Schetyna i Komorowski sa przeciw Tuskowi
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
W Platformie jest pierwszy spór na linii Schetyna-Komorowski a Tusk. Wszystko przez to, że nowy przewodniczący klubu PO Grzegorz Schetyna i marszałek sejmu Bronisław Komorowski chcą zbadać historię ruchu hazardowego w Polsce. A to oznacza, że są przeciw premierowi, który chciałby szybko zakończyć tę sprawę - powiedział Gość Radia Zet, wicemarszałek sejmu Jerzy Szmajdziński (SLD).
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest wicemarszałek sejmu Jerzy Szmajdziński, witam Monika Olejnik, na początku wesoło witam.
Jerzy Szmajdziński: : Dzień dobry.
Monika Olejnik: : Poseł Ziemniak z Platformy Obywatelskiej przenocował na waleta, wie pan ile osób, 600 osób, poseł Błaszczak na waleta przenocował 505 osób, a poseł Pawlak z PSL 555, fajnie się dzieje w sejmie, można sobie zapraszać wycieczki, kolegów, koleżanki i za darmo nocują.
Jerzy Szmajdziński: : Pan marszałek podjął decyzje, które w znaczący sposób ograniczą lub nawet wyeliminują to zjawisko, będzie można tylko przenocować członków rodziny.
Monika Olejnik: : A kochanki?
Jerzy Szmajdziński: : Jeśli jest członkiem rodziny.
Monika Olejnik: : A konkubiny, no nie każdy musi się żenić, prawda, poseł?
Jerzy Szmajdziński: : No a tu zdaje się, ale to jeszcze komisja regulaminowa będzie opiniować, może w komisji regulaminowej może zwyciężyć pogląd, że wolność jest wielką wartością.
Monika Olejnik: : No tak do pewnego stopnia, tylko jeszcze panu przeczytam co powiedział poseł Ziemniak, ten, który przenocował 600 osób: Było kilka wycieczek, nocowałem także kolegów, którzy byli na kursach”.
Jerzy Szmajdziński: : To jest prezes Akademickiego Związku, Szkolnego Związku Sportowego i być może to były grupy sportowe.
Monika Olejnik: : Przez te dwa lata to chyba dwie osoby, co noc.
Jerzy Szmajdziński: : No tak, tak było.
Monika Olejnik: : No tak, no tak źle się dzieje, źle się dzieje w Polsce.
Jerzy Szmajdziński: : Ale majątek jest wykorzystywany, a nie stoi i nie marnieje.
Monika Olejnik: : Nie, no to dobrze, bardzo się cieszymy. Jak powinna działać komisja śledcza w sprawie hazardu, czy powinna obejmować wąsko, czy szeroko, czy historię hazardu, czy ostatnią historię?
Jerzy Szmajdziński: : No powinna objąć ostatnią historię dlatego, że taka jest klasyczna definicja komisji śledczej, która bada działania aktualnie rządzących, którzy nie mogą być sędziami we własnej sprawie i będą niewiarygodne ustalenia dotyczące tego okresu. Natomiast jeśli ktoś zna, ma nowe informacje dotyczące popełnienia przestępstw czy jakiś historii o charakterze wątpliwym, może je zgłosić do prokuratury, która w wiarygodny dla opinii publicznej tę przeszłość może zbadać.
Monika Olejnik: : Czyli myśli pan, że dla samej PO lepiej by było żeby to była krótsza historia niż dłuższa historia.
Jerzy Szmajdziński: : Dla części ludzi PO na pewno tak. Jeśli natomiast są ludzie z Platformy Obywatelskiej, jak nowy przewodniczący klubu, jak marszałek sejmu, którzy mówią - nie, no trzeba badać historię ruchu hazardowego w Polsce, ja się pytam czy od II Rzeczpospolitej czy jeszcze wcześniej.
Monika Olejnik: : No i tym samym topią premiera Tuska, który będzie odpowiadał w przyszłym roku na pytania.
Jerzy Szmajdziński: : Tak jest, tak, i to jest pierwszy spór...
Monika Olejnik: : na jesieni.
Jerzy Szmajdziński: : ...który jest między duetem Schetyna – Komorowski a Donald Tusk, który mówi szybko i tak żeby nie była wykorzystywana ta sprawa do celów politycznych, no to znaczy szybko, to znaczy tylko ta sprawa.
Monika Olejnik: : Czyli co, Schetyna z Komorowskim są przeciwko premierowi?
Jerzy Szmajdziński: : No tak słyszę.
Monika Olejnik: : Naprawdę?
Jerzy Szmajdziński: : No słyszę, no słyszę, że chcą badać historię ruchu hazardowego. No to jak chcą badać historię ruchu hazardowego to są przeciwko Donaldowi Tuskowi.
Monika Olejnik: : A kto powinien być szefem tej komisji?
Jerzy Szmajdziński: : No byłoby dobrze, gdyby był ktoś z opozycji, byłoby w ogóle dobrze, gdyby jeszcze raz popatrzeć na komisje...
Monika Olejnik: : Ale SLD czy PiS, wszystko jedno bo i tak jest polityczna miłość między SLD...
Jerzy Szmajdziński: : Między mną?
Monika Olejnik: : Nie, między SLD a PiS.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, ja się nie kocham w PiS, to jest...
Monika Olejnik: : Jak to nie, ale pana szef Grzegorz Napieralski kocha się, widziałam to u Tomasza Lisa.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, nie, nie kochał się.
Monika Olejnik: : Widziałam, siedział obok Beaty Kempy i widać było, że jest miłość polityczna.
Jerzy Szmajdziński: : Tu pan poseł się śmieje – co fluidy...
Monika Olejnik: : No tak, nie widział pan tego?
Jerzy Szmajdziński: : Nie, tej miłości, nie no nie ma żadnej miłości, nie ma niczego takiego. Tak naprawdę byłoby dobrze, gdyby zmieniono ustawę o komisji śledczej i mógł prowadzić tą sprawę ktoś kto zna w pełni procedury, sędzia, sędzia. Gdyby sędzia mógł razem z posłami prowadzić postępowanie, sędzia przewodniczący, stojący na straży procedur.
Monika Olejnik: : Ale może jest jakiś poseł, który jest sędzią.
Jerzy Szmajdziński: : Nie ma takiego.
Monika Olejnik: : Nie ma takiego.
Jerzy Szmajdziński: : Nie ma takiego i w ogóle widać, że...
Monika Olejnik: : Nie, ale to jakieś o czym pan mówi to jakieś historie nierealne, kompletnie.
Jerzy Szmajdziński: : No, ale ładne.
Monika Olejnik: : Bądźmy na ziemi, bądźmy na ziemi.
Jerzy Szmajdziński: : Ale ładne to, wróćmy na ziemię.
Monika Olejnik: : Według Władysława Stasiaka, który jest szefem kancelarii pana prezydenta nadal szefem CBA jest Mariusz Kamiński.
Jerzy Szmajdziński: : A to...
Monika Olejnik: : Zaskoczyłam pana, dzisiaj w Rzeczpospolitej przeczytałam. ...
Jerzy Szmajdziński: : No zaskoczyła mnie pani, no cóż.
Monika Olejnik: : I że sąd powinien rozstrzygnąć kto jest szefem CBA.
Jerzy Szmajdziński: : A skąd. A nie Krajowy Rejestr Sądowy? Czy Krajowy Rejestr Sądowy to wyłącznie do telewizji publicznej? Bo może i tu, do tej sprawy.
Monika Olejnik: : Telewizja publiczna to domena SLD.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, nie, to domena...
Monika Olejnik: : Jak to nie?
Jerzy Szmajdziński: : To domena Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej i jej...
Monika Olejnik: : Nie, nie, pan Rastawicki jest z rozdania SLD, pan Czarzasty bywa na korytarzach.
Jerzy Szmajdziński: : Jeśli pan Władysław Stasiak opowiada takie rzeczy to, to jest psucie państwa, bo pan Władysław Stasiak powinien doskonale wiedzieć, że postawienie zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu musi oznaczać w konsekwencji odebranie mu certyfikatów dostępu do informacji niejawnych i utratę zdolności do kierowania tego typu instytucją, więc tu nawet, nawet idąc tą ścieżką pan Mariusz Kamiński stracił możliwość kierowania tą instytucją, więc to jest absurd.
Monika Olejnik: : No, ale nie wydaje się panu, że jednak premier powinien poczekać na opinię pana prezydenta.
Jerzy Szmajdziński: : Tak, wydaje, znaczy po pierwsze Mariusz Kamiński nigdy nie powinien być szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, bo człowiek zacietrzewiony nigdy nie powinien być.
Monika Olejnik: : Dlatego nie zadaję panu takiego pytania, bo wiem, co by pan odpowiedział.
Jerzy Szmajdziński: : Natomiast metoda dwa dni dłużej, nic by się nie stało naprawdę, bo już nikt nie wierzy w te przeciekające informacje, więc to już nie ma żadnego politycznego znaczenia, już żadnych skutków nie niesie dla państwa, i nawet dla Platformy, więc nic by się nie stało, gdyby te 48 godzin cierpliwości pan premier wykazał.
Monika Olejnik: : Ale wczoraj pan mówił co innego, czytałam.
Jerzy Szmajdziński: : Nie.
Monika Olejnik: : Polska Agencja Prasowa doniosła, że Jerzy Szmajdziński powiedział, że odpowiedź ustna prezydenta negatywna tak samo się liczy, jak pisemna, w skrócie mówiąc.
Jerzy Szmajdziński: : Ale to oczywiście skończyłoby się tym samym, że już przez te 48 godzin pan prezydent nie zająłby żadnego stanowiska w tej sprawie, ale trochę lepszy byłby styl.
Monika Olejnik: : Czyli gdyby ile premier poczekał.
Jerzy Szmajdziński: : No te 48 godzin.
Monika Olejnik: : 48 godzin czyli do kiedy miałby czekać.
Jerzy Szmajdziński: : No dzisiaj mógłby podjąć tę decyzję.
Monika Olejnik: : No, ale to dzisiaj też by było źle, bo pan prezydent miał czas właściwie dwa tygodnie.
Jerzy Szmajdziński: : No, ale wie pani, no właśnie pan prof. Winczorek mówi, że należało czekać dwa tygodnie, słyszałem taką wypowiedź znanego konstytucjonalisty, osoby wybitnej. Tu była nerwowość, tu był pośpiech mówię przy jednej zasadzie – każdy dzień dłużej Mariusza Kamińskiego to ...
Monika Olejnik: : Rafał Grupiński oskarża, dzisiaj w rozmowie z Janiną Paradowską powiedział, że to marszałek Putra był źródłem przecieku.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, nie, to taki był kontekst, analizowano kto mógłby dostarczyć, nie ma takich możliwości w sejmie, niech pani z tego nie wyciąga za daleko idących wniosków, że będę bronił marszałka Putrę. Przychodzi urzędnik z teczką, w której jest tajny dokument, niemalże na jego oczach się go czyta, nie ma żadnych możliwości robienia notatek.
Monika Olejnik: : Nie można zrobić pstryk, pstryk, zdjęć, nie, takie są aparaciki, nie?
Jerzy Szmajdziński: : Nie, nie, ale przecież nikt z nas czegoś takiego nie robi. Oddaje się ten dokument i koniec. Przecież nie mamy, ani trzymamy go w swoich gabinetowych sejfach.
Monika Olejnik: : I kto przeciekł?
Jerzy Szmajdziński: : Nie, instytucja, o której mówimy ma swoich tajnych współpracowników.
Monika Olejnik: : Szeptem – CBA
Jerzy Szmajdziński: : No tak.
Monika Olejnik: : Nie chce pan głośno powiedzieć.
Jerzy Szmajdziński: : Nie no wiadomo, że ta instytucja no i z tej instytucji, bo do żadnej z tych dziewięciu osób te informacje, te stenogramy nie dotarły, więc...
Monika Olejnik: : A Jarosław Kaczyński mówi – na trzy lata Donald Tusk do więzienia, za to, że złamał prawo – znowu pana zadziwiam, dzisiaj pana ciągle zadziwiam widzę.
Jerzy Szmajdziński: : Tylko na trzy lata, ale w zawieszeniu.
Monika Olejnik: : Na trzy lata, na trzy lata.
Jerzy Szmajdziński: : Ale w zawieszeniu.
Monika Olejnik: : Za to, że właśnie odwołał Mariusza Kamińskiego.
Jerzy Szmajdziński: : Ja uważam, że to jest czyn o niskiej szkodliwości społecznej, a nawet można powiedzieć, że to jest na korzyść społeczeństwa, ta dymisja Mariusza Kamińskiego.
Monika Olejnik: : A dobrze, że nowym szefem został były szef CBŚ, Paweł Wojtysiuk.
Jerzy Szmajdziński: : Wie pani nie znam życiorysu, nie wiem jakie ma doświadczenie.
Monika Olejnik: : Fachowiec, profesjonalista.
Jerzy Szmajdziński: : Jeśli rzeczywiście profesjonalista i na swojej drodze...
Monika Olejnik: : Ma ochronę już, dlatego że mafia wydała na niego wyrok, parę gangów zlikwidował.
Jerzy Szmajdziński: : Ja myślałem, że szefem CBA może zostać, jeśli w ogóle ta instytucja ma być, no my oczywiście uważamy, że nie, jeśli ma zostać to powinna podlegać głębokiej sanacji i musi być zmieniona ustawa, jeśli chce być Donald Tusk wiarygodny w tym całym procesie odnowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, że to będzie taka osoba, jak na przykład prokurator, który się zajmował korupcją, sędzia, który się zajmował sprawami karnymi.
Monika Olejnik: : Coś pan do tych sędziów ma dzisiaj słabość.
Jerzy Szmajdziński: : Tak, mam słabość dlatego, że uważam...
Monika Olejnik: : Piłkarskich chyba, oglądał pan wczoraj mecz?
Jerzy Szmajdziński: : No sędzia popełnił błąd.
Monika Olejnik: : Bo uznał samobója.
Jerzy Szmajdziński: : Samobój był fantastyczny, Jerzy Dudek nie miał żadnych szans.
Monika Olejnik: : No piłka oblepiła się śniegiem i była niezauważalna.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, Lewandowski, Robert Lewandowski był sfaulowany w polu karnym.
Monika Olejnik: : Teraz przechodzimy niezauważalnie na www.radiozet.pl, Jerzy Szmajdziński i Monika Olejnik i o miłości politycznej między Grzegorzem Napieralskim a Beatą Kempą.
Monika Olejnik: : Oglądał pan program Tomasza Lisa, widać było taką koalicję, taką zażyłość między Beatą Kempą i Grzegorzem Napieralskim.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, wie pani, no są sprawy, w których będziemy mówili podobnie. Jeśli krytycznie oceniamy sprawę hazardową czy sprawę stoczniową no to wiadomo, że pan Paweł Graś będzie tego bronił jak niepodległości, a my przy użyciu innych argumentów niż PiS będziemy to oceniać krytycznie.
Monika Olejnik: : Ale nic pana nie zdumiało, jak pan oglądał ten program?
Jerzy Szmajdziński: : No nie, mam same kłopoty po tej części właśnie, którą teraz realizujemy, a pani zada pytanie na przykład o, no nie chcę nawet przypominać, jakie to było pytanie i później muszę tłumaczyć, że kogoś tam oskarżyłem o niecne zamiary, czy...
Monika Olejnik: : Yhm, ale – czyli dobrą postawę miał Grzegorz Napieralski?
Jerzy Szmajdziński: : Ten program wygrał Paweł Graś zarówno z panią Kempą, jak i z Grzegorzem Napieralskim, był w ofensywnie, był w uderzeniu, nie spotkała go celna riposta, taki to był program.
Monika Olejnik: : A czy SLD myśli o zmianie przewodniczącego?
Jerzy Szmajdziński: : Nie, jest przewodniczący, są procedury statutowe i jest moment, w którym się wybiera przewodniczącego i czas, w którym się pracuje w partii.
Monika Olejnik: : No tak, ale czy to nie jest przegrana przewodniczącego to, co się dzieje w telewizji, bo jak widać telewizja, układ, który miał być między PiS a SLD nie sprawdził się, bo wygrał na tym PiS, tak jak patrzymy na ruchy kadrowe przynajmniej.
Jerzy Szmajdziński: : No nie mogło być inaczej, w ogóle SLD do tej sprawy jest ani niepotrzebne, ani jak sądzę go nie ma.
Monika Olejnik: : Ale było potrzebne.
Jerzy Szmajdziński: : Nie było potrzebne.
Monika Olejnik: : No było potrzebne, no pan Borysiuk.
Jerzy Szmajdziński: : Znaczy ludzie lewicy nie byli potrzebni w tej sprawie, bo SLD jako takiego, SLD instytucjonalnego nie ma.
Monika Olejnik: : No ja wiem, ale ludzie lewicy typu Robert Kwiatkowski, Włodzimierz Czarzasty...
Jerzy Szmajdziński: : Nie ma, to jasne. Ale ludzie podejrzewani o związki z lewicą.
Monika Olejnik: : Podejrzewani, musi być komisja śledcza, czy oni mają związki.
Jerzy Szmajdziński: : Podejrzewani, mówię o członkach rady nadzorczej, nie mówię o tym kto chodzi, czy nie chodzi po korytarzach, bo tego nie badam, ale nie znalezienie się w radzie nadzorczej ludzi kojarzonych z lewicą uważam za błąd. I tych ludzi jeśli mieli jakieś, jeśli były jakieś osoby, które ich do tego zachęcały, to nie przewidywały, nie przewidziały skutków politycznych, które temu towarzyszą. Powstało wrażenie, że to SLD jest w tej koalicji, no moje pytanie jak wyjść z tego wrażenia, że jesteśmy w koalicji, która przynosi straty, bo musi, koalicji, układzie, porozumieniu – to wrażenie przynosi straty Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, to oczywiście nie ma żadnego pomysłu i to już pewnie tak zostanie, chociaż jeszcze raz podkreślam żadnego instytucjonalnego związku SLD nie ma, bo gdyby on był to by takich błędów nie popełniono w całej, w podejściu do tej sprawy, realizacji tej sprawy i podejmowanych decyzji.
Monika Olejnik: : No nie, no ale widać, że przywódca SLD no nie dał sobie rady z tą sprawą, no bo Sojusz był.
Jerzy Szmajdziński: : Tylko Grzegorz Napieralski może być osobą, która odpowie na te pytania, bo partia jest hierarchiczna i tylko on wie, czy mówi, że nie bierzemy w tym udziału, on może być w tej sprawie osobą wiarygodną.
Monika Olejnik: : A może pan powiedzieć czy słusznie Platforma Obywatelska bagatelizuje przecieki, stenogramy z prywatyzacji stoczni?
Jerzy Szmajdziński: : Wie pani, no to jest...
Monika Olejnik: : Pan wie więcej niż my.
Jerzy Szmajdziński: : To jest normalne zachowanie, które dotyczyło wszystkich ekip poprzednich, kiedy coś się ukazywało i zawsze się bagatelizowało, a dopiero kiedy się ukazywały kolejne, kolejne, no to na końcu tej drogi trudno już było, już nie było czego bronić.
Monika Olejnik: : A czy w świetle tych materiałów, które pan czytał, według pana minister Grad powinien stracić stanowisko?
Jerzy Szmajdziński: : Wie pani, ta sprawa jeszcze raz pokazuje, że po pierwsze błędna była cała koncepcja związana ze stoczniami. Stocznie będą potrzebne do budowy statków i do remontów.
Monika Olejnik: : Tak, ale to jest zupełnie inna historia, ale to nie jest sprawa dla CBA.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, ale to od tego, ale ja mówię, że całe podejście, później to już są właśnie konsekwencje, że ci ludzie w tej Agencji Rozwoju Przemysłu realizują dyrektywę polityczną i dyrektywę przełożonych, ta firma ma mieć stworzone optymalne warunki.
Monika Olejnik: : Jak tylko jest jedna firma, która chce budować statki.
Jerzy Szmajdziński: : No podobno niekoniecznie jedna, ale już to zostawmy, no ale jak się weszło, właśnie błąd popełniono na samym początku, bo weszło się na ścieżkę, która musiała prowadzić do działań na granicy prawa, bo przetarg musi być transparentny naprawdę, a nie taki, że jak jest developer, lub jest ktoś kto chce część tych urządzeń to nie, tylko ten, kto chce statki.
Monika Olejnik: : No dobrze, no bo to było tak, że na te części developerskie było kilku, a na to jedno tylko był jeden kontrahent żeby budować statki, tak twierdzi Grad.
Jerzy Szmajdziński: : No i tak jedną z tych działek sprzedano komu innemu. Błąd polegał na tym, 80% transportu na świecie to jest transport morski, trzeba było mieć program na czas trudny, przejściowy, kiedy będzie sygnał, że kryzys się kończy, kiedy zaczną być zamówienia na statki, kiedy zaczną być zamówienia na remonty statków, w związku z tym to jest nieuchronne, że wróci hossa na statki i nie było takiej koncepcji. W związku z tym była taka związana z decyzją Unii Europejskiej, że muszą być przetargi, że trzeba tao podzielić na drobne działki i z góry, spoza Agencji popłynęło, że ten Katarczyk jest najlepszy. I ci ludzie robili to w dobrej wierze, a na końcu się zorientowali, że nawet nie wiedzą kto to jest ten Katarczyk.
Monika Olejnik: : Dobrze, ale Grad powinien odejść w związku z tym?
Jerzy Szmajdziński: : Nie będę meblował gabinetu Donalda Tuska, no w oczywisty sposób się skompromitował całą tą sprawą, która była wykorzystana do celów politycznych, bo przed wyborami do Parlamentu Europejskiego miał być w tej sprawie sukces. Jest wielka porażka i tak naprawdę nie teraz jest kłopot, tylko kłopot powstał wtedy, bo dzisiaj obniżona musi być wartość tych wszystkich działek i można powiedzieć, że nastąpiło uszczuplenie słabszego majątku polskiego przemysłu stoczniowego i wielu, wielu firm, które były z nim związane.
Monika Olejnik: : A jak było w pałacu prezydenckim, nerwowo?
Jerzy Szmajdziński: : Bardzo.
Monika Olejnik: : Bardzo?
Jerzy Szmajdziński: : Tak.
Monika Olejnik: : Siekiery latały?
Jerzy Szmajdziński: : Siekiery, no atmosfera była bardzo, źle się czułem.
Monika Olejnik: : Ale co, panowie sobie docinali, pan prezydent z premierem?
Jerzy Szmajdziński: : Nie, widać było ogromne napięcie, że każde zabranie głosu było z emocją, z takim stanem wysokiego podenerwowania, niemalże agresji.
Monika Olejnik: : A kto był bardziej zdenerwowany, Tusk czy Kaczyński?
Jerzy Szmajdziński: : No wpierw po dwóch zdaniach przerwał Bronisław Komorowski, który też był zdenerwowany, zdaje się, że marszałek był raczej tą osobą, która mówiła żeby nie iść w ogóle do pałacu, więc jego reakcja była nerwowa.
Monika Olejnik: : Na słowa prezydenta, tak?
Jerzy Szmajdziński: : Tak, na pierwsze zdanie.
Monika Olejnik: : A co pan prezydent powiedział w pierwszym zdaniu?
Jerzy Szmajdziński: : Nic szczególnego, tylko zawiesił głos i w tym wszedł, wkroczył do akcji zwykle spokojny, przynajmniej w telewizji, Bronisław Komorowski, który zaczął kwestionować w ogóle to spotkanie, sens tego spotkania i legalne, no prawie legalność tego spotkania, co świadczyło o niebywałym, niebywale wysokim poziomie adrenaliny i takiej walki.
Monika Olejnik: : I co na to prezydent?
Jerzy Szmajdziński: : No, zwrócił uwagę, że jeszcze nie skończył swojego wstępu.
Monika Olejnik: : Jak to profesor akademicki.
Jerzy Szmajdziński: : Tak. Później premier, który wygłosił oświadczenie po wysłuchaniu komentarza prezydenta, wstał, na stojąco też się odezwał, więc trudno nazwać to spotkanie...
Monika Olejnik: : Ale jak się odezwał, powiedział Lechu przesadzasz, panie prezydencie, czy Lechu?
Jerzy Szmajdziński: : Tak, to nie jest jeszcze czas kampanii wyborczej, to jeszcze nie czas na jakieś polityczne harce, coś takiego, wyraźnie, wyraźnie zdenerwowany, wyraźnie agresywny.
Monika Olejnik: : Agresywny? A prezydent mówił, że trzeba kogoś aresztować?
Jerzy Szmajdziński: : Nie, nie tak, tylko to było w takim kontekście, że on apeluje o transparentność, apeluje o szybkość postępowania i nie wahanie się do sięgania po wszystkie instrumenty, w tym mógł powiedzieć o aresztowaniach. I tu nastąpił: - jak, kto, jakie nazwiska – strasznie się zrobiło, jeszcze bardziej się zrobiło w tym momencie nerwowo.
Monika Olejnik: : Jak to w pałacu.
Jerzy Szmajdziński: : Nie dobrze.
Monika Olejnik: : Jak się spotykaliście z Aleksandrem Kwaśniewskim też były nerwowe sytuacje.
Jerzy Szmajdziński: : Nie, no nigdy takich historii.
Monika Olejnik: : No jak to, no szorstkiej przyjaźni, były awanturki.
Jerzy Szmajdziński: : Ale to wie pani, ale wie pani to rozmawiali we dwóch Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller, nie było przy tym osób trzecich. I w końcu wyszli do dziennikarzy i zaproponowali jakiś plan, bo taki to był moment, w którym...
Monika Olejnik: : Plan Aleksandra Kwaśniewskiego był taki żeby szybko Leszek Miller odszedł.
Jerzy Szmajdziński: : Ale to był wspólny plan z Leszkiem Millerem i ogłoszony i dopiero w dodatkowych pytaniach...
Monika Olejnik: : Widział pan polityka, który sam by chciał szybko odejść, nie znam takiego.
Jerzy Szmajdziński: : W dodatkowych pytaniach było, jakie są relacje między panami, tak sobie przypominam.
Monika Olejnik: : Szorstka przyjaźń, dobrze, dziękuję bardzo.
Jerzy Szmajdziński: : Dziękuję.
Monika Olejnik: : Ale sprawa z działką Jolanty Kwaśniewskiej zabawna nie i agenta Tomasza.
Jerzy Szmajdziński: : No wczoraj słuchałem pana Marka Michałowskiego świetna sprawa, nadaje się na taki film satyryczny o służbach specjalnych.
Monika Olejnik: : Dziękuję bardzo.
TAGI: rząd, stocznie, donald tusk, grzegorz schetyna, afera stoczniowa, hazard, jerzy szmajdziński, premier, afera hazardowa, bronisław komorowski, platforma obywatelska
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Ciekawostki ze świata
- Bawaria i Leszcz
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń