Dla Obamy Chiny sa wazniejsze niz spotkanie z dalajlama
0000-00-00 00:00:00

Reklama:


Dla Obamy Chiny sa wazniejsze niz spotkanie z dalajlamaTybetański przywódca duchowy Dalajlama XIV, który w tym tygodniu przebywa w Waszyngtonie, po raz pierwszy od 18 lat nie spotka się z prezydentem USA. Jak podał Washington Post, Barack Obama odłożył rozmowę z dalajlamą do czasu, aż spotka się najpierw z prezydentem Chin Hu Jintao, co ma nastąpić w listopadzie. Interpretuje się to jako gest Waszyngtonu pod adresem Chin, ponieważ administracji zależy na współpracy Pekinu w sprawie sporu z Koreą Północną i Iranem dotyczącego ich programów nuklearnych. Chiny mogą pomóc szczególnie w skłonieniu do ustępstw Korei Północnej, gdyż praktycznie subwencjonują tamtejszy reżim, dostarczając mu żywności i paliw. } Spotkania z poprzednikami Obamy Dalajlama był 10 razy w USA od 1991 roku i za każdym razem spotykał się z kolejnymi prezydentami. Były to zwykle nieformalne spotkania, ale w 2007 r. prezydent George Bush przyjął tybetańskiego przywódcę z wszelkimi honorami i publicznie, dekorując go Medalem Wolności - najwyższym cywilnym amerykańskim odznaczeniem przyznawanym przez Kongres. USA liczą się z Chinami Odłożenie na później spotkania z dalajlamą jest kolejnym ustępstwem Obamy pod adresem Pekinu, sygnalizującym, jak bardzo USA liczą się obecnie z Chinami. Administracja znacznie stonowała krytykę naruszania praw człowieka przez rząd chiński, poparła wzmocnienie pozycji Chin w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i przestała oskarżać Chiny o sztuczną deprecjację chińskiej waluty w celu stymulowania eksportu.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »