Listkiewicz skopano mnie jak zwierze
2008-04-14 11:00:00
Reklama:
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest Michał Listkiewicz, szef PZPN, witam Monika Olejnik, dzień dobry.
Michał Listkiewicz: : Dzień dobry państwu.
Monika Olejnik: : Ile razy w życiu panu proponowano łapówkę?
Michał Listkiewicz: : Dwa razy.
Monika Olejnik: : I co pan wtedy zrobił?
Michał Listkiewicz: : Prosiłem żeby wyjść z szatni i rozmowy nie było.
Monika Olejnik: : A dlaczego pan nie złożył zawiadomienia do prokuratury?
Michał Listkiewicz: : Ponieważ po pierwsze nie miałem świadków, a po drugie było to w tak odległych czasach, kiedy przestępstwo o korupcji sportowej nie było niestety przestępstwem.
Monika Olejnik: : No, nie słyszałam żeby przestępstwo korupcji sportowej nie było przestępstwem. To znaczy można było dawać łapówki, tak, żeby ustawiać kluby?
Michał Listkiewicz: : Nie, dawać...
Monika Olejnik: : I to nie było przestępstwo, i brać łapówki, tak?
Michał Listkiewicz: : Dawać nie i brać oczywiście, że nie. Natomiast od 2003 roku jest to przestępstwo karne i za to się ściga.
Monika Olejnik: : Aha, a przedtem można było dawać łapówki i się nie ścigało, tak?
Michał Listkiewicz: : Niestety tak było, natomiast nigdy nie byłem skorumpowany, nigdy nikogo nie skorumpowałem.
Monika Olejnik: : Czyli do 2003 r. można było sobie ustawiać zakładów bez problemu, bo to przestępstwo nie było ścigane.
Michał Listkiewicz: : Tak, od strony prawa karnego tak, natomiast od strony prawa sportowego oczywiście, że nie i dlatego już w roku 93, po raz pierwszy PZPN odebrał drużynie mistrzostwo Polski za zdobycie go w sposób nieuczciwy.
Monika Olejnik: : A czy ta osoba, która panu proponowała łapówkę dalej istnieje w sporcie?
Michał Listkiewicz: : Nie, myślę, że nie. Nigdy jej więcej nie widziałem na oczy.
Monika Olejnik: : To było dwa razy, znaczy rozumiem, że to były różne osoby, tak?
Michał Listkiewicz: : To były różne osoby, które przedstawiały się jako kibic, czy sympatyk drużyny, nie związane funkcyjnie z klubem.
Monika Olejnik: : Dlaczego Michał Listkiewicz broni pana Wdowczyka?
Michał Listkiewicz: : Ja bronię pana Wdowczyka?
Monika Olejnik: : Tak, no broni pan pana Wdowczyka mówiąc tak „biorąc pod uwagę moje kontakty, a nie były one bardzo zażyłe, wierzę mu, mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni na korzyść Darka, mam dla niego szacunek jako piłkarza, trenera, dżentelmena”.
Michał Listkiewicz: : Tak, bo moje kontakty z Darkiem Wdowczykiem były tylko tego rodzaju. Rozmawiałem z nim dwa razy, trzy razy w życiu...
Monika Olejnik: : Ale czy nie warto żeby prezes PZPN nie myślał o Darku Wdowczyku, tylko myślał o trenerze, który jest oskarżony o korupcję, o człowieku, który się przyznał do korupcji, potem się z tego wycofał, ale przyznał się do tego.
Michał Listkiewicz: : Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że się przyznał. To było tuż po zatrzymaniu, mówiłem tylko o moich kontaktach z tym człowiekiem, który mi się jawił jako wspaniały kiedyś piłkarz, świetny trener, kandydat nawet na trenera reprezentacji Polski.
Monika Olejnik: : Tak, ale kiedy usiadł na ławce trenerów to pan nie zareagował, nie zareagował pan, nie wydał pan oświadczenia, że to jest skandal, że trener, który jest oskarżony o korupcję siedzi na ławce trenerów.
Michał Listkiewicz: : Oświadczenia nie wydałem, ale powiedziałem jednoznacznie, że jestem po prostu zdziwiony i zasmucony, że tak się stało i to był błąd wszystkich, przede wszystkim klubu.
Monika Olejnik: : To strasznie pan się eufemistycznie wyraża – jestem zdziwiony i zasmucony, zamiast wydać oświadczenie, coś zrobić i tupnąć. Panie prezesie, ile razy pan się w życiu podawał do dymisji?
Michał Listkiewicz: : Jako prezes PZPN?
Monika Olejnik: : No, jako, tak.
Michał Listkiewicz: : Trzy lub cztery i za każdym razem dotyczy to tej samej dymisji. Tu się nic nie zmienia. Media nie mają racji.
Monika Olejnik: : A co pana tak trzyma na tym stołku, że tyle razy pan się podawał do dymisji i jednak do dymisji nie doszło, już pan mówi – już, zaraz odchodzę i znowu jest Michał Listkiewicz.
Michał Listkiewicz: : Nie, nigdy nie mówiłem już, zaraz odchodzę. Zawsze mówiłem na najbliższych, w czasie najbliższych wyborów PZPN nie będę kandydował. I to się nic nie zmieniło. Powiedziałem to pierwszy raz rok, czy półtora roku temu i nic się nie zmienia, po drodze nie było wyborów.
Monika Olejnik: : 11 września 2006 „raczej zrezygnuję, być podam się do dymisji”, 26 września 2006 „jestem człowiekiem honoru i do 27 października zostaję na stanowisku” – mam czytać dalej?
Michał Listkiewicz: : Nie.
Monika Olejnik: : 25 października 2006 r. Listkiewicz powiedział „chcę odejść, ale nie mogę”, Boże jaki pan biedny.
Michał Listkiewicz: : No biedny.
Monika Olejnik: : Tyle razy chciał pan odejść, a oni pana cały czas chcieli, tak?
Michał Listkiewicz: : Nie, czekam na wybory, po drodze nie było wyborów. I tu się nic nie zmienia. W wyborach najbliższych nie startuję.
Monika Olejnik: : Dobrze, że żyjemy w kraju, w którym są wybory, bo tak by się okazało, że w ogóle nie można by było żadnej władzy zmienić.
Michał Listkiewicz: : Dobrze, no pewnie tak.
Monika Olejnik: : No, gdyby Polska miała taki statut jak PZPN.
Michał Listkiewicz: : Ale mówię sobie, no ten statut jest zatwierdzony przez sąd, nie jak go ustalałem. Natomiast gdybym odszedł pod wpływem szantażu, na przykład pana ministra Tomasza Lipca, to pewnie nie mielibyśmy Euro, ponieważ miałem coś jeszcze do zrobienia i to było największe dzieło mojego życia – wywalczyć dla Polski Euro – udało się. W tej chwili to, co chciałem osiągnąć osiągnąłem.
Monika Olejnik: : A przed Euro pan nie miał zamiaru odejść?
Michał Listkiewicz: : Przed którym Euro?
Monika Olejnik: : No, przed tym Euro, ostatnim, nim pan osiągnął to Euro nie podawał się pan do dymisji, też pan zamierzał odejść.
Michał Listkiewicz: : Nie, powiedziałem, że odejdę na najbliższym zjeździe wyborczym PZPN. I to wszystko jest aktualne. Zjazd wyborczy jest nieodwołalnie 14 września, przyspieszony o trzy miesiące. Dymisja zarządu PZPN odbędzie się trzy miesiące wcześniej niż planowano, jest to wynik nie szantażu, nie stawiania pod ścianą, jak kiedyś, tylko spokojnej rozmowy, perswazji ze strony ministra Drzewieckiego. Jego argumenty były na tyle logiczne i sensowne, że uznaliśmy, że tak trzeba zrobić.
Monika Olejnik: : I uznał pan po raz pierwszy, że nie będzie pan kandydował?
Michał Listkiewicz: : Nie, uznałem już po raz trzeci, czy czwarty, że nie będę kandydował.
Monika Olejnik: : Ale nie będzie pan kandydował, tak?
Michał Listkiewicz: : Oczywiście, że nie będę kandydował.
Monika Olejnik: : A jak ktoś zgłosi pana kandydaturę to pan nadal nie będzie kandydował?
Michał Listkiewicz: : Nie może jej zgłosić, bo żeby zgłosić kandydaturę trzeba mieć poparcie przynajmniej 15 podmiotów, członków PZPR. Ja nie będę o to poparcie po prostu zabiegał.
Monika Olejnik: : A dlaczego pana koledzy nie podali się, nie ogłosili wczoraj, że się podadzą do dymisji?
Michał Listkiewicz: : Ogłosili, że się podadzą do dymisji 14 września.
Monika Olejnik: : Cały zarząd, cały zarząd.
Michał Listkiewicz: : Cały zarząd.
Monika Olejnik: : A dlaczego wczoraj nie wystąpili i powiedzieli, że – przecież jeszcze niedawno Grzegorz Lato mówił, że dlaczego ma się podawać do dymisji, gdyby się podawał do dymisji, ogłaszał, to znaczy, że jest...
Michał Listkiewicz: : że się przyznaje do winy.
Monika Olejnik: : No właśnie.
Michał Listkiewicz: : Oczywiście, w Polsce niestety słowo dymisja jest trochę źle rozumiane. Jest duża różnica między zdymisjonowaniem kogoś, a podaniem się do dymisji z przyczyn honorowych czy jakichkolwiek innych.
Monika Olejnik: : A pan to robi z przyczyn honorowych, czy jakich?
Michał Listkiewicz: : Ja to robię dla dobra tego związku. Uważam, że w tej sytuacji związek nie może dalej normalnie funkcjonować, ponieważ pierwsze strony gazet są pełne zdjęć członków zarządu PZPN, zamiast zdjęć Leo Beenhackera jego podopiecznych, to nie jest normalne.
Monika Olejnik: : Dlaczego są pełne? Dlatego, że polska piłka nożna jest skorumpowana, skorumpowani są działacze, skorumpowani są trenerzy, skorumpowani są sędziowie i czego pan się spodziewa, Leo Beenhakker to powinien się wstydzić, że w ogóle w takim kraju, jak Polska jest trenerem, oczekuje żeby było jego zdjęcie?
Michał Listkiewicz: : Oczywiście, że oczekuje, on jest bohaterem.
Monika Olejnik: : Jest zdjęcie Michała Listkiewicza, który ponosi odpowiedzialność za to, co się działo w piłce, nie czuje się pan odpowiedzialny?
Michał Listkiewicz: : Czuję się odpowiedzialny i dlatego powiedziałem przepraszam, przepraszam, jeszcze raz przepraszam, ale bez przesady. Jestem tak zaszczuty, jestem tak skopany, pisze się tyle nieprawdy. Poniża się mnie w sposób no, zwierzęcy wręcz. Podam pani jeden przykład. Jest legendarna postać polskiej piłki, pan Ryszard Kulesza, który powiedział w 93 r., cała Polska widziała, dotyczyło to korupcji. Człowiek został zaszczuty, zniszczony, PZPN wtedy się też wystraszył, ja również, muszę przyznać. Dzisiaj opiekujemy się tym człowiekiem, jest umierający, jest w bardzo ciężkim stanie i media piszą, czy mówią, że PZPR odwrócił się. PZPN od nikogo się nie odwrócił, nigdy kto potrzebuje pomocy.
Monika Olejnik: : No PZPN nawet się nie odwraca od tych, którzy są skorumpowani.
Michał Listkiewicz: : Odwraca się.
Monika Olejnik: : Jak widać.
Michał Listkiewicz: : Zawiesił 40 osób, czy 45 osób.
Monika Olejnik: : Ale proszę pana, a kiedy pan się dowiedział, że piłka nożna jest skorumpowana?
Michał Listkiewicz: : Dawno.
Monika Olejnik: : Dawno? I co pan zrobił, czy pan ustanowił jakiś wydział do spraw korupcji, miał być taki wydział do spraw korupcji, w styczniu zapowiadali państwo, a potem nic państwo nie zrobili.
Michał Listkiewicz: : Nie może być wydziału do spraw korupcji, bo nie ma takiego zapisu w statucie, natomiast jest wydział dyscypliny, który zdegradował kilka klubów, czy nawet więcej niż kilka, który odsunął od działalności w sporcie 45 czy 50 osób.
Monika Olejnik: : A taki prokurator jest w statucie, taki prokurator...
Michał Listkiewicz: : Prokurator w nowym statucie jest i dziś lub jutro zamierzam...
Monika Olejnik: : A od kiedy w nowym statucie jest prokurator?
Michał Listkiewicz: : Od miesiąca, dwóch.
Monika Olejnik: : Prezes PZPN nie wie od kiedy jest – od miesiąca, dwóch?
Michał Listkiewicz: : Nie wiem ponieważ statut musi być zatwierdzony przez sąd, dopiero wtedy obowiązuje, czekamy na decyzje sądu.
Monika Olejnik: : Ale ja myślę, że pan chciałby wiedzieć, co zatwierdzi sąd.
Michał Listkiewicz: : Chciałbym wiedzieć i czekam, nasz prawnik codziennie chodzi do sądu.
Monika Olejnik: : No to od kiedy ten prokurator istnieje?
Michał Listkiewicz: : Prokurator już jest w statucie, natomiast czy decyzja sądu zatwierdzająca jest czy nie, nie wiem, ponieważ codziennie się dowiadujemy.
Monika Olejnik: : A dlaczego tego prokuratora nie mogło być wcześniej, skoro pan już dawno wiedział o korupcji w piłce nożnej?
Michał Listkiewicz: : Dlatego, że nasze działania są spóźnione, w tym zakresie i za to przepraszałem wczoraj.
Monika Olejnik: : Jak to spóźnione, no naprawdę panie prezesie.
Michał Listkiewicz: : Spóźnione! My reagujemy, problem jest taki, że my reagujemy na wydarzenia zamiast je wyprzedzać. Podam przykład zakładów bukmacherskich. Nowym zjawiskiem, bardzo groźnym dla korupcji w sporcie są zakłady bukmacherskie.
Monika Olejnik: : A od kiedy istnieją zakłady bukmacherskie?
Michał Listkiewicz: : Zakłady bukmacherskie, no w Polsce pewnie od ładnych, paru lat.
Monika Olejnik: : No to o czym pan mówi?
Michał Listkiewicz: : Mówię o tym, że na przykład – nie wiem – nikt na to nie był przygotowany, Niemcy wprowadzili przepisy antykorupcyjne jeśli chodzi o bukmacherkę miesiąc temu. My wprowadzimy je pewnie za miesiąc. Już nawiązaliśmy kontakt z firmą, która monitoruje wszystkich bukmacherów na świecie.
Monika Olejnik: : 29 klubów skorumpowanych, tak powiedział, zamieszanych w korupcję, tak powiedział minister sprawiedliwości, co powinno się stać z klubami, w których wystąpiła korupcja, powinny spaść, wypaść?
Michał Listkiewicz: : Powinny zostać ukarane, zgodnie z regulaminem.
Monika Olejnik: : Czyli powinny być, wypaść z ligi, tak?
Michał Listkiewicz: : Możliwości są: degradacja, kary punktowe, czasami bardzo surowe, kary finansowe, które są w tej chwili za łagodne. Wczoraj kluby, czy też przedstawiciele klubów, złożyli propozycje, aby zrezygnować z degradacji.
Monika Olejnik: : Zrezygnować?
Michał Listkiewicz: : Tak i zaostrzyć inne kary.
Monika Olejnik: : A według pana należy zrezygnować, czy trzeba degradować.
Michał Listkiewicz: : Moim zdaniem należy degradować, ale nie na zasadzie ślepego miecza, że degradować wszystkich, są różne rodzaje przewinień.
Monika Olejnik: : A, różna korupcja. Dziękuję bardzo.
Michał Listkiewicz: : Różna korupcja.
Monika Olejnik: : Gościem Radia ZET, och, o piłce można i można, gościem Radia ZET był Michał Listkiewicz, jeszcze szef PZPN, jeszcze do września.
TAGI: piłka, polska, korupcja, pzpn
2008-04-14 11:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Ciekawostki ze świata
- Bawaria i Leszcz
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń