Piloci CASY do konca nie byli swiadomi zagrozenia
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
Brat drugiego pilota CASY, która rozbiła się pod Mirosławcem, Andrzej Smyczyński po odsłuchaniu nagrań powiedział mediom, że kontroler przekazywał załodze niewłaściwe dane o fatalnych warunkach pogodowych nad Mirosławcem. Potwierdził, że za sterami siedzieli członkowie załogi. Tylko piloci Michał Smyczyński i Robert Kuźma komunikowali się z wieżą kontroli podczas feralnego lądowania.
Katastrofa samolotu wojskowego Casa
Pożegnanie ofiar katastrofy samolotu CASA
Pożegnanie z bratem
Na kilka sekund przed uderzeniem w ziemię dostali nawet
uspokajający komunikat od kontrolera - mówi brat pilota Andrzej
Smyczyński, który wysłuchał już tych nagrań i rozmawiał z wojskowymi
ekspertami na ten temat.
}
Jak relacjonuje Andrzej Smyczyński na nagraniach słychać głos głównie jego brata, który prowadził korespondencję z wieżą kontroli lotów i tylko kilkakrotnie odzywa się pierwszy pilot. Nie ma tam żadnych innych głosów.
Smyczyński potwierdza, to co wiadomo już było wcześniej, że załoga i kontrola lotów posługują się różnymi jednostkami miar. Ale też podkreśla, że ze względu na błędne komunikaty załoga samolotu
nie miała świadomości krytycznej sytuacji w jakiej się znalazła.
Według Smyczyńskiego potoczna opinia, że to załoga doprowadziła do
tragedii jest krzywdząca dla jego brata. Nie wie jeszcze w jaki sposób ale chce udowodnić, że główne błędy popełniła właśnie kontrola lotu.
Andrzej Smyczyński dodaje, że głównym przewinieniem załogi było chyba to, że ze względu na paskudną pogodę nie poleciała po prostu na inne lotnisko.
Smyczyński kilka dni temu wystosował do MON pismo z prośbą o
umożliwienie mu wysłuchania rozmów; szef resortu Bogdan Klich
przychylił się do jego wniosku. Jak powiedział, odsłuchanie rozmów potraktował, jako sposób pożegnania się z bratem.
Rodzina pierwszego pilota kapitana Roberta Kuźmy chce odsłuchać ostatnie rozmowy załogi wojskowej CASY z wieżą i obsługą naziemną lotów w Mirosławcu. Rodzina pilota jest oburzona wypowiedzią Ministra Obrony Narodowej, który komentując wyniki raportu po katastrofie stwierdził, że pilot wyglądał przez okno, i patrzył czy jest blisko ziemi.
Protokół prac komisji
Na początku kwietnia Klich, odtajniając cały protokół z prac
komisji, uzasadniał nieupublicznienie rozmów załogi szacunkiem dla
rodzin. Na słowa jednego z dziennikarzy, że bliscy lotników chcą
ujawnienia rozmów, Klich i towarzyszący mu przewodniczący komisji
płk Zbigniew Drozdowski odparli, że zajmą się sprawą jeśli
otrzymają ich pisemną zgodę. Tak też się stało w przypadku
Smyczyńskiego.
Rzecznik MON Robert Rochowicz powiedział, że o wysłuchanie
rozmów może wystąpić także rodzina pierwszego pilota kpt. Roberta
Kuźmy. Tylko oni dwaj komunikowali się bowiem z wieżą kontroli
podczas feralnego lądowania.
Wojskowy samolot transportowy CASA C-295M rozbił się 23 stycznia
w Mirosławcu. Zginęło 20 osób - czteroosobowa załoga i 16
oficerów. Samolot wykonywał lot na trasie Okęcie-Powidz-Krzesiny-
Mirosławiec-Świdwin-Kraków, rozwoził uczestników konferencji
Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP.
Komisja ustaliła, że na katastrofę wpływ miał m.in. niewłaściwy
dobór załogi i jej niewłaściwa współpraca w kabinie, niekorzystne
warunki atmosferyczne na lotnisku, brak obserwacji wskazań
radiowysokościomierza podczas podejść do lądowania i błędna
interpretacja wskazań wysokościomierzy.
Według komisji, na katastrofę wpływ miało też wyłączenie
sygnalizacji dźwiękowej urządzenia EGPWS, pozbawiające załogę
informacji o niebezpiecznym zbliżaniu się do ziemi, nadmiernym
przechyleniu samolotu i o przejściu przez poszczególne progi
wysokości podczas zniżania w czasie obu podejść do lądowania.
}
Eksperci ocenili, że katastrofie sprzyjały: brak wyszkolenia
drugiego pilota w lotach w nocy i w trudnych warunkach
atmosferycznych, brak doświadczenia dowódcy w lotach na tej wersji
CASY, brak doświadczenia kontrolera w prowadzeniu samolotów innych
niż Su-22, używanie przez załogę i kontrolera różnych jednostek
miar. Wskazano też, że system nawigacyjny ILS, w jaki wyposażony
był samolot, nie mógł być użyty, bo system ten nie działał na
lotnisku w Mirosławcu.
Rozbity samolot - CASA C-295M o numerze bocznym 019 (fabryczny
043) był jednym z dwóch najnowszych eksploatowanych w siłach
powietrznych. Z ustaleń komisji wynika, że samolot był sprawny
technicznie.
TAGI: casa, katastrofa, samolot
0000-00-00 00:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń