Spekulacja rządzi GPW przed decyzją Fed
2008-08-20 06:00:00
Reklama:
Spekulacja rządzi GPW przed decyzją Fed
Spekulacja rządzi GPW przed decyzją Fed
Dużo jednak zależy również od treści komunikatu po posiedzeniu. Reakcji rynku nie można przewidzieć, bo przecież trudno uwierzyć, żeby Fed dał znać, że inflacja jest już niegroźna, a każde sformułowanie podważającą wiarę rynku w zatrzymanie podwyżek stóp inwestorów zdenerwuje. Jak widać bardzo trudno jest stawiać na dzisiaj prognozę, chociaż ostatnie sesje zwiększają prawdopodobieństwo spadków indeksów. Sytuację pogarsza to, że nie tak bardzo jest istotne, jak rynki dzisiaj zareagują, a bardziej to, co zrobią w środę. Często bowiem dopiero następnego dnia reakcja graczy na decyzję FOMC jest tą pokazującą jakie naprawdę nastroje panują na rynku.
Nawet lekkie wzmocnienie dolara do euro nie przeszkodziło naszej walucie. Nie tylko zresztą naszej walucie, ale i węgierskiemu forintowi, który też wzmacniał się w tym samym mniej więcej czasie.
W poniedziałek od rana na rynkach finansowych nastroje były niezbyt dobre. To nie mogło dziwić, skoro piątkowa sesja w USA nie przyniosła, mimo bardzo dobrego początku, zwyżki indeksów, a w czasie weekendu pogorszyła się sytuacja geopolityczna na skutek czego mocno rosła cena ropy. Na rynku walutowym kurs EUR/USD stabilizował się, co przed posiedzeniem FOMC nie mogło dziwić. Indeksy giełdowe spadały i to spadały bardzo mocno, co sygnalizowało, że Europejczycy zaczynają się poważnie niepokoić.
Zapowiedź poprawy nastrojów na emerging markets najwyraźniej nie dotyczyła w poniedziałek naszego rynku akcji, który nadal odreagowywał wcześniejszą pseudo-hossę. Rozpoczęliśmy sesję spadkiem, bo przeniosły się do nas pesymistyczne nastroje z Eurolandu, a wzrost ceny ropy jednak niewiele pomagał naszemu sektorowi surowcowemu. Za to nadal rynek niszczyły transakcje koszykowe. Przed południem WIG20 spadał już więcej niż 2,5 procenta, co było taką samą przesadą jak wzrosty generowane podczas trwania trendu zwyżkowego. Nic dziwnego, że od 14.30 indeksy już rosły. Też zresztą dzięki wyraźnie spekulacyjnym zagraniom. W sumie sesja była dosyć typowa dla bardzo spekulacyjnego, płytkiego rynku czekającego na decyzję FOMC. Zamkniecie było negatywne, ale spadek o jeden procent można uznać za zachowanie neutralne.
Cena ropy testuje szczyt wszech czasów
Rynek akcji nie bardzo wiedział, co robić, bo część graczy liczy ciągle na zwyżki po decyzji FOMC, ale z całą pewnością pozostali zaniepokoili się reakcją rynków na piątkowe dane makro. W tej sytuacji do gry wszedł drugi, istotny w poniedziałek element: cena ropy. Koncern British Petroleum (BP) poinformował o wstrzymaniu wydobycia na polu naftowym Prudhoe Bay na Alasce (największe w USA), a to w połączeniu z coraz gorszą sytuacją na Bliskim Wschodzie wystarczyło, żeby cena ropy wzrosła o blisko 3 procent testując szczyt wszech czasów. Korzystały na tym ceny Exxon Mobili i innych koncernów paliwowych (za wyjątkiem oczywiście BP), ale szeroki rynek (szczególnie NASDAQ) tracił. Drożejąca ropa, w otoczeniu rosnących stóp procentowych będzie gospodarce szkodziła. Będzie też podnosiła inflację, a to z kolei może z czasem zmusić Fed do przedłużenia cyklu podwyżek stóp. Ten właśnie element wziął górę i indeksy spadły. Szkodził rynkowi również raport kwartalny amerykańskiego PGNiG, czyli El Paso.
Tym razem nie ma pewności, jaka będzie decyzja Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Wypowiedzi członków Fed nie różniły się ostatnio od tego, co mówił Ben Bernanke, z czego wynikałoby, że Komitet już skończył z podwyżkami lub podniesie stopy do 5,50 proc. i zakończy cały cykl. W tej sytuacji podwyżka o 25 pb. uznana by została za ostatnią na dłuższy czas, a brak podwyżki potraktowany zostałby jako wyraz obawy Fed o stan gospodarki. Dlatego też uważam, że dla akcji zdecydowanie lepszy byłby scenariusz pierwszy.
Spekulacja rządzi GPW przed decyzją Fed
W poniedziałek rano handel na rynku walutowym rozpoczął się lekkim osłabieniem złotego. Jednak ta, bardzo nieśmiała korekta, spaliła na panewce i kursy wróciły do piątkowego zamknięcia. Nieudana korekta miała swoje konsekwencje po 14.00, kiedy to bez żadnych istotnych powodów złoty zaczął się wzmacniać do dolara i euro.
Szeroki rynek reprezentowany przez indeks S&P 500 spadł kosmetycznie, a wolumen był dużo mniejszy niż w piątek. Wniosek jest jeden: na rynku panowała niepewność przed posiedzeniem FOMC, więc nie można tej sesji traktować poważnie. Po sesji nic istotnego się nie wydarzyło, ale rano kontrakty na amerykańskie indeksy rosły prowadzone do góry przez zwyżki w Azji. Tam drożały akcje eksporterów i spółek paliwowych – po prostu w oczekiwaniu na decyzję FOMC nastąpiła korekta wczorajszego spadku. Dzisiaj będzie się liczyła tylko decyzja FOMC i jego komunikat. Wcześniej dowiemy się co prawda jaka w USA była w drugim kwartale wydajność pracy, ale może to być jedynie czynnik wzmacniający reakcję po posiedzeniu FOMC. Im wyższa wydajność tym mniejsza presja inflacyjna, więc tym lepiej dla akcji i gorzej dla dolara.
Dzisiaj rynek ma duży problem, bo musi antycypować nie tylko decyzję FOMC, ale również reakcję rynku amerykańskiego na tę decyzję. A nie jest tak, że podwyżka musi wywołać reakcję X, a brak podwyżki reakcję Y. Sytuację dodatkowo utrudnia fakt publikacji w USA po sesji przez Cisco raportu kwartalnego. Podejmując dzisiaj decyzję musimy brać pod uwagę to, że w środę sytuacja na rynkach może być krańcowo różna od oczekiwanej. W tej sytuacji dziwiłbym się, gdyby nasz rynek po prostu nie zamarł w marazmie. Drugą możliwością jest niespodziewany atak według zasady, że wtedy się atakuje, kiedy rynek najmniej tego oczekuje. Mówię oczywiście o ataku byków. Bardziej prawdopodobny jest jednak scenariusz pierwszy.
Trend jest niesamowicie silny i najwyraźniej rynek liczy, że odwrót od dolara wynikający z zatrzymania cyklu podwyżek stóp w USA wywoła znaczną poprawę nastrojów na emerging markets. W tej sytuacji próba łapania spadającego noża (kursu EUR/PLN lub USD/PLN) może się skończyć kalectwem. Trzeba czekać aż ten nóż wbije się w ziemię, czyli potencjał spadku się wyczerpie. Dzisiaj i w środę jest to możliwe bardziej niż kiedykolwiek, bo jeśli Fed rzeczywiście da znak, że przerywa cykl podwyżek stóp to u nas powinna się rozpocząć realizacja zysków. Jeśli zaś takiego sygnału nie da to rozczarowanie będzie olbrzymie, dolar na świecie zyska, a złoty wtedy osłabnie.
2008-08-20 06:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Ciekawostki ze świata
- Bawaria i Leszcz
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń