Czy UE zliberalizuje rynek usług?
2017-03-20 06:00:00

Reklama:


Czy UE zliberalizuje rynek usług?Czy UE zliberalizuje rynek usług? Ministrowie gospodarki Unii Europejskiej znów starli się w Brukseli na temat nasilającego się protekcjonizmu w państwach UE. Tym razem dyskutowali na temat przepisów prawnych dotyczących otwarcia rynku usług Unii Europejskiej. Polska przewodzi opozycji, która chce przeredagować unijne prawo liberalizujące rynek usług. Polska twierdzi, że zostało ono tak zaprojektowane, żeby powstrzymać tanie firmy z Europy Wschodniej przed działaniem na zachodzie. Tymczasem podczas oddzielnych rozmów w Brukseli ministrowie finansów Francji i Włoch nie byli w stanie rozstrzygnąć różnicy poglądów dotyczących rzekomego protekcjonizmu na francuskim rynku użyteczności publicznej. W dniu, który uwypuklił europejskie podziały gospodarcze, polski minister gospodarki Piotr Woźniak powiedział, że chce zaostrzyć projekt dyrektywy dotyczącej usług, aby doprowadzić do większej konkurencji międzynarodowej. Stwierdził, że aż piętnaście krajów jest niezadowolonych z poprawionej dyrektywy, przyjętej w ubiegłym miesiącu przez Parlament Europejski. „Mamy szansę mieć lepszą dyrektywę” – powiedział po spotkaniu unijnej Rady ds. konkurencji. Polska wyraża nadzieje, że cała sprawa nie zostanie rozstrzygnięta do drugiej połowy 2006 roku, kiedy władzę w Unii Europejskiej obejmie liberalnie nastawiony rząd fiński. Inne kraje, w tym Wielka Brytania i niektóre kraje skandynawskie wciąż mają nadzieję na wzmocnienie ustawy. Austriacka prezydencja w Unii Europejskiej szuka politycznego poparcia, żeby na szczycie UE w Brukseli w przyszłym tygodniu doprowadzić do kompromisu, ale może tego celu nie osiągnąć. Nowy projekt pomija zasadę „kraju pochodzenia”, zezwalającą firmom sprzedawać usługi za granicą na podstawie ustawodawstwa krajowego. Austriacki minister gospodarki Martin Bartenstein nazwał „nierealistycznymi” oczekiwania, że zasada „kraju pochodzenia” zostanie przywrócona. Czy UE zliberalizuje rynek usług? Nieporozumienia dotyczące usług odzwierciedlają rosnący protekcjonizm gospodarczy w Unii Europejskiej, w tym posunięcia Francji i Hiszpanii, mające na celu ochronę krajowych firm energetycznych przed zagranicznymi przejęciami. Włoski minister finansów Giulio Tremonti stwierdził, że obecna atmosfera nacjonalizmu jest podobna do sierpnia 1914 roku. Próbował on przekonać swojego francuskiego odpowiednika, Thierry Bretona, aby pozwolił włoskiemu koncernowi energetycznemu Enel kupić francusko-belgijską spółkę użyteczności publicznej Suez. Breton powiedział, że spotkanie było „bardzo przyjazne” i że wytłumaczył francuską decyzję dotyczącą połączenia krajowej firmy Gaz de France z Suez. Powiedział, ze decyzja została podjęta przez dwie firmy i nie było negocjacji z ministrem Tremonti. Włosi powiedzieli, że spotkanie niczego nie rozwiązało, a rozmowy były „otwarte”. Wydaje się, że francuski rząd najwyraźniej rozważa nowe handlowe inicjatywy z Włochami, ażeby pomóc przezwyciężyć kryzys. Paryż jest świadomy, że biorąc pod uwagę włoskie wybory parlamentarne w przyszłym miesiącu, kompromis pozwalający zachować twarz jest możliwy do osiągnięcia, jeśli Enel zostanie odwiedziony od złożenia wrogiej oferty przejęcia Suezu. Tymczasem premierzy Francji i Hiszpanii utworzyli zjednoczony front, żeby bronić swoich krajowych liderów energetycznych przed groźbami sankcji Komisji Europejskiej. Francuski premier Dominique de Villepin na spotkaniu w Madrycie ze swoim hiszpańskim odpowiednikiem José Luis Rodríguez Zapatero powiedział, że poparł plan Komisji dotyczący prowadzenia wspólnej europejskiej polityki energetycznej, w tym utworzenie „dużych europejskich grup energetycznych zdolnych do konkurowania w skali globalnej”. Premier Zapatero powiedział, że wszystkie przejęcie zagraniczne powinny zostać wstrzymane, dopóki Unia Europejska nie osiągnie „międzynarodowego porozumienia” dotyczącego wspólnej polityki energetycznej, która zagwarantuje bezpieczeństwo dostaw, równy dostęp zgodny z regułami fair play.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »