Liczba pozwoleń na budowę domów w USA najniższa od 14 lat
2017-10-20 07:00:00
Reklama:
Sesja nie ma zbyt dużej wartości prognostycznej. Pozwala jedynie stwierdzić, że sprzedający utracili - być może tylko chwilowo - swoją przewagę na rynku, który coraz bardziej uzależnia się od wydarzeń z USA.
GIEŁDY W EUROPIE
Liczba pozwoleń na budowę domów w USA najniższa od 14 lat
Liczba domów, których budowę ukończono spadła zaś o 31,1 proc. (dotyczy domów budowanych na prywatne zlecenia). Takie liczby świadczą o pogłębiającej się zapaści tego segmentu rynku, ale spadająca podaż nowych domów może mieć także drugą stronę medalu - może ustabilizować rynek cen domów. Z kolei w Polsce liczba domów i mieszkań oddanych do użytku we wrześniu okazała się o 63,8 proc. wyższa niż przed rokiem. Licząc od początku roku liczba ta wzrosła o 13,9 proc. GUS nie podał jeszcze ile wydano nowych pozwoleń na budowę, ani ile budów rozpoczęto we wrześniu.
Słabe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości zaszkodziły dolarowi, a jego spadek przełożył się na wzrost ceny złota. Uncja tego kruszcu podrożała o 0,9 proc. do poziomu 764 USD.
Liczba pozwoleń na budowę domów w USA najniższa od 14 lat
Do Europy powróciły wzrosty dzięki dobrym informacjom płynącym ze spółek. O godz. 17:00 niemiecki DAX rósł o 0,2 proc., francuski CAC40 o 0,6 proc., a brytyjski FTSE był wyżej o 0,7 proc. Poprawa nastrojów była zasługą francuskich koncernów Danone i Carrefour, które poinformowały o zwiększeniu się przychodów, czym pochwalił się również holenderski producent podzespołów. W rezultacie rosły także ceny podmiotów z branży technologicznej. Dobre informacje ze spółek popchnęły indeksy wyżej również na giełdzie nowojorskiej, pomimo fatalnych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Najwidoczniej dobre wyniki finansowe za trzeci kwartał ogłoszone przez JP Morgan (trzeci największy bank w USA), Intel i Yahoo wystarczyły, by inwestorzy zapomnieli o konsekwencjach, jakie może pociągnąć za sobą pogłębienie kryzysu na rynku nieruchomości.
Liczba pozwoleń na budowę domów w USA najniższa od 14 lat
Liczba wydanych pozwoleń na budowę spadła w USA o 25,9 proc. i była najniższa od czternastu lat. Liczba domów, których budowę rozpoczęto spadła o 30,8 proc.
SYTUACJA NA GPW
Po skromnym i mało przekonującym wzroście na początku sesji, mniej więcej do południa inwestorzy pozbywali się akcji. Później nastroje poprawiły się, a gracze z nadzieją wyglądali początku notowań w USA, bowiem kilka spółek podało zachęcające komunikaty dotyczące wyników finansowych. U nas sezon publikacji wyników rozpocznie jutro bank Millennium, na razie pozostaje nam emocjonować się doniesieniami z USA. Dziś podrożały akcje 174. spółek, potaniały 106, obroty podliczono na 1,55 mld PLN. Przy czym spadło zainteresowanie akcjami małych i średnich firm, a wzrosło blue chips. W szczególności Pekao i PKO BP, na które przypadły transakcje o wartości 413 mln PLN.
Rozczarowujące dane z rynku nieruchomości w USA zepchnęły dolara wobec euro. Ale z drugiej strony informacje o rosnącej inflacji nie pozwoliły na zbyt duży spadek amerykańskiej waluty, ponieważ wyższa inflacja wykluczyć może dalsze obniżki stóp w Stanach.
Na koniec dnia kurs euro przekroczył 1,42 USD, ale na tym zapał kupujących wspólną walutę się kończy. Jen, który rano tak mocno zyskiwał na wartości, na koniec dnia już tracił 0,4 proc. do euro i 0,1 proc. do dolara.
Spadający jen, to jest coś co inwestorzy kupujący złotego lubią najbardziej. Kurs dolara spadł dziś do 2,607 PLN, euro do 3,703 PLN, a franka do 2,209 PLN.
Ropa utrzymuje się na rekordowych poziomach przed dzisiejszą decyzją tureckiego parlamentu w sprawie wyrażenia zgody na atak na kurdyjskich partyzantów. Zagrożenie takim scenariuszem destabilizuje sytuację w Iraku, który posiada trzecie co do wielkości rezerwy na świecie. Na giełdzie w Londynie baryłka brent podrożała o 0,6 proc. do poziomu 83,40 USD, natomiast nowojorski crude handluje się po 87,60 USD. Wydaje się jednak, że tak wysokie poziomy nie są uzasadnione i jeżeli wspomniany wyżej konflikt się nie zaostrzy, możemy zobaczyć gwałtowny spadek ceny o 4-5 dolarów.
Miedź potaniała drugi dzień z rzędu pogłębiając przecenę o dalsze 0,8 proc. Jest to wynikiem rosnących zapasów tego surowca, które są największe od połowy maja oraz skutkiem przełamania w dół technicznego wsparcia na poziomie 8,000 USD. Obecnie miedź kosztuje na giełdzie w Londynie 7,930 USD.
2017-10-20 07:00:00
Reklama:
January 4th, 2007 by Author
Posted in Suspendisse iaculis | Edit | 23 Comment »
-
Przeczytaj
- SII
- Bankowość
- Książki
- Tenis
- Estrada
- Z życia
- Maszyny do pakowania
- Budownictwo
- Agencje-fotograficzne
- SEM
- Nauka-jazdy
- Sprzet-medyczny
- Kosmetyki,Uroda
- Rolety,Żaluzje,Okna
- gry_komputerowe
- Jubiler,Biżuteria
- RTV,AGD
- Motocykle
- Stomatologia,Zdrowie
- mieszkania_nieruchomosci
- Dj,Muzyka,Dyskdzokej
- nauka_języków
- tv_kamery
- dla_dzieci
- dostawa_wody
- drukarnia_wielkoformatowa
- wynajem_aut
- wynajem_aut
- łazienka
- meble_ogrodowe
- okna_drzwi
-
Sprawdź także
- Nowy blog
- Warto przeczytac
-
Archiwum
- 2012 Luty
- 2012 Styczeń
- 2011 Grudzień
- 2011 Listopad
- 2011 Październik
- 2011 Wrzesien
- 2011 Sierpień
- 2011 Lipiec
- 2011 Czerwiec
- 2011 Maj
- 2011 Kwiecień
- 2011 Marzec
- 2011 Luty
- 2011 Styczeń
- 2010 Grudzień
- 2010 Listopad
- 2010 Październik
- 2010 Wrzesien
- 2010 Sierpień
- 2010 Lipiec
- 2010 Czerwiec
- 2010 Maj
- 2010 Kwiecień
- 2010 Marzec
- 2010 Luty
- 2010 Styczeń
- 2009 Grudzień
- 2009 Listopad
- 2009 Październik
- 2009 Wrzesien
- 2009 Sierpień
- 2009 Lipiec
- 2009 Czerwiec
- 2009 Maj
- 2009 Kwiecień
- 2009 Marzec
- 2009 Luty
- 2009 Styczeń
- 2008 Grudzień
- 2008 Listopad
- 2008 Październik
- 2008 Wrzesien
- 2008 Sierpień
- 2008 Lipiec
- 2008 Czerwiec
- 2008 Maj
- 2008 Kwiecień
- 2008 Marzec
- 2008 Luty
- 2008 Styczeń