Protestuje by ciagle rozmawiac o problemach poslow PiS
2008-10-02 10:04:00
Reklama:
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest Jacek Kurski, PiS, witam Monika Olejnik, dzień dobry.
Jacek Kurski: : Dzień dobry.
Monika Olejnik: : „Mam nadzieję, że partia rozliczy Jarosława Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński szkodzi partii”, powiedział Ludwik Dorn i co pan na to?
Jacek Kurski: : Dlaczego mnie pani zawsze katuje tym co powiedział Ludwik Dorn?
Monika Olejnik: : Ale ja zadaje panu pytanie co pan na to. Ważny polityk PiS, były marszałek Sejmu, były minister PiS, jeden z twórców mówi takie rzeczy więc pytam.
Jacek Kurski: : Nie mam zamiaru eskalować konfliktu z Ludwikiem Dornem, przeżywa poważne kłopoty, frustrację polityczną, ale przede wszystkim niestety szkodzi swojej partii, bo od czasu do czasu daje o sobie i przypomina o sobie w mediach nieusprawiedliwionymi atakami na Prawo i Sprawiedliwość. Tak się nie robi matce, partii, której zawdzięcza się bardzo wiele.
Monika Olejnik: : Czy matka – partia powinna wyrzucić Ludwika Dorna?
Jacek Kurski: : No to jest decyzja gremiów kierowniczych i Jarosława Kaczyńskiego. Ja mam na ten temat swoje zdanie, ale powtarzam nie służy PiS eskalowanie tego typu informacjami na zewnątrz.
Monika Olejnik: : A co się takiego stało, że dzisiaj miało dojść do rozliczenia Ludwika Dorna i nie dojdzie, podobno były głosy za tym, że to już za dużo, żeby twórcę, jednego z twórców PiS wyrzucać.
Jacek Kurski: : Prawo i Sprawiedliwość nie realizuje scenariuszy zaplanowanych przez media, skoro media oczekiwały, że dzisiaj Ludwik Dorn będzie wyrzucony, czy tydzień temu na posiedzeniu komitetu politycznego, no to nie mogliśmy tego zrobić. Nie realizujemy scenariuszów mediów, robimy swoje scenariusze.
Monika Olejnik: : A czy prezes partii Jarosław Kaczyński nie przesadził wtrącając się w życie prywatne Ludwika Dorna?
Jacek Kurski: : Ta wypowiedź, nie, nie przesadził, tę wypowiedź do mediów wyeskalował i nadał jej nieprawdopodobny impet sam Ludwik Dorn. Przypomnę pani, że sprawę opisał jakiś tabloid na całej kolumnie.
Monika Olejnik: : Tak, ale już nie wracajmy do historii, przedwczoraj znowu powtórzy to samo Jarosław Kaczyński.
Jacek Kurski: : Tak, ale został zaatakowany przez Ludwika Dorna, po prostu, no.
Monika Olejnik: : Że Ludwik Dorn powinien płacić alimenty i w tym wywiadzie prezes Kaczyński mówi „byłem zbyt miękki dla Ludwika Dorna”.
Jacek Kurski: : Zgadzam się ze zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, ale przede wszystkim zgadzam się z setkami tysięcy polskich kobiet, które dzięki prawu uchwalonemu jeszcze przez Prawo i Sprawiedliwość, od wczoraj mogą cieszyć się zwiększonymi zasiłkami na fundusz alimentacyjny, chodzi o obronę dzieci, obronę kobiet, a nie Ludwika Dorna, naprawdę.
Monika Olejnik: : A Przemysław Gosiewski powinien płacić wyższe alimenty, jego żona...
Jacek Kurski: : Nie wypowiadam się.
Monika Olejnik: : po wystąpieniu..., a dlaczego pan się nie wypowiada, dlaczego pan się wypowiada na temat alimentów Ludwika Dorna, a nie Przemysława Gosiewskiego.
Jacek Kurski: : Nie wypowiadam się na temat alimentów Ludwika Dorna. Pani mnie wkręciła tydzień temu w tej audycji w taki sposób cytując wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z „Sygnałów Dnia”, że ja gdybym powiedział, że czegokolwiek nie wiem odciąłbym się od prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Nigdy się nie odetnę od prezesa Jarosława Kaczyńskiego, natomiast nie wypowiadam się o alimentach, zresztą w tej audycji z panią nie wypowiedziałem słowa alimenty, pani wypowiedziała to słowo, pamięta pani?
Monika Olejnik: : Dobrze, ale dlaczego pan się nie chce wypowiedzieć o alimentach nie płaconych, albo za mało płaconych przez Przemysława Gosiewskiego, żona Przemysława Gosiewskiego, była posłanka Prawa i Sprawiedliwości apeluje do swego męża żeby zaczął płacić.
Jacek Kurski: : Dlatego, że protestuję przeciwko temu żeby w audycjach, które słuchają miliony ludzi rozmawiać cały czas, na pani życzenie o kłopotach, czy osobistych sprawach polityków Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj gdyby rządził Jarosław Kaczyński i upadały polskie stocznie i Jarosław Kaczyński był na przykład na urlopie, to pani by mi zadawała pytanie, gdzie jest Jarosław Kaczyński. I potem byłoby, parę minut byśmy sobie robili filipiki o tym, że jest na urlopie. Donald Tusk jest dzisiaj na urlopie, wali się system finansowy
Monika Olejnik: : Wie pan, powiem panu tak, że...
Jacek Kurski: : walą się polskie stocznie, wali się PZPN, Donald Tusk, gdzie jest Donald Tusk.
Monika Olejnik: : Dobrze, ale jak pan doskonale wie, to nie dziennikarze
Jacek Kurski: : Porozmawiajmy, gdzie jest Donald Tusk, to jest bardzo ciekawe.
Monika Olejnik: : Porozmawiamy, ale jak pan wie doskonale sprawy alimentów nie wyciągnęli dziennikarze tylko wyciągnął prezes Kaczyński i moje pytanie jest...
Jacek Kurski: : Sprawę alimentów wyciągnęli dziennikarze „Super Expressu” robiąc na ten temat gigantyczny materiał.
Monika Olejnik: : A prezes Kaczyński jest czytelnikiem „Super Expressu” tak się wstrząsnął sytuacją, że postanowił o tym głośno powiedzieć.
Jacek Kurski: : A prezes Kaczyński bardzo przestrzega standardów moralnych czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości i ma prawo do tego.
Monika Olejnik: : To jakie są standardy moralne Przemysława Gosiewskiego?
Jacek Kurski: : Nie wypowiadam się na ten temat, uważam, że Jarosław Kaczyński miał prawo skomentować tamtą sprawę. Nie wypowiadam się o Przemysławie Gosiewskim.
Monika Olejnik: : Ale Przemysław Gosiewski skomentował sprawę Ludwika Dorna i mówił o wartościach chrześcijańskich, odezwała się jego żona i okazuje się, że szef pana klubu zachowuje się nie fair wobec własnego dziecka, to pana nie boli?
Jacek Kurski: : Sprawa została wyjaśniona wewnątrz partii i koniec kropka.
Monika Olejnik: : Ludwik Dorn mówi, że w PiS, że PiS to jest pudło rezonansowe, czy pan jest pudłem rezonansowym?
Jacek Kurski: : Nie jestem pudłem rezonansowym. Jestem ciekaw co jeszcze powiedział Ludwik Dorn, czym pani mnie dzisiaj tutaj...
Monika Olejnik: : A nie czytał pan wywiadu w „Rzeczpospolitej” wczoraj.
Jacek Kurski: : Nie, nie czytałem.
Monika Olejnik: : Naprawdę bardzo jest interesujący.
Jacek Kurski: : Ale nie mam ochoty czytać wywiadu...
Monika Olejnik: : Tu nie jest o alimentach, tu jest o PiS, co się dzieje z PiS, co się dzieje z prezesem Kaczyńskim, co się dzieje z opozycją, która się nazywa PiS.
Jacek Kurski: : Pani Moniko, co się dzieje ze stoczniami, co się dzieje z PZPN, co się dzieje z ABW, który atakuje polityków, co się dzieje z komisją śledczą, która w skandaliczny sposób próbują postawić...
Monika Olejnik: : Co się dzieje z Tomaszem Lipcem, który wrabia polityków PiS?
Jacek Kurski: : Co się dzieje ze skandaliczną pracą komisji śledczej...
Monika Olejnik: : Co się dzieje z Jarosławem Kaczyńskim, który wiedział co nieco.
Jacek Kurski: : Co wiedział?
Monika Olejnik: : No nie czytał pan, że wiedział, że ...
Jacek Kurski: : Uczestniczę w pracach tej komisji to jeszcze protestowałem przeciwko skandalicznemu wnioskowi komisji o wezwanie Jarosława Kaczyńskiego na okoliczność rzekomego ujawnienia przez niego wiedzy na temat Tomasza Lipca. Otóż to był właśnie standard Jarosława Kaczyńskiego, to był standard Prawa i Sprawiedliwości żeby rozpalonym żelazem we własnych szeregach każdy sygnał na temat korupcji wypalać. I jeżeli Jarosław Kaczyński otrzymał informację, że Tomasz Lipiec jest obciążany przez swoich podwładnych, poprosił go o dymisję, jako premier ma prawo do wiedzy na temat śledztw.
Monika Olejnik: : Ja wiem, tylko szkoda, że Tomasz Lipiec w ogóle został ministrem sportu, bo jak pan wie został ukarany za doping, a kiedy został ministrem sportu – kogo ukarał, człowieka, który go ukarał za doping.
Jacek Kurski: : No i wyleciał bardzo szybko z rządu Prawa i Sprawiedliwości.
: Ale nie za to, że ukarał tego człowieka.
: Ale mówmy o tym, co dzisiaj Platforma, jaką krzywdę robi Platforma polskiej demokracji.
: Ale ja bym chciała z panem porozmawiać na temat, jest pan kibicem.
: Jestem.
: Co się dzieje, o co chodzi w PZPN, czy dobrze zrobił Mirosław Drzewiecki, minister sportu?
: Mirosław Drzewiecki rzucił się trochę, jak szczerbaty na suchary, dlatego że poinformował opinię publiczną, że ma poparcie, że przynajmniej poinformował w sposób życzliwy FIFA i UEFA, tymczasem następnego dnia śmieje mu się w nos cały PZPR, pan Listkiewicz, pan o cudownym nazwisku Kręcina, bardzo uwielbiam to nazwisko, bo jest chodzącym symbolem tego, co się przez lata działo w PZPR i mamy dzisiaj pasztet.
.
: Podobno z nazwisk nie można się nabijać.
: No nie nabijamy się, natomiast ja powiedziałem, że lubię to nazwisko. Natomiast no żal mi trochę ministra Drzewieckiego, dlatego że w słusznej sprawie zadziałał, ale zadziałał skrajnie nieprofesjonalnie.
: Powiedział Jacek Kurski, Prawo i Sprawiedliwość.
Monika Olejnik: : Ale miał rację Drzewiecki czy nie?
Jacek Kurski: : No miał, miał rację oczywiście, natomiast przesadził troszeczkę z oczekiwaniami, jakie rozbudził.
Monika Olejnik: : Przelicytował?
Jacek Kurski: : No przelicytował i teraz ma problem, dlatego że ci kolesie grają bardzo ostro z PZPN, szantażują Polskę, bo to jest szantażowanie Polski jeśli jest prawdą to co słyszałem, media, które cytują „Dziennik”, że sam PZPN inspiruje takie typowe donosy na Polskę, które kiedyś robili politycy przeciwni prawicy, że wywołują sami i potem wraca echo i to teraz PZPN robi donosy na Polskę i straszy Polskę nie tylko wyeliminowaniem z najbliższych dwóch meczy z Czechami i ze Słowacją...
Monika Olejnik: : Ale z Euro.
Jacek Kurski: : Ale następnym żądaniem będzie, że w ogóle wyrzucą nas z Euro. No to jest już działanie przeciwko Polsce i tutaj trzeba bardzo naprawdę ostrych kroków i namawiałbym rząd Donalda Tuska żeby dysponując tak olbrzymim poparciem społecznym, pojechać z tymi gościami naprawdę bardzo ostro, bardzo ostro.
Monika Olejnik: : No dobrze, ale co można zrobić, jak ostro, skoro FIFA dała termin, ultimatum do poniedziałku, czy do wtorku?
Jacek Kurski: : Nie, do poniedziałku.
Monika Olejnik: : Do poniedziałku, to co teraz może zrobić minister Drzewiecki.
Jacek Kurski: : No powinien nawet zaryzykować wykluczenie Polski z tych rozgrywek, kiedyś musi być ten moment, moment kiedy będzie katharsis, będzie oczyszczenie i ponieśmy jakąś stratę, po co nam kolejny występ w stylu błazenady w Korei, czy błazenady na Mundialu w Niemczech.
Monika Olejnik: : No nie, ale pan, jako kibic darowałby rządowi to, że nie obejrzy pan, że nasi piłkarze nie wystartują, nie będą grać.
Jacek Kurski: : Ja myślę, że opinia publiczna, ja myślę, że opinia, no to jest odpowiedzialność obecnego rządu, obecnego ministra.
Monika Olejnik: : Nie, ale ja pana pytam jako czy pan by, jako kibic, już nie jako polityk.
Jacek Kurski: : Ja jestem jako kibic w stanie zdzierżyć to, żeby wylecieć z jakiś jednych rozgrywek, na których byśmy się po raz kolejny skompromitowali i pokazywali żenującą formę sportową, po to żeby w następnych już grać przyzwoicie. Jakaś cena musi być. No samo to się nie oczyści, to tak jakby się miało oczyścić sędziów po 89 roku. To jest podobna sytuacja.
Monika Olejnik: : No dobrze, ale co dalej.
Jacek Kurski: : Samorząd się oczyszcza wtedy, kiedy większość jest fajna, demokracja jest fajna, kiedy większość jest ok. Natomiast tutaj mamy do czynienia z gośćmi, których stu siedziało i siedzi w więzieniu, zostało aresztowanych na afery korupcyjne.
Monika Olejnik: : Ale czy pan rozumie taką sytuację, że z jednej strony nie chce się żeby Listkiewicz działał w PZPN, a z drugiej strony Listkiewicz jest tą ważną osobą w Euro 2012, no ja tego nie potrafię pojąć. Jeżeli jest tutaj nieczysty w sprawach PZPN, to dlaczego taka osoba, która nie jest kryształowa ma być tylko dlatego, że jego przyjacielem jest Platini, tylko dlatego, że jego przyjacielem jest biznesmen ukraiński, który nam pomógł w tym, że mamy Euro 2012?
Jacek Kurski: : No bo to się zrobiła taka dosyć sitwowa, kumoterska organizacja, system tych związków krajowych jest tak zakumplowany, że nie panują tam żadne reguły.
Monika Olejnik: : To jest państwo w państwie.
Jacek Kurski: : Państwo w państwie i taka naprawdę organizacja o cechach sitwy, gdzie się wszystko załatwia na telefon i na zasadach kumplowskich, a nie na zasadach jakiś etycznych. To jest chore, z tym trzeba skończyć i trudno, no musi zaryzykować minister Drzewiecki. Jeśli ugnie się przed poniedziałkiem to się po prostu ośmieszy. No, ale cóż, nie zdziwię się, jeśli ten rząd się ośmieszy.
Monika Olejnik: : No tak, ale z jednej strony, no tutaj też ma pan dylemat, bo z jednej strony uważa pan, że dobrze zrobił Drzewiecki, a z drugiej strony...
Jacek Kurski: : Kierunek jest dobry, ale rozpoznanie było nietrafne, no dał się wkręcić. Ktoś mu tam mrugnął pewnie przy szklance maślanki, że z FIFA da się załatwić i z UEFA, dał się w to wpuścić i potem poszła fanga w nos. No to jest niestety, to jest niestety zagrywka PZPN, nie pierwszy minister się na tym parzy. No my też nie jesteśmy tutaj, my też nie mieliśmy na tym polu sukcesu, więc nie będziemy złośliwą opozycją wypominającą brak sukcesu Drzewieckiemu, ale skoro zaczął to już musi pociągnąć, zwłaszcza, że sytuacja jest na ostrzu noża.
Monika Olejnik: : A co powinien zrobić rząd w sprawie stoczni?
Jacek Kurski: : W sprawie stoczni przede wszystkim...
Monika Olejnik: : Już nie mówmy o tym, co było, czyje są winy, tylko w tej chwili, co teraz?
Jacek Kurski: : No powinien jednak użyć maksymalnej presji dyplomatycznej premiera Donalda Tuska. Unia Europejska to nie jest firma, to nie jest organizacja, w której też panują jakieś klarowne zasady. To jest organizacja międzynarodowa, w której osobista presja, nacisk, determinacja, położenie się Rejtanowskie czasem przynosi sukces. Mamy co nieco do ugrania, Barosso chce być komisarzem przez następne pięć lat. Ja pamiętam, że jest pewien problem z Donaldem Tuskiem. Na wniosek opozycji z SLD próbowano przyjąć w komisji skarbu dezyderat skłaniający, wzywający Donalda Tuska do wzięcia osobistej odpowiedzialności za proces negocjacji o polskie stocznie w Brukseli. I Platforma za każdym razem odrzucała ten postulat. Ja nie wiem, potrzeba jest żeby Donald Tusk osobiście włączył się i położył swój autorytet na szali. To jest teraz ten moment krytyczny. No, doradzałbym powrót z urlopu i udanie się do Brukseli Donaldowi Tuskowi, mówię to zupełnie poważnie, no może nie z przyjaźnią, ale z dobrą wolą.
Monika Olejnik: : No dobrze, a wracając do Ludwika Dorna, co z tym Ludwikiem Dornem?
Jacek Kurski: : Pani Moniko, niech pani nagra tutaj
Monika Olejnik: : Dobrze, ale niech pan powie panie pośle, czy według pana, jest to ważna osoba dla PiS, Ludwik Dorn, jest to intelektualista, jest to erudyta, jest to człowiek, który ma jakąś wizję, czy lepiej byłoby dla PiS żeby on był w PiS, czy żeby go nie było?
Jacek Kurski: : Jeżeli jego obecność w PiS ma wyłącznie służyć jątrzeniu, czy leczeniu jego frustracji i niespełnionych jakiś oczekiwań, no to pewnie lepiej żeby go nie było. Natomiast sam powinien ocenić czy powinien szargać swoje historyczne zasługi, swój piękny życiorys tymi nieustannymi atakami na własną partię, która bardzo partii szkodzi. Bo jesteśmy ulubionym tematem Moniki Olejnik, a to nigdy nam na dobre nie wychodzi.
Monika Olejnik: : Ale on nie chce odejść z partii, tylko chce żeby była uczciwa ocena tego, co się wydarzyło w PiS.
Jacek Kurski: : Nie, chce być wyrzuconym, chce być męczennikiem. Każdy wyrzucony przez Jarosława Kaczyńskiego natychmiast staje się pozytywnym bohaterem. Ja pamiętam, że nawet Andrzej Lepper na chwilę stał się, no bożyszczem mediów. Proszę postudiować pani Moniko po 7 lipca 2007 r. status Leppera. No, był ulubieńcem większości mediów.
Monika Olejnik: : No dobrze, ale wracając do Dorna.
Jacek Kurski: : Tak samo jest z Dornem.
Monika Olejnik: : I do pana, czy według pana osobiście, pan chciałby żeby został w partii, czy nie?
Jacek Kurski: : Jeżeli by się uspokoił to chciałbym żeby został. Jeżeli jednak zamierza budować swoją pozycję polityczną na nieustannych atakach to wolałbym żeby odszedł, czy można prościej się wyrazić.
Monika Olejnik: : Sąd partyjny ma wyrzucić Ludwika Dorna, tak pisze „Dziennik”.
Jacek Kurski: : Smutne, przykre i wszystko na ten temat.
Monika Olejnik: : I to prawdziwe?
Jacek Kurski: : Nie wiem, sądy są niezawisłe, mi się przed sądem udało wygrać, wróciłem do partii. Dlaczego patrzy na mnie pani takim wzrokiem nieufnym i współczującym wobec Ludwika Dorna. Ja też mu współczuję, ale człowiek o tej pozycji powinien dbać o swoją piękną biografię u boku Jarosława Kaczyńskiego. To była dla niego naprawdę wielka szansa być dalej w PiS. Ludwiku nie psuj tego.
Monika Olejnik: : No tak, ale przyzna pan, nie można mówić o sprawach prywatnych ludzi, no publicznie, na antenie, no nie można. Można się bulwersować, ale nie można.
Jacek Kurski: : Tabloid napisał, Jarosław Kaczyński niezwykle łagodnie się po tym przemknął, a od wczoraj naprawdę działa fundusz alimentacyjny i cieszymy się, że kobiety w Polsce
Monika Olejnik: : bardzo się cieszymy, ale
Jacek Kurski: : będą miały więcej pieniędzy na swoje dzieci
Monika Olejnik: : Ale jak pan doskonale wie, nie wiem czy można nazwać tę gazetę tabloidem, bo jest kolorowa, co napisała dwa lata temu o Ludwiku Dornie i jakoś nie przeszkadzało to Prawu i Sprawiedliwości żeby pisać, żeby Ludwik Dorn pisał listy do proboszczów, że należy głosować na PiS, niech pan sobie przypomni, nie będę przypominała tych rzeczy obyczajowych.
Jacek Kurski: : Niech pani przypomni, będzie na panią, że pani wyciąga prywatne rzeczy.
Monika Olejnik: : „Rzeczpospolita” pisała o tych rzeczach obyczajowych.
Jacek Kurski: : Ale jakich?
Monika Olejnik: : Ludwika Dorna.
Jacek Kurski: : Ale cała prawda, całą dobę, pani Moniko, co tabloid napisał o Dornie dwa lata temu?
Monika Olejnik: : „Rzeczpospolita”, nie tabloid, „Rzeczpospolita”.
Jacek Kurski: : Ale co napisał, nie mogę sobie przypomnieć.
Monika Olejnik: : Napisała o romansie Ludwika Dorna.
Jacek Kurski: : Z kim? Ale miłość jest piękną sprawą.
Monika Olejnik: : Z Marianną Rokitą.
Jacek Kurski: : A kto to jest Marianna Rokita?
Monika Olejnik: : Rekordzistka seksualna, nie słyszał pan o tym?
Jacek Kurski: : Wie pani, w prywatne rzeczy, życie
Monika Olejnik: : Ale nie słyszał pan o tym, „Rzeczpospolita” o tym napisała.
Jacek Kurski: : Coś niecoś słyszałem, ale nie mogę sobie przypomnieć szczegółów.
Monika Olejnik: : I jakoś wtedy to nie bulwersowało polityków PiS.
Jacek Kurski: : Pani Moniko, jestem porażony, że pani prywatne tajemnice, chciałem powiedzieć Donalda Dorna, Ludwika Dorna odkrywa tutaj, kontakty z rekordzistką, to w ogóle przyćmiewa w ogóle te wszystkie argumenty.
Monika Olejnik: : To okazuje się, że po prostu pan prezes Kaczyński nie czytał tego fragmentu „Rzeczpospolitej”, która zacytowała tygodnik „Nie”.
Jacek Kurski: : Chyba nie czytał, ale to wątek o alimentach to są pieszczoty wobec tej porażającej informacji, jaką pani wyciągnęła po dwóch latach.
Monika Olejnik: : No dobrze, a wracając do Przemysława Gosiewskiego, powinien więcej płacić na dziecko?
Jacek Kurski: : Nie wiem, pani Moniko, z tego co wiem to Gosiewski nie wnosił o obniżenie alimentów, tu była chyba istota sprawy. Ale ja nie chcę, niech pani mnie nie wkręca w alimenty.
Monika Olejnik: : Ale żona mówi, że on w ogóle się nie kontaktuje z dzieckiem, i że daje za mało.
Jacek Kurski: : Nie moja sprawa, nie mój staw, nie moje ryby, ja mam troje dzieci i kontaktuję się z nimi bardzo czule, jak tylko mogę.
Monika Olejnik: : No, ale mówi się o tym, że w ramach alimentów pan Gosiewski załatwił posadę w pewnym momencie pani Gosiewska pracowała w biurze Ludwika Dorna.
Jacek Kurski: : I jakie jest pytanie w związku tym?
Monika Olejnik: : Ach, już dajmy spokój.
Jacek Kurski: : Dajmy spokój z tego, co wiem to...
Monika Olejnik: : dajmy spokój z tym wszystkim.
Jacek Kurski: : To pani Małgorzata Gosiewska jakąś tam pracę ma i chyba niezłą, w związku z czym...
Monika Olejnik: : Nie, po prostu pan Gosiewski popłynął, taka prawda, nie powinien wytykać komuś, jeżeli samemu się ma coś za uszami.
Jacek Kurski: : Nigdy nie mówię złego publicznie, złego słowa o kimkolwiek z Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli nie muszę.
Monika Olejnik: : Jeżeli pan nie musi, tak. Ale jak już ten człowiek opuści PiS, to wtedy pan może?
Jacek Kurski: : Nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości, co było do udowodnienia.
Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET był Jacek Kurski.
TAGI: dorn, kurski, gosiewski, alimenty
2008-10-02 10:04:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń