Klich tlumaczy sie z Afganistanu opozycja atakuje
0000-00-00 00:00:00

Reklama:


Klich tlumaczy sie z Afganistanu opozycja atakujeCzasowe zwiększenie wielkości polskiego kontyngentu w Afganistanie pozwoli szybciej osiągnąć zakładane cele operacji i tym samym przyczyni się do wcześniejszego wycofania żołnierzy z misji ISAF - powiedział podczas debaty w Sejmie szef MON Bogdan Klich. PiS zarzuca, że wysyłamy wojsko daleko od naszych granicy, gdy obok toczą się rosyjsko-białoruskie manewry. Zakładanym stanem końcowym operacji ISAF jest - jak przypomniał minister - doprowadzenie do sytuacji, kiedy afgańska administracja, armia, policja, a także inne instytucje państwowe będą w stanie samodzielnie zapewnić bezpieczeństwo i poprawę sytuacji lokalnej ludności. Klich podkreślił, że wzmocnienie kontynentu zapewni większą swobodę operacyjną wojska, co ułatwi ustabilizowanie sytuacji w prowincji Ghazni. Gdy uda się to osiągnąć, misja ma zmienić charakter ze stabilizacyjnej na stabilizacyjno-szkoleniową, a poszczególne dystrykty mają być stopniowo przekazywane władzom afgańskim. Ostatnim etapem będzie przeorientowanie wysiłku na szkoleniowo-doradczy i dalsza redukcja kontyngentu - aż do całkowitego wycofania go. } W polskim interesie leży to, aby w misji uczestniczyć skutecznieBogdan Klich, minister obrony narodowej W ramach obecnej szóstej zmiany polskiego kontyngentu w misji ISAF służy ok. 2 tys. polskich żołnierzy; kolejnych 200 przebywa w kraju w ramach strategicznego odwodu. Niewykluczone, że od początku siódmej zmiany - w połowie kwietnia przyszłego roku - Polska będzie miała w Afganistanie 2600 żołnierzy w rejonie operacji i dodatkowych 400 w kraju. Klich ma nadzieję na zgodę Minister Klich wyraził nadzieję, że tak jak dotychczas wokół polskiej misji w Afganistanie utrzymana będzie ponadpartyjna zgoda. Szef resortu obrony przypomniał, że decyzja rządu Donalda Tuska o kontynuowaniu misji w tym kraju jest konsekwencją decyzji podjętych przez poprzednie rządy. Zwrócił uwagę, że w marcu 2002 roku to rząd Leszka Millera postanowił wysłać pierwszych polskich żołnierzy do Afganistanu, a za rządów PiS kontyngent został zwiększony do 1,2 tys. żołnierzy. Obecnie - jak mówił Klich - jest to 2 tys. żołnierzy, skoncentrowanych w prowincji Ghazni. - Działania wszystkich rządów po 2001 roku cechują się więc żelazną konsekwencją, która wynika z identycznego rozumienia interesu narodowego - podkreślił minister obrony. Jak przekonywał, nie możemy dopuścić do tego, by misja afgańska zakończyła się porażką, a w polskim interesie leży to, aby w misji uczestniczyć skutecznie. - W tej sprawie była dotychczas ponadpartyjna zgoda. Bardzo liczę na to, że w dalszym ciągu ta zgoda będzie utrzymana - dodał Klich. Trudne pytania opozycji Karol Karski (PiS) pytał w ministra Klicha, jakie konkretne korzyści odniesie Polska z udziału w operacji ISAF i jakie rząd ma plany co do przyszłości tej misji. Poseł zwrócił się także do szefa MON o przedstawienie scenariuszy dotyczących zakończenia misji. Odnosząc się do ocen, że jednym z pozytywów udziału w operacji ISAF jest doskonalenie armii, Karski stwierdził, że wojsko doskonali się tam w pacyfikowaniu sił partyzanckich. - Prowadzone tam działania stoją obok zadań regularnej armii - ocenił. Poseł wskazywał też, że wysyłamy znaczącą część sił daleko od własnego terytorium, kiedy przy naszych granicach odbywają się rosyjskie wojskowe manewry.

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »