Byly wiezien Guantanamo opisuje tortury i oskarza MI5
2009-03-08 17:45:00

Reklama:


Byly wiezien Guantanamo opisuje tortury i oskarza MI5Były więzień Guantanamo, 30-letni Binyam Mohamed, stale mieszkający w Wielkiej Brytanii, więziony również w Pakistanie, Maroku i Afganistanie, oskarżył brytyjską służbę bezpieczeństwa MI5 o to, że współpracowała z jego prześladowcami i przymykała oczy na torturowanie go. W pierwszym wywiadzie prasowym po odzyskaniu wolności Mohamed powiedział tygodnikowi Mail on Sunday, iż funkcjonariusze MI5, z którymi po aresztowaniu go w Pakistanie rozmawiał swobodnie, licząc na ich pomoc, opracowali listę pytań, które przedstawili CIA, ta zaś przekazała je marokańskim władzom śledczym, które mu je zadały. - Gdy uświadomiłem sobie, że Brytyjczycy współpracują z moimi oprawcami, poczułem się tak, jakby mnie zupełnie obnażono - powiedział. } Pochodzący z Etiopii Mohamed, ubiegający się w Wielkiej Brytanii o azyl polityczny, został zwolniony z Guantanamo w lutym br. bez postawienia mu zarzutu. Aresztowano go w Pakistanie w 2002 r., gdy z fałszywym paszportem próbował wrócić do W. Brytanii, w kilka miesięcy po zamachach 11 września. Twierdzi, iż jego ambicją było przejście przeszkolenia, by dopomagać Czeczenom w charakterze cywilnego ratownika, i że nigdy nie miał w planach walki zbrojnej z Amerykanami lub Brytyjczykami. Za najbardziej wyczerpujący epizod w ciągu 6,5 lat pozbawienia wolności uznał pobyt w miejscu, o którym jest przekonany, iż było to tajne więzienie CIA w Kabulu. Przez osiem dni trzymano go w zupełnych ciemnościach, skutego w pozycji, w której nie mógł ani usiąść, ani stać, karmiono skażoną żywnością, nie pozwalano umyć się i przez miesiąc 24 godziny na dobę grano ten sam CD Eminema przez głośniki o mocy ok. 160 watów. Za toaletę służyło mu wiadro. W Maroku Mohamed był też torturowany przy użyciu skalpela. W Guantanamo na krótko przed zwolnieniem prowadził głodówkę. Etiopczyk mówi, że amerykańska prokurator wojskowa ppłk Yvonne Bradley pokazała zarówno jemu, jak i jego prawnikom z organizacji charytatywnej Reprieve dwa telegramy, które w jego sprawie MI5 przesłała CIA w listopadzie 2002 r., gdy był więziony w Maroku, i że utwierdziły go w przekonaniu, iż był przesłuchiwany na podstawie pytań dostarczonych przez Brytyjczyków. Pod wpływem średniowiecznych tortur, m.in. z użyciem skalpela, przyznał się do czynów, których nigdy się nie dopuścił. Jedno z oskarżeń wobec niego dotyczyło rzekomych planów zdetonowania tzw. brudnej bomby w amerykańskich środkach transportu. Członek brytyjskiego konserwatywnego gabinetu cieni Dominic Grieve powiedział, że niezwykle poważne oskarżenia wobec MI5 powinny zostać zbadane w drodze specjalnego dochodzenia przez komisję z uprawnieniami sądowymi. Gdyby miało się okazać, że kwalifikują się do postępowania sądowego, powinna się nimi zająć policja. Decyzję o ewentualnym wszczęciu dochodzenia w sprawie domniemanej zmowy MI5 z CIA w sprawie tortur ma podjąć prokurator generalna baronesa Scotland. Shami Chakrabarti, dyrektor organizacji ochrony swobód obywatelskich Liberty sądzi, iż dochodzenie jest nieuniknione. BBC uważa, iż twierdzenia Mohameda o telegramach MI5 do CIA nie będą trudne do zweryfikowania. Konserwatywny poseł David Davis krytykuje rząd za to, iż decyzji o wszczęciu dochodzenia nie powierzył generalnemu urzędowi prokuratorskiemu, tylko prokurator generalnej, a więc osobie związanej z rządem. Prawnicy Mohameda jeszcze przed zwolnieniem go z Guantanamo wnieśli sprawę do sądu Anglii na podstawie konwencji zakazującej stosowania tortur, oskarżając władze brytyjskie o to, że są winne jej łamania. Rząd zablokował jednak ujawnienie niektórych tajnych dokumentów pod pretekstem, iż ich odtajnienie zaszkodziłoby brytyjsko-amerykańskiej współpracy wywiadowczej.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »