Lud domagal sie krwi i ja dostal
0000-00-00 00:00:00

Reklama:


Lud domagal sie krwi i ja dostalAfera hazardowa zbiera coraz większe żniwo. Zbigniew Chlebowski zawieszony, Mirosław Drzewiecki podał się do dymisji. – Lud domagał się krwi. Złożenie ofiary było konieczne – komentuje dla Wirtualnej Polski dr Piotr Forecki, politolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Dymisja Drzewieckiego to najlepszy wariant rozwoju sytuacjiDr Piotr Forecki, politologW ocenie eksperta, z perspektywy Platformy dymisja Drzewieckiego to najlepszy wariant rozwoju sytuacji. – Minister wystąpił z komunikatem: Jestem mężczyzną, jestem honorowy, jestem odpowiedzialnym politykiem, odchodzę w tym momencie, ale gdy wszystko się wyjaśni, znów się spotkamy. To przekaz bardzo konstruktywny dla PO – uważa Forecki. Drzewiecki ubiegł premiera, który i tak by go zdymisjonował. Jednak takie rozwiązanie dla PO byłoby mniej korzystne. - Gdyby minister został odwołany przez premiera, wyborcy odnieśliby wrażenie, że jest on „umoczony” w tej aferze, a dzisiaj na dobrą sprawę tego nie wiemy – uważa Forecki. W jego opinii, lepiej byłoby, gdyby Drzewiecki odszedł wcześniej, wówczas z miejsca uciąłby wszelkie spekulacje. } Druga afera Rywina? Jeśli kredyt zaufania dla PO zacznie się kurczyć, to spadek poparcia dla tej partii może być drastycznyProf. Wawrzyniec Konarski, politologCzy tzw. afera hazardowa to druga Rywingate? Zdaniem ekspertów musimy być ostrożni w wyciąganiu tego rodzaju wniosków, bo wciąż bardzo mało wiadomo o całej sprawie. Jak twierdzi dr Forecki to, co obserwujemy od kilku dni, to dopiero preludium, etap przed-afery. - To szczególny, bo kryzysowy moment dla PO. Tak dramatycznego momentu rząd Donalda Tuska nie przeżywał od wyborów w 2007 roku, ale nie zgadzam się, by na tym etapie porównywać to wydarzenie z aferą Rywina – mówi Forecki. W opinii prof. Wawrzyńca Konarskiego, politologa ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, ostatnie wydarzenia zawierają w sobie syntezę dwóch afer. - Z jednej strony są tam pewne elementy afery taśmowej z udziałem Renaty Beger; z uwagi na technikę, jaka przyczyniła się do jej ujawnienia. Z drugiej to, że osoby niezwykle ważne dla rządu i Platformy, pozostawały w tak zażyłych związkach z ludźmi biznesu, pozwala na analogie z aferą Rywina – mówi ekspert. - Związki te same w sobie nie są złe, natomiast naganne jest, że Zbigniew Chlebowski za pomocą retoryki stosowanej przez niego w rozmowie telefonicznej, dawał do zrozumienia, że daje się owijać wokół palca biznesmenom – mówi prof. Konarski. I za to, tak samo jak Drzewiecki, musiał politycznie odpowiedzieć. Platforma utonie, Tusk bez szans na prezydenturę? - Społeczeństwo dało Platformie olbrzymi kredyt zaufania po wyborczym zwycięstwie. Jeśli zacznie się ono kurczyć, to spadek poparcia dla Platformy może być drastyczny – przewiduje prof. Wawrzyniec Konarski. Przekaz, który do tej pory Platforma kierowała do swoich wyborców został poważnie zaburzonyDr Piotr Forecki, politologJak dodaje dr Forecki, wszystko zależy od tego, jaką retoryką posłuży się teraz Donald Tusk. - Z pewnością przekaz, który do tej pory Platforma kierowała do swoich wyborców został poważnie zaburzony – uważa politolog z UAM. Zdaniem prof. Konarskiego szanse Donalda Tuska w kampanii prezydenckiej 2010 roku nie zostały jeszcze pogrzebane, ale premier musi mieć na uwadze, że kultura polityczna w Polsce ma charakter kontrastowy. Wyborcy bardzo szybko potrafią przejść od uwielbienia do ostrej krytyki. Znamienny tutaj jest przypadek byłego prezydenta Lecha Wałęsy. - To pewnego rodzaju memento dla każdego polskiego polityka – uważa prof. Konarski. Jakie wnioski powinien wyciągnąć Tusk? Przede wszystkim musi staranniej dobierać sobie współpracowników. Poza tym musi być przygotowany na to, że jego umiejętności krasomówcze i medialne mogą już nie wystarczać, by zapewnić mu poparcie w sondażach. Jak podkreśla Konarski, Tuskowi coraz trudniej będzie utrzymać emploi polityka, który jest „niepokalany”. – Odgrywanie osoby czystej w tym całym bagienku, w żaden sposób nie uwikłanej w takie czy inne sytuacje, może sprawiać premierowi większy kłopot niż dotychczas – mówi ekspert. Wyrzuceni na margines - nowe wyzwanie dla Tuska Problemem dla Donalda Tuska mogą też stać się osoby wyrzucone na margines partii. - Tusk będzie musiał sprostać zwiększającej się liczbie osób, które będą pełnić rolę neofitów. Ludzi, którzy byli aktywni w Platformie, poznali mechanizmy działania tej partii od wewnątrz, a teraz bez żenady będą je ujawniać i pogrążać Tuska– prognozuje prof. Konarski. - Premier będzie musiał sobie odpowiedzieć na pytanie o mniejsze zło: czy lepiej jest ich mieć w Platformie, trzymać na uwięzi, czy puścić ich swobodnie i liczyć się z tym, że będą go atakować? – konkluduje ekspert. Joanna Stanisławska, Wirtualna Polska

January 4th, 2007 by Author

Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »