Cymanski z Libertasem nigdy w zyciu
2009-05-28 09:49:00

Reklama:


Cymanski z Libertasem nigdy w zyciu- Nigdy w życiu z Libertasem. Wyraźnie powiedzieliśmy, że takie sprawy nie były z nikim prowadzone, nieprzymierzane, no w tej chwili jest ostatnia prosta w kampanii i tu się będą takie cuda pojawiać, takie pytanka… - powiedział Tadeusz Cymański, gość Radia Zet. Tadeusz Cymański: : Witam serdecznie panią redaktor i słuchaczy Radia ZET. Monika Olejnik: : Panie pośle, przyjazne państwo chce zwalczać alkoholizm, w tym wśród młodzieży w ten sposób żeby w każdym sklepie spożywczym, w którym sprzedaje się alkohol była zainstalowana kamera i ta kamera by filmowała wszystkich, którzy kupują alkohol – co pan na to? Tadeusz Cymański: : Bardzo kontrowersyjny, ciekawy i wiem dlaczego jestem pytany, ale tu od razu jest bardzo dobra, moim zdaniem, jednak pewna myśl, tak uważam, bo śledziłem to, byłem burmistrzem osiem lat. I w tej całej historii, w tej zawierusze i w tej sensacji jest jeden bardzo mądry zapis, jak rozumiem autorstwa szefa komisji, świetnego samorządowca z Platformy, co ja mówię, mówię o szefie Komisji Przyjazne Państwo, o Mirosławie Sekule. Monika Olejnik: : Nie mówimy o Palikocie. Tadeusz Cymański: : A o Mirosławie Sekule, tak, żeby było jasne, który proponuje żeby decyzje o tym podejmował samorząd. I jestem zwolennikiem tej decentralizacji w sprawach, które dotyczą lokalnego życia i burmistrz wybrany przez wszystkich mieszkańców na osiedlach, w konkretnych miejscach, rada konkretnego miasta… Monika Olejnik: : Jejku i burmistrz będzie wielkim bratem? Tadeusz Cymański: : A to powiem tak – proszę pani, jeżeli nie będzie to niech ocenią mieszkańcy i na tym polega cały patent. Tak samo ze sprawami… Monika Olejnik: : A chciałby pan żeby burmistrz sejmu zadecydował o tym żeby w restauracji sejmowej była również kamera i filmowała posłów, którzy nadużywają na przykład. Tadeusz Cymański: : A to jest też interesujące, ale tutaj wielkim guru jest w tej chwili przynajmniej, myślę, że nie długo pan Komorowski, marszałek sejmu. Monika Olejnik: : Jak to niedługo, coś się dzieje, marszałek Komorowski kandyduje do europarlamentu. Tadeusz Cymański: : Nie, ale do końca kadencji już nie długo. Monika Olejnik: : Ale ile jeszcze? Tadeusz Cymański: : Wytrzymamy. Monika Olejnik: : Panie pośle, ile jeszcze. No dobrze, według pana powinny być czy nie, gdyby pan był burmistrzem. Tadeusz Cymański: : W moim mieście, gdybym był burmistrzem myślę, że bym to proponował radzie, przynajmniej w niektórych miejscach, bo to też jest kwestia oceny, jak będzie sformowany przepis. Ale na przykład, na osiedlach, gdzie bardzo wielu, jak to się mówi małolaty, młodzi ludzie, pijaczkowie, gdzie pod presją często działają, kamera jest tutaj orężem. Ona by na pewno wpłynęła pozytywnie. A, że uderza w pewną prywatność to proszę pamiętać, że na stacjach benzynowych kamery, nie tylko tam, funkcjonują no i to nie jest kwestia wielkiego brata, tu mówimy o problemie alkoholizmu. A jak straszliwe żniwa mamy z tego tyłu, ile nieszczęść to jest fakt. Monika Olejnik: : Nikt normalny, odpowiedzialny i na pewno żaden członek mojej partii nie chce rewidować granic – zapewnił niemiecki sekretarz stanu do spraw kultury i mediów w urzędzie kanclerskim pan Neuman i co pan na to? Tadeusz Cymański: : No słowa jedno, czyny drugie. Ja uważam, że za dobrą monetę przyjmuję, nigdy złych intencji nie przyjmuję, ale to jest jedna wypowiedź, wypowiedź ambasadora Niemiec w Polsce, natomiast oficjalne, publiczne stanowisko jednej z najpotężniejszych partii, partii kanclerza Niemiec jest nieodpowiedzialne, jest niedopuszczalne i – tu bardzo ważna uwaga też – nie jest to opinia tylko posłów PiS. Również tego typu oceny można usłyszeć jeżeli się ktoś dobrze wsłucha w niektóre wypowiedzi bardzo ważnych polityków Platformy, że przywołam chociażby marszałka, który bardzo mocno i źle ocenił. Monika Olejnik: : No, ale nie do tego stopnia żeby wytaczać wojnę polsko-niemiecką, naprawdę panie pośle. A dlaczego państwo się obudzili dopiero po czterech miesiącach, bo ta odezwa jest sprzed czterech miesięcy, dlaczego cztery miesiące temu Prawo i Sprawiedliwość nie krzyczało? Tadeusz Cymański: : Ja bym powiedział tak, no w tej chwili sprawa stała się publiczną. Monika Olejnik: : No, ale dlaczego, od czterech miesięcy jest ta odezwa. Tadeusz Cymański: : Ale my nie mamy wpływu, nie jesteśmy tak potężni, może nas demonizują niektórzy, że my sterujemy opinią publiczną. Monika Olejnik: : Ale to nie chodzi o sterowanie, tylko pytanie jest dlaczego odezwa sprzed czterech miesięcy teraz stała się taka, takim mocnym atutem w ręku prezesa PiS. Tadeusz Cymański: : Ja nie wiem czy to jest atutem, ja bym nie powiedział, że to jest atut pani redaktor, to nie jest atut. Naprawdę powinniśmy mieć świadomość, że polsko-niemieckie relacje są bardzo trudne, ale historia nas nauczyła, że w takich sprawach po pierwsze powinniśmy mówić jednym głosem, stąd apelujemy, aby wszystkie partie się porozumiały i wspólnie zabrać głos. A to nie jest tak niewinne i śmieszne. Monika Olejnik: : Ale wojna skończyła się w 45. Tadeusz Cymański: : Tak, tak, ale nigdy nie jest dany pokój i zawsze trzeba walczyć o niego. Monika Olejnik: : Rozumiem, że trzyma pan pistolet pod poduszką w razie czego. Tadeusz Cymański: : Nie. Monika Olejnik: : Nie? Tadeusz Cymański: : Ale wiem, że nic nie jest wieczne i historia nauczyła, że tylko z silnymi się liczą na świecie. Monika Olejnik: : Czy PO jest partią niepolską, panie pośle, takie pytania zadają posłowie PiS, pan prezes – czy PO jest partią polską. Tadeusz Cymański: : Nie, tego nikt nie powiedział, że Monika Olejnik: : Ale zapytał. Tadeusz Cymański: : Natomiast mamy, korzystamy z wolności i mamy prawo do wyrażania opinii. Uważamy, że w tej sprawie milczenie, albo brak zdecydowanej reakcji jest postawą, albo działaniem przeciwko polskiemu interesowi. Monika Olejnik: : Minister spraw zagranicznych działa przeciwko… Tadeusz Cymański: : Tak uważam osobiście i tak mamy prawo uważać, a oceny dają Polacy, to obywatele powiedzą kto ma tu rację, czy postawa PiS jest bardziej właściwa, czy udawana, pozorowana reakcja Platformy. Monika Olejnik: : A jak prezydent Francji powiedział, pamięta pan, jak prezydent Francji powiedział żebyśmy siedzieli cicho. Tadeusz Cymański: : Tak. Monika Olejnik: : I co, i wtedy była taka burza, czy była wojna polsko-francuska. Tadeusz Cymański: : Tak, tylko ta wypowiedź była moim zdaniem niewłaściwa ze względu na traktowanie się na scenie międzynarodowej, ale tu mówimy o historii, mówimy o ranie, która już nie krwawi, ale się jeszcze nie zabliźniła. Pani redaktor przyjaźń polsko-niemiecka jest kwestią perspektywy. Mam nadzieję, że moje dzieci czy wnuki, ale my mówimy o przyjaznych stosunkach, jak ciężko jest budować z Niemcami. Monika Olejnik: : Ja myślę, że ludzie, którzy mają po 20, po 18 lat to myślą, że wszyscy zbzikowali, wie pan, tak sobie myślę. Tadeusz Cymański: : Tak, ale naszym, my nie musimy, nie powinniśmy żyć historią, ale nie mamy, nie możemy i nie powinniśmy o niej zapominać i mi się wydaje, że kto zapomina o historii może być bardzo ciężko i źle przebudzony z takiego snu. Monika Olejnik: : Czy będzie koalicja z Libertasem francuskim, Prawa i Sprawiedliwości w europarlamencie? Tadeusz Cymański: : To są spekulacje, które mają na celu nas w jakieś buciki włożyć i temat zastępczy. Monika Olejnik: : „Dziennik” tak napisał wczoraj, prawda czy nieprawda. Tadeusz Cymański: : No nie, nie. Monika Olejnik: : Nigdy w życiu z Libertasem. Tadeusz Cymański: : Prezes powiedział – w polityce nigdy się nie mówi nigdy, co do spraw, które można sobie wyobrazić, natomiast uważam, że to jest właściwie z kapelusza temat. Monika Olejnik: : Ale co – tak, czy nie? Tadeusz Cymański: : Nie, no po prostu wyraźnie powiedzieliśmy, że takie sprawy nie były z nikim prowadzone, nieprzymierzane, no w tej chwili jest ostatnia prosta w kampanii i tu się będą takie cuda pojawiać, takie pytanka… Monika Olejnik: : No właśnie, czy będzie… Tadeusz Cymański: : …że ja tutaj Monika Olejnik: : no właśnie, to dobrze, że ktoś wyciągnął tę odezwę sprzed czterech miesięcy, ja tu widzę rękę chyba Ryszarda Czarneckiego on tam grzebał, grzebał, grzebał, tylko dziwię się, że eurodeputowani PiS, którzy są, którzy są w europarlamencie nie zauważyli tej odezwy cztery miesiące temu, nie krzyczeli cztery miesiące temu, ale może nowi eurodeputowani będą bardziej czujni. Tadeusz Cymański: : Nie wiem, pani redaktor, ale jeszcze raz podkreślam, myślę, że tutaj zdecydowana reakcja i to jest test, to jest papier lakmusowy, jak patrzymy na bezpieczeństwo, jak mówimy o prawdzie, bo tu chodzi też o prawdę. No i to jest… Monika Olejnik: : A proszę powiedzieć dlaczego prezydent Polski nie zaprotestował, skoro zaprotestował w sprawie kartofla, to dlaczego nie zaprotestował w sprawie CDU i CSU. Tadeusz Cymański: : Znam wypowiedź i stanowisko kancelarii prezydenta i urzędu prezydenta. Monika Olejnik: : Ale ja bym chciała, ale prezydent. Tadeusz Cymański: : I pan Władysław Stasiak powiedział wyraźnie, że powinna być zdecydowana reakcja Monika Olejnik: : rządu. Tadeusz Cymański: : Tak. Monika Olejnik: : Ale czy pan Stasiak jest z opozycji, mógłby powiedzieć, jaka jest reakcja pana prezydenta. Tadeusz Cymański: : Myślę, że prezydent do tego też ma krytyczne zdanie. Monika Olejnik: : Ale to pan myśli, ja bym chciała usłyszeć. Tadeusz Cymański: : Jestem przekonany, no słucham tego pani redaktor, ja nie jestem rzecznikiem też kancelarii prezydenta. Monika Olejnik: : Czy chciałby pan żeby pan prezydent wygłosił orędzie przed wyborami? Tadeusz Cymański: : Czy chciałbym? Monika Olejnik: : Tak. Tadeusz Cymański: : Już było orędzie w sejmie, w sprawach, które słyszeliśmy, ale to jest decyzja prezydenta. Monika Olejnik: : Ale chciałby pan? Tadeusz Cymański: : Nie stawiam sobie takich pytań. Uważam, że jeżeli jakaś ważna sprawa jest bardzo istotna… Monika Olejnik: : No wybory. Tadeusz Cymański: : …nie, myślę że wszystko co się teraz powie, każda decyzja jest od razu przekuwana w propagandę, że… Monika Olejnik: : No dzisiaj znowu, „Dziennik” chyba pisze, że pan prezydent zamierza na ostatniej prostej wygłosić orędzie ażeby zachęcić do głosowania, na PiS, na PiS. Tadeusz Cymański: : Do głosowania? Nie, na PiS nie będzie, pani mnie kusi żebym coś chlapnął. Monika Olejnik: : Ale przecież jeździ po Polsce i zachęca do głosowania na PiS, no przecież promuje kandydatów PiS. Tadeusz Cymański: : Nie słyszałem żeby prezydent się wypowiedział, zachęcam do głosowania na PiS. Monika Olejnik: : No, ale jak jeździ z Adamem Bielanem to odwraca się i mówi tak: nie głosujcie na Bielana tylko na kogoś innego. Tadeusz Cymański: : Pani redaktor, nie możemy udawać i ukrywać, bo to by było śmieszne i niepoważne, że prezydent Lech Kaczyński pochodzi z obozu prawicy i był naszym kandydatem. Monika Olejnik: : Wie pan, ale przypominam sobie, że jak były wybory do europarlamentu to Kwaśniewski nie jeździł po Polsce z kandydatami do europarlamentu, nie było tego. Gdyby Kwaśniewski jeździł po Polsce, co to by się działo, wyliczano by ile benzyny zużył, ile samolotów, ile przelotów – naprawdę, nie miałby lekko. Niech pan sobie przypomni – jeździł, wspierał SLD? Tadeusz Cymański: : Pani redaktor, ale myślę, że prezydent, no moim zdaniem trudno jest porównywać w ogóle w tym momencie, kiedy prezydent jak on swoją po Polsce objazd, spotkania z wyborcami realizuje cały czas, nie da się odciąć jednej rzeczy od drugiej. Monika Olejnik: : Nie, teraz realizuje, no chyba że rozpoczęła się kampania prezydencka. Tadeusz Cymański: : Ja widziałem, nie prezydent jest bardzo aktywny. Ja uważam, że był w terenie i jeździ w teren i będzie jeździł i po wyborach. Proszę mi wierzyć, że po wyborach też będzie prezydent bardzo często i taki prezydent powinien być. Prezydent nie powinien siedzieć w Belwederze tylko powinien się spotykać z ludźmi. Wydaje się, że to ma związek również z czym innym w tej chwili… Monika Olejnik: : Prezydenta krytykuje Ryszard Bugaj. Ryszard Bugaj krytykuje prezydenta, doradca, krytykuje za orędzie prezydenta, w którym to orędzi pan prezydent zaproponował obniżenie stawki VAT. Tadeusz Cymański: : A to mistrzostwo dziennikarskie, że pan Bugaj krytykuje, ja wszystkie artykuły czytałem wywiady z panem Bugajem. Ma krytyczną opinię co do niektórych pomysłów recept, które też nie były receptami wprost, bo prezydent przedstawił je w sejmie. Monika Olejnik: : Nie, powiedział w sejmie, można… Tadeusz Cymański: : w formie, że można rozważyć, tak jest można i można również całą paletę możliwości. Monika Olejnik: : Ale można dać wszystkim ludziom pieniądze, można sprawić żeby wszyscy byli bogaci, zdrowi to już gorzej. Tadeusz Cymański: : Tak, można deficyt, można ciąć, można podwyższyć podatki, prezydent przedstawił i nie jest prawdą, to są te subtelności, aby Ryszard, bo jest zbyt wytrawnym, zbyt eleganckim politykiem żeby sobie pozwolił, patrzę, że pani tak patrzy na moją rękę, że tak… Monika Olejnik: : Nie, ale skąd Tadeusz Cymański: : …mam taką manierę, przepraszam, że pozwolił na wprost na krytykę prezydenta, którego jest doradcą. Monika Olejnik: : No jak to, powiedział, że jest zbulwersowany, zbulwersowany propozycją obniżki VAT, powiedział, że prezydent nie powinien się teraz wpisywać w PiS-owskie sytuacje, powiedział również, że nie wie skąd się wzięła kariera Zyty Gilowskiej, pana koleżanki. Tadeusz Cymański: : Może czytaliśmy różne wywiady. Monika Olejnik: : Skąd się wzięła kariera Zyty Gilowskiej i Zyta Gilowska była zbyt ideologiczna. Tadeusz Cymański: : Nie jest tajemnicą, że poglądy na temat polityki, również finansowej, również społecznej pana Bugaja i pani Zyty Gilowskiej się różnią. Monika Olejnik: : Bardzo. Tadeusz Cymański: : Są dowodem na pluralizm w PiS, że u nas poglądy są, ja na przykład jestem bardzo mocno związany… Monika Olejnik: : Ale pan Bugaj nie jest z PiS. Tadeusz Cymański: : Ale ja mówię o poglądach, które są obecne w partii. Ja prezentuję skrzydło bardziej społeczne i uważam, że dyskusja nie tylko jest dopuszczalna, ale jest potrzebna. I on krytykował, krytycznie się odnosił, oceniał niektóre pomysły na walkę z kryzysem. I krytyka, inne zdanie nie jest krytyką osoby prezydenta, wręcz przeciwnie, powiedział, że zaangażowanie prezydenta w jego ocenie nie przekroczyło konstytucyjnych granic, dokładnie nawet cytuję. Przygotowując się do programu tutaj starannie czytam. Monika Olejnik: : Panie pośle, czy to jest moralne żeby żonaty poseł miał na kolanach nogi pani, w czasie programu telewizyjnego. Tadeusz Cymański: : Powiem to tak, jest niemoralne żeby młoda kobieta swoje nogi prowokacyjnie, znienacka kładła żonatemu mężczyźnie, w studiu telewizyjnym, to samo można różnie ocenić. Nie wiem, jaka była reakcja, bo mówimy o Jacku Kurskim. Monika Olejnik: : Właśnie, ale co zrobił z ręką Jacek Kurski, ręka nie leżała na jego kolanie. Tadeusz Cymański: : Czyli instynkt był silniejszy niż dobre wychowanie. Monika Olejnik: : No właśnie. Tadeusz Cymański: : Powinien zareagować, ale pani... Monika Olejnik: : ale jak, zrzucić. Tadeusz Cymański: : …Zugier, Kotka Monika Olejnik: : Ale powinien zrzucić nogi? Tadeusz Cymański: : Powinien zareagować elegancko powiedzieć to bardzo miłe, ale proszę wybaczyć, czy co, no bo to jest takie zachowanie, ale powinien zareagować rzeczywiście, być może uległ… Monika Olejnik: : Moim zdaniem położył rękę na, na udzie pani. Tadeusz Cymański: : Oj, Jacku, Jacku. To mój kolega Jacek Kurski. Monika Olejnik: : A co by pan zrobił, gdyby panu nagle, siedzi pan i nagle pani kładzie panu nogi, bardzo piękne nogi… Tadeusz Cymański: : Pani redaktor, no reaguję, no człowiek na pewne rzeczy, jesteśmy w pewnej kulturze. Monika Olejnik: : Miał pan takie sytuacje? Tadeusz Cymański: : Miewałem, chociaż w miarę lat coraz rzadsze. W miarę lat zaloty coraz kosztowniejsze i urok młodej kobiety może takiego faceta czasami… Monika Olejnik: : A proszę powiedzieć, czy PiS nie palikotyzuje się? Tadeusz Cymański: : Oj nie. Monika Olejnik: : Wczoraj z kalendarzem do premiera przyszedł pan Mularczyk, pani Kempa z kwiatkami, pan Ziobro wyzywa na pojedynek pana premiera, pan Kurski trzyma nogi na kolanach… Tadeusz Cymański: : Ale teraz pani mi dała kartę do ręki, co to jest… Monika Olejnik: : Bardzo proszę. Tadeusz Cymański: : Wczoraj pani miała tego faceta u siebie. Monika Olejnik: : Miałam. Tadeusz Cymański: : Czy zdarzyło się pani w karierze, żeby przy pani, nawet w formie takiego o!, na „ch”, czy na „h”, to co powiedział, co by piknęło, gdybym ja tutaj miał powiedzieć… Monika Olejnik: : Maria Peszek powiedziała. Tadeusz Cymański: : Możliwe. Monika Olejnik: : Nie, na pewno. Tadeusz Cymański: : Ale to jeszcze jest kontekst, ale powiedział i jeszcze kilka innych rzeczy powiedział i pani nawet tutaj, bardzo dziękuję stanęła w obronie, co powiedział o mojej koleżance o Joli Szczypińskiej… Monika Olejnik: : Chociaż nie zgadzam się z jej poglądami w sprawie. Tadeusz Cymański: : Tak, ale trzeba pewne standardy pilnować. Ja rozumiem luz, blues, ja też bym sobie mógł pozwolić… Monika Olejnik: : Aczkolwiek Barbie to jest kultowa lalka. Tadeusz Cymański: : No to akurat, to jeszcze może, ale było porównanie ironiczne, szydercze i wreszcie jest Dzień Dziecka za kilka dni i warto powiedzieć… Monika Olejnik: : Czy Palikot mógłby być Kenem, bo jest taka lalka Ken, odpowiednik Barbie? Tadeusz Cymański: : To tam, ja bym w żarty nie obracał, to jest groźne zjawisko Palikom, ja 12 lat jestem w sejmie, z różnymi po drodze było, albo i nie, ale jedyny facet, z którym nie chcę razem siadać. Monika Olejnik: : Ale widzi pan i nie ma szans na to żeby być szefem PO i sam te szanse traci każdego dnia. Tadeusz Cymański: : No tak, ale pani mówi jest pan śmieszny, a on udaje greka, że nie jest śmieszny. Monika Olejnik: : Ale przecież każdy wie, czy jest śmieszny czy nie. Tadeusz Cymański: : No więc tak, ale poważna mina, no to jaki to jest gość, w końcu i jakich słów używa. Monika Olejnik: : A podaje pan mu rękę, czy nie, dzień dobry pan mu mówi, ale dzień dobry pan mu mówi. Tadeusz Cymański: : Nie miałem okazji całe szczęście, nie, unikam – powiedziałem, że nie będę z nim, nawet w teatrze, gdzie było, chciałem bardzo brać udział w grotesce i niełatwo było, ale uważam, że ten pewny ostracyzm ma miejsce, nie jestem człowiekiem salonów, nie mam wielkich jakiś wymagań, ale w tej sprawie poprzez to, że on planuje i z zimną krwią to mówi, bo to nie jest tak, że on to powiedział bezwiednie przy pani, jest zbyt przemyślny żeby nie wiedzieć, że to jest rozmyślne. I tacy ludzie, uważam, są bardzo groźni, psują standardy i dzieci, mamy Dzień Dziecka, a dzieci mówią tak – kto się tak przezywa, sam się tak nazywa. Monika Olejnik: : Ja pamiętam, że był taki wicepremier, Andrzej Lepper. Tadeusz Cymański: : Był, ale powiedziałbym tak, że właśnie Lepper powiedział – nie będzie salonu, ale spadkobiercą i realizatorem tej idei jest właśnie ten facio. Monika Olejnik: : Ale z tym facetem, co nie będzie salonu, byli państwo bardzo blisko, nie zapomnę takiej wstrząsającej konferencji, na której powiedział tak „zgwałcić prostytutkę – ha, ha, ha”, takim ordynarnym głosem się zaśmiał, pamięta pan. Tadeusz Cymański: : Tak i dlatego też ta historia z nim się skończyła szybko, Platforma nas w to wpuściła, wyboru nie było żadnego. Monika Olejnik: : Długo trwała, nie, nie, nie, można było rządzić bez LPR, Belka sobie rządził. Tadeusz Cymański: : Jako? Ale zaraz, jako rząd… Monika Olejnik: : Jako rząd. Tadeusz Cymański: : Mniejszościowy. Monika Olejnik: : Ale Belka sobie dał radę ile czasu, niech pan poseł sobie przypomni. Tadeusz Cymański: : Tak, ale Belka nie miał przeciwko sobie Platformy i sił sprzymierzonych. Monika Olejnik: : Idzie pan do europarlamentu dla kasy? Tadeusz Cymański: : Pani redaktor, ja wspieram swoją listę, to są decyzje partii, którym się nie odmawia, kim bym był, gdyby na polu bitwy, wobec potężnych właśnie sił Platformy nie odpowiedzieć pozytywnie. To nie jest moja idea, moja bajka i moja propozycja. Monika Olejnik: : jest pan żołnierzem. Tadeusz Cymański: : Walcząc w tych wyborach wzmocniono i partia powiedziała Tadeusz… Monika Olejnik: : Jest pan żołnierzem. Tadeusz Cymański: : Tak jest, no myślę, że może oficerem nawet. Monika Olejnik: : No, ale oficer to też żołnierz. Tadeusz Cymański: : Porucznik Cymański, porucznik Cymański. Monika Olejnik: : Oficer to nie żołnierz? Tadeusz Cymański: : Też, też, też, ale tu jest właśnie sztab, bo dlatego tutaj w Warszawie musimy powiedzieć, rzeczywiście… Monika Olejnik: : Ale generał może zostać bez wojska, jak tak wszyscy by się dostali Szczypińska, Cymański, Brudziński… Tadeusz Cymański: : Ale zgoda, wracam na pole walki. Monika Olejnik: : To co zrobi generał. Tadeusz Cymański: : Wolę się bardziej czuć, czuję się bardziej na poligonie niż… Monika Olejnik: : To co zrobi generał? Tadeusz Cymański: : Nie, będzie nieźle. Monika Olejnik: : Generał Kaczyński. Tadeusz Cymański: : Będzie nieźle, już ptaszki ćwierkają i sondaże mówią, że niewielka, ale powoli trend jest pozytywny, nerwowość Platformy nie bierze się z niczego. Monika Olejnik: : A to właśnie źle, jak wszyscy pójdą to co z robi generał. Tadeusz Cymański: : Nie, wszyscy nie pójdą. Monika Olejnik: : Mularczyk, Ziobro… Tadeusz Cymański: : Niech aż tak dobrze nam pani nie życzy, bo wszyscy pójdą, pani redaktor. Monika Olejnik: : Tadeusz Cymański był gościem Radia ZET, dziękuję. Tadeusz Cymański: : Trochę musi zostać, trochę musi zostać.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »