Sekula ma strategie opoznianie prac komisji hazardowej
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
Mirosław Sekuła nie jest najlepszym przewodniczącym komisji hazardowej. Myślę, że on ma przemyślaną strategię, którą dobrze realizuje - opóźnia prace, mozolnie ją prowadzi, utrudnia dostęp do dokumentów. Jeśli nawet nie jest to taktyka, tylko brak doświadczenia, to i tak świadczy o Sekule jak najgorzej - powiedział Gość Radia Zet Grzegorz Napieralski z SLD.
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest Grzegorz Napieralski Sojusz Lewicy Demokratycznej, witam Monika Olejnik, dzień dobry.
Grzegorz Napieralski: : Dzień dobry witam serdecznie.
Monika Olejnik: : Wczoraj postawiono zarzuty Pawłowi Piskorskiemu, to jest cios dla Andrzeja Olechowskiego?
Grzegorz Napieralski: : Na pewno tak.
Monika Olejnik: : Jak to będzie wyglądało według pana dalej?
Grzegorz Napieralski: : Prowadzenie kampanii wyborczej to bardzo skomplikowana operacja logistyczna i nie tylko. Kampania prezydencka jest bardzo trudna, bo przecież prowadzona dla jednego kandydata, ale na terenie całego kraju, więc bez struktur, bez ludzi takiej kampanii przeprowadzić się nie da. Osoba, która dzisiaj ma zarzuty i kieruje partią, większą – mniejszą, ale jednak kieruje, no jest osobą niewiarygodną i w samych strukturach będzie miała problem.
Monika Olejnik: : A wierzy pan w bezstronność prokuratury?
Grzegorz Napieralski: : Nie chciałbym rzucać oskarżeń, ale mam takie poczucie, podobnych zachowań, jak za czasów Prawa i Sprawiedliwości.
Monika Olejnik: : Czyli sądzi pan, że prokuratura na zlecenie polityków, Platformy Obywatelskiej szperała w życiorysie Pawła Piskorskiego?
Grzegorz Napieralski: : Może tak daleko bym się nie posunął, ale gdyby być zwolennikiem teorii spiskowej dziejów to... nagle prokuratura przyspiesza w takim ciekawym momencie, czyli w wyborach prezydenckich, w wyborach samorządowych, w tym czasie, kiedy te wybory przypadają. Pan Piskorski jest przecież członkiem, który najwięcej wie o Platformie, zakładał tą partię polityczną, był w wielkim sporze z Donaldem Tuskiem. Więc oczywiście, gdyby spoglądać na to w ten sposób można by tej tezie powiedzieć, że to prawda.
Monika Olejnik: : Ale sam pan wie, że ta partia jest, a jakby jej nie było, Stronnictwo Demokratyczne.
Grzegorz Napieralski: : To też prawda. Tylko wie pani, pani redaktor jest tak, że w wyborach prezydenckich w drugiej turze każde 2 procent się liczy i Donald Tusk dokładnie to wie. W roku 2005 niewiele zabrakło żeby zwyciężyć z Lechem Kaczyńskim. I dzisiaj, być może, doradcy pana premiera robią wszystko, by przekonać kandydata na prezydenta, jeżeli oczywiście Donald Tusk wystartuje, że nie wolno popełnić tego błędu, co pięć lat temu.
Monika Olejnik: : No to jest daleko posunięta sugestia, rozumiem, że...
Grzegorz Napieralski: : Ale tylko sugestia i pytanie...
Monika Olejnik: : ...że Donald Tusk brał w tym udział.
Grzegorz Napieralski: : Nie, nie, pani redaktor wiele zdarzeń, które miało miejsce w ostatnim...
Monika Olejnik: : Ci, którzy się liczą to jest Lech Kaczyński i Donald Tusk, a potem daleko, daleko nic.
Grzegorz Napieralski: : Trzeci jest Jerzy Szmajdziński, może być...
Monika Olejnik: : A czy Jerzy Szmajdziński nie zyskuje na tym, że Andrzej Olechowski jest osłabiony przez to, że nie ma już u swojego boku Pawła Piskorskiego?
Grzegorz Napieralski: : Jerzy Szmajdziński zyskiwać będzie bez względu co się będzie działo w tamtym obozie. Natomiast tu na pewno zyskuje Platforma, dlatego że to środowisko jest związane z Platformą Obywatelską, zakładało Platformę Obywatelską i jeżeli gdzieś zabierałoby głosy, jeżeli by to się oczywiście udało, w co średnio wierzę, to zabierałoby w Platformie Obywatelskiej.
Monika Olejnik: : No, ale też zabierałoby Jerzemu Szmajdzińskiemu, no nie ma co udawać.
Grzegorz Napieralski: : Nie, nie, proszę uwierzyć, że nie. Jerzy Szmajdziński jest kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, różnych środowisk lewicowych, związków zawodowych.
Monika Olejnik: : A Andrzej Olechowski powiedział, że może być i lewicy tak samo kandydatem, pamięta pan, także to nie jest tak, że jest związany tylko z Platformą, był związany z Platformą Obywatelską.
Grzegorz Napieralski: : Pamiętam, pamiętam, pamiętam mój komentarz, a teraz wszyscy kochają SLD. Ale proszę zwrócić uwagę, że słowa wtedy kandydata na prezydenta Olechowskiego o tyle są nietrafne dlatego, że trudno przekonać dzisiaj ludzi, którzy są związani z lewicą, że ojciec założyciel Platformy Obywatelskiej nagle jest kandydatem lewicy, no, to trudne.
Monika Olejnik: : Wie pan, trudno uwierzyć by było, że Józef Oleksy i Leszek Miller wrócą do Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a jednak wrócili.
Grzegorz Napieralski: : To prawda.
Monika Olejnik: : Po tym, co robił Józef Oleksy w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym wydawało się, że już nigdy nie ma dla niego miejsca.
Grzegorz Napieralski: : W życiu każdy popełnia błędy, chociaż ja wolę Józefa Oleksego pamiętać tego, w tym czasie, kiedy był w konwencie Unii Europejskiej, pracował nad konstytucją europejską. Pamiętam Józefa Oleksego jego dokonania, jako premiera.
Monika Olejnik: : Czyli w polityce nigdy się nie mówi nigdy, prawda, okazuje się.
Grzegorz Napieralski: : Prawda, trafna diagnoza, natomiast Józef Oleksy, Leszek Miller to ważne osoby polskiej polityki i źle się działo, że były poza nurtem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, mówiłem to wielokrotnie w każdym wywiadzie.
Monika Olejnik: : I te postaci mają szanse na to żeby być w przyszłości w parlamencie, bądź europejskim, bądź w naszym parlamencie?
Grzegorz Napieralski: : Nie uwierzy pani, ale w ogóle na ten temat nie rozmawialiśmy. Ja poprosiłem dwóch premierów o to...
Monika Olejnik: : Nie wiem czy wierzę, czy nie, ale czy pan myśli o tym, to jest najważniejsze.
Grzegorz Napieralski: : Nie, na dziś nie myślę o tym. Na dziś poprosiłem obydwu premierów, aby zaangażowali się w taką codzienną pracę merytoryczną, żeby dali swoje sugestie dotyczące naszej obecności w Unii Europejskiej, aby popracowali nad propozycjami dotyczącymi zmian w konstytucji, żeby była...
Monika Olejnik: : A chciałby pan, żeby Andrzej Olechowski poparł Jerzego Szmajdzińskiego, Marek Borowski mówi, że chciałby żeby był wspólny i nie wyklucza, żeby był wspólny kandydat lewicy szeroko pojętej, wybrany z trzech – Tomasz Nałęcz, Jerzy Szmajdziński, Andrzej Olechowski.
Grzegorz Napieralski: : Jerzy Szmajdziński będzie zabiegał o różne poparcia i wierzę głęboko, że wiele środowisk go jeszcze poprze, czy Andrzej Olechowski poprze nie wiem, gdyby zechciał, każde poparcie dla Jerzego Szmajdzińskiego jest dobre. Powiem dlatego, że to jest jedyny kandydat, który może stanąć w realne szranki z Lechem Kaczyńskim i z Donaldem Tuskiem, ja wiem, że dzisiaj, kiedy to się mówi to niektórzy tak spoglądają z przymrużeniem oka. Ale przypominam rok 2005, Donald Tusk też przez długie miesiące utrzymywał się na poziomie 8, 10 proc. potem kiedy pokazał, jaki ma pomysł na Polskę, udało mu się przebić tą barierę nawet 20 proc., więc wszystko przed Jerzym Szmajdzińskim. Wierzę głęboko, że te miesiące ciężkiej pracy...
Monika Olejnik: : Tylko musi pan jeszcze spojrzeć na to w ten sposób, że nie był sobie samotny Donald Tusk tylko miał Platformę Obywatelską, która miała wysokie poparcie, a Sojusz Lewicy Demokratycznej mimo, mimo Bartosza Arłukowicza, który chyba dodaje co nieco...
Grzegorz Napieralski: : Bardzo dużo dodaje, bardzo dużo.
Monika Olejnik: : No właśnie, co dodaje?
Grzegorz Napieralski: : Pokazuje, że w Sojuszu i w okolicach Sojuszu jest dużo nowych, bardzo dobrze przygotowanych i sprawnych osób do uprawiania polityki, że mamy świetne kadry, że...
Monika Olejnik: : Nie, nie, no on jest jedyny, no gdzie te świetne kadry, niech pan nie przesadza.
Grzegorz Napieralski: : No, ale już pani mówię, spójrzmy na Łódź, młody radny Dariusz Sieliński, który...
Monika Olejnik: : No dobrze, ale nie będziemy tak patrzeć na wszystkie miasta, a nie czuje się pan zagrożony Bartoszem Arłukowiczem?
Grzegorz Napieralski: : Ale Bartosza Arłukowicza jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie znał.
Monika Olejnik: : A czy czuje się pan zagrożony, bo tak wszyscy mówią, że jest pan zagrożony, że taka gwiazda wyrosła, i że Grzegorz Napieralski może się lękać.
Grzegorz Napieralski: : Nie, ja bym chciał żeby było jeszcze takich dziesięciu Arłukowiczów w Sojuszu.
Monika Olejnik: : No już pan trochę ma, bo jest i Wojciech Olejniczak to już jest dwóch.
Grzegorz Napieralski: : I to dobrze, czym więcej nas tym lepiej, dlatego że było takie wrażenie, takie poczucie, że Sojusz Lewicy Demokratycznej jest zamknięty, że to jest tylko kilka osób.
Monika Olejnik: : Tylko, że Bartosz Arłukowicz nie chce się zapisać do SLD?
Grzegorz Napieralski: : A to coś złego?
Monika Olejnik: : Nie, no to dziwne, jest w SLD, a nie ma go w SLD.
Grzegorz Napieralski: : Ale tak samo jest w Platformie jest wiele osób, które nie są w Platformie.
Monika Olejnik: : Ale co pan ciągle o Platformie, rozmawiamy o SLD, czy pan czegoś zazdrości Platformie, czy pan jakieś kompleksy ma Platformy.
Grzegorz Napieralski: : Nie, gdzież tam!
Monika Olejnik: : Gdzież tam?
Grzegorz Napieralski: : Nie, bo gdybym podał przykład PiS byłoby jeszcze gorzej, bo wtedy by wszyscy powiedzieli, a...
Monika Olejnik: : No z PiS to państwo mają koalicję, tak jak mówi Tomasz Nałęcz. Tomasz Nałęcz nawet zauważył koalicję, wczoraj czytałam w Gazecie Wyborczej” w komisji śledczej między PiS a Sojuszem Lewicy Demokratycznej.
Grzegorz Napieralski: : Ten polityk, szczególnie zauważył, że Obama wygrał wybory na prezydenta Stanów Zjednoczonych i to jest jego największy sukces. Nic się nie dzieje czy ktoś jest w Sojuszu, czy nie...
Monika Olejnik: : No nie, czy wypada tak mówić o profesorze Nałęczu.
Grzegorz Napieralski: : Ale wróćmy do Bartosza Arłukowicza, czy ktoś jest w Sojuszu, czy też nie, ale współpracuje z Sojuszem naprawdę to nie ma znaczenia. Ja się cieszę, że Bartosz jest w naszym klubie parlamentarnym, że chce dalej pracować i kreślimy razem, wspólnie wiele scenariuszy na dalsze czasy jego funkcjonowania, bo ta komisja za chwilę się kończy.
Monika Olejnik: : Chciałby pan żeby był prezydentem Szczecina, tak.
Grzegorz Napieralski: : Bartek chciał być prezydentem i wielokrotnie o tym rozmawialiśmy. Ale powiadam, jego decyzje są jego decyzjami, a ja mu w tym pomogę.
Monika Olejnik: : Czy należy pan do fan klubu, czy zapisze się pan do fan klubu, który stworzył na facebooku Marek Starybrat, siedzi tu za szybą, przewodniczącego Sekuły, przewodniczącego komisji śledczej.
Grzegorz Napieralski: : Mogę dopisać jakieś komentarze, jeżeli to jest możliwe, natomiast chyba fanem przewodniczącego Sekuły nie będę.
Monika Olejnik: : Dlaczego nie?
Grzegorz Napieralski: : No bo to nie jest najlepszy przewodniczący.
Monika Olejnik: : Ale nie zauważa pan w nim takiego swoistego wdzięku?
Grzegorz Napieralski: : No, inaczej zadam pytanie, pytanie jest takie...
Monika Olejnik: : A czy pan by wyłączył, śmiałby wyłączyć mikrofon pani Kempie, czy nie, gdyby pan był przewodniczącym?
Grzegorz Napieralski: : O, wyobrażam sobie wiele rzeczy, które bym zrobił w tej komisji.
Monika Olejnik: : Ale pani Kempie?
Grzegorz Napieralski: : Też.
Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, przechodzimy na www.radiozet.pl Grzegorz Napieralski i Monika Olejnik, zobaczymy co zrobiłby pani Kempie Grzegorz Napieralski.
Monika Olejnik: : Wracając i mówiąc poważnie, czy według pana nie powinien wyłączać w ogóle, to właściwie jedyną osobą, której wyłącza mikrofon to jest pani Kempa.
Grzegorz Napieralski: : Znaczy czy włączył, czy wyłączył to jest jedno, natomiast cała praca pana przewodniczącego Sekuły zastanawia. I pytanie, czy wynika ona z jego charakteru i cech osobowych
Monika Olejnik: : Takiego formalisty...
Grzegorz Napieralski: : Czy wynika z bardzo przemyślanej, przyjętej strategii. Bo jeżeli strategia no to dobrze ją realizuje, opóźnianie prac, takie mozolne prowadzenie tej komisji, brak dostępu do dokumentów, rzeczy, które powinny wydarzyć się jeszcze w zeszłym roku, dzieją się dopiero dzisiaj, jak uzgodnienie z prokuratorem pewnych spraw, co do współpracy. Więc jeżeli to jest taktyka to wykonuje ją na piątkę, a jeżeli to jest jakby jego brak doświadczenia, czy może brak pewnego przygotowania do prowadzenia tej komisji to jak najgorzej o nim świadczy.
Monika Olejnik: : Ale myśli pan, że to jest to pierwsze, czy to drugie.
Grzegorz Napieralski: : Bardziej spoglądam na przewodniczącego Sekułę jako przygotowanego strategicznie szefa tej komisji.
Monika Olejnik: : A czy pana ktoś drażni w tej komisji, na przykład posłanka Kempa, za rzadko pan ją ogląda.
Grzegorz Napieralski: : Rzadko ją oglądam przyznam się szczerze.
Monika Olejnik: : Nie oglądał pan przesłuchania Zbigniewa Chlebowskiego?
Grzegorz Napieralski: : Właśnie nie oglądałem.
Monika Olejnik: : Ojej!
Grzegorz Napieralski: : Znaczy oglądałem tylko kawałki w serwisach informacyjnych i jedna rzecz, która przebiła mi się do mojej świadomości to, że miał bardzo duży makijaż, bo to wszędzie było, wszyscy mówili.
Monika Olejnik: : Yhm. Ale sam pan zauważył, czy wszyscy mówili i dopiero pan zauważył?
Grzegorz Napieralski: : Wszyscy mówili, ponieważ spoglądałem na urywki Wiadomości, Faktów, czy...
Monika Olejnik: : A miał pan kiedyś makijaż poza tym, że musiał pan występować w telewizji, no to też pan ma makijaż, tak?
Grzegorz Napieralski: : W telewizji tak, oczywiście, że tak - nakładają nam specjaliści odpowiednie kosmetyki żeby się nie świecić przed kamerami.
Monika Olejnik: : A w sejmie na przykład, koleżanki pana, nie wiem – pudrują, bo wiedzą, że za chwilę pan będzie rozmawiał z mediami.
Grzegorz Napieralski: : Nie, nie, znaczy czasami tu nos i czoło.
Monika Olejnik: : Nos i czoło, a usta nie.
Grzegorz Napieralski: : Nie, usta nie.
Monika Olejnik: : Jak pan myśli do czego zmierza ta komisja hazardowa, jakie będą jej efekty.
Grzegorz Napieralski: : Ja byłem święcie przekonany, że premierowi będzie zależało jak najszybciej rozwiązać tą sprawę i przez to, że pokazuje pełną determinację do wyjaśnienia...
Monika Olejnik: : W przyszłym tygodniu będzie przesłuchany.
Grzegorz Napieralski: : No ja bym odsunął na razie przesłuchanie premiera, chodzi mi o to, że pewna taka atmosfera i determinacja samego premiera żeby jak najszybciej rozwiązać sprawę, żeby winnych, jeżeli tacy są oczywiście, osądzić i pokazać. Wtedy myślę, że Donald Tusk by wygrał. A tu się okazuje, że jest, ta determinacja była tylko na początku, kiedy zwalniał ministrów i się na tym zakończyła, a teraz ta komisja się ślimaczy...
Monika Olejnik: : Ale teraz jakby jest przyspieszenie w tej komisji, mam wrażenie, bo wczoraj było dobre spotkanie z prokuraturą i będzie...
Grzegorz Napieralski: : No, oby pani miała rację.
Monika Olejnik: : Tak, ale to Bartosz Arłukowicz też mówił, że będzie współpraca.
Grzegorz Napieralski: : Oby pani diagnoza się sprawdziła, bo to by było dobrze, dlatego że sam hazard budzi u ludzi taką wielką niechęć, że my o tym tylko i wyłącznie dyskutujemy, więc warto dociec czy był przeciek, bo to jest najważniejsze, czy państwo zostało osłabione przez właśnie niefrasobliwość wysokich urzędników państwowych, czy doszło do tego przecieku. Jeżeli doszło to gdzie doszło, bo to jest tak naprawdę istota tej sprawy. Bo to, że politycy Platformy majstrowali przy ustawie, no to widzimy to, to niewątpliwe. Ale myślę zasadnicze jest to, czy był przeciek z kancelarii premiera, a jeżeli był to gdzie w tej kancelarii. Czy był przeciek z Centralnego Biura Antykorupcyjnego, jeżeli był to w którym miejscu. I to jak najszybciej komisja powinna wyjaśnić, mając wszystkie do tego instrumenty.
Monika Olejnik: : Czy pan podpisuje się pod apelem internautów, którzy proszą prezydenta żeby zawetował ustawę antyhazardową, chodzi o zablokowanie stron w internecie.
Grzegorz Napieralski: : Nie będę się podpisywał do samego prezydenta, natomiast popieram internautów. Znaczy to tylnymi drzwiami wprowadza się tak naprawdę bardzo niebezpieczne zapisy, mówiliśmy o tym wielokrotnie, zresztą mamy doświadczenie ze Szczecina, gdzie prezydent z Platformy Obywatelskiej wykorzystuje prokuraturę do ścigania internautów, którzy na forum o nim mówią nienajlepiej, to już w ogóle jest jakaś dziwna sytuacja. Natomiast ten zapis, będziemy o ten zapis walczyć w sejmie. Już poprosiłem moich kolegów i koleżanki prawników, aby przyjrzeli się temu, że to jest bardzo niebezpieczne, bo przez takie zapisy można blokować portale społecznościowe, ja jestem za tym żeby bardzo złe strony pornograficzne absolutnie blokować.
Monika Olejnik: : pedofilskie...
Grzegorz Napieralski: : Tak jest, zakaz maksymalny. Tylko ten zapis, gdyby się dokładnie w niego wczytać daje taką piękną, otwartą szeroko furtkę, że można wszystko poblokować w tym kraju, jeżeli tylko nie będzie odpowiadało władzom. Patrzę i widzę Chiny, albo jakieś inne państwo, które próbuje tak zrobić, więc bardzo niebezpieczne. Przypominam, że podobna sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu, bez względu na aferę hazardową, kiedy w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji był podobny projekt, żeby inwigilować poszczególne portale społecznościowe, bo rzekomo tam się źle dzieje. No to już myślę jest takie trochę nadużywanie, bo jednak portale społecznościowe, czy wiele stron internetowych w Polsce jest swego rodzaju pewną prywatnością.
Monika Olejnik: : Ale proszę powiedzieć, ale jak to się stało, że ten projekt, ta ustawa przeszła przez sejm, że ten, akurat ten zapis o Internecie?
Grzegorz Napieralski: : Bo to jest mały wycinek ustawy, malusieńki i po prostu być może...
Monika Olejnik: : Pan głosował za?
Grzegorz Napieralski: : ... nie pamiętam jakie było nasze stanowisko w tej sprawie, być może było przeoczenie, być może pierwotnie jak się patrzy na ten zapis, tak, wydaje się, że wszystko jest w porządku, ale kiedy do tego pisze się scenariusz...
Monika Olejnik: : No właśnie, ale to jest tak, że parlamentarzyści coś kopią, no bo to jest skopane, skoro się blokuje strony internetowe można zablokować i nie tylko te pornograficzne, czyli to jest państwa wina.
Grzegorz Napieralski: : Ale wie pani, jak jest niestety przy okazji właśnie ustawy hazardowej. Otóż to jest tak ciężka i wielka presja Platformy Obywatelskiej i rządu, że to trzeba jak najszybciej przegłosować...
Monika Olejnik: : A po co się poddawać takiej presji?
Grzegorz Napieralski: : No bo jak się nie poddaliśmy tej presji to była wielka awantura, przypominam.
Monika Olejnik: : No, ale co, no to pan się przejmuje presją?
Grzegorz Napieralski: : Ale jest szansa żeby to naprawić.
Monika Olejnik: : No, ale to – nie rozumiem, czy SLD działa pod dyktando albo PiS, albo Platformy Obywatelskiej.
Grzegorz Napieralski: : Nie, nie działamy pod dyktando, tylko powiadam jeszcze raz, no była presja rządzących, ale również i presja społeczna żeby jak najszybciej uchwalić tę ustawę i chcieliśmy to absolutnie też szybko uchwalić żeby ograniczać hazard w Polsce, czasami pojawia się błąd. Przy szybkim procedowaniu ustaw o czym mówiłem, pojawiają się błędy.
Monika Olejnik: : Czyli też bijecie się w piersi, razem SLD razem z Platformą, no Platforma się nie bije, ale pan się bije w piersi za to.
Grzegorz Napieralski: : Jeżeli tak się stało to biję się w piersi.
Monika Olejnik: : Czy wyobraża pan sobie Sojusz z Prawem i Sprawiedliwością, sojuszu nie wyklucza w przyszłości Michał Kamiński?
Grzegorz Napieralski: : Nie.
Monika Olejnik: : Nie?
Grzegorz Napieralski: : Nie.
Monika Olejnik: : Dlaczego nie?
Grzegorz Napieralski: : No nie wyobrażam sobie.
Monika Olejnik: : Bo co?
Grzegorz Napieralski: : Ciężko takie dwie partie połączyć w jedną.
Monika Olejnik: : No a Joachim Brudziński nie jest panu bliski?
Grzegorz Napieralski: : Jest moim kolegą z okręgu wyborczego tak jak wielu innych polityków.
Monika Olejnik: : Ale tak dużo was dzieli, że...
Grzegorz Napieralski: : No ideologicznie, politycznie i programowo bardzo.
Monika Olejnik: : To Michał Kamiński źle się wyspał, jakieś miał – nie wiem...
Grzegorz Napieralski: : Trzeba zapytać Michała Kamińskiego, no cieszę się, że partia, która nas najbardziej krytykowała zmienia o nas zdanie, ale powiadam jeszcze raz, jak patrzę na postulaty programowe Jarosława Kaczyńskiego i nasze, no naprawdę dzieli je przepaść.
Monika Olejnik: : A czy to prawda, że miał pan propozycję jeżeli coś by się wydarzyło żeby zostać marszałkiem sejmu?
Grzegorz Napieralski: : No słyszałem tą niewiarygodną informację, ale wywołała wielki śmiech na mojej twarzy, nie miałem takiej propozycji.
Monika Olejnik: : Nie miał pan takiej propozycji? A zadowolony jest pan z obecnego szefa telewizji publicznej?
Grzegorz Napieralski: : Stara się, jak może. Z tego, co mówią koledzy z komisji sejmowej problem polega na tym, że za rządów Farfała telewizja została wypłukana z pieniędzy, no i dzisiaj trzeba ratować telewizję. Zawołanie Donalda Tuska o niepłacenie abonamentu też spowodowało utratę płynności finansowej.
Monika Olejnik: : A powrót osób, które kojarzą się źle z czasami PiS dobrze pan ocenia?
Grzegorz Napieralski: : Na przykład.
Monika Olejnik: : No, to pan wie kto wraca.
Grzegorz Napieralski: : Jeżeli wracają jakieś złe osoby, źle oceniam takie powroty.
Monika Olejnik: : Ale nie wie pan jakie złe mogą wrócić?
Grzegorz Napieralski: : Drugi raz powiem, że nie uwierzy pani, ale naprawdę rzadko...
Monika Olejnik: : Rzadko pan ogląda telewizję w dodatku pan słucha...
Grzegorz Napieralski: : Rzadko zajmuję się telewizją, tak jest.
Monika Olejnik: : Ale gazety pan czyta, tak?
Grzegorz Napieralski: : Często, bo codziennie.
Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, a jeszcze na koniec chciałam się dowiedzieć, co pan potrafi śpiewać?
Grzegorz Napieralski: : No to co, się nauczę, najlepiej proste piosenki.
Monika Olejnik: : Jakie na przykład?
Grzegorz Napieralski: : Na przykład Elektryczne Gitary, bo mają rytmiczne i proste i nie wymagają zmiany barwy głosu, bo moje śpiewanie nie jest ...
Monika Olejnik: : No to proszę zaśpiewać To już jest koniec”
Grzegorz Napieralski: : To już jest koniec tego programu – zarecytuję, zaśpiewam wieczorem.
Monika Olejnik: : Ale, jeszcze, ale proszę, troszeczkę.
Grzegorz Napieralski: : To już jest koniec, nie ma już nic, idziemy do domu.
Monika Olejnik: : Tak, ale jeszcze tak, jeszcze bardziej
Grzegorz Napieralski: : Nie, nie, nie pani redaktor, wieczorem, muszę...
Monika Olejnik: : Wieczorem, karaoke tak.
Grzegorz Napieralski: : Muszę się przygotować tak, do balu dziennikarzy
Monika Olejnik: : Musi się pan przygotować, ale ćwiczy pan.
Grzegorz Napieralski: : Czasami przed lustrem w domu w łazience.
Monika Olejnik: : Tak i śpiewa pan
Grzegorz Napieralski: : Dzieci się śmieją.
Monika Olejnik: : ...goląc się
Grzegorz Napieralski: : No może nie goląc się, bo wtedy bym się zaciął, ze śmiechu oczywiście jak śpiewam, ale ze swoimi córkami tak.
Monika Olejnik: : Ale co na przykład?
Grzegorz Napieralski: : A różne piosenki, ostatnio śpiewałem z córką Mamo i tato, co ty powiesz na to”.
Monika Olejnik: : I co jest dalej?
Grzegorz Napieralski: : No i dalej zapomniałem.
Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo, Grzegorz Napieralski był gościem Radia ZET .
Grzegorz Napieralski: : Dziękuję uprzejmie.
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń