiej giełdy - Piotra Głowali. Ten ostatni zarabiał miliony na parkiecie, ale wdał się w szemrane interesy i trafił do więzienia. Tam miał poznać Grzegorza Wieczerzaka, byłego prezesa PZU Życie. Piotr Głowala miał ogromną wiedzę o interesach giełdowych ludzi związanych ze służbami specjalnymi i mafią. Zginął 25 maja 2005 r. w dniu, w którym odebrał na Śląsku ważne dokumenty dotyczące rzekomych przekrętów w Narodowych Funduszach Inwestycyjnych. Bandyci zadali mu kilka ciosów w szyję samurajskim mieczem. Dobili mocnym uderzeniem w głowę. Wcześniej Głowala, na polecenie Wieczerzaka odwiedził Janusza Lazarowicza (byłego szefa XIV NFI, obecnie ukrywającego się w RPA). Rzekomo domagał się zwrotu pieniędzy i stanowiska dla byłego prezesa PZU Życie. Podczas kłótni Lazarowicz ostrzegł Głowalę: pan kopie sobie grób. Niedługo potem inwestor został zamordowany. Nieudana ucieczka Z zeznań jednego ze świadków koronnych wynika, że Janusz Lazarowicz robił interesy z Grafem. Razem przejmowali różne spółki i inwestowali w nieruchomości. Wiedza Głowali była niebezpieczna dla obu wspólników, więc zapadła decyzja o uciszeniu inwestora. Pod koniec 2005 r. Janusz G. zaczął sprzedawać większość swojego majątku. Z ustaleń CBŚ wynika, że planował uciec do Izraela przez Wielką Brytanię. - Miał mu w tym pomóc mieszkający tam Lazarowicz. Teraz były prezes NFI jest poszukiwany listem gończym. Twierdzi, że został w sprawę wrobiony, ale mamy mocne dowody przeciwko niemu - opowiada oficer CBŚ. Janusz G. został zatrzymany w grudniu 2005 r. Podobno boss planował szantażować biznesmenów i polityków, na których jego ludzie przez lata zbierali haki. Mafia wchodzi do ministerstwa finansów } Janusz G. odpowiada także przed sądem za kierowanie gangiem oszustów, wyłudzenia na wiele milionów zł oraz handel narkotykami. Rozpracowując go policjanci wpadli na trop afery w ministerstwie finansów (skorumpowani urzędnicy umorzyli zaległości podatkowe m.in. Henrykowi Stokłosie i Rudolfowi Skowrońskiemu). W kwietniu 2007 r. do Sądu Rejonowego dla Warszawa- Śródmieście trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom, w tym trojgu byłych pracowników ministerstwa m.in. byłego szefa departamentu podatków bezpośrednich i byłą naczelnik wydziału w resorcie. Największa jednorazowa łapówka sięgała 100 tys. zł; a wśród prezentów znalazło się np. volvo. Janusz G. miał także odegrać ważną rolę w tzw. układzie warszawskim. Dzięki swoim kontaktom załatwiał różnym gangsterom atrakcyjne nieruchomości, sam też spekulował gruntami w stolicy. Rafał Pasztelański TAGI: warszawa, zabójstwo, mafia pruszkowska, giełda, zlecenie, mafia, mafioso, oskarżenie, piotr głowala

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »