Balcerowicz wprowadzenie euro nie dotknie najbiedniejszych
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
strong: (RadioZet)
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest profesor Leszek Balcerowicz, witam Monika Olejnik, dzień dobry.
Leszek Balcerowicz: : Dzień dobry.
Monika Olejnik: : Bank Światowy ocenia gospodarkę i mówi, że światu grozi największa recesja od czasu wielkiego kryzysu z lat 30.
Leszek Balcerowicz: : Tak, takie prognozy są prawdopodobne, ale to nie znaczy, że w świetle obecnych danych grozi nam wielka recesja lat 30., bo wtedy w Stanach Zjednoczonych gospodarka skurczyła się, przypominam, o 30%. A w tej chwili prognozy przewidują, że w świecie rozwiniętym dochód narodowy spadnie w granicach 1 procenta.
Monika Olejnik: : A czy nasz rząd nie jest zbyt optymistyczny, zbyt optymistycznie patrzy na polską gospodarkę i na kryzys, bo mam wrażenie, że minister finansów odsuwa od siebie widmo kryzysu i od Polski.
Leszek Balcerowicz: : Trudno oceniać wypowiedzi, bo przez dwa miesiące byłem w Stanach Zjednoczonych.
Monika Olejnik: : Tak, ale można popatrzeć na parametry budżetowe.
Leszek Balcerowicz: : Mogę powiedzieć natomiast, że obecny minister finansów jest naprawdę doskonałym ekonomistą. Ekonomistą, który dobrze zna gospodarkę światową i nie sądzę, aby przyjmował nierealistyczne założenia. Na pewno jest świadom tego, że jest ogromna niepewność dotycząca każdego kraju, również Polski. Mogę powiedzieć, że jeżeli się popatrzy na prognozy różnych instytucji to one się różnią od 1% wzrostu przewidywanego do 4%. I taka jest obiektywna niepewność. Oczywiście musimy być przygotowani na to, że może być trudniej niż w tej chwili się prognozuje. Dlaczego? Nie dlatego, że tu mamy jakiś kryzys wewnętrzny tylko dlatego, że rzeczywiście na świecie, u naszych głównych partnerów prognozy się pogorszyły w ostatnim czasie, Niemcy – no eksportujemy 30% naszego eksportu. Tam się przewiduje, że dochód narodowy spadnie.
Monika Olejnik: : A czy założenia budżetowe nie są zbyt optymistyczne 3,7% PKB?
Leszek Balcerowicz: : No one należą do umiarkowanie optymistycznych, rzeczywiście, nie sposób wykazać, że one są nierealistyczne, ale z całą pewnością trzeba być przygotowanym na to, że sytuacja może stać się trudniejsza ze względu na siły zewnętrzne i myślę, że ministerstwo finansów jest tego świadome.
Monika Olejnik: : A wzrost prywatyzacji, czy to jest możliwe żeby były wzrosty z prywatyzacji w takim momencie, tak jak zakłada budżet, założenia są budżetowe?
Leszek Balcerowicz: : Nie sądzę żeby także to było nierealistyczne, sądzę natomiast, że potrzeba tutaj innowacyjnego myślenia, trzeba się zastanowić czy to przez giełdę, czy to w inny sposób, są instytucje międzynarodowe, jak EBOR, które wydaje mi się także powinny być uwzględniane w naszych planach prywatyzacji.
Monika Olejnik: : A co z kursem, czy według pana, takie są prognozy, że euro w tym tygodniu przekroczy granicę 4 złotych, co to oznacza dla naszej gospodarki?
Leszek Balcerowicz: : Nikt nie ma kryształowej kuli jeżeli chodzi o prognozowanie kursu, zwłaszcza na krótką metę, w związku z tym, ja też nie mam i wstrzymuję się od jakichkolwiek prognoz. Mogę tylko powiedzieć, że dobrze, że my mamy system kursowy taki, gdzie kurs nie jest przedmiotem decyzji politycznych, bo to byłoby dopiero bardzo groźne, tylko waha się na rynku. Jak jest bardzo niepewnie to waha się bardziej. Jeżeli chcemy przewidywać na dłuższą metę, z dużym także błędem, to musimy patrzeć przede wszystkim na deficyt obrotów bieżących, czyli jaka jest luka w rozliczeniach z zagranicą. My mamy na szczęście umiarkowaną, to jest w tej chwili 5% minus PKB, w porównaniu z Bułgarią 20%.
Monika Olejnik: : A co zrobić żeby banki udzielały kredytów, bardzo niechętnie udzielają kredytów przedsiębiorcom.
Leszek Balcerowicz: : To jest dosyć typowe dla właśnie takiej sytuacji. Nie jest to tylko problem Polski, ale krajów zachodu. Natomiast ja bym powiedział tak, że dzisiaj jest bardzo ważne żeby zarządy banków patrzyły na realia polskiej gospodarki, które są lepsze, rzeczywiście niż nawet krajach zachodu i dostosowały swoją politykę kredytową do tego, co jest w Polsce, a nie pod jakieś inne prognozy. Ważne jest także, aby Komisja Nadzoru Finansowego nie stosowała jakiś dodatkowych wymagań, bo to nie jest ten czas, żeby zaostrzać wymagania skoro i tak siły rynkowe w tym kierunku prą.
Monika Olejnik: : Ale te banki mogą pompować pieniądze za granicą, nie będą chciały żeby było inwestowane w Polsce tylko żeby pieniądze te, które zarabiają, przechodziły, mogą być przymuszane, czy też zachęcane przez swoich szefów.
Leszek Balcerowicz: : O, nasze banki mają przypomnę odrębność prawną. Są samodzielnymi, podlegają nadzorowi finansowemu polskiemu i wymagania są rygorystyczne i zarządy banków odpowiadają osobiście za operacje, które byłyby przekroczeniem polskiego prawa, więc tutaj nie ma takiego pola manewru. Poza tym, jeżeli chodzi o lokaty, akurat jeżeli na zachodzie tempo wzrostu bardziej spada niż u nas, to niekoniecznie tam jest więcej korzystnych lokat.
Monika Olejnik: : Czy według pana rok 2012 to jest rok możliwy żebyśmy rzeczywiście znaleźli się w strefie euro.
Leszek Balcerowicz: : Przeszkody ekonomiczne są mniejsze niż przeszkody polityczne. Z ekonomicznego punktu widzenia przy dobrej polityce gospodarczej możemy spełnić kryteria z Maastricht, przypominam obniżyć inflację, mieć niższy deficyt. Natomiast przypomnę, że główną przeszkodą jest, jak rozumiem, konieczność zmiany konstytucji. Do tego potrzeba jest zgody opozycji, której nie widać. No bez zmiany konstytucji nie możemy wejść, także to jest głównie bariera polityczna.
Monika Olejnik: : Czyli jest to po prostu nierealne?
Leszek Balcerowicz: : Mogę tylko powiedzieć, że jest bariera polityczna, nie jestem w stanie wypowiadać się za opozycję. Może tylko dodam, że uważam, że z ekonomicznego punktu widzenia większość argumentów jest za tym żeby raczej mieć europejski pieniądz przy odpowiednim przygotowaniu się, które nie wymaga dziesięcioleci tylko paru lat.
Monika Olejnik: : Prezydent, podobnie, jak i przywódca opozycji Jarosław Kaczyński uważają, że kiedy wejdziemy do strefy euro stracą na tym najbiedniejsi, stracą na tym emeryci.
Leszek Balcerowicz: : No jeżeli rzeczywiście były wypowiedzi obu panów to one są, powiedziałbym, rodem z najtańszej, fałszywej propagandy, bowiem są poważne badania, które pokazują, że te wzrosty cen były przejściowe i dotyczyły na przykład we Włoszech kawy, rzeczywiście, natomiast wskaźniki cen, które obrazują całość cen, wcale nie uległy podwyższeniu. Przeciwnie, kraje, które weszły do strefy euro mają umiarkowaną, niską inflację. Ja uważam, że osoby, które sprawują władzę państwową nie powinny raczyć społeczeństwa nieprawdziwymi informacjami.
Monika Olejnik: : Były minister finansów, minister Mirosław Gronicki mówi tak: „paradoksalnie dziś, tak jak przedstawiciele PiS opowiadam się za wyleczeniem polskiej gospodarki, a dopiero potem o myśleniu o euro”, czyli też jest zdania, że nie ma.
Leszek Balcerowicz: : No nie wiem, co on dokładnie miał na myśli, bo takie metaforyczne sformułowania wyleczenie, poddają się różnym interpretacjom. Ja mogę tylko powtórzyć swoje zdanie, ja tu nie widzę wielkich przeszkód ekonomicznych, główna przeszkoda jest natury politycznej. Uważam na podstawie tego, co zdołałem przeczytać i przemyśleć, że Polsce opłacałoby się mieć europejski pieniądz, bo to pomogłoby w naszym rozwoju, choć oczywiście nie zastąpi to reform, u nas.
Monika Olejnik: : Profesor Leszek Balcerowicz był gościem Radia ZET.
Monika Olejnik: : Odsunąć widmo krachu, kryzysu, co powinien zrobić konkretnie?
Leszek Balcerowicz: : Utrzymać dyscyplinę budżetową, bo my nie możemy sobie pozwolić na jakiś dodatkowy deficyty i rozumiem, że to będzie robić. No, prywatyzować, chociaż to nie da od razu efektu, da z opóźnieniem, ale to trzeba robić. Komisja Nadzoru Finansowego, ja to powiedziałem specjalnie żeby oni teraz nie zaostrzali warunków. No Rada Polityki Pieniężnej, nie wiem, jakie oni mają prognozy, ale im bardziej będzie spadać wzrost gospodarczy w świecie, tym silniejsze są argumenty żeby obniżać stopy. Oczywiście po drugiej stronie mamy słabszą złotówkę, więc oni muszą wyważać. Sprawnie, jak się da wykorzystywać te środki unijne, tu są fundusze, tu jest coś takiego. No i to z grubsza jest to.
Monika Olejnik: : A obniżać, niektóre rządy w Europie obniżają podatek VAT, podatek VAT obniżył premier Gordon Brown.
Leszek Balcerowicz: : Ja uważam, że Wielka Brytania zapłaci za te lata Browna. On doprowadził do bardzo złej sytuacji brytyjskiej, on zwiększał wydatki, oni są w bardzo trudnej sytuacji, a teraz to jest ucieczka do przodu, która może się źle zakończyć. Proszę zobaczyć, funt ogromnie stracił na wartości, jak oni będą zwiększali jeszcze deficyt, to może być kryzys funta. Także to nie jest, nie jestem przekonany, że to jest dobry przykład dla świata.
Monika Olejnik: : A Ameryka to jest dobry przykład, kiedy się wspomaga na przykład koncerny samochodowe, tak jak ostatnio Izba Reprezentantów powiedziała, że wspomoże koncerny samochodowe o 14 miliardów dolarów?
Leszek Balcerowicz: : To jest pytanie o warunki. Po pierwsze to ma być pożyczka, a nie darowizna. Po drugie to ma być pożyczka uwarunkowana, czym. No wprowadzeniem takiego programu, że nie trzeba będzie w przyszłości znów im pożyczać. Więc trzeba spojrzeć na warunki, więc nie powiedziałbym nie kategorycznie, tylko na jakich warunkach. Tak jak Fundusz Walutowy pożycza czasami krajom w kłopotach, uzależniając pomoc od spełnienia warunków, dzięki którym ich gospodarka będzie zdrowsza. Natomiast, gdyby to miało się przerodzić w taką wojnę subsydiów, że każdy pomaga bez warunku swoim wielkim przedsiębiorstwom w tarapatach, to byłoby groźne, bo to w gruncie rzeczy jest protekcjonizm, wtedy byłby protekcjonizm.
Monika Olejnik: : Czyli nikt nie mógł przewidzieć kryzysu, nikt nie mógł przewidzieć, że takie kredyty hipoteczne, to co się działo w Stanach mogą doprowadzić do takiej sytuacji świat?
Leszek Balcerowicz: : Znaczy byli ludzie, którzy zwracali na to uwagę, tylko głosy ich się nie przebiły. W Stanach Zjednoczonych było trochę obserwatorów życia gospodarczego, zwracali uwagę na to, że tam była rzeczywiście presja polityczna na udzielanie kredytów mieszkaniowych osobom, których status majątkowy w gruncie rzeczy nie upoważniał do tych kredytów. Tam też były czynniki polityczne, stopy procentowe w Stanach były zbyt niskie, czyli kredyt był zbyt tani no i w rezultacie to się skumulowało i doprowadziło do pęknięcia bańki spekulacyjnej. Były osoby, które przewidywały, ale to się nie przewidywało, większość nie przewidywała.
Monika Olejnik: : A czy ministerstwo Skarbu powinno wprowadzać jakieś spółki na giełdę, skoro jest taka sytuacja finansowa, skoro giełda jest w takim...
Leszek Balcerowicz: : Tu nie chciałbym się wypowiadać w jakiś bardziej kategoryczny sposób, bo za mało mam w tej chwili informacji o perspektywach określonych przedsiębiorstw. Starałem się natomiast powiedzieć w rozmowie wcześniej, że należy patrzeć na również inne możliwości, niekoniecznie tylko trzymać się jednej strategii, że idziemy przez giełdę, bo to nie jest jedyna metoda prywatyzacji, są inwestorzy branżowy, są takie instytucje, jak EBOR. Trzeba to przynajmniej wydaje mi się w polu widzenia.
Monika Olejnik: : Tak, ale uważa pan, że nie można też przegapić tego czasu, który jest w sumie dobry na przykład dla PZU, bo PZU ma ogromne nadwyżki, czyli mogłoby coś z tymi nadwyżkami zrobić, coś kupować, PKO BP też ma nadwyżki, też mogłoby jakoś inwestować.
Leszek Balcerowicz: : Nie chciałbym się wypowiadać na temat indywidualnych transakcji, bo mam za mało informacji.
Monika Olejnik: : No w każdym razie, pan powiedział, że minister finansów jest bardzo dobrym ministrem, nie wątpię.
Leszek Balcerowicz: : Tak jest, jest bardzo dobrym ekonomistą.
Monika Olejnik: : Ale bardzo długo mówił, że 4,8 to jest bardzo realne, dopiero tydzień temu, czy dwa tygodnie zmienił zdanie, że 3,7.
Leszek Balcerowicz: : Nie, ale nie pamiętam tych wypowiedzi, więc nie mogę się do nich odnieść, podtrzymuję zdanie, bo znam Jacka Rostowskiego od lat, że to jest znakomity ekonomista.
Monika Olejnik: : Czyli wierzy pan, że te założenia budżetowe, które są zostały przegłosowane, że to...
Leszek Balcerowicz: : Tego nie powiedziałem, powiedziałem wcześniej, że jest bardzo duża niepewność, że nikt nie może wobec tego w tej chwili zagwarantować, że akurat ta liczba będzie liczbą trafną. Trzeba być przygotowanym na to, że może być niższy wzrost i jestem przekonany, że w ministerstwie finansów ludzie o tym wiedzą.
Monika Olejnik: : A w jakim momencie byłaby Polska, gdyby prezydent Aleksander Kwaśniewski nie zawetował ustawy podatkowej, wtedy, kiedy pan był ministrem finansów?
Leszek Balcerowicz: : Na ten temat pewnie nie chciałbym się wypowiadać, poza tym, że po ilu latach....
Monika Olejnik: : Prawie dziesięciu.
Leszek Balcerowicz: : Po dziewięciu latach z grubsza ta sama ustawa została wprowadzona i to jest jeden z nielicznych plusów rządów PiS, który to wprowadził trzeba powiedzieć. Jest to, ma obowiązywać z początkiem przyszłego roku.
Monika Olejnik: : A czy słaba złotówka jest groźna dla polskiej gospodarki, czy nie?
Leszek Balcerowicz: : Złotówka się waha. Przypomnijmy sobie, że do lata zeszłego roku, mieliśmy taki rok, kiedy ona się bardzo umacniała no i, zwłaszcza w czasach niepewności, spore wahania waluty są, zdarzają się, są normalne. Lepiej jest mieć taki system, niż system kiedy waluta, kurs jest sztywno powiązany z jakimś innym, bo wtedy bywa tak, że on jest przedmiotem ataków spekulacyjnych i jak się zerwie to powiązanie to są bardzo poważne konsekwencje. Jeśli chce się mieć pieniądz, który będzie ulegał mniejszym wahaniom to jest możliwość. Ten pieniądz nazywa się euro, bo euro, jako waluta wielkiego regionu gospodarczego podlega mniejszym wahaniom. Więc gdybyśmy w Polsce mieli euro, to wahanie naszego euro, europejskiego euro byłoby mniejsze niż wahanie złotówki do dolara.
Monika Olejnik: : Prezydent mówi, że euro to może 2015, a z kolei prezes Kaczyński to mówi 2020 rok.
Leszek Balcerowicz: : Nie wiem skąd oni czerpią te liczby. Jeżeli by, one nie wynikają z jakiegoś, nie mogą wynikać z jakiegoś rozumowania ekonomicznego, które by pokazywało niezbicie, że to ma być 2015, czy 2020, być może oni zakładają, że oni będą blokować tak długo. Ale mam nadzieję, że to jest przesadny optymizm.
Monika Olejnik: : A ile powinno wynosić euro żeby było opłacalne, żebyśmy weszli do strefy euro, euro do złotówki, czy nie można takich?
Leszek Balcerowicz: : Wszystko będzie zależało od tego, jak będzie sprawna gospodarka. Im gospodarka się bardziej reformuje tym może być mocniejsza złotówka w stosunku do innych walut, bo gospodarka jest bardziej konkurencyjna, więc nie ma jakiej jednej liczby. Po drugie, kurs po jakim Polska wejdzie, jak i inne kraje do strefy euro będzie oparty w dużej mierze na kursie rynkowym w poprzednim okresie. To nie będzie jakiś zupełnie inny kurs wynikający z teoretycznej kalkulacji.
Monika Olejnik: : Minister finansów ma trudno, z tego względu, że szef Narodowego Banku jest związany z pałacem prezydenckim i prognozy NBP kompletnie są inne od prognoz rządu, NBP nie chce, jakoś waha się przy tym żebyśmy weszli do strefy euro i nie jest tak optymistyczny jak rząd.
Leszek Balcerowicz: : Nie chciałbym komentować tej pierwszej części, co do – no pamiętam jeszcze z czasów NBP, że prognozy były przygotowane przez ekspertów w NBP. Mam nadzieję, że nadal tak jest. To, że prognozy się różnią to jest dosyć naturalne, byłoby niedobre, gdyby to wszystko było jednolite, byle tylko prognozy były przygotowywane przez fachowców.
Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo.
Leszek Balcerowicz: : Dziękuję bardzo.
Monika Olejnik: : Czy chciałby pan być ministrem finansów w czasach kryzysu.
Leszek Balcerowicz: : Ja już byłem dostatecznie długo w nadzwyczajnych czasach.
Monika Olejnik: : Ale takie czasy to chyba...
Leszek Balcerowicz: : ...także nie mam takich szczególnych pragnień, ale nie dlatego, że bałbym się takiej sytuacji, tylko dlatego, że miałem możliwość działania we władzach państwowych przez dość długo i w czasach bardzo interesujących.
Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo.
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń